-
Posts
9747 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marysia55
-
Margo kolejna cudna babcia pojechala do Niemiec zyc szczesliwe
marysia55 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
dzisiaj mój mózg tez juz spowolnił sie, może jutro cos wymyślę :p -
[quote name='ludwa']Nie wiadomo co myśleć:razz:, bo az dziwne że psiak jest taki ufny po takich przejściach. Ładniutki jest, więc miejmy nadzieję, że domek szybko się znajdzie[/QUOTE] z psami tak jak z ludźmi, każdy ma inny charakter. Są psy , które tak bardzo potrzebują w swoim życiu człowieka, że wystarczy odrobina zainteresowania i miłości aby odrodziły się jak Feniks z popiołu i zaufały :loveu:
-
[quote name='madcat1981']To się chyba dzieje po jakimś czasie z wszystkimi zamkniętymi wątkami. Do tej pory miałam ten problem z wątkiem Mozarta, no, ale ten był zamknięty ze względu na naruszenie regulaminu:oops: Szkoda, bo na starych wątkach nadal pozostaje dużo informacji, które kiedyś mogą być przydatne - na drugi raz trzeba chyba sobie strone po stronie skopiować ...:niewiem: A może poprosić moderaotra o przywrócenie?[/QUOTE] ufff 2 godziny czytałam wątek Kamyka i robiłam sobie ściągę. Ciocia Agatka51 poprosiła mnie o tekścik dla Kamolka, a ja cioci Agatce odmówić nie potrafię:loveu:. Jednak z tego co przeczytałam informacji o piesku ( tzn. jego historii dziejów) jest bardzo mało i tak szczerze mówiąc to za mało aby napisać dobry tekst. Nawet nie wiem ile ma lat i jak trafił do schroniska :roll:. próbowałam wejść na stary wątek Kamyka, niestety podobnie jak Agatka nie mam do niego dostępu. Czy ktoś może mi pomóc w uzupełnieniu wcześniejszych informacji o Kamyku bo bez tego pomimo szczerych chęci będzie mi trudno coś napisać. Licze na Lukę1 jako załozycielkę wcześniejszego wątku. Czekam na jakieś informacje :p
-
[quote name='GoskaGoska'][B]caly czas czekam na wiesci od bico czy oddac 200zl czy przekierowac na inne psy, w zaleznosci od koniecznosc.[/B] Szafir nie uda adopcja na cito wylądował w Przyborówku ślepa spaniela - koszt transrpostu i operacj i generalnie cala masa cięzki przypadkow. ale zeby nie bylo smutno, to jutro idę pomachac Herze biała chusteczką zas Margo i Fiba narazie totalna cisza - w sprawie ich adopcji[/QUOTE] może by napisać pw do bico :loveu:
-
Margo kolejna cudna babcia pojechala do Niemiec zyc szczesliwe
marysia55 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoskaGoska']czemu ja tu tak monologuje:roll:[/QUOTE] jestem już( późno przychodzę z pracy) i możemy zamienić to w dialog :evil_lol::evil_lol: ale ciekawsza byłaby by jakaś pogaduszka :cool3: ciekawe gdzie te ciotki wymiotło :mad::mad: meldować mi sie tu na wątku, bo poszczuję mafią tzn. "dogorrą" :diabloti: -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
marysia55 replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='MyrkurDagur'][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/7922/pict3854.jpg[/IMG][/QUOTE] aż trudno uwierzyć w taką metamorfozę. Rufus ty nie do hotelu się wybieraj tylko do domu, którego będziesz ozdobą :loveu: -
[B][CENTER][COLOR="Navy"]Nazywamy siebie ludźmi , ale czy każdy z nas zasłużył sobie na ten tytuł?? Czy można nazwać mianem człowieka kogoś, kto drugiej, żywej istocie wyrządza tyle zła ??? Czy można nazwać mianem człowieka kogoś, kto drugiej czującej istocie zamienia życie w piekło na ziemi ??[/COLOR][/CENTER][/B] Piko to 3-4 letni amstaff, życie jakie przypadło mu wyrokiem losu świadczy najlepiej, że nie każdy z nas jest godny aby określić go mianem człowieka. [B]Życie jakie wiodą psy zależy tylko i wyłącznie od człowieka, któremu Bóg przekazał władzę i prawo do bycia „królem życia i śmierci”, którzy w imię tej władzy dokonują za nich wyborów i często zmieniają ich psie życie w straszliwą gehennę.[/B] Piko to właśnie taki pies, któremu za sprawą i z woli człowieka nie dano zaznać uczucia miłości i ciepła, nie dano mu też nigdy zaznać poczucia bezpieczeństwa i bycia komuś potrzebnym. To koszmar, który został zapisany w kartach jego życia. Piko całe swoje młode życie był trzymany na strychu i prawie zagłodzony na śmierć. Nie wiedział co to przyjazny dotyk ręki swojego właściciela, nie wiedział co to ciepłe słowo wypowiadane przez swojego pana, nie wiedział że życie może być radością. Piko o życiu wiedział tylko tyle, że jest okrutne i bardzo boli bycie żywym. W stanie skrajnego wycieńczenia trafił do łódzkiego schroniska, gdzie został wyleczony, a wolontariuszom udało się odbudować w nim wiarę w człowieka. Niestety w schronisku Piko był atakowany przez inne psy. Podczas jednego z takich ataków Piko doznał uszkodzenia oka. To był sygnał, że psu trzeba szybko znaleźć dom. Dzięki staraniom wolontariuszy został wyadoptowany, niestety po pewnym czasie okazało się, że do nieodpowiedniego domu. Ludzie, którzy go przygarnęli po raz kolejny zamiast miłości zafundowali mu ogromną dawkę cierpień. Pies był wychudzony i odwodniony, w uchu miał ogromnego krwiaka (prawdopodobnie był bity po głowie), z którego sączyła się krew i ropa. Miał zakrwawiony cały bok. Został odebrany właścicielom i umieszczony w hoteliku dla psów gdzie została udzielona mu natychmiastowa pomoc. Miał przeprowadzony zabieg przecinania krwiaka w uchu co uratowało ucho i nie doprowadziło do jego utraty. Opatrzono też pozostałe rany. Piko dostał antybiotyki, środki przeciwzapalne, sterydy na wzmocnienie i pomalutku dochodzi do siebie. Czeka go jeszcze kastracja. Jak każdy pies otoczony miłością szybko zapomina o doznanych od człowieka cierpieniach. Na spacerach jest szczęśliwy i zadowolony, pięknie chodzi na smyczy, nie zaczepia psów. Utrzymuje czystość, nie sprawia żadnych problemów i cieszy się na widok człowieka jak mały szczeniak. Toleruje inne psy w domu (nie lubi tylko owczarków). Nie wykazuje żadnej agresji w stosunku do ludzi, lubi dzieci (mieszkał z 2 dzieci). Uwielbia suchy chleb i spanie w łóżku ( to pewnie reakcja po spędzeniu tylu lat na strychu). Ma jedynie alergię na słomę, siano i preparaty solne wysypywane zima na chodniki, ale wystarczy że będzie przyjmował tabletki odczulające. [B]Prosimy o dom dla Piko, ale błagamy aby była to przemyślana decyzja, żeby Twój dom był prawdziwą przystanią życia dla Piko, on już tak wiele wycierpiał od ludzi i od życia. Podaruj mu czas i serce, a on w zamian podaruje Ci całego siebie.[/B] Jeżeli jednak nie jesteś w stanie dać mu domu, a chciałbyś mu jakoś pomóc to wesprzyj go finansowo. To również wielka pomoc bo daje mu szansę na życie w domu tymczasowym lub hoteliku dla psów. Twoje wsparcie finansowe da mu szansę, że nie trafi już do schroniska, a nam da czas na znalezienie dla Piko domu, który spełni jego marzenia o lepszym życiu, bo marzenia psa tak na prawdę w niczym nie różnią się od naszych, ludzkich. [B]Prosimy nie przechodź obojętnie koło tego psa, podaruj mu chociaż mały kawałek swojego serca.[/B]
-
BULLTERRIERKA MALINKA zamieszka w super, extra domu w Warszawie :)
marysia55 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='invictus hilaritas']ooo już jest tekst : Bardzo, bardzo dziękuje :loveu:[/QUOTE] troche się naczekałaś, ale nie myśl sobie , że powiem że polecam sie na przyszłość :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ledwo dyszę [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_19_3.gif[/IMG], a odmówić nie potrafię :roll: -
Margo kolejna cudna babcia pojechala do Niemiec zyc szczesliwe
marysia55 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
z Margo też sie pokażemy na pierwszej stronie :loveu: -
Owczarek Fiba juz nie w schronisku, pojechala do DS :)
marysia55 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Fiba:loveu:, robimy wypad na pierwszą stronę i pokazujemy sie światu, bo nas ciotka Gosia pogoni jak nic :mad: a tego nie chcemy:shake: -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
marysia55 replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Myrkurku pojawiam sie od razu jak przeczytałam wiadomość. Jest mi bardzo przykro. Biedny Rufus nie zasłużył sobie na to co go spotkało. Najgorsze jest to , że ja do końca nie byłam pewna tych Państwa czyli intuicja mnie nie zawiodła i tym razem, co nie znaczy że jak każda z nas chciałam żeby te nasze złe przeczucia były tylko wytworem naszej juz troche spaczonej, przewrażliwionej wyobraźni. Teraz tylko na spokojnie trzeba sie zastanowić i opracować plan działania. Damy radę MyrkurDagur :loveu: -
Margo kolejna cudna babcia pojechala do Niemiec zyc szczesliwe
marysia55 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='kikou']wysłałam opis i zdiecia Margo do tej pani gdzie Betty miała jechać i nie zdążyła już....[/QUOTE] :crazyeye: ooooo czy to znaczy, że nasza królowa ma szansę :loveu: -
KRAKÓW - BRYTAN-ON-ek odgryzał sobie ogon. TERAZ MA DOM NA ZAWSZE!!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior'][IMG]http://img237.imageshack.us/img237/747/sdc11164.jpg[/IMG][/QUOTE] i w dodatku widać jaki ma piekny zarośnięty ogonek :p:p:p -
Margo kolejna cudna babcia pojechala do Niemiec zyc szczesliwe
marysia55 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Coś cichutko się zrobiło, podrzucę naszą królowę Margo na pierwszą stronę :multi: może ktos ją jednak wypatrzy tutaj na Dogo :crazyeye: -
BULLTERRIERKA MALINKA zamieszka w super, extra domu w Warszawie :)
marysia55 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='doddy']I konkretna co ważne. ;)[/QUOTE] doddy :loveu: dziękuję bardzo, tak jak napisałam w poście przed tekstem nie mam doświadczenia w allegrach cegiełkowych wiec liczyłam się z tym , że forma może byc niedoskonała :p. To mój 'pierwszy raz' :evil_lol: -
BULLTERRIERKA MALINKA zamieszka w super, extra domu w Warszawie :)
marysia55 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Freya73'][B]Marysiu[/B], bardzo przejrzysta i czytelna kompozycja. Duzo w niej informacji i to tej najistotniejszej.[/QUOTE] dziekuję Freya73 :calus: ( na prawdę starałam się )