mars nie jest łatwym psem. potrafi pokazać zęby, nie wiem, czy tylko przez kraty, nie wiem czy ugryzł kogoś. na pewno jest bardzo pewny siebie. michał nigdy nie wspominał, by miał z nim problemy. dopiero jak wyszło na jaw, że się psa pozbył, to wtedy zaczął pisać, że pies nie akceptował jego nowej dziewczyny a ona pisała, że mars był agresywny. tyle, że ja nie do końca im wierzę. może tak było a może po prostu chcieli małego szczeniaczka-dzidziusia, by bawić się w "rodzinkę":angryy::angryy: