Samiuteńka, malutka, bezbronna, z pustym brzuszkiem, wyrzucona na pastwę losu, bo już się znudziła, bo ktoś nie miał serca... Lgnęła do każdego człowieka prosząc o litość, przerażona, osamotniona... Ta kruszynka to jeszcze psie dziecko (ma ok. 6 miesięcy), które powinno beztrosko cieszyć się życiem, a zaznała już tyle złego. Na szczęście w jej życiu pojawiło się światełko nadziei. Ktoś nie pozostał obojętny na jej błagające spojrzenie. Malutka suczka trafiła do domu tymczasowego w Siedlcach, gdzie czeka na swojego człowieka, czeka aż ktoś ją pokocha i już nigdy nie opuści. Maleństwo waży ok. 7 kg, jest bardzo przyjazne i łagodne, dobrze dogaduje się z innymi psiakami. Sunia zostanie odrobaczona i zaszczepiona. Szuka odpowiedzialnego domu.
Wykupiłam już dzieciątku ogłoszenia. Mam nadzieję, że wkrótce los się do niej uśmiechnie.