Jump to content
Dogomania

Monday

Members
  • Posts

    7730
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monday

  1. Biedaczysko, co on musiał przejść. Jak można katować psa? No jak? Przecież on czuje, żyje, myśli, chce... Malutki Czarusiu - już nic ci się nie stanie złego !!!!
  2. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Takie ogłoszenie może być ?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mało chwytające za serce - same suche fakty, nie umiem innego napisać :([/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Murzyn to młody 2 letni pies. Jest duży, dostojny i niestety smutny. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Błąkał się przez kilka dni po radomskim osiedlu. Był bardzo wychudzony, a jego stan fizyczny był bardzo zły. Pies był zmęczony, nie miał gdzie się podziać. Do tego zachowywał pewien dystans w stosunku do ludzi – z pewnością doświadczył wiele krzywdy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Murzyn został zabrany do hotelu dla psów. Obecnie odzyskuje ufność do ludzi, dużo czasu spędza na zabawie z innymi psami. Również jego stan fizyczny się polepsza. Murzyn zaczął regularnie jeść, przechodzi wszystkie potrzebne szczepienia.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Murzyn jest psem uległym w stosunku do człowieka. Jest podporządkowany, słucha się i ładnie chodzi na smyczy. Nie jest agresywny. Może mieszkać z innymi psami, kotami, jak również z dziećmi. Jest bardzo cierpliwy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wszystko czego potrzebuje ten pies to miłość jego własnej rodziny. Gdyby ją miał, jego oczy uśmiechałyby się, a jego ogonek znów by zaczął się kołysać. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jeżeli chcesz podarować dom Murzynowi i zobaczyć jak pies potrafi się odwdzięczy za okazaną mu miłość to proszę o kontakt:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mail: [/SIZE][/FONT][EMAIL="[email protected]"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][email protected][/SIZE][/FONT][/EMAIL] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Tel: 516-088-927[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Obecnie Murzyn jest w hotelu w Warce. Oczywiście pomożemy w transporcie, jeżeli zajdzie taka potrzeba.[/SIZE][/FONT]
  3. [quote name='Rodzice Maciusia :)']Czy mój post jest niewidoczny? :roll: Możesz odpowiedzieć Monday?[/quote] Przepraszam Kwestia ta nie jest jeszcze ustalona. Muszę dogadać się jeszcze z jedną osobą. Wiem, że być może to nierozsądne najpierw zawozić psiaka, a później martwić się o pieniądze na hotel - ale inaczej nie mogłam, musiało to być szybko zrobione.
  4. Murzyn został oceniony zarówno przez weta jak i przez trenera psiaków u którego jest pensjonariuszem na 2-3 lata. Jak na psa to już dorosły (aczkolwiek młody) pies. Sposób jego sikania świadczy raczej o uległości, podporządkowaniu. Przecież pies im czuje się pewniej tym pewniej zadziera nogę do góry....np. kundelki ledwo od ziemi odstające czasami aż podskakują żeby obsikać jak najwyżej jakieś drzewo. Dzisiaj już drugą noc Murzyn spędził w hotelu. Tula, nikt nie dzwonił do mnie w sprawie adopcji :( Ale to nic, ten pies trafi do wspaniałego domu - musimy się tylko postrać z ogłoszeniami. Teraz zdjęcia piękne zielone, Murzyn na nich będzie coraz szczęśliwszy - zobaczycie, znajdzie wspaniały dom. Ja już jestem spokojna o niego, bo nic mu nie grozi, nie musi już spać w trawie, nie spotka nieżyczliwych ludzi.
  5. Acha, zapomniałam dodać, że Murzyn pomimo tego, że to duży i dorosły pies, do sikania nie podnosi nogi - w ogóle, sika jak dziewczyna...przykucając...to musi być naprawdę bardzo podporządkowujący się pies (aż smutne, jak ma niską samoocenę - o ile o czymś takim u psów można mówić)
  6. Widziałam zdjęcia Murzyna na stronie hotelu - naprawdę piękne.
  7. To dobrze, że zdrowy Murzynek. Teraz będzie miał już coraz lepiej :)
  8. pies już w hotelu, wszystko dobrze... w drodze nie było z nim najmniejszych problemów... hotel ok, nie ma się co bać, osoba, która opiekuje się psami będzie zaglądać na wątek, więc myślę, że relacje z pierwszej ręki będą :) No i piesek pomachał już ogonkiem :multi:, ale bardzo wymęczony psiak - widać to od razu, tą burzę w radomiu przeczekał schowany w wysokich kwiatkach :( Ale nie ma co rozpamiętywać przeszłości, od teraz będzie już tylko lepiej :lol:
  9. niestety, dalej szukamy DT, popatrze za jakimś hotelem, dzwoniłam do Warki, ale tam też wychodzi drogo - 13zł/doba :( Ale są miejsca, pies musiałby być tylko zaszczepiony , pan ma 3 psy z dogomani Pisałam wcześniej, że nigdy nie mogę spotkać psa - teraz już wiem gdzie jest jego "legowisko" bardzo mądry pies... leży w krzakach, tak że go nie widać w ogrodzonym ogródku, czyli nikt tam nie wchodzi (ja też nie mogłam się tam dostać). Nie chciał wyjść do mnie :( Odgarnęłam liście i zobaczyłam jak leży smutny, spojrzał na mnie takimi smutnymi oczami. Słuchakcie - trzeba go gdzieś zabrać, koniecznie !!!!!! Jeszcze będzie przeprawa z wsadzeniem go do samochodu....ale tym później będę się martwić.
  10. nadal cisza ? nikt się nie odzywa, nie pyta ? a widział ktoś ostatnio Floyda? Jak jego oczy...?
  11. A ja już nie mogę się doczekać, jak pójdę do pani Haliny dowiedzieć się czegoś . Oby wszyscy się zgodzili... on jest taki ładniutki, szczupły wysoki i przystojny facet:cool3: A tak naprawdę to chyba właściciele suk które mają cieczki mogą go gdzieś przepędzić....trzeba szybko jakąś decyzję podjąć. A potem stanie się rzecz niemożliwa do wykonania :cool1:, Murzyn będzie musiał wejść gdzieś do domu. Przynajmniej nie ma obawy, że ugryzie, jak będzie się go na siłę wciągać - tzn. to jest moja ocena z tym niegryzieniem.
  12. Mógłby być w DT u kogoś, a fundacja pomogłaby od strony finansowej. Jutro pójdę do tej pani i się wypytam wszystkiego. Dzisiaj z okna widziałam psiaka na placu zabaw, ale jak wyszłam, to go już nie było :( Najlepiej jakby on był w jednym miejscu. Mam nadzieję, że ta pani go zabierze. Naprawdę to osoba, która nie przejdzie obojętnie obok potrzebującego zwierza. Teraz zabiera na noc kotkę, bo tam gdzie ona śpi zbiera się nieprzyjemne towarzystwo wieczorami...więc pani zdecydowała, że noce kotka przynajmniej na razie będzie u niej. Psiak chuderlak (Murzyn - jak go pani nazwała) kotkę zna i tolerują się wzajemnie - w końcu oba zwierzaki bezdomne.... Zobaczymy co będzie.....aż się nie mogę jutra doczekać. Tula, a ta kobieta się nie odezwała ?
  13. tula...byłoby rewelacyjnie... GosiaP zaoferowała pomoc fundacji, zanim pies nie znajdzie domu. Ja psa nie widziałam, ale wcale się nie ulotnił, kręci się cały czas niedaleko. Pani codziennie go karmi...chciała zaciągnąć go do domu, żeby chociaż na noc został, ale nie chciał. Ale tak czy tak, decyzja jest taka, że pies musi iść do DT. Trzymamy kciuki, żeby rodzina tej pani, która go karmi zgodziła się na zabranie psiaka na jakiś czas....jakoś na siłę go wciągną do mieszkania, a pies będzie bezpieczny....i będziemy szukać mu domu na całego. Acha, pani ma psa haskiego i mieszka w bloku,ale obiecała, że spyta kogoś kto ma dom z ogródkiem, czy nie mógłby go zabrać. A jak nie to i mieszkanie w bloku jest bezpieczniejsze niż ulica... Oby ten domek szybko się znalazł. Ten pies odzyskuje już "pewność siebie", do ludzi jak do ludzi, ale bardzo chętnie zadaje się z psami :) Zobaczcie, w ciągu tych kilku dni juz widać zmiany zachowania psiaka :) A co będzie jak w końcu będzie miał już swoją rodzinę:cool3:
  14. tak, ten tel jest do mnie wczoraj psiaka nie widziałam :( na szczęście pani która zabrałaby psa do domu, (gdyby wiedziała, że znajdzie on na pewno dom), jest mamą pani która pracuje w sklepie, pod który ten pies przychodzi...więc informacje czerpię stamtąd :) Takie zawiłe to trochę jest - no ale cóż, inaczej się nie da. Już sobie myślałam, że może ten pies ma jednak gdzieś dom...ale co to byłby za dom, który pozwala, żeby pies ledwo na nogach się trzymał :( Nie chcę tylko żeby on się ulotnił z tej okolicy...:( bo tu naprawdę są ludzie którzy chcą mu pomóc. To jest złoto nie pies... Taki cierpliwy, troszkę nieufny -ale to się zmieni :) (a nie taki rozwydrzony jak mój domowy pies, który myśli że jest pępkiem świata :evil_lol: )
  15. śliczna ta biała dziewczynka :) Co jest z tymi astami? Ludzie nie potrafią sobie z nimi poradzić ?
  16. Ten pies przynajmniej na razie nie wejdzie do klatki schodowej - nie ma szans !!! trudno go utrzymać w jednym miejscu mam tylko nadzieję, że jak skojarzy że w określonym miejscu dostaje jedzenie, to będzie przychodził regularnie. To jedyny możliwy kontakt z tym chuderlakiem :(
  17. naprawdę jest cudowny z pewnością okaże swoją wdzięczność a dla przyszłej jego rodziny chyba najszczęśliwszym dniem będzie jak pomacha ogonkiem... ten pies nie jest płochliwy i wystraszony w taki sposób, żeby np. przerodziło się to w agresję. On po prostu jest "nieśmiały" i ostrożny. niewołany nie podejdzie, w oczy nie spojrzy - odwraca główkę...po prostu chyba boi się , żeby nic złego go nie spotkało. Jest prześliczny i grzeczny, z psami na dworze nie zadziera, ale też nie ucieka...jak pies podejdzie to się obwąchują i tyle, koty też nie stanowią problemu - sprawdzone a do ludzi - bardzo cierpliwy, nawet do dzieci (przebywa w rejonie placu zabaw, dzieciaki go głaskają, czasem nawet jakieś przyniesie mu coś do jedzenia :), może to młode pokolenie wyrośnie na rozsądnych ludzi ) Naprawdę bardzo mądry psiak...on zachowuje się tak jakby niczego od nikogo nie chciał, niczego nie oczekuje, nie naprasza się....czeka.
  18. Radom to w ogóle specyficzne miejsce - byłe miasto przemysłowe... Dobrze, że w ogóle to schronisko mamy i warunki chyba najgorsze nie są...ale przepełnienie faktycznie duże, lepiej nie oddawać go tam, on jest słaby, niech jakieś choróbsko złapie, z resztą trzymanie psa w klatce nie wpłynie dobrze na jego podejście do ludzi. Mam tylko nadzieję, ze zostanie tutaj na osiedlu i że nic złego go nie spotka.. A może ta pani go zabierze - ona nie wierzy, że ten pies znajdzie dom i dlatego nie chce go zabrać do domu. Nie dziwię się, nie każdy może mieć dwa psy na stałe
  19. Co z tą sunią ? Nikt nic nie pisze...
  20. czy już wiadomo kiedy aga przyjedzie po majeczkę ?
  21. tula, ja nie dodałam tego w treści, ale warto dodać, że pies ma 2-3 lata
  22. tula - bardzo Ci dziękuję za ogłoszenia. Najważniejsze żeby ktoś się odezwał, jak ktoś poważny, to zrozumie, że pies jest na dworze i może się oddalić. Dlatego chcę przyzwyczajać go do tego miejsca, może jak będzie dostawał tutaj jedzenie, to zostanie.... Jeszcze mam cichą nadzieję, że dał się przekonać tej pani i poszedł z nią do mieszkania. Wiecie - są jeszcze wrażliwi ludzie :) Ktoś się nim od razu zainteresował, dał jeść, pić i troszkę pogłaskał. Ten pies przekona się do człowieka, ale powoli. Jak dotknęłam go po zadku, tak lekko, to od razu się skulił - może ktoś go bił ? (ale to takie domysły) Niektóre bezdomne psy są śmiałe, pewne siebie, nie boją się ludzi ani innych psów - ten taki nie jest, ale to kwestia czasu. Oby nic złego go nie spotkało, to on się zmieni i będzie najwdzięczniejszym psem :)
  23. zrobiłam ogłoszenie na gumtree, dałam taką treść..może kkomuś uda się wymyślić coś lepszego Ten piesek nawet nie ma imienia. Błąka się po radomskim osiedlu od niedawna. Na razie ktoś go dokarmia - dopóki nie zacznie komuś innemu przeszkadzać :( Zabrałam go do weterynarza - na szczęście pies jest zdrowy, tylko bardzo zachudzony. Został odrobaczony, odpchlony i odkleszczony. W stosunku do ludzi jest troszkę nieufny - woli się pierwszy nie zbliżać. Dopiero na zawołanie nieśmiało ze spuszczonym wzrokiem i podkulonym ogonkiem podejdzie i cierpliwie czeka, aż ktoś mu pozwoli odejść. Mi troszkę zaufał - dał założyć sobie obrożę i zaprowadzić się do weterynarza, gdzie trząsł się na swoich chudych nóżkach - ale cierpliwie czekał az lekarz go zbada. Widać że ten pies potrzebuje człowieka. Nie ma w nim ani odrobiny radości, jego ogonek nie potrafi się kołysać, psiak też nie zaszczekał ani razu. On musi znaleźć dom zanim ktoś go przepędzi z tej okolicy. Póki co będziemy go dokarmiać, a że jest ciepło to znajdzie sobie gdzieś schronienie na noc. Jeżeli ktoś zechciałby zobaczyć jak pies potrafi odwdzięczyć się za okazane mu ciepło i przyjęcie go do swojej rodziny to proszę o kontakt: tel 516 088 927, mail: mailto:[email protected] pies jest w Radomiu, oczywiście pomogę w transporcie jeżeli zajdzie taka potrzeba.
  24. bardzo chudy nie ma nawet imienia, może jakieś mu nadamy.... Jest bardzo spokojny, cierpliwie stoi przy człowieku i czeka...(nie wiadomo na co :( ) Jak się go woła,to czasem podchodzi. Niestety nie mam pewności, że on cały czas będzie tutaj - mam taką nadzieję....
  25. [IMG]http://images47.fotosik.pl/158/dbaba2d7c176439fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/158/49dc9448d450074d.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/158/169b5935ad45d682med.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...