Staram się delikatnie opisać Grinę. Mówię że śpi ze mną w nogach, że chodzi za mną krok w krok, że kocha człowieka ale że nie daje się tak od razu pogłaskać.
Jeśli znajdziecie jej dt ale bez innych psów to przenoście. Ona raczej już u mnie się niczego nie nauczy. Może jak zostanie zmuszona do kontaktu to będzie lepiej.
Może niech kto inny z ludźmi gada. Nie mogę nie powiedzieć że Grina jest strachajło. Nie wiem jak ją reklamować. Prawda jest taka że takiego psa ani przytulić do siebie, ani pogłaskać kiedy się chce. Mogę wszystko przemilczeć i może nie oddadzą.
Jak kogoś to interesuje to byli państwo - Livia była urocza, przytulała się do syna. Maja dać znać czy się decydują. Livia siedziała by w kojcu do 17 a później ogród.
Uwaga, uwaga. Zgłosiła się do mnie rodzina w sprawie Livi. Ma zaraz przyjechać oglądnąć dziewczynę.
Warunki: kojec do południa chyba do 16 bo jest tam jakaś działalność a później luźno na ogrodzie. Jak bardzo zimno to w domu. Czy w takie warunki odpowiadają opiekunkom Livi? Mnie się ten kojec nie podoba ale to ja pobieram co miesiąc haracz.
Bardzo możliwe że pies poczuł się pewnie i ujawnił negatywne zachowania. Ale niestety niedoświadczeni właściciele wzmacniają te zachowania. Np przytulając psa z tekstem, no cicho, cichutko. Widzę to jak jestem u teściów.
Pojechał ;-) Pan z nocki po pracy wsiadł w auto i przyjechał. Tz mówi że mało był komunikatywny bo bardzo zmęczony, tylko się śmiał. Podpisał papiery, nawet kawy nie chciał i pojechał. Gosia, przejmij proszę monit malucha ;-)
Dlatego nie ma zdjęć.
No ja karmię karmą i to nie tanią. I niestety ale większość psów u mnie jest lekko za gruba co wcale nie uważam ze robię dobrze. Jedynie Grina jest chuda - ale zauważyłam właśnie dzisiaj że podgardle jej wisi tłuste. Ale nie o tym chciałam. Czarodziejka nigdy nie karmiła karmą to i jej nie ma. Z tego co wiem to im gotuje. Czy nie było takiego też jedzenia?
Dziewczyny po negocjujcie z Hotelem - jadą tam dwa psiaki od czarodziejki - razem po 15 zł za dobę też powinno być dobrze. To w końcu 450/ 465 zł za psa. Spróbujcie.
Co do głodowania u Czarodziejki to chyba jakiś żart, przecież widać że psy są dobrze odżywione. Fakt że Toro przyjechał do mnie chudy ale podejrzewam że to wynik nie dopuszczania go przez inne psy do miski. U mnie też muszę stać nad nim albo odizolować inne psy.