Jump to content
Dogomania

irysek

Members
  • Posts

    6612
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irysek

  1. zrobię bazarek, muszę sobie przypomnieć jak to się robiło (wklejanie zdjęć itd.) będzie dobrze bo nadal ma ten ok 1000zł dług?
  2. a jak zobaczyć psiaki? bo większość linków już wygasła. znaczy się ogłoszenia. mogłabym porobić nowe, ale jakieś zdjęcia potrzebne i teksty.
  3. mój Tobik miał coś podobnego, niestety nie było na to leku, a po usunięciu odrosło jeszcze szybciej. skąd to cholerstwo się bierze, trzymam kciuki, bądź dzielny Miśku.
  4. jak tam u niego z ogłoszeniami? potrzebne jakieś?
  5. [quote name='wroobelterrorystka']Irysek nie odpisuje na meile ani na smsy, byc może jest już zajęta swoim bobasem:)[/QUOTE] jakbyś zgadła, nie odpisywałam, bo tego dnia, w którym zamieściłaś post o 19.59 urodziłam synka. co do kociaków, zostały 2, które umieściłam w domku stałym. po 2,3 dniach tak tęskniłam za Krystyną, że po nią pojechałam. U dziewczyny został Krystianek - czarny. teraz z racji wielu zawirowań życiowych Krystyna mieszka od około 2 lat u moich rodziców i ma się dobrze. postaram się jutro wrzucić parę fotek.
  6. sama jestem ciekawa. zapewne podjadę tam na wiosnę, chyba, że wcześniej dam radę. wtedy napiszę co i jak. demi, mogłaś mi napisać na gg o tym panu. miło, że ktoś miał na niego oko.
  7. są jakieś wiadomości na temat psiaka? met, co u Kajtka?
  8. śliczna mała. jeśli ma domek, to można przenieść do szczęśliwe zakończonych akcji.
  9. dopiero teraz przeczytałam. a mam jeszcze cały folder ze zdjęciami z dnia odwiedzin u Hopka. Ech, przykre. Odpoczywaj spokojnie.
  10. okazuje się, że około 2 lat temu Majkel zerwał się z linki i uciekł. Ślad po nim zaginął.
  11. a mnie interesuje ile ten pan ma lat? faktycznie ta rodzina kolo 40tki brzmi fajnie. no nic, czekamy co i jak.
  12. proponuje kupic mu zamiast puszek takich za 5zl, kilka takich lepszych, animonda jest ok. a kielbasa to jak znalazl z tymi wszystkimi przyprawami i konserwantami dla psa, ktory ledwo co zaczal sam jesc ... no, ale trudno. oby to byl ostatni raz. wazne, ze sie juz lepiej czuje.
  13. ja tez mam mieszane uczucia co do tego typu operacji. ale moze dr kielbowicz okaze sie lepszy od dra niedzielskiego, ktory robote calkowicie spartolil u naszej suni. bede trzymac kciuki, zeby nie skonczylo sie tak jak z berunia :(
  14. a co to znaczy starsza osoba? jesli masz na mysli takie np 50 letnie, to nie zawsze trzeba je skreslac, niektorzy sa w tym wieku aktywni, jesli byli tacy cale zycie, jezdza rowerem, wyjezdzaja na weekendy, psiak u takich ludzi mialby dobrze. a co do tej pani to spytaj jak zaginal jej ten poprzedni pies? chyba nie chcesz, zeby Gabi tez zaginela...! trzymam kciuki za te 2 wizyty, ale tak jak monika czuje, ze to jeszcze nie te domy.
  15. caly czas hopeczku mysle o tobie goraco :( nie poddawaj sie!
  16. [quote name='Alicja'][B][FONT=Arial]3200 g 54 cm:loveu::loveu::loveu: reszta na wątku u Clockwork bo tu wstyd fote wstawiać [/FONT][/B][/quote] jakies takie to wychudzone :roll: aha, zapomnialam, ze to nie facecik tylko kolejna kobieta typu bull dogo. :lol::lol::lol: hehe nie wstyd zasuszony rodzynku, tylko to nie od tego watek! jakas ta edukacja dawniej byla niedopracowana, u mnie kladziono nacisk na czytanie ze zrozumieniem. wyrosłam na zidiociałą gówniarę, umiejaca czytac ze zrozumieniem.
  17. [quote name='agaga21']dostałąm takie samo pw jak alicja...żal....żal tego biednego dziecka, które ta zidiociała panienka urodzi:shake:[/quote] zacytuję dla potomnych :multi:
  18. huraaa bebilon juz na swiecie, huraaa. asior akurat twoje porady sie przydaly. mialam na mysli inne panie, te od tych niezbyt urokliwych psow... ich rady/nierady byly celem moich komentarzy. to pisze ja Jarząbek/ ZIDIOCIAŁA GÓWNIARA.
  19. no to moze jednak warto zajac sie usunieciem przyczyny, a nie skutkow. jak nic nie zrobimy to psy z 16stki zawsze beda znikac w tempie ekspresowym. co z tego, ze sie zgadza w papierach. mozna naslac tv, albo gazete, zeby ten temat zaczli drazyc. tak na swiatko dzienne wychodza wlasnie tego typu sprawy. jak tylko my bedziemy o tym wiedziec i nic nie robic, to samo sie nie zrobi. tylko trzeba chciec...
  20. [quote name='GoskaGoska']to nie, ze się znow zaczyna, pewnie o większości nie wiem, ze zostaly wyslane za TM - czemu w innych schronach psy siedzą po 7-10lat - a tylko tu jest jeden pies z 2006- tylko część znajduje domy - ale nie ma co się oszukiwać:shake: co sie z innymi stalo.[/quote] juz dawno chcialam ten temat poruszyc. w sopocie staruszki siedza do smierci, wiem, bo jezdze i widze. a u nas cyk i zastrzyk. czemu nie mozna sie zebrac i czegos z tym zrobic? pieniadze sa kasowane, za przyjecie psa, a potem 2 tyg i "do piachu". powtorze sie, ale moze warto usunac przyczyne, a nie skutki non stop!
  21. moje zycie jest cale po bandzie. a moje motto zyciowe to: odwazni zyja krotko inni nie zyja wcale. hehe, takze mozecie tu sobie pisac i pisac o wpadkach, faszystach itd. tylko sie osmieszacie. podkreslilam, ze watek jest poradnikowy, bo jak sie pytalam o kosmetyki dla dziecka to jedna wybitna szyderczyni napisala pollena, zapytalam o lozeczko to druga wybitna napisala "jezu, jestes nieodpowiedzialna, nie masz tego jeszcze przygotowanego?" dlatego z takimi radami idzcie sobie stad, bo niczego nie wnosicie sensownego do tego watku, a taki byl wlasnie cel jego zalozenia. tylko ze wy tego nie zrozumiecie :( przykre to. co tu duzo mowic, jest smiesznie i niech tak zostanie.
  22. ale sie usmialam hehe. widac, ze dodatkowo niektore osoby maja problem z czytaniem ze zrozumieniem. nikt was tu nie zapraszal, mozecie wrocic tam skad przyszlyscie i pocieszac figefige po jej tragedii. tu jest watek dla tych w ciazy badz swiezo upieczonych mam. nie dla tych, ktore rodzily kiedys tam, ktore poronily, czy 10 lat staraja sie o dziecko. watek poradnikowy, a nie wsparcia. moze w koncu do was dotrze, ze na watku poradnikowym ludzie sie sieibie pytaja o rozne rzeczy. takie jak ja pytalam, a wy mnie wysmialyscie, ze jeszcze tego nie wiem, ze jak dziecko to wpadka to tak jest itd. jak myjecie swoje dziecko w pollenie to faktycznie zabierajcie sie stad raz dwa. bo szkoda czytac te wasze wywody o porodach. zalozcie calkiem inny watek na powitanie bebilona zegarkowej i tam sobie slodzcie do woli, wzdychajcie i ciamciajcie nad bobasami. bo tu zadne zdjecie sie nie pojawi, ani relacja z porodu, bo - PATRZ TYTUŁ!
  23. troche to nie tak. zazwyczaj mam problem z wyslowieniem sie w sposob zrozumialy... co do organizmu przygotowanego do rodzenia, to chodzi o to, ze jedna ma latwiej druga trudniej. jedna ma rozwarcie i szyjka jej sie przygotowuje do zejscia dziecka, inna musi brac kroplowki, jakies kleszcze i inne cuda, a nieraz konczy sie to cesarka. to mam na mysli. a co do kobiet lezacych na porodowce chodzi o to, ze nie dosc, ze czlowiek po porodzie bedzie obolaly, bedzie mial problem z wyproznieniem sie, beda lekarze chodzic i zagladac przy wszystkich miedzy nogi, to jeszcze beda one i ich odwiedzajacy ja faceci, rodziny, dziadkowie itd. dla mnie jest to sytuacja niekomfortowa. ty sylwia mialas przyjemnosc z tego, ze lezysz z kobieta, ale moze lezalas w sali 2 osobowej. ja tez wole lezec z kims, niz w jedynce, bo mozna wtedy oszalec. ale sala gdzie leza lacznie 4 kobiety jest juz dla mnie meczaca. poza tym ogolnie od razu po porodzie chcialabym sie znalezc w domu, w swojej lazience, na swojej toalecie i w swoim lozku. sam porod to bedzie pryszcz, tylko cala ta jego otoczka po bedzie dla mnie najgorsza. nie chodzi o to, ze te kobiety sa gorsze, bo wszystkie sa takie same. chodzi o to, ze ja po takich przezyciach wole byc sama w domu, niz na sali pelnej bab, ich dzieci, mezow itd. jedna to lubi inna nie. ja tego nie lubie i to bedzie najgorsze. a alicja, co do twojego posta, to juz teraz mozesz sie zaczac smiac, ze zwijam sie z bolu, ze umieram na porodowce. jak wroce do domu, to specjalnie dla ciebie napisze, ze omal nie umarlam, zebys miala satysfakcje, ze nie mialam zbyt latwego porodu i stekalam 3 doby. hehe. mam nadzieje, ze bedziesz wtedy zadowolona. a takiego ginekologa jak ja mam zycze kazdej z was. pierwszy taki w moim zyciu. ale nie chce mi sie pisac o nim dokladniej. ja sama zaliczam sie do polek nieucisnionych, nienarzekajacych i nieubolewajacych nad swoim zyciem. jak jest zle, ale ide do przodu. nie ma co przezywac porodu. niejedna rodzila i dala rade. a sianie takiej paniki i starszenie sie nawzajem, ze ta kleszcze, ta 18h, inna siedziala z dzieckiem w szpitalu iks dni, bo bobas zachorowal, jeszcze inna poronila. ja zagryzam zeby i ide dalej, nie roztkliwiam sie nad takimi rzeczami. samo zycie, nic sie na to nie poradzi. uzalanie sie nad soba mnie smieszy, bo zaliczam sie do osob twardych i nigdy takich rozmemlanych uczuciowo nie zrozumiem. (nie mam tu na mysli zadnej z was!!! ogolnie mowie o polkach)
×
×
  • Create New...