Jump to content
Dogomania

gonia66

Members
  • Posts

    12998
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gonia66

  1. Myśle, ze czas sie blizej przypatrzyc i dowiedziec, gdzie jest NIkifor,,...dzis zostaly nam w walce o brata niedoli Filipka odciete rece od samej pachy....ukradziono nam Filipa....i zabroniono o Niego pytac....tu nie zabroniono...tu pyutaja..ale co z tych pytan wynika???? Byliscie potrzebni wtedy, gdy kasa do Glogczowa byla potzrebna..???A teraz juz nikt nie chce odpowiadac od kwietnia na Wasze pytania..????Ciekawe dlaczego.....???Nie dzwonią bo sie wstydzą???CHyba to nie jest w porzadku wobec tylu ludzi ktorym los psaika przez dlugie miesiace nie byl obojętny... JAk sie miewa Nikifor???Co u niego??Prosimy o obiecane fotki i jakies nowe relacje....dragonek100...obiecalas...
  2. CUdne wiesci....nie bylo mnie na dogo 4 dni a tu takie fajniaste wieści...:) Szkoda, ze tylko tu....:(...niestey okazuje sie ze na dogo sa ludzie i ludziska..:(..co co kochaja zwierzeta i ci co mowia, ze kochaja:(:(
  3. Za chwile dostaniesz Biafro numer konta Pani Basi na PW wiec mozesz odeslac pieniazki dzis nawet:)
  4. [quote name='epe'][INDENT]Ciotki krakowskie! To jest off,ale dotyczy ważnej sprawy -"szycia butów" i psucia opinii Camarze i Foksi,a przy okazji podważania opinii wolontariatowi krakowskiemu[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/anger.gif[/IMG] Czyni to niejaka Ivette z Częstochowy współpracująca z Gonia66 z Dolnego Śląska[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_mad.gif[/IMG] Oto co wykryłam - na wątkach "poczytnych" pisze takie info : [INDENT][B]ślepy, głuchy , Filipek[/B][B][COLOR=black] prosi o trochę serca..[/COLOR][/B].. [COLOR=red]Finał wątku to niechlubny precedens czy szokująca norma na dogo ?[/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/174239-STARY-A-LEPY-niecaA-kiem-GA-UCHY-Filipek-juA-w-hotelu-odzyskuje-wiarAE-w-czA-owieka"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1742...E-w-czA-owieka[/COLOR][/URL] [COLOR=#4444ff][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG][/COLOR] Czy jeszcze kiedyś zobaczymy Filipka??? Czy taka jest norma na dogo?[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/anger.gif[/IMG] [/INDENT][/INDENT][/QUOTE] AA>.witam epe...zaraz sie posikam ze smiechu..moze jednak zamiast tracic czas na bzdurne offy- zajmij sie jednak pomoca dla szczeniorkow..malo Ci zamieszania????
  5. Biafro....prosze Cie, abys te pieniazki odeslala na konto PAni BAsi, skad przyszly..poniewaz to ja wskazalam to konto, gdyz chcielismy aby juz czesc pieniazkow byla na oplacenie kliniki...odeslij je wiec prosze Pani BAsi...jesli darczyncy beda chcieli przeznaczyc je dla jakiegos psa- to z pewnoscia to zrobia...PAni BAsia musi niestey odesla pieniadze na konto kazdegodarczyncy z osobna...
  6. Dla mnie to zaden problem, wrecz przeciwnie...rozumiem ze juz bedziemy robic oficjalne rozliczenia na watku- tak???JA wtedy bede miala mniej pracy- bo juz dwukrotnie robilam rozliczeniaz darczyncami...prosze napisac czy aby na pewno mam to robic:/ Aneta666 miala ostatnio problemy w schronie....
  7. [quote name='ana666']a czy mogłybyście zrobić jakieś rozliczenie wplywów na ediego zebym wkleiła do pierwszego postu i wszystko było jasne? ;)[/QUOTE]Rozliczenia otrzymuja wszyscy darczyncy na PW..bo przeciez Edus..nie pamietasz Anetko????Nie rozliczamy Edusia...:/
  8. [quote name='Renata5']No właśnie taki jest nasz Eduś-przy nim nijak nie można się smucić:loveu:.Nawet największego ponuraka rozbawiłby do łez:cool3:[/QUOTE] to prawda...siedze splakana i taka bezsilna...ale jak zobaczylam zdjecia Edusia to samoistnie sie usmiechnelam....mimo tego mysle, ze ja sie juz wypalilam totalnie..i chyba nie bede umiala juz pomoc zadnemu psu...:(:(:( O co chodzilo z finansami???
  9. [quote name='omar']Mówimy Dobranoc i idziemy spać... na kanapę :P[/QUOTE]Nie mow nic.............ta kanapa byla juz zarezerwowana....:(:(:(....nie moge uwierzyc ze wszystko stracone...nie umiem sie cieszyc nawet Dorka i Dorkiem obecnie:(
  10. NO sniegu juz jak na lekarstwo...prosimy Aniu o zdjecia....juz naprawde tesknimy z Franiem i nie mozemy sie dozekac kiedy go zobaczymy...
  11. :(:(:(:(:(...dobranoc Ciapulinko.....Kocham Cię... DZiekuje Danusiu, ze pamietasz o moje ukochanej suni...nie ma chyba dnia zebym nie myslala o Maleńkiej Mojej Kruszynce....:(:(
  12. BArdzo istotna sprawa finasow!!! Otoz Anka wyslala pieniadze darczyńcow na konto Biafry- jest to konto Fundacyjne, na ktore wyslaliscie pieniazki tylko i wylacznie dlatego- ze chcieliscie finansowac leczenie Filipa. Niestey Biafra nie moze odeslac pieniedzy przeslanych przez Anke- poniewaz to konto Fundacji...wiec tu musi juz radzic sobie Anka....ze swojej kieszeni bedzie musiala oddac Wam pienadze a co do kwoty, ktora wyslala do Biafry sama okresli na co chec aby zostala spozytkowana, jako darowizna...WAm musi odeslac pieniazki jakie wyslaliscie do Niej na Jej prywatne konto(na konto Jej mamy)...
  13. Andziu..ale Camary jeszcze nikt nie osadza..probujemy tylko porownac i zrozumiec, czym jej dom rozni sie od domu oferowanego przez Magde...czym rozni sie Camara-od Magdy- i dlaczego w stosunku do camary zachowane byli inne procedury adopcyjne, niz mialy byczachowane w stosunku do Magdy... Probujemy ..zachodzimy w glowe..chcemy zrozumiec- ale za nic zrozumiec sie nie da- nie tylko dlatego, ze nikt nawet nie probuje nam tego wyjasnic..ale dlatego, ze nie bylo ku temu zadnych racjonalnych podstaw...ze zwodzono nas, grano na zwloke, oszukiwano i oklamywano...nie da sie tego zrozumiec, bo do glowy przychodza straszne mysli...chocby taka, ze skoro stoczyla sie na watku tak ogromna walka o "slepego, gluchego i cierpiacego psa"...to ten pies musi miec jakies znaczenie dla osob tak strasznie walczacych..ze skoro zrobily wszystko, zeby nie dAC SOBIE WYDRZEC TEGO UDRECZONEGO psa, to musi byc jakis konkretny powod...a moze nawet powody..ze .skoroposunieto sie az do tego, zeby zakpic ze wszystkich ludz, powiem wiecej pogardzic nimi w ochydny sposobi-ludzi, ktorym badź co badź Filip zawdziecza życie(dali swoje peniadze za ktore mozna bylo w odpowiedni czas wywieźc psa ze schronu)..Skoro posunieto sie az do takich metod....Filip musi byc psem.,.ktorego te kobiety boja sie pokazac swiatu....boja sie pokazac innym lekarzom...boja sie skonfrontowac z czlowiekiem spoza swojego towrazystwa...a skoro boja sie- pytam oficjalnie- czego i dlaczego..???Jesli nie boja sie- dlaczego wiec nikt niczego nie tlumaczy i nie liczy sie z ludźmi- ludxmi ktorzy tu ratowali wspolnymi silami zycie tego psiaka....???Czy moze ktos odpowiedziec na te pytania???Czy to aby tylko ja mam takie watpliwosci???
  14. I zrobi rezonans....i zatrudni behawioryste...i to bedzie wszystko sprawdzone....już o to sie postaramy wspolnie.....
  15. Jjednym słowem.....NIE MAMY JUZ FILIPKA...juz nie jest nasz...i nigdy nie bedzie...prawdopodobnie znam osobę ktora wyadoptowala psa..tzn wiem kim jest...- Wy tez wiecie- ale tej wiadomosci nie przekaze, poki jest nieoficjalna...bo mam nadzieje, ze sie myle i moje wiadomosci nie sa parwdziwe(choc w to watpie)...dosc powiedziec ze byla tu na watku kilka razy(niemile przez wiekszosc z nas widziana), jednak jej posty(na szczescie) zostaly wykasowane....
  16. Oficjalnie togo nie wiemy...mozemy sie tylko domyslac...snuc przypuszzcenia..ale wraz z nimi jeży sie włos na glowie...wraz z podejrzeniami odechciewa sie wszystkiego...i traci sie wiare w sens pomocy...wyglada na to ze te 3 tygodnie szukanai, zalatwiania, sprawdzania...to zmarnowany czas wielu osob...nie mowiac juz o pieniadzach wydanych na telefony i wyjazdy...to sa pieniazki ktore w normalnych warunkach bylyby zamiast na telefony- wydane na psy w potrzebie....chocby na leczenie Filipka...tylko czy w ogole Filipek dostanie szanse na zycie..???Nie wiem juz od kogo to zalezy....i co my jako ludzie mozemy zrobic..;(
  17. [quote name='wojtuś']Wynika z tego jasno że Pani Basia może wyłącznie sama: 1. Zgłosić do schroniska nowy adres DT (zamiast DT Głogoczów, nowy DT u Omar) Filipek mógł już dawno pojechać do Omar - zgłosić nowe miejsce pobytu mogła Pani Basia póżniej Omar była proszona o przyjazd do schroniska bo umowa miała być spisana ale już jako docelowa czyli DS (własnoręczny podpis Omar na umowie -choć gdyby ktoś z Filipkiem pojechał do Omar mógłby mieć przecież taką umowę ze sobą - tak się praktykuje po sprawdzeniu domku przez wolontariuszy) Umowa jest podpisywana wtedy już w domku. Dlaczego ktoś steruje Panią Basią - brutalnie ... czy odpłynie wtedy kasa wraz Filipkiem?. My darczyńczy jeszcze nie wpłacamy swoich deklaracji bo chwilowo było podane tylko konto Fundacji Biafry- na które miało wpłynąć rozliczenie do zakończenia pobytu Filipka w hotelu w Głogoczowie. Kto steruje ... kto ... tak nie można Filipek ma jechać już - nie ma sensu żadnych konsultacji przed wyjazdem, przecież zastanawialiśmy się czy powinien dalej żyć. Filipek ma już jechać do Omar Wojstus....najgorsze jest to ze gdyby to chodzilo o innego psa- juz dawno bylby leczony, mialby dom....nie byloby zadnych absolutnie problemow....bylam na setkach watkow na dogo...w jednych bardziej w innych mniej sie udzielalam..ale czytam wiele historii...nigdy nie widzialam zeby ktos robil takie rzczy jak tu sie dzieja z psem..nigdy dotad nie spotkalam sie z takim traktowaniem ludzi i zwierzat jak tu..(jeszcze na jednym watku bylo podobnie o ktorym wiecie..ale on sie skonczyl nagle...czym w ogole zamknieto buzie wszyskim- na szczescie owa sprawa odżywa...)..moze tez dzieki Filipkowi.... SA pieniadze..sa ludzi..sa lekarze..jest wreszcie wymarzony dom....nie ma" tylko"(?????)..jednego...nie mamy psa, dla ktorego mamy to wszystko przygotowane..tzn pies jest...tyllko dla nas niedostepny...ale w imie czego???jaka idea przyswieca osobom ktore tym kreca>>??(o ktorych juz wszyscy wiemy doskonale ale tu na watku nie piszemy- bo to bez sensu)....CZy owe osoby naparwde kochaja zwierzeta..???CZy kochaja FIlipka i zalezy im na Nim>>>>/???nie potrafie sobie ani nikomu odpowiedziec w tym momencie na to pytanie.wnioski nasuwaja sie same-i nikt chyba nie ma watpliwosci....ale wszystko jest do czasu.....jak mowi przyslowie.."przyjdzie kryska na matyska"....przyjdzie....i to niebawem....ale to juz bedzie poza dogo.... Dla mnie i pewnie was tu obecnych w wiekszosci- teraz ineteresuje tylko jedno- kiedy i czy w ogole zdazymy pomoc Filipkowi..co jeszcze my, jako ludzie, ktorzy kochaja tego psa jak swojego wlasnego...mozemy zrobic dla Niego>>>>??co jeszzce..??JA jestem gotowa zrobic wszystko....tylko prosze- powiedzcie co...??
  18. [quote name='Frotka']Tak jak piszecie - w schronisku zgłasza się miejsce pobytu psa, przeprowadza się kontrole poadopcyjne itd. natomiast nie ma takiej możliwości, żeby toz/schronisko narzuciło adoptującemu komu i na jakich warunkach ma przekazać psa. NO ale chyba sa jakies granice ..jesli chodzi o dobro psa...w obecnej sytuacji uwazam, ze dobro psa jest zaniechane....pies zostal pozbawiony diagnozy, leczenia oraz domku stalego ktory byl sprawdzony i zaakceptowany...ewidentnie dziala sie w tej chwili na niekorzysc psa....zeby nie uzyc gorszego slowa za ktore zaraz poleca gromyu- ale niestey rzuca sie na usta.... Frotko- jestes prawnikiem- ale rowniez milosnikiem zwierzat- napisz prosze otwarcie-jako czlowiek przede wszystkim... czy nie mamy racji?????Co TY uwazasz w tej sytuacji???CZy takie dzialanie nie jest ze szkoda dla psa????
  19. JA juz nie wiem co mam pisac....kompletnie mnie rozwalilo...:(..Ludzie!!!!!Dom STAŁY czeka...wskutek czego miejsce, w ktorym moglby znelźc schronienie inny pies- jest blokowane...Omar bowiem wie doskonale w jakim stanie jest Filip i ile czasu jemu bedzie musiala poswiecic..i mimo, ze ma duzy dom- ciagle czeka na Filipa..i to jemu trzyma ogrom mieksca w swoim domu i sercu....a nagle dowiaduje sie telefonicznie- a my poźna noca z postow, ze Filip nie moze byc badany bo nie ma domu stalego dla niego....JAk to nie ma????Dom jest, czeka, zostal sparwdzony przez osoby wytypowane nie od nas , zostal kilkakrotnei zaakceptowany i opisany....dlaczego Pani Basia o tym nie pamieta????JAkim prawem i Dlaczego nagle tenze dom zostal odrzucony- bez podania nam przyczyn????Przeciez sama ANia- ktora psa wyciagala pisala o tym nam wszystkim na watku, ze dom sparwdzony , zaakceptowany i Filip tam po badaniach i- ewentualnej poztywnej diagnozie co do transportu pojedzie...ale diagnozy nie ma...bo nie ma gdzie Filipa odwieźc????.. to nie jest prawda!!!!!!Miejsce dla Filipa czeka....O Elmo tez byla dyskusja..klotnie....i co????Pies odszedl...czy tego chce Pani BAsia??Czy po to wyciagala Filipa ze schronu, zeby mu zgotowac pieklo na ziemi- a przeciez czeka na niego jeszcze ziemskie niebo.....??? O co chodzi w tym wszystkim???Przeciez przedszkolak widzi juz dawno ze to jest jakies wielkie oszustwo... Podkresle raz jeszcze- Filip byl wyciagniety ze schronu tylko po to- aby zostal zdiagnozowany, wyleczony i mogl isc na domku stalego.....i po to byla Pani Basia- zeby formalnie mozna bylo tego dokonac...w papierach adopcyjnych bylo wyraźnie napisane, ze miejscem przebywania psa bedzie Glogczow- czyli P. Basia jest tylko formalna wlascicielka- nawet nie opiekunka....dla nas wiec Pani Basia jest wspolwlascicielka... Na dzis....wszystko przygotowane- DR ktory zgodzil sie konsultowac-, miejsce w Warszawie do ewentualnej operacji i leczenia....i wreszcie Dom Staly, ktory czeka przygotowany.... Czego wiec brakuje????Prosze odpowiedziec na pytanie- zcego brakuje i dlaczego pies cierpi w daszym ciagu????Na co czekamy w obecnej sytuacji..???? Na dzien
  20. [quote name='Frotka']To nie Pani Basia odwołała konsultację tylko ja, z uwagi na to, że nie ma na razie jasności co do dalszych losów Filipka, a taka jasność jest moim zdaniem niezbędna do podejmowania decyzji o włączaniu w leczenie kolejnego lekarza. Nie ma też sensu stwierdzać, czy pies nadaje się do transportu, skoro na razie transport nie jest planowany. Frotko..a czy TY moze wiesz skad wział sie ten nagly brak jasnosci co do dalszych losow Filipka???Skad i dlaczego????DOm Staly byl srawdzony przez ludzi wyslanych z WAszego środowiska...dom staly byl zaakceptowany kolejny raz wczoraj przez ta osobe i mial naparwde dobre rekomendacje- a to byl jedyny warunek postawiony przez (mame Ani?????)....wszystcy w gotowosci bojowej czekali tylko na sygnal- kiedy jachac.....kontenerek, kocyk, poslanko...wszystko jest naszykowane...i co sie dzieje????Nagla nie wiemy co dalej??Dlaczego????Na co czekamy??????No przeciez mozna oszalec....:(:(
  21. [quote name='Frotka']Czasem lepiej trochę poczekać, a w zamian uzyskać pewność, że podjęte decyzje są prawidłowe. Jestem w domu...przeczytalam wszystko i mam dopiero metlik w glowie.... Frotko- dlaczego od razu zakladamy, ze dr Komenda po zdiagnozowaniu nie pozwoli na wyjazd???Napislaam kilkakrotnie- Biafra potwierdzila- ze podroz Filipka z Glogczowa przebiegal prawidlowo, bez powiklan i problemow...Filip jechal spokojnie bez histerii..Biafra mowila wyraźnie- nic sie zlego podczas podrozy nie dzialo...DLaczego my zakladamy czarne wizje..???Juz w Glogczowie byly takie zakladane- ze nie dojedzie do karkowa..ze mozze umrzec w drodze...ze...Filip...dojechal..caly i zdrowy...w stosunkowo dobrej formie fizycznej.... .A jesli dr Komanda jednak by pozwolil na podroz (w co mocno wierze)- to przeciez MAgda miala przyjechac i go zabierac do w-wy..????Ale Magdzie sie nie kaze przyjechac, bo nie mamy zdody lekarza...????MAtko.... teraz ja to widze tak- nie ma konsultacji- bo nie ma dt w Krakowie, a ja pierwszy raz slysze ze my mu szukamy tylko dt w Krakowie..??MAmy spr DS w W-wie, sprawdzony i rekomendowany wrecz przez SBD (niedalej jak kolejny raz dzisiaj)...decyzja co do tegoz domku byla jednoznaczna- ale musial wyrazic na nia zgode lekarz....ale lekarz nie wyraza zgody...tzn nie zostaje dopuszczony do wyrazenia opinii-dlatego odpada DS w W-wie, bo nie ma DT w Krakowie..//????:(:(..Jesssssssssssoooooo co chodzi?? ?Pani Basia jest skolowana..i potrzebujeysl kilku dni namysłu????:o....Na co???Na co ma sie namyslac??Prosze- blagam..powiedzcie mi..na co ma sie namyslac Pani basia???Ona jest tylko opiekunka na papierze!!!PZReciez ludzie, ktorzy sa współopiekunami na pdst umowy ustnej- wyrazili juz kilkanascie razy swoje opinie na tymze watku...gdzie sa brane pod uwage te opinie i sugestie??Czy ktos w ogole je widzi??? I ostatnie pytanie(moze nie ostatnie- mam ich jeszcze tysiace po tych 4 dniach..ale dam sobie spokoj z wiekszoscia)....Frotko....napisz prosze....na co my mamy czekac???napisz nam prosze jakis konkret..zapal świtelko w tunelu....Na co mamy czekac???Czy aby to czekanie jest dobre dla Filipa??? Ja..my...my mozemy czekac....ale musimy wiedziec na co i ile....My mozemy..ale czy moze Filip czekac????
  22. Izuniu..ale w podorzy FIlip byl spokojny...podroz bez zastrzezen..wiec dlaczego teraz podrozz nie jest wskazana???Nic sie nie dzialo na zakretach..:( JA nie mowie ze cos przekrecilas w opisie oczu..tylko ja tamten opis zupelnie inaczej odebralam jak to oswiadczenie...ale byc moze tamto i to znaczy to samo..?? I jeszcze jedna wiadomosc oficjalna, bo juz npaarwde jade.. DOSTALAM INFORMACJE, ze Frotka aktualnie jest poza domem i bez neta, ale jesli sie uda to jeszcze dzos wejdzie na watek i napisze wszystklo na temat, jej kontaktu dziejszego z pania BAsia- mama Ani...beda to wiesci "z pierwszej ręki", bo tak niestey jest, ze duzo ludzi bardzo jest zaiteresowanych(choc niewielu sie tu wypowiada)....mowia sobie wzajemnie, zdaja relacje i czasem jedna drugiej cos przekreci....dlatego nie raz ze źle ustlyszanych albo zrozumianych slow moga powstac niejasnosci...jednak jak wiemy, w kazdej "bajce" jest troche prawdy... MAm wiec nadzieje, ze Frotka wejdzie tu osobiscie i wszystko nam napisze....w kazdym razie czekajmy cierpliwie...choc juz w zasadzie tej cierpliwosci mam jak na lekarstwo..:(
  23. Ponieważ nie jestem jeszcze w domu, a dostalam telefon z prosba o wpis na watek- poniewaz to głownie ja pośredniczylam między Biafra a Wami i przekazywalam sporo informacji..., robie to w pospiechu...(jutro bede juz dostepna "normalnie") BIAfro...kiedy udalo mi sie do Ciebie dodzwoni pamietnego poniedzialku- kiedy wiozlas Filipka osobiscie do lecznicy- sama kilka razy(bo ja kilka razy pytalam Cie i prosilam o potwierdzenie)- mowilas, ze chlopka lezy spokojnie zwiniety w klebek na tyle samochodu i nie widac po nim zadnej paniki...ze owszem z wejsciem do samochodu byly malutkie problemy..ktore nawet trudno nazwac problemami(zrobik koopke 3 raz w drodze do aukta prowadzony na smyczy przez Marte- widac bylo ze sie boi ale szedl sam...)..Ty mi to opowiedizlas, ja pytalam czy moge o tym napisac na watku- wrecz o to prosilas i upowaznilas mnie wtedy do przekazania takowej informacji..a ja to zrobilam....jak to siewiec ma do opisanej przez lekarza paniki w jaka moze wpasc pies kiedy bedzie przewozony???JA zglupialakm calkowicie jak to przeczytalam..:(PRZeciez z twojego opisu podroz przebiegla w spokoju i bez wiekszych trudnosci....???Skad wiec nagle takie przypuszczenia???NA jakiej podstawie sa wyciagniete..rzeczywisctos podrozy wygladala zupelnie inaczej przeciez??/ POza tym gdy Filo przybyl do kliniki- nie bylo zadnej tachykardii..nic....serducho ma..czy raczej mial...zdrowe....teraz nagle tachykardia mu grozi????JAk to mozliwe...?? I tzrecie pytanie...zaswiedczenie jakie wkleilas....nie wiem..ja sie nie znam na medycnie...ale z tego co czytam, wydaje mi sie, ze opisany stan-nie pokrywa sie w ogole z tym co nam przekazywalas na watku o stanie oczu Filipka...??? CZYtajac te ostatnie wpisy- poczulam sie jakbym klamala..a przeciez wiele razy Biafro wchodzilas na watek po moich relacjach- i nigdy nie korygowalas tego co pisalam...ani tu ani telefonicznie....CI sie wiec dzieje??O co chodzi???? Za chwile wsiadam do auta i ruszam w droge powrotnma do domu- skorzystalam z grzecznosci obcych osob aby sie wpisac na watek..wiec nie wiem czy zdaze przeczytac odpowiedź....jesli nie..mam nadzieje przeczytac ja jutro..chyba, ze ktos mi ja przekaze telefonicznie.....
  24. [quote name='omar']Normalne chyba zostałam przeklęta - wczoraj w nocy zakopałam się w Wilanowie, a dzisiaj w Józefowie :/[/QUOTE] Ciekawe tylko kto Cie przeklął...ja sie domyslam:/
  25. [quote name='omar']Dorkowe jaja mają się świetnie, za to moje auto o wiele gorzej :/[/QUOTE] ????????????????????????????????????
×
×
  • Create New...