-
Posts
15253 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Soema
-
[quote name='wadercia']eh.. zaluje ze mam do takich fajnych ludzi tyle kilometrow bo z checia bym wam pomogla nie tylko wirtualnie :) Moze z czasem i starsi wolontariusze sie trafia 16-20 lat takim nie trzeba za duzo tlumaczyc :)[/QUOTE] I tak bardzo pilnować :) ostatnio im zapowiedziałam, że poduszę jak same psa wyciągną z kojca. Bo tylko na chwilę się odwróciłam.. a one zapięły psa przez kraty i cwane stwierdziły, że do kojca nie wchodziły :) pewnie i taki się nam trafi. Mamy kilka osób, które czasami przychodzą.. zawsze w zimie najgorzej. Może w sierpniu dostanę wolne to byś wpadła, co? Spać gdzieś może Cię ulokujemy ;) bud ci u nas pod dostatkiem :grins: albo na weekend...
-
[quote name='Dzika_Figa']żeby tak było 10:0 ! Będę odnawiała allegra Soni, Nanie... kogoś zrobić pilnie? Bez wyróżnień, bo mnie TŻ w samych majtkach do mamusi odeśle.[/QUOTE] Kotek, Bushido wystawiała ostatnio allegra. [url]http://allegro.pl/listing.php/user?us_id=19922225[/url] na razie podziękuję Ci za pomoc. Jak w końcu dostaniemy status charytatywnej to poproszę Cię o takie wypasione z naszego konta.
-
[quote name='wadercia']czyli ze tak powiem 2:1 ze zlymi wiadomosciami wygrywamy :)[/QUOTE] Nie kracz! :) Aga, od środy mam urlop do niedzieli jestem, jakbyś miała czas i ochotę ;-) byłam teraz dwa dni czw/pt w przytulisku. Miałam pod opieką wolontariat 10-15 lat, plus chłopaka 19lat. Wyszliśmy z prawie wszystkimi możliwymi psiakami na spacer. W piątek to samo. Pomału, psiaki kojarzą to z czymś fajnym. Super sprawa. Niestety, większość jest narwana, wszystko muszę nadzorować. Większość psów w kojcach to pobudzone samce, które się ze sobą nie zgadzają, więc opcja dwóch psów na spacerze odpada, póki co przynajmniej. Teraz jak będę jestem umówiona z dzieciakami, zaczniemy pracować może z psami, bo ja lipiec mam zawalony i będę tylko chwilę na weekendach w Sandomierzu, więc chciałabym żeby chociaż część psów regularnie wychodziła, jak mnie nie będzie. Dziewczyny... jak ja bym chciała normalne schronisko.. żeby były etaty, a nie na wariackich papierach wszystko. Uwierzcie, z taką ekipą to byłoby jedną z lepszych w Polsce. Ja to wiem. I zrobię wszystko żeby tak się kiedyś stało.
-
[quote name='oalela']Moja szalona :* Matulka wykwestowała jakąś kaskę u swoich szalonych :) znajomych. Jeszcze nie wiem ile, ale będzie niedługo przelew na następną porcyjkę surowicy. BTW , macie jakieś jamnikostwory?[/QUOTE] Ojej dzięki WAM!!! :) jamnikostwory... nie mamy Sonie bassetową, wszystkie jamnikopodobne poszły dzięki Isadorze do domu :) W czwartek do domu poszła Kaja [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--41wV_P63Gc/TgM2iu52K5I/AAAAAAAAGhM/iNJVR_vt8K4/s800/DSC04499.JPG[/IMG] w tym tygodniu pojadę zawieźć książeczkę jej to sprawdzę jak się ma. W piątek pod furtką czekał na mnie kolejny szczeniak.. Sunia owczarkowata, podpalana, z wielkimi uszami. zdjęcia wkrótce. Do domu poszła dzisiaj Banshee, która była na DT u Florentynki :)
-
[quote name='Florentynka']Odczep się, zakało. Przyjedź, dostaniesz kawałek gruntu przy kompoście, zbuduj sobie tam chatkę z glinianych pustaków i hoduj piranie, ok?[/QUOTE] Ja ją jednak bardziej kulturalnie namawiam na powrót:eviltong: jakbyś zapragnęła kiedyś nowej zabawki dla stada, to służę uprzejmie ;-) myślicie, że jest sens zakładać wątek typowo nieadopcyjnym, wycofanym psiakom ode mnie z przytuliska?:hmmmm: bo watek chyba jednak zaginie w czeluściach wątków hotelikowych..
-
[quote name='Florentynka']Ha, i to jak super !!! Państwo przyjechali po sunię i się okazało, że z panią to się znamy - była swego czasu barmanką w "Kolorach" ( to tam, gdzie się chodzi na kawę z psami). Banshee będzie mieszkać pod Krakowem w domu z ogrodem. I z kotem. Będzie rozpuszczana i będzie spać na kanapie. I jeździć na wycieczki i chodzić po górach. I będziemy się spotykać na kawie w "Kolorach", więc wieści będę mieć i zobaczymy co z niej wyrośnie. Umowa adopcyjna podpisana, ze zobowiązaniem do sterylizacji w stosownym wieku i zobowiązaniem do dostarczania informacji o psie.[/QUOTE] To ja tu ostro mailu z Twą rodzoną a tu taki nius. A co z wybijanymi korkami, z tornadem w mieszkaniu? I w ogóle i w szczególe? Ale jak Kolory i dom... to ja ich kocham jednak już ;) Dziękuję Ci bardzo, bardzo, bardzo!! Za opiekę!
-
Na zawsze w naszych sercach zostaniesz słoneczko
Soema replied to Basia1968's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Basiu.................. :( :( -
Dostałam maila o tytule Banshee [I] interesuje mnie ten piesek w jakiej dzielnicy piesek mieszka i poproszę o więcej zdjęć[IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=befb947d61&view=att&th=130c66e41013be03&attid=0.1&disp=emb&zw[/IMG] [/I] [email][email protected][/email]
-
[quote name='beka']Ja nic nie rozumiem, ile jest tych bud i co sie dzieje? kobitki oswiećcie mnie proszę. Ja wiem o tych w Wawy, że s atylko nie ma transportu...[/QUOTE] Pipi dostała w ramach akcji "Psu budę na zimę" potężną, podwójnie ocieploną budę. firma się pomyliła i wysłała dwie takie same budy. Dowiedziałyśmy się o tym tydzień później. Jako, że to wielka buda do osobówki nie wejdzie. Teraz padła propozycja odkupienia tej budy, bo niestety kolejnej sponsorować nie możemy. Bo i tak pomocą był objęty teren popowodziowy.
-
[quote name='agusiazet']Kochana, wprawdzie mam samochód i prawo jazdy i jeżdżę (jak muszę), ale strasznie tego nie lubię!!! I w zasadzie do Sandomierza z Mielca jest blisko, ale nie wiem, czy się odważę:( Moja najdłuższa trasa była do Rzeszowa:) Poza tym ja zawsze muszę ciągnąć ze sobą ośmioletniego ogona, czyli moją najmłodszą córkę:) Ona jest wielką miłośniczką kotów! Poproszę na PW dane do przelewu. Czy jedna dawka to 50 zł?[/QUOTE] 40zł :) No u nas kotów w przytulisku nie ma.. na szczęście albo niestety. Są u karmicielek. Konto w pierwszym poście proszę Pani :) zapraszamy.
-
[quote name='agusiazet']Dobrze, że kolejny piesek poszedł do domu!!! Soemo, czy do zbiórki na surowicę dla Waszych psiaków można się jeszcze dołożyć? Bo dostałam dodatkową kasę:)[/QUOTE] Też bym tak chciała :) za surowicę wyjdzie ok. 800zł. Surowica dojechała do Krakowa, za tydzień ją odbiorę. Będziemy bardzo wdzięczni. Dziś wyściskam te kochane mordy :) :) Aga odwiedzisz nas kiedyś?
-
Faaajny tekst :) jal ktoś szuka faktycznie szczeniaka, to się z tego uśmieje i zadzwoni. Żadna nowość, cośmy przeczytali :) mnie tymczasy zjadły fotel - właścicielki, mam wylizane dziury w ścianie itd. itp.. każdy jeden miał nowe pomysły. Wszystkie znalazły cudne domy i tylko dostawałam telefony, z czym tym razem przyszło się pożegnać :)