Parówa nabrał pewności u mnie, poczuł się stabilnie i już nie walczy za bardzo. Nie da sobie też w kasze dmuchać. Ale sam konfliktów nie zaczyna. Trochę powarczy jak się inny pies za blisko łóżka zbliży ale to taka gra. No miskę to też pilnuje. Ale nie w tym takiej złej agresji raczej zdrowa. Oczywiście walczy o miskę z psami, ja mu mogę wszystko mieszać, zabawki zabierać i w dupkę zaglądać ;-)