Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. Szukam najlepiej dziś kogoś na wizytę przedadopcyjną na Grabiszyńskiej dla Amber 601 73 00 13
  2. Też mi się wydawało że skoro ta łapa żyje, nie usycha to jest szansa ale specjalista chyba wie lepiej. Czy ktoś z Wrocławia mogły zrobić wizytę przedadopcyjną gdzieś przy grabiszyńskiej?
  3. No niestety ale doktor powiedział że prędzej czy później amputacja jest nieunikniona. Nerwy zostały przerwane i będzie się cały czas kaleczył ciągnąc tą łapę. Po za tym po jakimś czasie może nastąpić martwica. Amputacja była by za łokciem.
  4. Niestety ale orteza Zahirkowi poraniła łapę od tych pasków. Jest chyba za gorąco i mu się odparzyła. Nie będziemy mu już jej zakładać bo trudniej mu ją podnosić bo jest cięższa. Spryskałam dzisiaj pioktaniną, także jest w modnym kolorze fioletowym. Niestety ale będziemy się szykować do ucięcia tej łapki. A miałam nadzieje że jak mu się poprawiło to idzie ku lepszemu. Trzeba mu miękkiego bucika na samą łapę załatwić.
  5. Ja nie wiem dlaczego nikt go nie chce, to jest pies cudaśny a już na pewno nie wiem jak można takiego pieska wyrzucić z domu.
  6. Nie ma rany rozdrapanej, dziurki. Przynajmniej nie widać. Tak jakby mu to do środka wpadło.
  7. Ja jeszcze chciałam dodać że Keno miał u mnie dwie wizyty u weta. Za jedną zapłaciłam 127,44 i w tym był antybiotyk plus wizyta . I druga wizyta 135zł. Ta ostatnia to sam antybiotyk tylko. Zamówiłam mu też opakowanie tabletek na odporność które już zjadł - sprawdzę dokładnie ile. No i pobyt w hotelu. Jak na razie to mocno jestem w plecy.
  8. Właśnie nie wiem co się stało bo dzisiaj już ma to puste jakby pękło. ????
  9. To jest między Opolem a Namysłowem. Jakby co to mogę zrobić pooadopcyjną.
  10. Toro zawsze mial taką kulkę na boku. Ta kulka mu zaczęła rosnąć a wygląda tak: [url]https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/TORO#5735374302046934306[/url]
  11. Berto jest psem który może spędzać zimy na zewnątrz, jest do tego przystosowany. I tu nie miałabym zastrzeżeń. Hasky i tego typu psy czują się bardzo dobrze na zewnątrz. Chciałabym tylko żeby Berti miał właśnie możliwość popatrzenia na życie ludzi, przytulenia od czasu do czasu. On leży teraz u moich nóg pod biurkiem najedzony i szczęśliwy. Może i nie jest psychiczny Bernardyn, ale myślę że gdzieś tak pośrodku i potrzebuję choć trochę uwagi. A Rex nie jest kudłaty więc odpada.
  12. Proszę o usunięcie ogłoszeń bo dzwonią do mnie ludzie w jego sprawie a jego los jest chyba przesądzony.
  13. Nikt do Zenusia nie wpada.
  14. Dużo lepiej. Wczoraj nawet byliśmy na dłuższym spacerze bo już mogłam go tarmosić po grzbiecie i nie uciekał, nie płakał. Ale apetyt mu spadł. Może i dobrze bo i tak za gruby jest.
  15. Zaraz wejdę. Berti jest uosobieniem spokoju. Tylko walczy o miskę jak ma pełną. Wtedy warczy. On raczej potrzebuje kontaktu z człowiekiem, taki misiu przytulak. Szkoda go by było tylko do pilnowania. Odstraszyć może by i odstraszył ale raczej na posesję wpuści. Może Rexa od nas.
  16. [quote name='kora78']lilu wstawisz to foto rachunku lub wpisu z ksiazeczki zdrowia parowki? ja jestem ZA[/QUOTE] Spokojnie Kora, na weekend wstawie. Szczepienie pwsciekliznie jest obowiązkowo wpisywane w książeczkę lub na osobnym blankiecie. Więc akurat dowód szczepienia zostaje.
  17. [quote name='bakusiowa']Gdzie się przeprowadził?[/QUOTE] [url]https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/BERTI#5734236725752137106[/url]
  18. Ja pojadę z Zahirem jeśli to jest o takiej porze.
  19. A Berti ma nowe fotki no i przeprowadził się.
  20. https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/ZENEK#5734281564011079826
  21. [quote name='anett']Gosiaku rzuć okiem czy nic nie wcięło podczas tej awarii LILUtosi z uporem maniaka dopraszam się plenerowych zdjęć Amber do ogłoszeń :cool3: czy ktoś się orientuje w ogłoszeniach w gazetach we Wrocławiu i okolicach??[/QUOTE] Nie było mnie od czwartku wieczor do soboty wieczór. Jak przyjechałam to Amber postanowiła juz mnie nie opuszczać żeby przypadkiem znów mnie nie zgubić. Tyle tego dobrego że jak ja na ogrod to ona za mną. Przynajmniej nie siedzi tylko na łóżku. Skorzystałam z tego i ja wziełam na spacer do lasu. Na smyczy chodzi super. Trochę ciągnie do przodu ale jak skorygujesz smyczą to odpuszcza. W lesie zaryzykowałam i ją puściłam. Wszystko jest ok dopoki nie złapie tropu. Normalnie wystarczy zawołać Amber a ona pędem przybiega. Jednak jak złapała trop, mogłam sobie wołać. Ale wróciła obadawszy zapachy. Myślę jednak że jak pogoniła by sarne to nie wróci tak szybko. Zalożyłam jej nowy folder osobny zdjęć: [URL]https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/AMBER#[/URL]
  22. Ja będe miała traz długi week wolny to się za to zabiorę. Ostatnio popostu nie mam czasu aby spokojnie się umowwić i pojechać. Ale jak znajdziecie kogoś kto czasu ma więcej to zapraszam.
  23. No teraz jest jasne co i jak. ;-) Skoro wątek chlopaka jest już nowy to może ten zgłosić do zmknięcia?
×
×
  • Create New...