Jump to content
Dogomania

gonia66

Members
  • Posts

    12998
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gonia66

  1. [quote name='irenaka']Goniu, absolutnie nie bierz sobie do serca lekceważących zachowań ludzi. Ja kiedyś też się przejmowałam, ale Majqa mi uświadomiła, że na dogo mamy dokładny obraz i przekrój zachowań naszego społeczeństwa. Jeżeli uświadomisz sobie, że nie wszyscy są aniołami, to nie będzie takiego szoku jak teraz. Należy Goniu wymagać od każdego elementarnych zasad kultury, ale niestety niektórzy myślą, że świat wirtualny zwalnia ich od tych zasad, bo ich nie widać. Nic bardziej mylnego, kulturę wynosi z domu, tak jak szacunek do innych i obowiązuje każdego, w każdej sytuacji. A jak dorzucisz do tego obraźliwe posty wobec darczyńców, to masz pełny obraz kultury na dogo. Masz pełne prawo jako człowiek do odwrócenia się plecami do tych ludzi, ale mam nadzieję, że psom pomagać będziesz nadal:mad:;).Sprawdzać trzeba co dzieje się z Twoimi pieniędzmi, zwłaszcza teraz kiedy wybuchają takie awantury, ale te umęczone zwierzęta mają naprawdę garstkę ludzi, którzy zawsze pomagają. Większość społeczeństwa albo nie ma świadomości co się dzieje, albo odwraca głowę. Trzymaj się kochana Goniu:loveu:. Widziałam jak "szalejesz" na wątku Daszy, jesteś rewelacyjna:loveu:. Obiecałam, że zrobię bazarek dla niej, daj znać na pw, gdybym mogła choć w ten sposób pomóc. O Bambisiu nic niestety nie wiem. Odsyłaj ludzi z pw do jego opiekunek, choć nie wiem, czy to coś da.[/QUOTE]wIESZ iRENKO...nie sądzę, żeby cos dalo odsyłanai do opiekunek, zreszta myslę, że gdyby Ci ludzie chcieli- to od razu by do nich pisali...widocznie nie do konca chcą...i pewnie wiedzą dlaczego... Ja się bede trzymała, bo jestem tu dla psow...i nie wyobrazam sobie póki co inaczej, choc pokusy juą miałam..ale to byłoby za proste i za dobre dla co poniektórych...nie dam im tej satysfakcji..oj nie... [quote name='magda222']Kiedyś też wydawało mi się, że [B]wszyscy[/B] jesteśmy tu po to żeby pomagać,ratować... I też się zawiodłam. Teraz staram się trzymać w gronie sprawdzonych osób na których w różnych sytuacjach i ja i inni zawsze mogą liczyć.[/QUOTE]MAdziu..jak tu weszlam ponad rok temu, to myslalam, ze zlapalam pana Boga za nogi..plakalam za każdym razem- albo nad losem psa..albo ze wzruszenia nad miłością ludzi... Dopiero po czasie sie przekonałam, że miłośc można udawać- to jest niestety wirtualna rzeczywistośc...i jak widać, nie zawsze to co ktos pisze jest naparwde tym, co czuje..."papier wszystko przyjmie"...a w tym przypadku "klawiatura wszystko wyklepie"... JA tez staram się przebywać ze sparwdzonymi ludźmi...ale czasem jest tak, że ktoś zaprosi Cie na watek....pies "uderzy CIę od pierwszego spojrzenia"...dopiero potem czytasz kto się nim zajmuje..i co..??Nie uciekniesz od psa...bo juz go kochasz...wtedy i nie uciekasz od tych, ktorych za wszelka cene chcialas uniknąc...zostaję...dla dobra psa...no i cięzkzo zwykle to odchorowuję...:( [quote name='irenaka']To jest niestety cholernie przykre Madziu, ale taką mamy rzeczywistość. Długo sama nie mogłam jej "oswoić". Taka stara i naiwna jestem a teraz mi jeszcze Goni żal, bo też jak widać pogodzić się z tym nie może:shake:.[/QUOTE]NIgdy Irenko się z tym niestey nie pogodze..i dopoki mi sil starczy- bede walczyla z takimi ludźmi....nie mam innego wyjścia...i nie chcę mieć...nawet za cene świtego spokoju- bo ja pierdziele taki spokoj... [quote name='magda222']Powiem Ci Irenko,że ja też już "kilka" lat żyję na tym świecie i dalej jestem taka naiwna,że aż mnie to przeraża. Z góry zakładam,że człowiek jest dobry a później dostaję w pysk i się budzę ze snu.[/QUOTE]JA juz ze snu obudzona "na amen"..ale co tam...wiecej mogę zdzialać nie spiąc, bo wrog jest przebiegły i wykorzystuje każdą naszą chwilkę słabości...nie możemy im na to pozowolic... [COLOR=Red][I][B]A TERAZ WSZYSTKIM ZYCZĘ WSZYSTKIEGO DOBREGO, SMACZNEGO I WESOLEGO....:):):):) [/B][/I][/COLOR]
  2. [quote name='agata51']Okna nieumyte, powierzchnia mieszkaniowa nieodkurzona, potrawy w powijakach, psy niewykąpane - chwała Bogu, że w ostatniej chwili o obrusach sobie przypomniałam, a TŻ ma znajomości w pralni! Niepoprawna jestem - a tak sobie obiecuję za każdym razem! A potem kończy się wiecznym "jeszcze zdążę". I zdążę!!! A najważniejsze mam - kurczaczki w koszyczku. Teraz zastosuję się do polecenia Irenki i będę odpoczywać aż do 9tej. Wpadnę jutro/dzisiaj. Późnym wieczorkiem zapraszam na jajeczko faszerowane i żurek mniam-mniam. Oprócz bigosu - mój popisowy numer. Najśmiejszniejsze (sprawdzałam sto razy - to poprawna forma!) że sama już od dawna nie jadam, ale pamiętam - pyszne było![/QUOTE] Bigosu nie jadasz???:o No prosze Cię...toz to pychotka jakich malo:) NO ale choc kapustke na gęsto by się przydało na ząbka rzucić-na trawienie;) Ciekawe co też Patosik i inne psiunie (Amorek, Bambiś)od hoteliku na sniadanko wielkanocne dostaną...pewnie jakies specjalne świateczne danko zostanie Im zapodane, coby też czuły, ze święta sa. FAjnie byloby, zeby wlascicielka hoteliku nam tu od czasu do czasu coś skrobnęla:):) W "moich" hotelikach to norma, ze opiekunowie zdaja częste relacje i wklejaja zdjęcia podopiecznych, ale tu kiedys tez tak było, więc może to tylko "chwilowa awaria":):) [COLOR=Red][I][B]WESOŁYCH ŚWIAT PATOSIKOWI I WSZYSTKIM CIOTECZKOM Z WĄTKU-BEZ PRZEJADANIA, BEZ ZAMARTWIANIA I BEZ "STRESOWANIA";)[/B][/I][/COLOR]
  3. [quote name='irenaka']Poplułam monitor Goniu:evil_lol:, Ty masz rację, ze mnie faktycznie taka babcia od przytulania i smakołyków. I zupełnie mi to nie przeszkadza, jak psy mi zaglądają i wąchają każdą kieszeń, sprawdzając gdzie jeszcze coś schowałam. Ale takie zachowanie u ludzi zaglądających mi w kieszeń i sprawdzających ile można wyciągnąć i dlaczego tak mało, to już nawet jako tolerancyjna babcia nie mam zamiaru tolerować. Zrobię sobie przed świętami rachunek sumienia od 2006 roku, zrobię wydruki z konta i zainteresuję kogo trzeba, aby prześledzić, co działo się z moimi pieniędzmi. Zbyt dużo lekceważenia darczyńców było na dogo, zbyt dużo się naczytałam na ten temat, aby teraz pozwolić na zrobienie kupki na mojej głowie. Czuję się z tym parszywie, ale jak nikt tych ludzi nie nauczył podstaw kultury osobistej i uczciwości , to chyba nie mam wyjścia.[/QUOTE]Irenka szczerze "zaszczebiotała" i cisza na wątku Amorka sie zrobiła dziwna;) OJ..masz święta rację kochana cioteczko z tym lekceważeniem darczyńców...ja doświadczyłam tego na własnej skórze kilkakrotnie i w zasadzie od tych samych ludzi...choc nie tylko...cos źle się dzieje moim zdaniem na dogo....zaprasza się ludzi, pokazuje psa, alarmuje o ratunek...ludzie wpadaja, staja na głowie, zeby pomóc..a potem...juz wiemy co potem- a sa rózne metody na to lekceważenie..oj są...za kazdym razem jednak boli tak samo:( Watek Bambisia zamknięty..Nie wiem dlaczego ja dostaję ciągle PW z zapytaniem co u niego i dlaczego tak ich wszystkich potraktowano...pytaja gdzie maja się dowiadywac o losy psa, czy ja cos wiem...co wiedzialam, to napisałam..ale co ja mam jeszcze pisac tym ludziom...???Przeciez to nie do mnie pytania..tylko, ze Ci ktorzy powinni odpowiedziec...nie są zaineresowani dialogiem..:(:(... Popieram więc Irenko Twoja akcję całym sercem i trzymam kciuki, gotowa do pomocy 24 na dobe;)
  4. [quote name='marysia55']ja od lat stosuje obróżkę Preventic. Bardzo skuteczna, tym bardziej że mój Saszka jeździ z mężem na ryby ( urodzony wędkarz :-)) i 'zero" kleszczy przez całe lato i . W klinice ARKA na ul. Chłopskiej kosztuje około 40,-[/QUOTE] NO..to spora różnica jest...dziwne przebitki u tego weta są...no ale tam w tych okolicach jakos widze wszystko drogie w porównaniu do znanych mi cen;)...dobrze, że jest dogo, bo co "dwie" głowy to nie jedna i zawsze ktos coś wykombinuje:):)
  5. A mnie się pychol do kompa smieje jak czytam o usmiechnietym i radosnym Kubolinku:)
  6. [quote name='Plicha']No to się wyjaśniło :) Fajnie by było jakby mógł zostać ale chyba nie było takiej możliwości? Czy się mylę?[/QUOTE] MOżliwośc pewnie jest- tylko my nie mamy deklaracji, więc sadzę, że musimy szukac domku bezplatnego niestey:( Oczywiscie tak dlugo, jak dlugo domku nie znajdziemy- bedziemy zebrać o kase gdzie się da i ile sie da...troche deklaracji od kochanych cioteczek jest na szczescie:):) DAmy radę, ale wiadomo, ze domek staly i darmowy to byloby marzenie dla Frania:):):)
  7. O jesooooooooooooo..kamień z serca..na sama myśl o tym, ze Maleńka moglaby spedzic noc poza domem, juz mi się plakac chcialo..tym bardziej, ze noce są jeszczze zimne..a Malenka jest taka "golutka" i taka bezbronna... Bosche...jak dobrze, ze juz jest............:):):)
  8. Nie...no ptrzesledzialm ostatnich kilka stron- nie widzę zadnej info o koniecznosci zmiany domku...nawet sobie tego nie wyobrazam..teraz..???ZReszta nie sądze, zeby nas wszystkich tak w konia zrobiono nagle... Awit...mam nadzieje, że cos Ci sie przewidziało;)
  9. [quote name='Awit']Dawni nie zaglądałam, widzę, że Franio musi zmienić miejsce zamieszkania. Czemu nie może byc u cioci?[/QUOTE] Ze co????:O JA niczego nie widzialam..gdzie to jest napisane????
  10. [quote name='Monika z Katowic']Czy dotała moja kwietniowa wpłata dla Frania??? :)[/QUOTE]TAk Moniko, dotarła kwietniowa wplata- Franio i my wszystkie bardzo dziekujemy:D:) Po oplacie za hotelik na koncie chlopaka zostalo aktualnie 237 zł
  11. [quote name='Monika z Katowic']Czy dotała moja kwietniowa wpłata dla Frania??? :)[/QUOTE] JUz wszystko sparwdzam:) Wczoraj wplacilam 300 zł za DT..:)
  12. [quote name='TERESA BORCZ']No jestem, pozwoliłyśmy sobie zjeść śniadanie, odeśpimy potem. Wczoraj jakoś zaopatrzyłyśmy uszka. Potem wyczesywałam ja aby lepiej wyglądała i budziła jeszcze większą sympatię. Na szczęście sierść ma mocną i gładką ale brudną. Wyczesałam dwie reklamówki przez dwie godziny, głównie ten podsierstek, który i tak na wiosnę musi być usuniety. trochę się nawet zapach zmienił po tym czesanku. nie mogłam jej dłużej stresować, bo pozostały uszka do mocniejszego czyszczenia. do czesanka powrócimy wolnej chwili. Uszy w okropnym stanie i jest to świerzbowiec. wymyłam bardzo dokładnie kilkakrotnie naturalnym oliwkowym mydełkiem, zdezynfekowałam oraz zaaplikowałam specjalną maść od weta. Ponieważ chciała mnie zagazować, poszłyśmy na nocny a raczej poranny spacer gdzieś około 4.00 i dobrze. Trzeba było. Jest bardzo ufna i spokojna, jakby żdziwiona że tyle się wokół niej dzieje. Wymyte w czarnej herbacie oczka wymagają dłuższej troski. Będę to powtarzać do skutku. jutro też dam odpowiednie kropelki.Wyciek z oczu nie jest jakiś uciążliwy ropny. Na szczęście prześwietlenie całkiem ok, choć bardzo byłam wystraszona prośbą o rtg bo myślałam że to jakiś przerzut.dlatego nie mogłam spać, za to jest wyczesana. Ten cięższy oddech może być ze stresu albo przeziębienia. Tymbardziej że jak śpi oddycha normalnie. Udało mi się poprosić o pomoc super pania wolontariuszke z okolicy i zawiozła mnie do rtg dość daleko a potem towarzyszyła już do końca. w klinice byłyśmy też razem. Badanie krwi wykazało podniesiony poziom leukoc. wskazujący na stan zapalny, ale ona ma dwa. więc wynik nie najgorszy. BADANIE FIZYCZNE PRZEZ LEKARZA WYKAZAŁO ŻE PRZECHODZIŁA JUŻ JAKIŚ POWAŻNY ZABIEG, BO JEST ŚLAD NA BRZUSZKU. jak duży będzie zakres w tej chwili ostatecznie dowiemy się w czasie zabiegu. Trzeba sprawdzić co zostało zrobione a co wymaga ingerencji. Sunia była bardzo spokojna, i wszystkie badania były robione ,łącznie z rtg i pobieraniem krwi bez zabezpieczeń kagańcem. JEST SŁODKA, narazie ja nie stresuje niech odpoczywa, przed zabiegiem dzień będzie kąpiel, aby nie doszło do jakichś zakażeń. Zabieg niestety już poświętach w czwartek o godz 9.00. Zamiast się najadać proszę trzymac kciuki za suńkę aby wszystko poszło dobrze, przez całe święta. Ja prawde powiedziawszy spodziewalam się dużo większego tego guza, nawet nie miałam odwagi go obejrzeć. Pozostałe są mniejsze. Zaraz pedzę wykupić antybiotyk, ma wziąć całe opakowanie po 2 tabl. dziennie. Warto o nią walczyć jest super, piękna i pięknie jeżdzi autem, ładnie reaguje na psy i sunie, sprawdzone w domu i w klinikach. Spała sobie jak królowa, nie szczeka, nie targa nic, idealna sunia. Pięknie chodzi na smyczy, okazując zadowolenie machaniem pięknej kity jakby lisiej.[/QUOTE] Lalllallllaaaaaaaaaaaaaaaaaaaallllalalalallllllaaaaaaaaaaaaaa:):):):) O jaaaaaaaaaaaaaakie super wieści:):) No i DAszenka świeta spedzi z Aniołem:):) NO i czegóż chcieć wiecej..??JUż powoli można świętować, bo teraz jak wiemy, ze nie ma przerzutow na pluca, to moze byc tylko lepiej:):)i Bedzie:) LLLLLaaaaaaaaaaaaalallllallllllaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa:):):)
  13. Nom dokladnie, na allegro zaraz patrzylam, ale nie wiedzialam, czy taka moze byc, bo sa tez po 10 zl:p
  14. Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuu..nie..to jakis koszmar...czy Wrocław o tym wie??Trzeba rozsylac blagania:(:( Nie mogę pisac... Teraz taki trudny czas....przedświateczny...nie wiem czy ktos bedzie mial czas... Nie..no.... Molly...przeciez się nie mogla rozplynąć:(
  15. [quote name='irenaka']Witaj zabiegana kobieto:loveu: Dobrze, że jesteś, bo grasujesz po dogo, to może coś doradzisz? Szukam obroży dla moich psów w Niepołomicach. Kleszcze już są, muszę je zabezpieczyć. Nie wiesz, czy ktoś nie ma na dogo dojścia do hurtowni lub taniego sklepu? U weta w Niepołomicach obroża 66cm kosztuje ponad 70,00.[/QUOTE]CHolewcia..ile kosztuje???Co to za obroża..pewnie ze złotą klamerką;)Nie, no żarty żartami, ale to bardzo drogo- takie są ceny czy to po prostu wet duża marże dolicza..?? kiedys to pamietam, ze cos czytałam, ale to bylo dawno a ostatnio na nic się nie natknełam..(nie te wątki podczytuje:p) JAkbym cos wiedziala, dam znać Irenko:) Twoje pieski musza miec 100% ochrone- wiem wiem, kto jak kto, ale TY nie będziesz spała spokojnie, dopoki nie bedziesz miala pewności, że maja obrózki..a ja nie mogę pozwolic, cobyś z bezsenności zaniedbała swoje pieski i pewne bardzo wazne sparwy:D
  16. Jejooo...tu od rana "ruch w interesie"...:) DZiewczyny....ja mysle tak...cokolwiek by to nie bylo...to najwazniejsze, że Daszenka jest wyciągnieta ze schronu..że ma ludzia dla siebie, jest glaskana, pielęgnowana i na 100% juz czuje sie kochana- bo przeciez nasza miłosc do niej też musi juz czuć:) JA zdaje sobie sparwę, ze moze byc roznie..ale Dasza jest bezpieczna- to jest najważniejsze.. i poki co chce wierzyc, że bedzie dobrze, a juz na pewno wiem, że Dasza nie bedzie cierpiała (już jest jej lżej dzięki wyczyszczonym uszkom)..CZekamy więc na wieści od weta...
  17. [quote name='anita_happy']DZWONIŁAM do Pani... wstepnie umowione jestesmy na czwartek /po swietach/pani ma dac smsa o kt godzinie... wiecej na PW jak martka oczysci skrzynke:)[/QUOTE] Super:) BEdzie dobrze:) Szkoda tylko, ze swieta Mietusek musi spędzić w schronie:(
  18. [quote name='ulvhedinn']Jedyne czym Was mogę pocieszyć to, że Molka jest odporna i wesoła, u mnie była przez poprzednie święta i nie przejęła się tym zupełnie, równo rozrabiała z Krą..... tak, że wydaje mi sie że zmiana nie jest dla niej zbyt upiornym przezyciem, raczej okazją do poznania (i pożarcia) czegoś nowego.[/QUOTE]NO wlasnie now lasnie...mi sie cos przypominalo, ze to nie pierwszy pobyt Miss naszej poza domkiem...tylko nie chcialo mi sie pzreszukiwac wątku a gafy nie chciaalm strzelic, ale jak widze, dobrze mi sie pamietało:):)To u ULV była Molly..:) Bedzie dobrze- wiem..tylko zeby ten DT się znalazł...jak najszybciej...bo ten hotelik to chyba za drogi jest na dluzszy pobyt...
  19. [quote name='Florentynka'] NASZA KOCHANA MORDECZKA W ŚWIETLE WIOSENNEGO SŁONECZKA...na TEJ FOTCE WYGLĄDA TAK ŚLICZNIE...jak cudownie, ze udalo Mu sie jeszcze łyknąć wiosennego powietrza... KUBUNIU.....
  20. [quote name='Renata5']Tak nieskromnie przypominam,że padła taka propozycja:roll: Mam osobę,co mieszka w Halinowie,może sprawdzi ten dom? To DIF,pewnie większośc z Was Ją zna-wspaniała dziewczyna:loveu:[/QUOTE] Znamy znamy:) Od jamnisia Bartusia cioteczka (i nie tylko):)
  21. [quote name='marysia55']będę trzymać i to bardzo mocno. Mimo wszystko napiszę Ci coś na maila na temat "PRAWA Murphiego punkt 26. [B]Jeżeli wydaje ci się, że już gorzej być nie może - na pewno będzie.[/B] " niestety "prawo serii dalej działa":placz:[/QUOTE] Prosze Cie Maryś...nic już nie mów...mnie się wydaje, że juz gorzej być nie może...i chce trwac trwać w tej nieświadomości....chcociaż z drugiej strony...czy to mozliwe..??
  22. JA nie mam żadnych watpilowści, że Molly ma zyć...wystarczy spojrzeć na Jej radośc życia...chcialabym miec jej tyle, co nasza Mała Księżniczka... Ciekawe jak ona w hoteliku.. Fiziu..czy masz jakieś namiary na ten hotelik..???NR telefonu, zeby zadzwonic i zapytac jak dziewczynka??
  23. .....................:(:(.... [*] [*] [*] jurasku.............
  24. [quote name='fizia']Lara - wpsółczuję, to okropnie irytujące, tez mi sie tak parę razy stało... Gonia - chyba w domu, tak przynajmniej zrozumiałam. Nie wyobrażam sobie Molly w boksie po tych wszystkich miesiącach w domu. Dlatego martwię się tym, gdzie Ją uda się oddać, jednak większośc hotelików to boksy[/QUOTE]SZczerze, to ja sobie w ogole nie wyobrazam Molly w nowym domku tymczasowym:(...NO ale rozumiem, ze jak mus to mus...choc strasznie cięzko mi to przyjąc sercem:( A juz o boksie to nawet nie chce mysleć....NAsza maleńka Molly...co teraz bedzie:(
  25. [quote name='Awit']Myślę tak samo, wizyta jest niezbędna, szkoda, że wcześniej nikt nie pomyślał o wizycie. No właśnie, to Miętusek trafiłby do domku bez wizyty? Tak zaufałyśmy tej Pani?[/QUOTE] Szczerze, to bylam pewna, ze wizyta była...jakos tak szybko czytalam zaleglosci,, ze sie nie skupialam... OCZywiscie- wizyta bez dwoch zdan- tez tak uwazam:)
×
×
  • Create New...