Hmm..Jak by to ująć... Cytując słowa mojego młodego na temat właściciela nie chciałam go obrazić. Może rzeczywiście nie miał więcej. Mój syn powiedział, że gdyby odzyskał ukochanego psa to dałby za niego i 10 razy tyle i w tym kontekście tak określił owego pana. Ale najważniejsze, że odebrał i oby uważał teraz na nią lepiej. Wiem z autopsji, że husky moich znajomych częsciej niż psy innych ras oddalają się samowolnie i trudno je przywołać. W tej sytuacji nietrudno o to, żeby zginęły.
Co do płacenia za psa branego ze schronu, to myślę, że byłoby jeszcze mniej chętnych albo prawie wcale. Część zdecydowałaby się kupć gdzieś tanio szczeniaka. Biorąc dorosłego psa ze schroniska bierzemy go z jego nieznaną "przeszłością" i jej konsekwencjami. Taki pies wymaga często dużo większego wysiłku, by wyprowadzić go"na prostą" niz wychowanie szczeniaka od podstaw. Wprowadzenie opłat dla właścicieli zaginonych psów też zwiększyłoby ilość nieodbieranych zwierząt. Problem raczej w lepszym oznakowaniu i ewidencji psów, a co za tym idzie szybkiej identyfikacji własciciela. Wtedy nie byłoby sytuacji, że pies siedzi w schronisku kilka miesięcy a właściciel przypadkiem odnajduje go przez allegro.