Jump to content
Dogomania

smerfetka123

Members
  • Posts

    369
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by smerfetka123

  1. to po co Ci kolejny,poprzedni się znudził, w życiu bym Ci psa pierwotnego nie dała, nawet nie wiesz z czym to jest związane,a z podejściem że jakoś to będzie, to nie powiedziałabym, że dałabyś radę wyszkolić psa, tym bardziej takiego i czy by Ci się chciało opiekować tamtym i biegać z nowym i jeszcze z tego co zrozumiałam masz amstafa ze schroniska,tak? to pies po przejściach plus husky, który ze względu na wygląd i podniesiony ogon no i dominacyjny charakter jest często nietolerowany przez psy
  2. http://westie.net.pl/modules.php?name=Forums&file=viewforum&f=25 działaj,skoro wszystkie znajdują dom,a Ty masz ich pod dostatkiem, to pomóż tym, jeśli nie, to chociaż wytłumacz w czym te psy są gorsze? też są po takich psach jak Ty planujesz, a tak apropo,wiesz jak odebrać poród, co zrobić gdy szczeniak się zadławi,albo zakleszczy,albo czym karmić suczke i szczeniaki, masz przebadane psy, wiesz jak stymulować szczeniaki i socjalizować? znasz przodków tych psów co mają mieć szczeniaki? możesz zaręczyć że nie dostali rodowodu z przyczyn psychicznych bądź zdrowotnych? bo to tak jakby mówić że dany człowiek jest Polakiem,bo wygląda i zna polski,a może być wpół,albo wcale, no i moja babcia ma psa, też mogłabym go polecać jako pinczera, choć jego matka była w typie a ojciec nic z nim nie miał wspólnego a pies nie tylko ze względy na eksterier są danj rasy,ale też behawior i zachowanie się liczą, czy Ty jesteś takim znawcą by powiedzieć że wszystkie cechy są tej rasy?
  3. ser dla szczeniaka i mokra karma? o zgrozo, a coś mi mówi że to nie hodowca a pseudo... napewno bym odstawiła mokrą karmę tzn puszki, gotowane (tak specjalnie dla psa a nie z obiadu) jest ok,ale nie wiem czy jesteś w stanie składniki odpowiednio dobrać, lepiej zmienić na suche, ale stopniowo, nie marketówke, jak chcesz taniej to purine, albo inną z polecanych na forach, przez internet duże paki nawet tanio wypadają, wet do zmiany, psiaczek może mieć jakieś problemy z kośćmi, przez te białka i złe żywienie,ale nie wypowiadam się, bo nie miałam na szczęście takich problemów
  4. witam,chciałam spytać,czy są może jeszcze jakieś psiaczki, bo moja ciocia chciała by zaadoptować takiego 2 kg, może inne kruszyny czekają?
  5. no tak, książka jest o losach psa a nie o tym jak wychowywać,ale ze zdaniem że jest to psu obojętne czy ktoś z nim ćwiczy,czy nie, to bym się nie zgodziła, tym bardziej patrząc na znane mi psy, bo chyba bezpieczniej czuje się taki pies, który jasno ma określone reguły, co można a co nie, niż taki który np kiedy ciągnięcie na smyczy, bądź nieprzybieganie na zawołanie uważa za normę,a taki właściciel nie uczy psa i dopiero gdy się zdenerwuje, bo pies za mocno ciągnie,albo za długo nie przybiega, to krzyczy wtedy na psa, dlatego dla mnie szkolenie psa to pokazanie co wolno a czego nie wolno i rozwijanie wspólnej więzi, lepsze to,niż złoszczenie się na psa, który robi źle,bo nie wie, co mu wolno, bo nikt go nie nauczył, zresztą sunia mojego znajomego jest prze zemnie szkolona, oczywiście pozytywnymi metodami a znowu jego mama raz jej pozwala na coś, znowu jak jest to uciążliwe to krzyczy, a on na za dużo pozwala, efekt, sunia mnie słucha i jeszcze się cieszy wykonując polecenia, bo to że zostanie doceniona, usłyszy pochwałę, pogłaszcze ją za ucho,albo dam smakołyk to dla niej radocha no i więź też jest lepsza, znajomy stwierdził że coś z jego psem zrobiłam,że najchętniej by ze mną do domu poszła, a jego mamy trochę się boi, bo to ją stresuje,że raz może raz nie i nie ma ustalonych granic,nie wie czy gdy coś zrobi to czy nie będzie to źle odebrane, a swojego właściciela też lubi,ale trochę z nim pogrywa i skoro on nic nie wymaga,to raz usłucha,raz nie, to tak jak dziecku nie mówić co jest dobre a co złe a potem wymagać i krzyczeć gdy np wybiegają na ulice i nie wracają do rodziców
  6. podsumowując, hmm chory kupiony z pseudochodowli pies, szczeniaki, które mogą (twu) odziedziczyć dużo chorób (je też będzie trzeba rozmnożyć dla zdrowia, a psy jak można uleczyć? załatwić im suczki?) nie mówiąc o tym,że poród psów wielkogłowych ( niezależnie od papierka) jest trudny,a Ty nawet podstaw nie znasz i do tego sama mieszkasz, przez tyle miesięcy nie wyjdziesz z domu? bo wpierw ciężarna suczka, potem szczeniaki, ich niebardzo będzie można zostawić samych no i co z tymi szczeniakami, gdzie pójdą i kto będzie chciał leczyć je jakby była taka potrzeba? a każdy poród ( nie zależnie od papierka) jest dla suczki, nawet zdrowej obciążeniem, a co dopiero chorej i osłabionej, no i tu nie chodzi o lepszych i gorszych,ale zobacz ile takich psów jak Twój jest do adopcji, bo ludzie rozmanżają masowo i po co to?
  7. mojej babci pies był kastrowany gdy miał 10 lat, był osłuchany, szmery były jak to u starszego,ale weterynarz znał się na tym co robi, bo brał udział w akcjach kastracji i sterylizacji,znał się na tym, klinika też była dobrze zaopatrzona i pies szybko doszedł do siebie, trochę był wolniejszy na początku,ale i tak nikt nie wierzył że jest po zabiegu, ja tam w jego przypadku widzę plusy i pies radośniejszy, już nie chce uciekać i mniej jest nerwowy, a co do krycia się psa,to może czegoś się przestraszyła, rozkładania łóżka,czy coś niemiłego się zdarzyło, albo jeśli to nie jest nerwowe i dziwne zachowanie,to szuka swojego miejsca, miejsce do spania i odpoczynku ma zboku,tak aby mogła spokojnie odpocząć? bo może pod czymś spokojniej, mojej babci pies lubi odpoczywać pod łóżkiem,bo tam ma cisze
  8. zwierzęta są niby w tymczasowych, łamanych na stałe, tak przynajmniej było mówione i opisywane, czyli z tego wynika,że skoro ktoś wziął je na tymczasowe, to jak sprawa się rozwiąże i ta osoba będzie chciała to to będą domy stałe, bo już ich nie będą zapewne przenosić, tylko ciekawe jak tam sprawy sądowe i czy psiaki mają dobre domki, bo wiadomo dużo osób chce psa rasowego,ale nie każdy wytrzyma gdy zaczną się kłopoty, a to jednak psiaki po przejściach :(
  9. matematyka się kłania,bo skoro weźmiemy psa za 1500 a rodowód jest najdroższy, podobno 1000 więc pies 500, tak jak z pseudo,nieraz tańszy no i rodowód pilnujemy, a psa użytkujemy, zniszczy się to bierzemy bez, bo papier już mamy i podmieniamy, no i po krzyku, hihi no dobra,ale tak serio, bo ktoś jeszcze uwierzy, nie rozumiem tego,jak można ufać osobie, która już na starcie oszczędzała i kupiła psa taniej bez rodowodu i brać od niej szczeniaki, czy wszędzie nawet gdy chodzi o zwierzęta człowiek musi szukać tanie okazje :(
  10. hmm z tym stowarzyszeniem to ciężko, no i trzeba czasu na załatwienie formalności, nie wiem jak to dokładnie,ale ze stowarzyszeniem to trzeba mieć chyba kapitał 1000 zł i kilka osób, a może jakąś fundacje w to wkręcić i oni by złożyli wniosek i się dołączyli jako osoby zorganizowane, to mogli by dużo załatwić
  11. ja też mam suczke alaskana,ale w życiu nie mogłabym hodować tej rasy,niestety te psy nie nadają się dla każdego i nieraz tego nawet nie da się zauważyć na początku, bo ludzie umieją się maskowa, czasem nawet sam nie chca źle,ale nie dają rady utrzymać takiego psa a do autorki,to może pomożesz na tej stronce,skoro tyle znajomych chce alaskana, bo wiem że twoja suczka jest dla Ciebie naj, bo Twoja,ale czym te psy są gorsze? Wyniki Szukania w Grafice Google dla http://www.tczew.otoz.pl/pliki/zdjecia/bayron.jpg [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1839419_mlodziutka_sunia_alaskan_malamute_szuka.html]M
  12. alaskanów i husky jest dużo w schronisku, więc jak tak bardzo chcesz się opiekować to możesz zostać domem tymczasowym dla szczeniaków, czy psa który na określony czas potrzebuje opieki i pomóc im znaleźć domy, skoro masz dużo chętnych, też mam suczkę alaskana, bez uprawnień,ale w życiu nawet z suczką z uprawnieniami bym się nie zajeła hodowlą tej rasy, bo za często trafia do schronisk, bo ludzie kupują je często dla ozdoby,a nie dla ich charakteru,a potem nie dają sobie rady, pomyśl masz znajomych z ogrodami,a ile z nich chce ładnego psa do ogrodu ( do czego ta rasa się nie nadaje ) a ile towarzysza na męczące wędrówki, psiaka do szkolenia i biegania, albo do zaprzęgu, zadaj sobie pytanie, ile z tych osób jest doświadczonych i umie poskromić alaskana, szczególnie psa, a jeszcze jak będzie miał bardzo dominacyjny charakter, to co wtedy, czy Twoi znajomi, zdecydują się na szkolenia, rozkopany ogródek,w czasie wymiany na sierść wszędzie i na naukę nieciągnięcia na smyczy, czy może nie dadzą rady i co wtedy, przyjmiesz szczeniaki spowrotem, do tego nie masz pewności co do samca, a nóż przekaże dzieciom np dysplazje, bo nie masz pewności jakie jest jego zdrowie, czemu nie ma uprawnień,bądź rodowodu, albo szczeniaki mogą być lękliwe,bądź agresywne, a gdy dorosną to duże psy i co wtedy? nie wspominając ile zniszczeń mogą zwobić takie pociechy i ile zjeść a karma dobra kosztuje, zresztą suczka w ciąży i w czasie karmienia też musi przejść na dobrą karme i czy napewno wiesz co Cię czeka, jak zająć się suczką i szczeniakami, jak je socjalizować i co zrobić no i czemu suczka nie ma uprawnień?
  13. one już są bezczelne, szkoda tylko,że tracą na tym psy,a wielu hodowców jest obrażanych, a Ci którzy mają psa z rodowodem, to mają gorszego bo te bez ładniejsze, bezsens totalny
  14. tak ostatnio myślałam i czy nie da się zrobić czegoś takiego,że nazwa pies rasowy będzie zarezerwowana dla psa z udokumentowanym pochodzeniem, należących do jakiegoś związku i pseudohodowcy opisujący że ich psy są rasowe, bo rodzice mają rodowody, albo bo któreś z kolei, lub piszący że mają legalną hodowle i podający jakąś nazwę, mimo że nie jest to nigdzie udokumentowane to oszuści i nie mogą tak mylić ludzi i muszą pisać że ich pies jest w typie,bez metryki, może jakby się to uregulowało,to niektórzy ludzie nie dali by się omamić, bo nieraz myślą,że niby z hodowli i pies rasowy, to rasowy, w sumie tak jak firmy mają zastrzeżone nazwy, a jak ktoś chce wprowadzić podróby to nie może używać nazw danej firmy, bo to oszukiwanie, jak myślicie?
  15. też tak myślę, choć to tylko 2 kilo ;p ale szkoda że na miarę nie patrzą, bo dla tak małego psa... szkoda tylko że psy modnych ras tracą i coraz bardziej się ciesze że mam psa rzadziej spotykanej rasy i oby się to nie zmieniło, na szczęście na forach mojej rasy więcej zwolenników rodowodów niż przeciwników :)
  16. akurat purina nie jest zła,znam wiele psów wyrastających na dog chow,zresztą ostatnio to royal stwarza więcej problemów psom, saszetki pedigree napewno nie są dobre,zreszta dla szczeniaka takie gotowe jedzenie nie jest odpowiednie,dopiero chyba od któregoś miesiąca można, no a tak,jak mówili inni, domowe jedzenie nie,chyba że ryż i kurczak,gotowane, ale też trzeba zdecydować się na coś i zadużo nie szaleć,a zmiany wprowadzać powoli
  17. no tak,niestety ale to jest wątek typowej rozmnażalni :( i dodatkowo psy z rodowodem są ble i jak ktoś potępia ich rozmnażanie to ma spadać, czy wam też się zdaje że krycie 2 kg suczki 4 kg psem jest dziwne,nie dość że ta suczka jest mała,to kryta większym psem ? ...
  18. hmm,no tak,ja zostałam uznana za panienke z psem na ręku, bo czemu ja psa do góry biore,skoro psy chcą się z nią przywitać,nie dość,że miałam psa na smyczy i nie chciałam plontanki psiej, to jeszcze mam małego psa a te dwa owczarek i inny duży biegły z impetem i gdy wziełam swoją do góry to mimo że mała nie jestem odczółam ich skakanie i ledwo sama się nie przewróciłam a co najważniejsze nie chciałam szczeniaków,a moja była w czasie cieczki,ale i tak właściciele tamtych psów mają zdanie,że ich psy są towarzyskie i nie groźnie więc mogą latać,a oni mogą sobie gadać i mieć gdzieś to co robią psy,bo przecież one nic nie zrobią, szkoda tylko,że nie pomyśleli,że jest coś takiego jak suczka w cieczce, niestety dużo ludzi puszcza swoje psy i ma w duszy,że nie są wykastrowane, więc mogą "coś zmajstrować", zresztą trzy razy w czasie tej cieczki miałam spacer z psem na rękach, bo ktoś puścił kundelka na spacer samopas, ok nie agresywny,ale nachalny i co zrobić? czemu ludzie myślą że jak mają psa, to problem jest tych z suczkami?
  19. chyba są ogłoszenia darmowe w gazetach,może tam,albo gdzieś na stronkach, tak jak to na allegro robią z kampanią o psach rodowodowych
  20. spamowanie,,a nie raczej uświadamianie? bo niestety dużo osób chce bo ładny, pasuje mi do obrazka i koniec ...
  21. a jakie fundacje was interesują? bo w sumie jeśli kynoterapeutyczne,to ja jedną moge wkręcić? może wejdą w to,a co do pokazu zdjęć to dobrze by było tu zdjęia wybrać, koniecznie takie,których właściciel wyrazi zgodę,by nie było,żadnych kłopotów i zdjęć kopiowanych ze stronek, bo skoro to akcja, to musi być legalne i zdjęcia muszą być realistyczne, może np ze schronisk,interwencji,ale muszą być legalne
  22. nie chodzi o atak ale o bycie ostrożnym,mój pies nie atakuje psów które przechodzą i są normalnie prowadzone,tylko szczeka na takie,które w jego strone zmierzają,wysyłają sygnały,że to nie jest pokojowa zaczepka,bądź skaczą na niego,przykład,ostatnio na dróżce,zeszłam na bok,bo widziałam że babka idzie ze szkaczącym psem,nad którym nie może zapanować,on chciał dość brutalnie bawić się zmojim, zeszłam na bok i trzymałam psa przy sobie,babka podeszła,jej pies chciał obskoczyć mojego,szczekał a dodatkowo babka nie mogła nad nim zapanować,bo strasznie ciągnoł,dodatkowo był dość duży, mój zaczoł szczekać,a ona stoji i się patrzy,cieszącc się że taki bojowniczy maluch, mój pies może nie chcieć bawić się z inymi,ma swój wiek i nie lubi jak duże psy walą go łapą,nie każdy musi wszystkich tolerować a jak ta osoba dodatkowo narusza granice drugiej,to sory, ja też niektórych osób nie toleruje i nie przebywam w towarzystwie np palaczy i jak ide chodnikiem,a ktoś jeszcze dodatkowo dmucha dymem w moją strone,to troche nie tak, chyba można żyć obok,tak by nie przeszkadzać innym,a nie jak w tym przypadku,babka miała tylemiejsca i jeszcze zeszła na trawę i szczóła mojego,a ja trzymałam smycz i psa i co tu robić,potem ja isę nie dziwie,że pies ma dość,bo jak takiemu się wytłumaczy,że nie wszystkie psy sa złe,jak tyle jest właścicieli nie umiejących prowadzić swoje
  23. a ja się nie dziwie,że niektóre psy szczekają zaciekle,mojej babci mieszaniec ratlera też tak robi gdy widzi duże zabardzo natrętne i skaczące psy, bo właśnie kiedyś był terroryzowany przez boksera, który biegał bez smyczy (mój z) raz go przydusił do ziemi, kilka razy biegł w naszą strone,ja stałam pomiędzy,naszczęście udawało mi się uciec do klatki,albo właściciel ewentualnie go zatrzymał,ale zawsze było,"jego grzeczny,spokojny pies nic nie zrobi,grzecznie chodzi,to po co mu smycz",więc wszystko zależy od sposobu prowadzenia, mój akurat nie szczeka,bo mu się tak widzi i nie został zaatakowany bo dręczył innego psa,zresztą wtedy był mały,przyjazny do wszystkich i na smyczy,więc dziwne żeby to była jego wina, no i ja się nie dziwie że się obawia,to tak jakby człowiek został kilka razy napadnięty w ciemnej uliczce i się bał, bo dziwne by było gdyby nie, wszystko zależy od właściciela i od jego prowadzenia psa,ja jak spuszczam mojego,to na łące i jak kogoś widze to zajmuje go lataniem za patykiem,albo smakołykiem i tyle,a że jak mam go przy sobie, trzymam,by ktoś z psem przeszedł,a jakaś babka stanie i na niego patrzy,a jej duży pies chce do mojego się wyrwać i podskakuje (nie zależnie czy w zabawie czy nie) a ona ma radoche,jaki dzielny mały pies,tak ujada,ojjojjoj to już nie moja wina,ja swojego trzymam i ciężko takiej coś powiedzieć, że szczuje mi psa, który się boji
  24. u nas fundacja załatwiła roczne bilety psom z fundacji, ale ja mam psa "na kolanka" więc i tak mi osoby sprawdzające bilety mówiły,że takie,które miejsca nie zajmują mają przejazdy za darmo, a co do pks to nie każdy kasuje,zależy od kierowcy,a pociągiem nie biorą dużo i raczej nie często się jeździ z psem w dalsze podróże,więc to nie jest aż taki wydatek :)
  25. Bydgoszcz przypomina o ulotkach,a ze szkołą się zobaczy,nie obiecuje,ale może coś uda się załatwić,ostatnio mieliśmy pogadanki na temat kynoterapii w których uczestniczyłam,więc w sumie może damy rade,a tak odnośnie tych psów,to czy mogą pójść do szkoły,mają odrobaczenia aktualne i są napewno bezpieczne? dobrze było by pomyśleć,żeby potem rozczarowań nie było,bo u nas wchodzą do szkół itp psy po szkoleniach,odrobaczone zewnętrznie i wewnętrznie i przewidywalne, żeby jednak coś zrobić dobrze i zazwyczaj do szkoły nie pozwalają na wejście psa "z ulicy" :)
×
×
  • Create New...