Jump to content
Dogomania

Soema

Members
  • Posts

    15253
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Soema

  1. [quote name='majuska']Właśnie rozmawiałam z wetką nasza JUstynką z Boguchwały i dokładnie to samo wszystko mówiła... nie wiem cholerka czy to nie za duże ryzyko....[/QUOTE] Po drugim szczepieniu ryzyko bardzo spada. A nawet jeśli złapie, przechodzi łagodniej. Bardzo ważne jest odkażenie. Zresztą mała łapie odporność będąc ze stadem Florentynki. Ja bym ich nie skreślała od razu, tym bardziej że przeżyli już kontakt z parwo i założę się, że zrobią wszystko by swojego maleństwa nie widzieć w takim stanie kolejny raz. Jak dawno, albo niedawno umarł tamten szczeniak? Jak długo był chory w domu.. ważne, czy czekali z wizytą u weta.. etc..
  2. Avaloth, pisałam. To suka od mnie z boksu. Sama z nią chętnie będę wychodziła jak skończy kwarantannę. Dziś mi nie pozwolono niestety...:(
  3. [quote name='Evelka']No właśnie coś w tym jest... Też sobie od razu o tym pomyślałam:eviltong::evil_lol:[/QUOTE] Aż dziw, że nie zadzwoniłaś ;) ile oni mają psów.. wiadomo jakie? Może jakaś kontrolka....:siara:
  4. [quote name='Evelka']:eviltong: To spiesz się z tym palnięciem, bo nie wiem czy Piotrek nie będzie pierwszy:evil_lol: A mnie (Piotrka na szczęście też:wink:) mała też całkiem powala:loveu: To co - kolejny koślawiec?:razz::evil_lol:[/QUOTE] Możemy się wymieniać (uzupełniać:eviltong:) mamy słabość... do takich ;)
  5. Kiedy mieli tego szczeniaka? Jak długo był biegunka w domu? Żywotność parwo - 6miesięcy. Wszystko co było tamtego szczeniaka - do spalenia. Nie ma, że ładne, że sentyment. Wszystko z czym miał kontakt, lub co miało kontakt przede wszystkim z odchodami. Pierwsza dawka daje ponad 50% szans na 'niezachorowanie'. Ale wiem niestety z bardzo przykrego doświadczenia, że jedno szczepienie nic nie daje. Druga dawka, tydzień minimum i dopiero do domu. Podłogi powinny być po szczeniaku przynajmniej domestosem zjechane.. jak nie Virkonem.
  6. JA Cię kiedyś palnę.. mała jest boska :mdleje:
  7. [quote name='Glutofia']Co u Lorda? Są jakies perspektywy na dom?[/QUOTE] Jeśli chodzi o sandomierskiego Lorda to totalna cisza.. allegra 130 ogłoszeń na portalach i nic... a on jest cudny. I zasługuje na inne życie niż u nas. Chodzi na spacery, jest bardzo pojętny. Swoją drogą piękny dog, 8letni, zrzeczony jest w krakowskim schronie..
  8. [quote name='natalek']sprawdziłam, ta suczka jest w schronisku, imię się zgadza, oraz umaszczenie. do ludzi jest bardzo miła, z tego co zauważyłam[/QUOTE] Tak wiem, byłam dzisiaj w schronie. Widziałam Was. Siedziałam sobie z Nefre... i szlag mnie trafia, że musiałam ją zostawić dzisiaj. Koniecznie muszę jej znaleźć dom.
  9. [quote name='Basia1968']Soema zrobi wizytę i jak dobrze pójdzie we wtorek Frugo będzie w nowym domeczku.[/QUOTE] Się nam wczoraj z Basią pomyliły dzielnice :) Foksia i Dżekuś zgodziła się zrobić wizytę, bo to jej okolice :Rose:
  10. Czy ktoś by mógł sprawdzić dom na Bieżanowie? ul Sucharskiego. Dla szczeniaka od Basi1968 z Tbg. Bardzo proszę. Jakby się udało, bym go za tydzień przywiozła akurat.
  11. Bo jest debilny zastój adopcyjny... wakacje, czy jakoś tak to się nazywa...
  12. [quote name='malagos']Przyznam się po cichutku, ze zagladam na Wasz wątek, bo... bardzo go lubię :)[/QUOTE] I my Cię lubimy :grins: :loveu: Już ładna liczba Boguszaków znalazła tu dom :)
  13. [quote name='Kaja i Aza']Jaka mila niespodzianka, trzymam kciuki, zeby wszystko bylo dobrze. Aniu, gratulacje![/QUOTE] Kaju nie wybierasz się przypadkiem tu gdzieś?
  14. A ja znalazłam patent na zmęczenie psa ;) wziąć go do lasu:eviltong: Pojechała ze mną i tatą w niedzielę na kurki, to nic że kładła się w największe polany :p to nic. Pilnowała nas oboje, z naciskiem na mnie, ale stado w całości być musi. Aportowała patyki, walczyła z robaczkami ;) wodę miała przy samochodzie, więc czasem się wracała i za chwilę pędziła z powrotem. Po kilku godz pies już nie pędził przed nami, a szła sobie za nami i co stawaliśmy to klapała w mchu, czy obok. Aż tu nagle.... naszym oczom i jej łapkom :lol: ukazało się.. tak, to kopalnia piachu :grins: Kobity... pies dostał drugiej energii, młodości, czy nie wiem czego. Żałuję, że nie miałam aparatu. Mój tato tylko tupał, a ta dostała istnej głupawki. Pierwszy raz widziała taką dużą piaskownicę :) skoki, wślizgi, tarzania się (a ja ją w sobotę kąpałam i pachniała truskawkową odżywką:mdleje: ale to nic) w końcu bałam się, że dostanie zawału, bo rzucałam jej w dół patyki, a ta zapierniczała jak mały samochodzik. Tato tylko jedno zdanie powiedział, że powinni tu być weci, którzy chcieli jej amputować łapkę. W końcu ją zabraliśmy stamtąd, bo autentycznie by ducha wyzionęła. Piła na leżąco, trzymałam jej kubeczek, a w samochodzie wlazła pod fotel i nawet nosa nie wyściubiła. Żebyście widziały jej minę, jak wróciliśmy i ja się szykowałam do przytula i ją wołałam. Ale pojechała. Szczęśliwy, brudny, zmęczony pies ;) wcale nie kaleki.
  15. [quote name='dusje']Soema :lol: Dziekuje za odpowiedz.Zycze fajnego bazarkowania i zebrania duzo pieniazkow na sierotki :cool3: Pozdrawiam wczesnym rankiem.[/QUOTE] Bardzo wczesnym :) dziękuję! Od soboty w przytulisku jest młoda labradorka z podejrzeniem ciąży. Na pewno ma zapalenie pęcherza i cewki. Błąkała się ponad tydzień na jednym z osiedli, dzieciaki strasznie jej dokuczały, wieszały się na niej, siadały itd. Suka CUDO. Siada, kładzie się, daje łapę. Przy nodze chodzi na smyczy tak, że w życiu nie widziałam takiego psa. Rozkochała w sobie jedną dziewczynę od nas na amen (bo wszyscy płakaliśmy nad nią, ma tak cudowny charakter, a chodzi i dyszy, była odwodniona mocno), najprawdopodobniej pojedzie z nią do Wrocławia, bo się wyprowadza.. Zdjęcia pewnie będę miała niedługo. Walka z urzędnikami trwa.
  16. Poczekamy na wieści z tofikowego domku, wybierzemy coś adopcyjnego od Was i pomyślimy kiedy co i jak :) obiecałam to pojadę, Anie w końcu zobaczę i Fibulę :) i moją Mikunie. jak raz nie pojadę do Sando to się nic nie stanie..
  17. [quote name='Florentynka']Uwaga! Poniżej wklejam odpowiedź na moje pytanie o Banshee ( konkretnie pytanie brzmiało "jak się miewa mała pirania?") [I]Odpisuję lewą ręką, bo prawej już nie mam. Z psem wszystko ok, my też się jakoś wyliżemy... a tak na serio, to pies ma już nowe imię - Mia, urosła, na szczęście są upały, więc większość czasu spędza na spaniu, nauczyła się zostawać sama w domu, dzięki czemu nasz stan posiadania nie uległ jeszcze uszczupleniu, ale potrafi też zadać szyku na mieście - była już w Kolorach i innych popularnych kawiarniach Krakowa. Maltretuje jedynie naszego kota, ale podejrzewamy, że on to chyba lubi. [/I][/QUOTE] :Rose: Suuuuper. Jedno pozytywne.... [quote name='Florentynka']A w sprawie Nalandy nikt nie dzwoni i nie pisze...dno. Dobrze, że Adam na tyle mnie zna, żeby nie traktować poważnie tekstów w stylu " na parę dni, kochanie Aczkolwiek przy Nalandzie robił sobie ze mnie dość paskudne żarty, między innymi w weekend ( ubiegły) kazał zabrać psa na wizytę do kuzynki, bo kuzynka bardzo lubi psy, to jej trzeba pokazać, bo przecież jak pies ma być u nas najwyżej tydzień, to w następny weekend już nie będzie co pokazywać.[/QUOTE] Brzydko żart. Ale ona taka kochana, grzeczna, śliczna... mam nadzieję, że jutro będzie lepiej i się ludzie ockną
  18. Gosia, Haśko mi nie wejdzie do samochodu :) a się zobowiązałam z chęcią zresztą, że zabiorę Boguszaka i pojadę do ciężarówki :loveu:
  19. Ekhm. Tofik pojechał do domu. Trzymajcie kciuki ;)
  20. Ewo, my mamy Canglob w razie co. Sprowadzony z Czech. Może być podawany domięśniowo i dożylnie. Tak sobie skuteczny, ale lepsze to niż nic. Oby to była zmiana karmy jedynie. Sprawdzaj, czy im oczka ropieją.
  21. [quote name='greatmadwomen']taka niewysoka, towarzyska? widziałam taką wczoraj na kwarantannie i podobno jest nowa, bardzo miła sunia[/QUOTE] Szczupła ruda, chyba z krawatką. Nie pamiętam, ma 2 lata. Ehhh
  22. [quote name='natalek']będę jutro w schronisku, postaram się spytac o Nefrę. ;)[/QUOTE] Dziękuję, właściciel pojechał do szpitala. Okłamał mnie i w sumie nie tylko mnie. Suka jest przekochana.
  23. Jakieś 3 dni temu podobno przywieziono 2letnią rudą astkę, ona ma na imię Nefre, jest z Azorów. Możecie sprawdzić czy taka jest w schronie?
×
×
  • Create New...