-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gonia66
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
gonia66 replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
DOszła dziś wpłata od Kamy 20 zl i od Moniki 20 zł, czyli mamy obecnie na koncie chlopaka (po wplacie 300 zł za DT) 417 zł:) -
SUNIA) grzyb,brud i plotki MA DOMEK dziękujemy
gonia66 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bjuta']Umówiłam się na wizytę przedadopcyjną na jutro rano na 11. Rozmawiali z hotelikiem i są przekonani, że Zosia jest ich. Zosia nie byłaby sama, mogłaby spać w łóżku itd... Robią b. dobre wrażenie przez telefon. Jeśli damy im zielone światło i polubią się z Zosią w realu, to by ją w piątek wzięli z hoteliku... Ewab - wyślij mi proszę formularz adopcyjny Waszej fundacji. Oczywiście zrobię solidną wizytę...[/QUOTE] Ojej..ojej.....ccccccccccccciiiiiii.....no to jutro cos będziemy wiedzieli:):) -
Ja równiez wysłałam swoj deklaracje dla Kubunia:)
-
[quote name='Ellig']Pora na zmiane tytulu, po co straszyc ludzi. Osobiscie bede tu zagladac, zeby zobaczyc zdjecia szczesliwego psa :)[/QUOTE] Ja równiez i mysle, że kazda z nas...bo przecież tak to już jest na tym naszym dogo...zwykle kochamy tych, ktorym pomagamy:):)
-
Juz nie łysa Balbinka we wspaniałym domu u Amici!!!
gonia66 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Wysłałam obiecane 60 zł dla Balbinki...i mam deklaracje 20 zł miesiecznie , gdyby Balbinka miala iśc po leczeniu na platny tymczas lub hotelik:) I absolutnie nie uwazam, ze płatne hoteliki czy domki tymczasowe są bezsensowne, wręcz przeciwnie jestem szczęsliwa, ze istnieje "taka instytucja" , o ktorej rok temu jeszcze nawet nie slyszalam, a dzieki ktorej sporo pieskow poczylo się szczesliwymi:) Dlatego własnie, gdyby taki domek miala mieć Balbinka- prosze wpisac ową deklarację miesięczna:) (choc mam nadzieje, ze o taką śliczną mordeczkę domki będą stały w kolejce:):) -
[quote name='Marcepan']to jeszcze krótko. nie pisałam, że sobie czegoś nie życzę, bo dowiedziałam się po fakcie. ogłoszenia poszły. naprawdę nie śledziłam tego wątku 24 godziny na dobę. to co będę pyszczyć, skoro mleko się wylało, a [B]przecież liczył się pies[/B]. cytujesz moje słowa, gdzie piszę, że jestem zielona w temacie. żeby sobie czegoś nie życzyć, musiałbym wiedzieć, co mnie czeka. Wy na pewno wiecie, jak takie ogłoszenie działa, dla mnie to był szok. uprzedzona, pewnie poprosiłabym o podanie tylko maila, może kupiłabym kartę z nowym numerem, nie wiem. przepraszam, że nie wiem wszystkiego i ośmieliłam się napisać (spokojnie i na tyle grzecznie, na ile umiem), jak to wyglądało z mojej strony. celowo - po wszystkim dopiero, bo mnie kłótnie - w czasie, kiedy los psa by niepewny - żenowały. tak jak pisałam, nic o sobie nie wiemy. jestem odporna, ale wyobrażam sobie, że są ludzie, którym raz na zawsze odechciałoby się pomocy. naprawdę podziwiam Wasze zaangażowanie i bardzo Wam dziękuję. proszę tylko, weźcie pod uwagę, że są ludzie, dla których nie wszystko jest takie proste i oczywiste. no i litości - nie wciągajcie obcych w Wasze spory :roll:[/QUOTE]MArcepan- ja nie widzialam żadnych kotni na wątku....do dziś, kiedy odezwała się Gameta..Wątek byl prowadzony w przyjaznej atmosferze i wspolpracy- nikt nawet Ciebie specjalnie nie angażował, nawet ja podawalam info, ktore wiedzialam od Ciebie ze wspolnych rozmow... NA pewno nikt nie byl bezczelny a jesli niecierpliwil się, to tylko z troski o psa..nie bylo zadnych ukrytych celów i intencji...KAzdy pomagla jak umial i jak mogl- TY dzwwonilas do Pani, wkleilas nam fotki, my podzielilysmy się w miare mozliwosci praca, jaka moglismy wykonac, aby pomoc dla psa nadeszla...pojecie nie mielismy, ze watku nie czytasz i ze masz jakies problemy w zwiazku z ogloszeniami...zawsze podajemy takie dane kontaktowe, jakie nam są podawane,...zwykle jest to nr telefonu- nie bylo dotąd skarg-ja przynajmniej do tej pory nic o tym nie wiedzialam... POwtarzam jednak- nie bylo zadnych klotni i nieporozumien...wszystko, co w takiej sytuacji się robi- zrobilismy...nic nowego i nic nadzwyczajnego...ale zrobilismy...nie rozumiem więc skad u Ciebie żal, że dysponujey Twoim czasem i kasą...:( ROzmawialam z Toba tak wiele razy- gdybys choc raz zasygnalizowala, ze cos Ci się nie podoba...cos jest nie tak, jak TY myślałaś...bez kłotni...po prostu- jestesmy ludźmi, nie maszynami...NA pewno nikt nie chcial Ciebie urazić i zupelnie nie rozumiem skad u Ciebie nagle takie myslenie..?? DLa nas tez liczyl i liczy się pies i nie wie jak moglas pomyslec nawet, ze jest inaczej..???Dostalam PW nad ranem z prosbą o pomoc i zareagowalam...i pozostali dokladnie tak samo... Nie wiem tez co mialo oznaczać twoje ostatnie zdanie..??? cyt. "nie wciągajcie obcych w Wasze spory"..??? Kto kogo wciągal i w jakie spory..???Kto tu kogo zapraszal do klotni i sporow..????TU zebralismy się wszyscy w jednym celu- pomoc Kubusiowi, jakiego nam przedstawiłaś..i myslałam, ze kto, jak kto- ale Ty o tym wiesz i to widzisz... WYobrazasz sobie, ze niektorym ludziom raz na zawsze mogloby sie odechciewac pomocy..a ja mysle, ze po doświadczeniach na tym wątku moga sie znaleźc ludzie, ktorym raz na zawsze moze się odechcieć pomagać.... Ja jestem juz uodporniona, ale było na watku kilka nowych osob..pewnie kompletnie nie rozumieja o co chodzi... Bardzo się ciesze, ze KUbuś znalazł domek- czekalam na info odkąd mi o tym powiedzialas, choc prosilas, zeby o tym nie pisac na watku, bo wtedy ludzie przestana pomagac....dziś juz wiemy wszyscy i zapewniam, ze wszyscy rownie mocno sie cieszymy...pewnie nawet CI sie cieszą, którzy uważali, ze moze jednak psa w takiej systuacji jak Kubus lepiej byloby uśpić.... Pozdrawiam serdecznie i życze Kubusiowi jak najpiekniejszego nowego Zycia w nowym domku:)
-
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
gonia66 replied to eneda's topic in Już w nowym domu
[quote name='eneda']JEST PIERWSZA WPŁATA, NATURINO DZIĘKUJE :) Już zaczynałam się bać, że zostanę sama z takim długiem.....[/QUOTE] Nie zostaniesz enedo z długiem- to masz pewne:):) -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
gonia66 replied to eneda's topic in Już w nowym domu
[quote name='eneda']Właśnie wpłynęły pieniążki od Luny123 dziękuję pięknie:) Na razie pewnych pieniążków mamy 120 zł....[/QUOTE]Enedo..przeslij mi koniecznie na PW swoje dane kontaktowe (adres) Ghanina nie moze wyslac pieniazkow bez tych danych, a juz byc je miala na koncie dziś:( czekam, dzis jeszcze wyjdzie przelew 350 zł. -
[quote name='gameta']Zacznijcie czytać ze zrozumieniem - to co piszecie jest dokładnie napadnaiem na Marcepan i dysponowaniem JEJ czasem i JEJ pieniędzmi - żenujące, ale fakt, patrząc szeroko po wątkach tylko tyle potraficie - szczególnie ty Goniu :p Skoro jasno jest napisane, że kontakt z domem tego psa jest utrzymywany, to ja nie widzę powodu, dla którego należałoby wozić psa do Słupska jeśli za chwilę byc może będzie dom w Gdańsku. Kto będzie pokrywał koszty transportu w te i nazad? Bo jak było pytanie kto wspomoże na hotel to dziwnie umilkłyście wszystkie - jak zwykle, prawda? I jeszcze raz ci powtarzam Goniu, że nie ty będziesz mi dyktować, gdzie mam się wypowiadać :p[/QUOTE]Wypowiedzialas sie przed kilkoma dniami...powiedzialas, co bys zrobila...zrobiłas mała zadyme nie wiadomo po co i dlaczego...potem dzięki Bogu zamilkłaś (przyczajona z ukrycia, czy o co chodzi..??)Nagle zjawiasz się jak duch i robisz kolejny dym na watku, gdzie jest spokoj i wszyscy ze soba wspólpracują...powtarzam- nie wnosisz nic konstruktywnego do poprawy losu psa- nie masz pomyslu na pomoc- to zamilknij.... Ja rozmawiam z Marcepan i jakos nie mowila mi, ze czuje sie napadneta, że dysponujemy Jej czasem..wrecz przeciwnie- bardzo mi dziekowala za pomoc i zainteresowanie, za to, ze jesteśmy..Ty widocznie jestes nadwrazliwa, na szczeście to nie z Toba rozmawiamy , to nie TY prosisz o pomoc....i cale szczescie- bo jak ktos normalny prosi o pomoc, to liczy się z tym, ze ludzie beda pomagac i bedą miec różne pomysły...będa pisac o różnych propozycjach i wspólnie beda sie martwic...dlategow przeciwieństwie do Ciebie nie przyjmuje najnormalniejszych postow jako atak na siebie... Nikt nie pyta Ciebie o zdanie, bo Ty mialas od poczatku inna wizje losu dla Kubusia...i pozbycia sie kłopotu...my mamy inną...Nie musisz się martwic o koszty, nikt Ciebie nie bedzie prosił o pokrycie...możesz byc pewna...nikt tez nie mowil o domu w Gdańsku.... O tym co ja potrafię....nie bede wspominać...bo nie po to tu jestem..pominę więc Twoje aluzje na ten temat...i nie bede pytała, co Ty potrafisz..więc proszę delikatnie- odpimpaj się ode mnie.... Jesli chcesz pomoc Kubusiowi- proszę...ale jesli jestes tu po to, zeby robic dym- poszukaj innego watku... Moge podjąc dyskusje z Tobą tylko wtedy, kiedy bedzie dotyczyła Kubusia i pomocy dla niego... Natomiast dyskusję z Tobą gameto nie na temat psa i pomocy dla niego-skończyłam...EOT
-
Gameto...z łaski swojej..przyszłaś tutaj wyżywać się na ludziach, którzy zaangażowali wszystkie swoje siły w pomoc..???PrzeO ile wiem, Ty chcialas uspić psa...nie wniosisz nic nowego i konstruktywnego do poprawy Jego losu, więc jeśli nie masz pomysłów na pomoc- udzielaj sie prosze tam, gdzie je masz.... Jesteśmy z Marcepan w kontakcie telefonicznym, więc nie rób z siebie dobrej cioci, bo tak jak Ty potrafisz napadac na ludzi- potrafi mało kto... NIkt na Marcepan nie napada...tu są osoby od których Ona oczekiwała rad...więc pozwl, że my już sobie poradzimy z tym problemem..a TY idź proszę na watki gdzie Twowj energia zostanie lepiej spozytkowana i na cos sie przyda...
-
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
gonia66 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='dineh']dodałam banerek...[/QUOTE] Ja tez wkleję... -
heheh..a to moja normalna pora "dnia":)
-
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
gonia66 replied to eneda's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewab']Chyba nalepszym wyjściem dla Kubusia byłaby konsultacja z ortopedą. Eneda macie już zdjęcia RTG. Wyślij je do dr Janickiego z W-wy. Świetny psi ortopeda (jedziemy do niego w przyszłym tygodniu z Rudą od Joli. Będzie miała wyjmowane druty. U nas nikt suczynie nie chciał robić operacji, miało się samo zrosnąć). Tyle, że operacja tam trochę kosztuje:(. Ale może chociaż sama konsultacja?[/QUOTE] OOOOOOOOO...to moze byc dobra wskazówka....a ile u Was taka operacja kosztowala..?? -
[quote name='Asior']chyba wczesno nocną ;)[/QUOTE] Taaaaaaaaaa...wczesna noc to zacznie sie kolo 2.00:p
-
Juz nie łysa Balbinka we wspaniałym domu u Amici!!!
gonia66 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']A nie ma?????[/QUOTE] Jak to nie ma?????SSSaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!:):):) -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
gonia66 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
KOLEJNE ROZLICZENIA NA WATKU ŚWIATUNIA:) Po wczorajszej wpłacie , na koncie chlopaka zostalo 70 zł Dzis jednak skarpetka nabrała rumieńców, bo wpały do niej kolejne deklaracje: 1.03-malibo- 50 zł 1.03-Lidan- 10 zł 26.02-Wojtuś- 20 zł Tak więc na koncie Swiatunia mamy obecnie zgromadzone 150 zł:):) Dziekuje wszystkim za pamięć a Ivette za domek dla Swiatunia:):):) -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
KOLEJNE ROZLICZENIA SPAJKUSIA:) Ostatnio, jak "panikowałam", na koncie Spajkusia zostalo zaledwie 37 zł:( Oto nastepne wpływy do skarpetki:) 16.02- Cajus- 170 zł 22.02- ewatonieja- 35 zł 24.02- wioletat- 50 zł 1.03- Lidan- 10 zł 1.03.- madcat- 10 zł STAN SKARPETKI NA DZIS WYNOSIŁ 312 ZŁ DOKONAŁAM ZALEGŁEJ WPŁĄTY ZA HOTELIK (DO 15 MARCA)- 150 ZŁ OBECNIE NA KONCIE SPAJKUSIOWYM MAMY ZGROMADZONE 162 ZŁ:):) DZIĘKUJEMY BARDZO BARDZO WSZYSTKIM DARCZYŃCOM PAMIETAJACYM O SPAJKUSIU- A W SZCZEGÓLNOŚCI JEDYNEMU WUJASZKOWI SPAJKUSIA- I GŁOWNEMU SPONSOROWI- CAJUSOWI:):):) -
[MLB] Alfik - Mały, śliczny, dobrze wychowany kudłacz:)
gonia66 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Dzisiejsze wpłaty do Alfisiowej skarpetki:):) madcat- 10 zł malicja- 10 zł asl- 10 zł epe- 10 zł(luty) Obecnie w skarpecie alfisiowej mamy 149 zł:):) Dziekujemy:D -
[quote name='Lidan']Coraz mniej ludzi tu zagląda. Wiadomości o Lusi mało, zdjęć nowych też brak :niewiem: Myślę, że takie podstawowe wiadomości jak wiek Lusi, miejsce pobytu suczki, aktualne dane kontaktowe itp powinny być w pierwszym poście lub chociaż na pierwszej stronie. Chciałam odpowiedzieć wczoraj Zofii na pytanie ale na szybkiego nie mogłam znaleźć informacji o wieku Lusi, a nie byłam pewna czy dobrze pamiętam.[/QUOTE] Masz niestey rację....:(...to pewnie spowodowane jest tym, ze wiekszośc z nas jest spokojna o los Lusi poki co....dookola tyle bid..kazda pobiegla zając sie kolejna..a LUsia...potrzebuje nas i potrzebuje tych info na pierwszej rzeczywiscie..czy ktos ja dawla na forum ONkow..???
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
gonia66 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Taki duży taki maly moze swietym być.....tylko to mi się chce spiewac po obejrzeniu tej pierwszej fotku- cuuuudne ujecie:):) A Borunia to juz Uluś chyba u Ciebie zostanie,,,,...no powiedz, ze tak...bede jakos dziwnie spokojna:):):) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
gonia66 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja prosze o zmiane tytulu:):) Opalika jest juz szczesliwy i ma nowe Zycie i nowe miejsce na ziemi:) -
[quote name='polubek']też. te krzesełka w pracy są ......... niewygodne.[/QUOTE] Bo kto to widzial o tej porze do pracy chodzic..??:o..o tej porze pije się popoludniową kawusie w miękkim fotelu, trzymając na kolankach laptopka:p
-
Bartuś!!! Po śmierci pani! W spadku padaczka i morbital! MA DOM!!!
gonia66 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']Abra w delegacji, ja w końcu nie wiem czy ona pojechała na zastrzyk przeciwtężcowy, mam nadzieję że tak! Był kiedyś wątek jamnikowatego psiaka, który gryzł za każdym razem kiedy go podnoszono, znalazł dom w którym tę jego niechęć uszanowano. Bartuś to tylko zestresowany bidok, mam nadzieję że z normalnymi, ciepłymi ludźmi otworzy się i będzie ok.[/QUOTE] Tez jestem tego pewna...na agresora to on mi nie wyglada....poza tym ja Wam mowie, ze on wyczul, gdzie jedzie...dlatego tak sie bronił.... -
......................................................