Może rozpalić tam ognisko obok i smażyć kiełbaski. Może przyjdzie na zapach, zmarznięta i głodna.
A co do westa to tak jak powiedziałam może do mnie zawitać, ale też czytałam powyżej że coś się szykuje i nie wiem czy mu w głowie mieszać. Może od razu do ds pójdzie.
W tygodniu niestety ja pracuje do 17 a tz siedzi w domu. Teraz mamy tylko jedno auto, moje służbowe więc jesteśmy trochę ograniczeni. A w sobotę i niedzielę to wiadomo, za nim ogarnę chatę, po piorę, z psami popracuje, to za nim się nie obejrzę a już z znowu do roboty trzeba iść. A wyprawa do Wrocka to godzina w jedną i godzina w drugą. Dziś miałam szczeniora też do ds zawieść pod Lubin i też się nie wyrobiłam.