-
Posts
9747 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marysia55
-
Lady -totalny brak kasy, suczka wróci do schronu
marysia55 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
jakoś ten synuś nie za bardzo do mamuski podobny :p pewnie wdał sie w tatusia :cool3: -
[quote name='agaga21']majka ma przed sobą podróż przez całą polskę prawie, dlatego musimy uzbroić się w cierpliwość, bo ab-agnieszka chce zawieźć ją osobiście i musi sobie wszystko poukładać by przejechać [B]jednego dnia 1500km!!![/B]:crazyeye: gliwice-bogatynia-gdańsk-gliwice[/QUOTE] :crazyeye: o matko to tyle kilometrów :cool3:
-
Owczarek Fiba juz nie w schronisku, pojechala do DS :)
marysia55 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Gosiu, czy Fiba ma allegro bo może jakiś tekścik by się przydał :loveu: -
KRAKÓW ON-ek BALZAK-PIES Z ROGAMI SZUKA DOMU!!!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']Maryś... błagam!!!!!!!!![/QUOTE] Asiorku, oglądnęłam allegro Balzaka zrobione przez agaga21, jest piekne :loveu: Jeżeli jednak uznasz, że potrzeba innego tekstu, to jestem do dyspozycji :p -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
marysia55 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jak zwykle jesteśmy w tandemie :evil_lol: na dobre i na złe :cool3: -
[quote name='agata51']Paskuda, nawet tu mnie wytropiła! [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_18_6.gif[/IMG] Na kilku jestem jeszcze bezpieczna, ale to tylko kwestia czasu [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_18_5.gif[/IMG][/QUOTE] masz rację Agatko, to tylko kwestia czasu:evil_lol:. Prędzej czy później Cię dołapię :cool1:. W końcu 'dogorra' żem ja :diabloti: Dingo pakuj walizki i na razie do hoteliku, a potem własna chałupa z fotelem i telewizorem :loveu:
-
zauważyłaś Agatko, że dzisiaj wszędzie buszujemy same na tych naszych wspólnych wątkach :cool3: :mad:
-
[quote name='agata51']No, Marysiu, warto było czekać! Trzeba czasu, żeby takie arcydzieło spłodzić! Istny diament [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/12/12_10_10.gif[/IMG] Kochana jesteś! [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/11/11_1_201.gif[/IMG] Cioteczki-ogłoszeniotwórczynie, możecie zaczynać![/QUOTE] Dziękuję bardzo Agatko jak zawsze jesteś dla mnie łaskawa :calus:,ale rzuć jeszcze swoich fachowym oczkiem czy nie ma tam jakiś polonistycznych wpadek :oops: Ale cos mi się wydaje, że tylko my tutaj dzisiaj urzędujemy :roll:
-
Owczarek Fiba juz nie w schronisku, pojechala do DS :)
marysia55 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Fibunia :loveu: na nocny spacerek z ciotką wymarsz :evil_lol: -
[B][CENTER][COLOR="Navy"]Po cóż żyjemy na tym świecie, jeśli nie po to, by życie czynić wspanialszym dla siebie i swoich bliskich.[/COLOR][/CENTER][/B]Dla Kamyka jeszcze nikt nie uczynił nic, by jego życie można było nazwać wspaniałym. Ten średniej wielkości 5-6 letni pies o pięknym biało-czarnym umaszczeniu nie doznał w swoim życiu niczego, o czym marzy każda żywa istota. Nie doświadczył miłości swojego pana, nie wie, co to własny kawałek podłogi, nie dane mu było nawet poznać smaku beztroskiego dzieciństwa. Kamyk od zawsze był w schronisku. Trafił tam jako szczeniak i tam dorastał pozbawiony marzeń i kontaktu z człowiekiem. Jego całym światem były boksy, w których spędzał czas w towarzystwie innych, takich jak on, rozbitków życiowych, którym odebrano prawo, a może przywilej bycia komuś potrzebnym. Można powiedzieć, że los jest dla niego okrutny, ale tak naprawdę to my, ludzie, jesteśmy okrutni, nie dając mu szansy na spełnienie tych jakże niewygórowanych psich marzeń. Psie marzenia niczym nie różnią się od naszych. [B]Kamyk to bardzo mądry i inteligentny pies.Szybko załapał, że życie nie przystosuje się do niego, że to on musi przystosować się do życia, jakie mu dano.[/B] W schronisku stworzył sobie własny sposób na życie. Pustkę, która była częścią jego istnienia wypełniał pracą. Codzienną , ciężką, żmudną i czasochłonną pracą. Kamyk to typ psiego ‘pracoholika’. Zawzięcie kopał doły, nie patrząc, ile bólu sobie przy tym zadaje, nie zważając, jak krwawią jego łapki. [B]Kopał doły, aby tylko zabić jakoś tę pustkę, która bolała bardziej niż poranione łapki i zdarte pazury.[/B] Brak kontaktu z człowiekiem rekompensował sobie wykopywaniem kamieni, które były dla niego najcenniejszym skarbem, z którymi rozmawiał i do których mógł się przytulić. Nosił je w pyszczku, aby nikt mu ich nie odebrał. Były całym jego życiem, złudnym, ale jednak życiem. [B]Gdy brakuje w pobliżu człowieka, przyjacielem może być nawet kamień, któremu można opowiedzieć całą smutną historię swojego życia, któremu można się wyżalić i powiedzieć, jak bardzo się cierpi.[/B] Mówią, że sztuka życia polega na cieszeniu się małymi szczęściami i unikaniu cierpień. To pierwsze wychodziło Kamykowi w miarę dobrze, z uwagi na jego bardzo optymistyczny i radosny charakter; z tym drugim miał jednak problemy, ponieważ w jego życiu nie było nikogo, kto by go tej sztuki nauczył. Kamyk dzięki prywatnym osobom, które poruszył los tego psiaka, zamienił schroniskowy, zimny, betonowy boks na hotelik dla psów, ale hotelik to jednak nie własny dom. To wprawdzie bezpieczne miejsce, ale w żaden sposób nie zastąpi ono własnego człowieka. Kamyk to sympatyczny, wesoły, energiczny, towarzyski i bezkonfliktowym pies. Kocha kamienie, bo nikt inny nie pozwolił mu się jeszcze pokochać. Boi się burzy, zachowuje czystość i niezmordowanie szuka sobie zajęcia. To pies, który kocha przestrzeń, nie lubi być sam ( a kto lubi?! ), pozostawiony samemu sobie wyje, aby zwrócić na siebie uwagę człowieka. Prosimy, daj Kamykowi odrobinę miejsca w swoim sercu, podaruj mu kawałek podłogi w swoim domu, popatrz przez chwilę w jego piękne brązowe oczy i zobacz to jego pragnienie bycia komuś potrzebnym. Te jego mądre, wpatrzone w człowieka oczy ciągle próbują nam powiedzieć: „ tylko mnie zauważ, tylko mnie pokochaj, spełnię każde Twoje życzenie, wykonam dla Ciebie każde zadanie. Jestem gotowy, żeby Cię pokochać bardziej niż te moje kamienie. Tylko daj mi szansę”. Kamyk błaga o tę jedną, jedyną szansę. [B]Czy znajdzie się ktoś, kto mu ją da? Czy znajdzie się ktoś, kto uczyni w końcu coś dla Kamyka, żeby jego życie było wspanialsze od tego, które los mu zgotował. Życie z Kamykiem pod jednym dachem to radość życia dla niego i dla Ciebie. Spróbuj - my już wiemy, że warto !!! Teraz ty daj się przekonać !!![/B]
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
marysia55 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja za sierpień wpłacilam na konto majki50. Proszę mi podać aktualny nr konta na pw to od września będę wpłacać do ciebie. Jeśli było gdzieś między postami to niestety mi umknęło :oops: -
Owczarek Fiba juz nie w schronisku, pojechala do DS :)
marysia55 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='yashica']porobiłam Jej ogloszenia.jutro jeszcze zrobię na allegro.dzis juz padam na mordkę.ciao![/QUOTE] dziekuję ślicznie :loveu: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']To ja tak tylko zajrzę sobie.[/QUOTE] a ja sobie podrzucę królewicza :multi: -
Kraków-duzy,niewidomy i SZCZESLIWY w swoim raju na ziemi!!!!!
marysia55 replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='terra']No, trochę wertowałam;) [B]Ale jeśli to może pomóc, to warto[/B].:p[/QUOTE] pewnie, że warto :buzi: -
Kraków-Nie Widze Ale Ufam-Aniolek nas opuscil:([*]
marysia55 replied to karusiap's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
... i to juz jak długo, za długo :-( -
Niewidoma kruszynka Kajetanek w DT..Odszedł za TM..[*]
marysia55 replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gonia:loveu: znam ten 'ból' ja Ciebie rozumiem lepiej niż niejedna ciotka ciotka na wątku :p:p:p to tak jak człowiek bierze na swoje barki finanse :diabloti: ja Ciebie rozgrzeszam bo mam to na co dzień :cool3: -
Niewidoma kruszynka Kajetanek w DT..Odszedł za TM..[*]
marysia55 replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='gonia66'] KOLEJNE WPŁATY OD DNIA 27.07 27.07- Madcat1981- 10 zł 31.07- Bjuta- 10 zł 03.08- Ewatonieja- 35 zł 03.08- Lidan- 10 zł 03.08- Marysia55- 30 zł 03.08- Ihabe- 30 zł 10.08- Frubka- 10 zł 12.08- Agata51- 10 zł Dziękuję wszystkim cioteczkom kochanym, ktore dzielnie walczą (a ja niegodna tyle czasu sie byczę:oops::oops:Obiecuję przez najbliżaszy tydzien siedzieć w domu:eviltong::eviltong::eviltong: TAk więc przybyło Kajtusiowi Gonia ja wpłaciłam na Kajetanka 3.08.2009r swoja stałą deklarację tj.20,- te 30,- które wpisałaś to pewnie te brakujące 30,- na Tobisia . wszystkie 3 wpłaty na Kubusia, Tobisia i Kajtusia wpłaciłam w jednym dniu pewnie dlatego Ci sie popierdzieliło:evil_lol:. Inna sprawa, że ewidendentnie nie słuzy ci dłuższy pobyt poza dogo i moczenie ( nie powiem czego) w słonej wodzie :diabloti: