-
Posts
8616 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LILUtosi
-
REX ma dom! owczarek niemiecki długowłosy już uwolniony z łańcucha!
LILUtosi replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Jestem. Już taniej nie mogę niż jak za babla. 12 zł+Vat 2,2zł oddaje z tego na podatek a do tego jeszcze karma. Chętnie go wezmę ale co z fundszami? -
Badi-nie mamy pieniędzy na hotelik!!Wykruszyły się deklaracje..
LILUtosi replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Bady jest uroczym psiakiem, tylko by się przytulał. Jest wesoły i chętny do zabaw piłka (tak, tak). Jest zazdrosny o człowieka i potrafi rzucić się na innego psa w obawie przed stratą bliskości. Niestety ale u nas oblewa meble i kąty ale nie powiedziane że będzie to robił w innym domu. U nas dużo psow to robi a idzie do ds i problemu nie ma. -
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
LILUtosi replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Pan mieszka w poznaniu z bloku a w przyszłym roku chce sie przeprowadzić na swoją dzialkę z domkiem pod Poznaniem. Zwrocił uwagę na naszego Wolfa też ze względu na kota, bo niedawno został zmuszony pomóc malemu kotkowi i juz u nich został. I nie chce w domu kłótni psio kotowej. Odszedł mu pies połtora roku temu i wreszcie dojrzal do nowego przyjaciela. Dziś wyślę foty do Pana no i myślcie o wizycie adopcyjnej. -
Bąbel w ds!:) RATUNKU! 700Zł DŁUGU! RATUNKU
LILUtosi replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
Zapisuję sobie mojego podopiecznego. -
Opiekunką jest Budrysek i nie ma internetu.
-
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Torus skaczemy wyżej -
Jeszcze raz napisze: NIKT NIE ZARZUCA KOFEINIE ZŁEJ WOLI, wielokrotnie napisałam że opieka taka wymaga wielkich poświęceń. I nie ma sensu się licytować!!!! Jedynie wolałabym żeby Retro umarł w jej ramionach - dłoniach które się nim opiekowały i w które wierzył. Bo jak przyjechał do mnie od razu Wam powiedziałam że on nocy nie przeżyje - piesł gasł i nie dlatego że Kofeina jest zła tylko dlatego że był jego czas.
-
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Właśnie to samo chciałam napisać. Toro szaleje na całego. Rozbrykał się jak mlody bóg. Przedchwilą wypuszczałam psy na nocne siku i Toro tak skakał że wpadl na stoł, rabnał niezauwazywszy go. Na chwilę go to przystopowało ale tylko na moment ;-) Problemy z uszami i skórą cały czas są. Ciągle nimi trzepie a nie pozwala sobie wyczyścić. Juz nie mowiąc o tym że mu z tych uszu śmierdzi. Nawet ostatnio troszkę mniej. A i te placki na skórze miejscowo widać chore. Tam odpada sierśc ze strupkami, choć Toro się nie drapie. Dobrze by było to posiać. Daje mu na zwiększenie odporności tabletki z kawalkiem pasztetu- wtedy trzeba uwazać, bo rękę do lokcia połyka. Generalnie je dużo, ale już zostawia w misce. Wcześniej ile mu nie nasypałam tyle zjadl. Je w samotności i już wie że nikt mu tego nie zje. Że to tylko jego miska. Na weekend nagram filmik jak skacze i się cieszy. Aż miło patrzeć na radość sie w nim budzącą. Bo jak przyjechal to był taki stonowany, wycofany. -
Hektor i Hera w domach stałych!!ale trzeba długi spłacić. Help
LILUtosi replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłas to opowiadaj. -
Zdadzcie może jak go znalazłyscie bohaterki ;-) Jakieś pikantne szczegoły.
-
Nie wznawiajmy ponownie tematu Czarodziejki. Nikt mnie nie przekona że betonowa podłoga to miejsce dla 20 dużych schorowanych psów. Mam Toro i widzę w jego oczach radość i chęć życia, u Czarodziejki tego nie widziałam. U Kofeiny Retro też był radosny, pomijając że nie potrafił się u Kofeiny zgodzić z innymi psami. Kropelki uspokajające kazdy potrafi podać i zrobić spęd. Oba musialy zmienic miejsce. I kofeina dała jednemu z nich dom - i jak napisałam wcześniej ja nie zarzucam złej opieki. Napisalam że opieka taka wymaga poświęcenia i że bez sprzcznie należą sie słowa uznania. Ale ostatnie działania były katastrofalne w skutkach. Ja jego stanem byłam podłamana i przerażona. Piszę to bo wszystkie powinnyśmy uczyć się na swoich błędach i wyciagać wnioski. A przedewszystkim mierzyć siły na zamiary.
-
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Jednak nie pojedziemy dzisiaj. Doktor prosił że jak nie ma nic pilnego to żeby przełożyć wizytę na sobotę bo ludzi jak na dworcu w długi weekend. -
Coz mogę napisac. Przykro ale napisze parę słow gorzkich. Retro przyjechał w stanie bardzo złym, nie potrafił ustać na nogach, chudy, mokry i pół przytomny. Wiem że w aucie to nic przyjemnego wieźć śmierdzącego psa ale kąpanie go całego kiedy wiadomo bylo że idzie do kojca z budą jest totalną nieodpowiedzialnością. Nie wykąpałabym psa mlodego a co dopiero takiego staruszka. Można było przetrzeć mokrą szmatką i owinąć kocem. Druga sprawa że (napisałam już to w PW) jak bym zobaczyła że pies z godziny na godzinę słabnie to czy bym go oddała do kojca, obcego miejsca, narażając na stres? Nie! Jeden, dwa dni już by nikogo nie zbawił. Ani sąsiadow ani Ciebie Kofeino. Gdybym wiedziała w jakim jest stanie kategorycznie kazałabym go wieść do kliniki. Nie umiejszam opieki jaką miał, wiem jak ciężko opiekowac się staruszkami, żyć w smrodzie moczu i kału. Dlatego bronie się przed przyjmowaniem starszych psów bo przy 15 nie mam szans się nimi zajmować tak jak na to zasługują. Opieka taka to wiele wyżeczeń i samozaparcia. Wiem że można być tym zmęczonym. Ale całą satysfakcję z pomagania zmarnowała jedna decyzja. Jeśli Retro był na coś chory lub umierał ze starości - zrobilby to za trzy dni - ale w warunkach ktore znał i ktore dawaly mu namiastkę domu.
-
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Jedziemy zaraz z Torusiem na kliniki sprawdzić te uszy i zrobić posiew skory. Mam nadzieje że w aucie będzie grzeczny. -
Retruś przeżył. Całą noc tak co jakiś czas wołał. To takie nawoływanie bardziej. Bo jak przyszłam pogłaskałam to spał dalej. Nie wstał. Kupy też nie zrobił. Na podkładzie tylko plamy rozcieńczonej krwi. On nie ma już czym pewnie. Ale jak mu dałam bobka pod nos to się na niego rzucił. Wypadł mu a ja sobie przypomniałam że może lepiej jak będzie dzisiaj na czczo. Pojedzie dzisiaj na badania. Przynajmniej dzisiaj patrzy przytomniej i tak się w tula w rękę człowieka. Poddaje się każdym pieszczotom mrucząc przy tym. On ma taką poczciwą tą mordę. Trochę jak pies myśliwski, ogar a nie owczarek.
-
Zobaczymy, może to tylko przeziębienie i oslabienie. Czasem po prostu nie wszystko zgrywa się czasowo. Byłam u niego tak jakby trochę bardziej obecny. Czas pokaże. Ide spać bo jutro też ciężki dzień.
-
A tu Retruś
-
i wcześniejsze foty:
-
Zpłapałam go ponownie na wykroczeniu:
-
Z wszystkimi się dogaduje oprócz wojny z Boksiem Czesterm. Jak tylko się widzą to piana. Unikamy kontaktów w tym gronie ;-) Co do kupki to mam tyle psów że nie wiem czy on jest winny czy jakiś inny mu pod drzwiami robi. W każdym razie co dziennie rano mała niespodzianka jest. W ciągu dnia jest często na spacerze to jest czysto. Dziś go zamknę w pokoju to zobaczymy czy to jego.
-
Przychodzę dzisiaj z pracy a Zenuś na łózeczku leży - co będzie na ziemi odpoczywał. Po za tym nie je suchego. Muszę mu zalewać gorącą wodą i dodać jakiegoś pasztetu, zapaszku to miskę wylizuje do dna. Generalnie fajny psiak. Zastanawia mnie tylko to jego dreptanie. Nie wiem czy był diagnozowany na stawy wcześniej i jaką ma chorobę. Dla mnie to nie wygląda jak typowe schorzenie owczarków. Pięknie się kładzie na sfinksa czyli bioderka ok. On tak stepuje sobie tylnymi nózkami.
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
LILUtosi replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Porozwieszałabym ogłoszenie na placach targowych.