Jestem. Grinusia ma poprost taki charakter, podejrzewam że są to cechy osobnicze a nie nabyte. Ona cały czas strzyże uszami. Jak mnie widzi to podskakuje, szczeka, macha ogonkiem, biega wokół ale jak wyciągam rękę to ucieka. Podchodzi dopiero jak ja np siedzę, gdzie nie ma ruchu. Wtedy co raz bliżej i bliżej. Dotyka mnie często noskiem ale jak się odwrócę to też czmycha. Jak głaszcze inne psy to też próbuje się przełaać i podchodzi do głaskania. Ale cały czas widać walkę z sama ze sobą, jeden krok do przodu, jeden do tyłu, widać taką niepewność czy lepiej się głaskać czy też uciekać. Na koty nie zwraca uwagi. Taka ta nasza Grinusia.