-
Posts
8957 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszka32
-
[quote name='modliszka84']Agnieszko, bardzo dziękuję za cenne rady, na pewno skorzystamy. Tylko problem jest taki Dobroń to mała miejscowość, nie działa tu straż miejska (oni są tylko w Pabianicach, to ok 10 km stąd), nie wiem czy są jakieś korporacje taxi - chyba tylko pabianice albo łask. Dzodzo - może Ty się lepiej orientujesz, bo ja niestety nie znam tych okolic ... :([/QUOTE] Ja też mieszkam na wsi, właściwie nawet poza wszelkimi miejscowościami, ale SM powiadomiłam, bo miasto blisko. 10 km to niewiele, tyle pies może przewędrować w ciągu jednego dnia ;) Ja wiem, że szukałam swoich psów, więc człowiek szuka trochę inaczej, niż psa "cudzego", ale może to i lepiej - emocje nie targają tak człowiekiem i logicznie się myśli, a to bardzo pomaga. Strasznie mi go żal ... stracił pana, dom, teraz to ... :( Mam nadzieję, że się szybko znajdzie. Edit: Policję koniecznie trzeba zawiadomić - ludzie często dzwonią na policję, gdy widzą groźnego psa. I koniecznie hycli i urząd gminy.
-
[quote name='fioneczka']a odnośnie cieczki i "kropek" na posłankach i innych kocykach, dywanikach itp ... ja zaopatruję się w kilka buteleczek wody utlenionej i Tobie też polecam :) takie zabrudzenia na posłaniach np wystarczy delikatnie polać wodą i zetrzeć ręcznikiem papierowym ;) ... nie zostają później plamy po wypraniu[/QUOTE] Ooo, dziękuję, Asiu :lol: - nie wiedziałam ... [quote name='Enigma79']" (...) dzisiaj w nocy durna suka wylizała do czysta całą Marusię, włącznie z ogonem i uszami, po wcześniejszym wylizaniu całego kocyka, na którym spała, po czym zabrała się za wylizywanie moich rąk, nóg, itd " Kurczę... a samiec też sobie może coś podobnego uroić ? ;) bo mój Fred też często tak liże swoje zabawki, narzutę, moje nogi. Nie zdziwiłabym się bo to taki mały wybryk natury ;)[/QUOTE] Chyba nie... muszę trochę poczytać o tym lizaniu, bo to dziwne jest... Ale mój jamnik (samiec) też lubił sobie polizać - najbardziej stopy i ... zasmarkane chusteczki higieniczne - uwielbiał je, wszystko by zrobił, żeby taką chusteczkę dorwać i ... zjeść :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='baster i lusi']Aguś zdradż sekrecik:razz: jak je oduczyc spania w łóżku?:mad:Bo ja zawsze spadam z łóżka ,brakuje dla mnie miejsca.:mad:[/QUOTE] Sarę i Fiodora oduczałam spać w łóżku i leżeć na kanapach - było to bardzo proste - kiedy zbliżały się do łóżka, było stanowcze słowo NIE i wskazanie posłanka przy łóżku - a kiedy się na nie położyły - entuzjastyczne chwalenie (to samo z kanapami) - po trzech dniach (i trzech nieprzespanych nocach :evil_lol:) załapały o co chodzi ;)
-
szczenię w typie amstaffa ---> w DS WROCŁAW
agnieszka32 replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
[quote name='diuna_wro']przychodzę, otwieram kennel, a [COLOR=Magenta][B]toto:loveu:[/B][/COLOR] zamiast "dzień dobry Ciociu" to leeeci prosto pod lodówkę i wrzask!!!! na co przychodzi moja suka Klara, a [COLOR=Magenta][B]toto:loveu:[/B][/COLOR] ją dziab w ucho, dziab w nogę i odpędza od lodówki !!! Mało mi palca nie zjadła razem z kurczakiem. Ryż - fuj, marchewka - fuj. Mięchaaaa daaaj!!! Wyjadło [B][COLOR=Magenta]toto:loveu:[/COLOR][/B] mięcho i dalej wrzask !!!! będzie żyć:diabloti:[/QUOTE] Tak się cieszę :multi: -
Niestety, jak zapewne wiecie, jestem "doświadczona" w szukaniu psów, więc podzielę się swoimi doświadczeniami - moje dwa psy zaginęły w Wigilię zeszłego roku, nie odnalazły się, właściwie ślad po nich zaginął, pomimo chipów i adresówek. Ale właściwie poruszyłam niebo i ziemię, by je znaleźć.[IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] W pierwszej kolejności [B]plakaty z informacją o nagrodzie[/B] - moim zdaniem dobrze jest napisać kwotę nagrody - w moich pierwszych plakatach jej nie było, na drugim było napisane 1000 zł i od razu mnóstwo ludzi się tym zainteresowało. Wywiesić ile się da i gdzie tylko się da - to podstawa. [B]Dołożę się do nagrody - dam 300 zł[/B]. [B]Ulotki [/B]wkładałam do skrzynek pocztowych, za wycieraczki samochodów, zostawiałam na klatkach schodowych, rozdawałam w hipermarketach i na ulicy, zaniosłam do wszystkich sklepów zoologicznych w mieście. Dałam o[B]głoszenia do radia i gazet[/B] oraz [B]dziesiątki ogłoszeń w internecie[/B]. Często na danym terenie działają lokalne gazetki (drukowane i internetowe), a tam ogłoszenia zamieszczają sami czytelnicy, za darmo. Zawiadomiłam: - schroniska, - wszystkich weterynarzy z woj. zachodniopomorskiego - policję - Straż Miejską - jako pierwsza dostaje zgłoszenie o błąkającym się psie - Straż Graniczną, Żandarmerię Wojskową, - pogotowie i straż pożarną, - leśników i myśliwych oraz kłusowników - nie wiem, gdzie Putin zaginął i czy to akurat jest potrzebne - dozorców, sprzątaczy, śmieciarzy (firmy sprzątające) - firmy ochroniarskie - korporacje TAXI - firmy przewozowe i kurierskie - okolicznych meneli, żuli - najlepsze źródło informacji - dzieciaki - szukają najbardziej intensywnie, zwłaszcza jak mogą dostać kasę - jak najwięcej organizacji prozwierzęcych I odwiedzałam osobiście schronisko co drugi dzień, gdyż ciężko pracownikom schroniska skojarzyć zgłoszenie o zaginięciu z konkretnym psem. Skontaktowałam się też z jasnowidzami, w tym z jasnowidzem z Człuchowa - Jackowskim, ale z tym można jeszcze poczekać... Czy Putin był zaczipowany? Czy miał adresówkę? Czy ktoś już zrobił plakaty? Jeśli nie, to agaga21 na pewno pomoże - dajcie tylko numer telefonu, pod który ludzie mają dzwonić... Matko kochana... a może psiak wędruje w stronę swojego poprzedniego domu?
-
amstaffka z drożdżycą-kto dorzuci PLN na hotel i leczenie
agnieszka32 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania z poznania']Kolejne posłanko zjadła???????[/QUOTE] Nie, no gdzie zjadła ... Przeżuła i wypluła :diabloti::evil_lol: [url]http://img230.imageshack.us/img230/6901/pary002.jpg[/url] -
Gobi- młody, cierpliwy, grzeczny i sliczny podhalan MA DOM:)
agnieszka32 replied to mc_mother's topic in Już w nowym domu
Nie tylko piękne fotki, ale i odpowiedzialna Pańcia - pies na lince, a nie spuszczony luzem - BRAWO! -
[quote name='agaga21'][URL]http://img249.imageshack.us/img249/8174/pb042635.jpg[/URL] ale im dobrze! sama bym sie chętnie na tych posłankach połozyła:oops::evil_lol:[/QUOTE] Ja się często na nich kładę - są wygodniejsze, niż moje kanapy :evil_lol: Mam ambitny plan oduczania suk spania w łóżku i leżenia na kanapach...:cool3: Ale od planu do wykonania jeszcze daaaaleeeekooo :diabloti::evil_lol:
-
[quote name='ageralion']No ba, narazie jestes jakas taka... niekompletna bez tego odludka :diabloti: Ktos jeszcze ma ochote pomoc w poznaniu i obfotografowaniu nowych psiakow? :cool3: PS jak bedzie w niedziele lało, to przyjade i przeloze przez kolano :eviltong:[/QUOTE] A przyjedź, przyjedź, to Cię poszczuję moim osobistym czekoladowym ochroniarzem :eviltong::diabloti:
-
No i znowu będzie lampą po oczach dawać... :evil_lol: [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/441/pb042629.jpg[/IMG] [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/7569/pb042623.jpg[/IMG] [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/8174/pb042635.jpg[/IMG] [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/8109/pb042638.jpg[/IMG] [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/9091/pb042639.jpg[/IMG]
-
szczenię w typie amstaffa ---> w DS WROCŁAW
agnieszka32 replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
Ta cisza mnie trochę martwi... :( -
[quote name='baster i lusi']a mnie najbardziej żal Tadzia;) ma za swoje z trzema dziewczynami:razz:[/QUOTE] A mnie nie :diabloti: Bo jedyne co mój Tadziu robi w takich sytuacjach, to wołanie: "Aguś, zabierz ją, ona znów mnie myje!!!" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='fioneczka']jak Ty się znęcasz nad swoimi psami Agnieszko ... zawiodłam się na Tobie :diabloti:[/QUOTE] Wiem, wiem i bardzo się wstydzę :oops::diabloti: Najpierw wyciągnęłam je na spacer w ciemnościach i w deszczu, a teraz kazałam spać na posłankach na podłodze :shake::shake::shake: Nigdy sobie tego nie daruję :evil_lol:
-
SZKODNIKI-czyli doceń zwierza swego, bo mogłaś mieć gorszego
agnieszka32 replied to agaga21's topic in Off Topic
[quote name='Bolsbokser']Bardzo często są to psy z poważnymi problemami. Mój np jest neurotykiem. Tzn jest niezrównoważony emocjonalnie, bardzo łatwo się stresuje, panikuje i popada w lęki. Jednym z takich lęków był lęk separacyjny. To jest poważny problem i nie wynika z małej ilości zajęć. Chociaż u niektórych psów, rzeczywiście to może być przyczyną. Wówczas łatwo wyeliminować negatywne zachowanie psa. Kiedy jednak przyczyną są zaburzenia emocjonalne, demolka sfrustrowanego psa nie jest reakcją na nudę.[/QUOTE] Świetne podsumowanie większości przyczyn niszczenia ;) -
[quote name='Alicja']Przepraszam za mój ATAKUJĄCY post ...wkleiłam powyżej ....:roll:[/QUOTE] I mój też - pierwszy w temacie spuszczania ze smyczy Zeuska :roll: [QUOTE]uważajcie z tym spuszczaniem ze smyczy (no chyba że na terenie ogrodzonym), to stanowczo za wcześnie, kupcie linkę spacerową 20 m i tak dawajcie mu więcej swobody, dopóki pies się do Was nie przyzwyczai i nie nauczy zawsze przychodzić na zawołanie (aklimatyzacja w nowym domu trwa od 2 do 6 miesięcy), a do obroży koniecznie adresówka.;-) Zbyt wiele już jest na dogo (i nie tylko) zaginięć psów spuszczanych ze smyczy tuż po adopcji, by się wybiegały - to jedynie z troski o Zeuska.[/QUOTE] Dobra, ja kończę już w tym temacie, bo co to da??? :shake:
-
[quote name='ageralion']Wiem, ze chodzisz na szkolenie do Diany, bo ostatnio o Tobie rozmawialysmy (plotkary hihihihi)... przekaze jej godzine spotkania, dziekuje :) Jutro sie nie zjawia, bo kaganiec lezy u mnie w szafie ale w przyszlym tygodniu... Skontaktuje sie tez z nasza Asia, ktora napewno odpowiednio pokieruje malenka i tez daje nam miesiac szkolenia w promocji :cool3:[/QUOTE] I w dodatku jest specjalistką od psów w typie TTB, których Diana, niestety, się chyba "boi" ;)
-
[quote name='chita']bynajmniej na prysznicu zaoszczedzicie:diabloti:[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol: Może uznała, że za słabo się myjemy? Albo wydzielamy jakąś nieprzyjemną dla niej woń? :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jak dzisiaj w nocy znów mnie będzie myć, to wyląduje w salonie na kanapie - za karę :diabloti::evil_lol:
-
[quote name='Kajusza']Agnieszka - ja nie mam na mysli, że Zeus to super-pies (w sensie jakiegoś geniuszu) do którego mozna bezkrytycznie podejśc. Nalezy uważać jak na każdego psa. Może faktycznie jest tak, że ja niemam tak przykrych doświadczeń jak ty, dlatego może z mniejszą wyobraźnią do tego podchodzę. Ja nie usprawiedliwiam i nie daje przyzwolenia na puszczanie luzem psa i niezwracanien a niego uwagi, ale tez niemam aż takiego radykalnego podejścia jak ty (czytałam gdzieś że nigdy nie spuścisz psa ze smyczy/linki). Sama niedawno adoptowałam psa ze schronu, i tez go puszczam luzem (niezawsze i niewszędzie), ciągle z nią trenuję przychodzenie i sie słucha, może dlatego nie zbulwersowałam się tymi zdjęciami. Uważam, że gdyby Aga i Marek dostali krytyczne uwagi w formie bardziej zachęcającej i mniej atakującej ich i ich wiedze, to napewno by skorzystali i wiele jeszcze by sie nauczyli od Dogomaniaków. Tym bardziej, że jest to ich pierwszy pies ze schronu i wiele nauki jeszcze przed nimi (o czym doskonale wiedzą - żeby nie było, że mysla, że dostali "gotowego do użycia" ładnego psa).[/QUOTE] Nasze uwagi nie były ani atakujące, ani złośliwe, a jeśli tak zostały odebranie, to ... pozostaje mi tylko nad tym ubolewać. P.S. Tak, nie spuszczam psów z linki, bo mam jedną sukę polującą na wszystko co się rusza, a mieszkam na odludziu wśród dzikich zwierząt, a drugą sukę bojącą się własnego cienia i właśnie skrajną nieodpowiedzialnością z mojej strony byłby spuszczenie którejś z nich ze smyczy. Mają każda 20 metrów linki, krzywda im się nie dzieje ;)
-
Jejkuuu, ja też chcę do Was przyjechać, mogę??? :cool3: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Cudnie, przepięknie, że dech zapiera :loveu:
-
Oczywiście dziewczyny, że macie rację :lol: - z ciążą urojoną mam do czynienia już nie pierwszy raz, przechodziłam ją też z Sarunią :( W czasie urojeńca suka powinna dostawać zmniejszoną porcję jedzenia, dużo ruchu, nie miziać, nie tulić, szczególnie nie dotykać sutków, i schować wszelkie pluszowe i piszczące zabawki. :) W przypadku Figi naszym błędem było jej mizianie i zostawienie zabawek, których bardzo w tym czasie pilnowała, a jednego krokodylka traktowała jak dziecko - cały czas nosiła go w pysku, spała z nim i się nie rozstawała - jak wracała ze spacerów, pierwsze co biegła do niego, by go wziąć do pyska i położyć obok siebie :evil_lol: Kiedy się zorientowałam, że to ciąża urojona, zabawki zabrałam i miziać przestaliśmy, ale było już za późno - mleko w cyckach było już, a hormony na ich zastopowanie nie zadziałały. Wet sugerował, że są to poważniejsze zaburzenia hormonalne, ale z ich zbadaniem musimy poczekać do zakończenia cieczki, której mam serdecznie dość :angryy: - dzisiaj w nocy durna suka wylizała do czysta całą Marusię, włącznie z ogonem i uszami, po wcześniejszym wylizaniu całego kocyka, na którym spała, po czym zabrała się za wylizywanie moich rąk, nóg, itd :roll:. Mąż zabrał ją dzisiaj na baaardzo długi spacer, w deszczu, mając nadzieję, że wieczór będzie spokojniejszy, ale gdzie tam! Właśnie przed chwilą skończyła zamęczać lizaniem Marusię i Tadzia :diabloti: Dwie godziny buzowało jej pod czachą, ale się w końcu uspokoiła :mad:
-
Walka z wiatrakami...:shake: W KAŻDEJ porządnej umowie adopcyjnej są zapisy mówiące o pilnowaniu psa, niespuszczania go ze smyczy przez odpowiedni okres, uczulani są na to wszyscy przyszli właściciele psów - a zabawa z psem bez smyczy na otwartym terenie, nie w kilka tygodni, a dokładnie DWA TYGODNIE po adopcji - jest zachowaniem nieodpowiedzialnym i nikt mi nie wmówi, że nie! Adaptacja psa w nowym domu trwa od dwóch do pięciu-sześciu miesięcy - o czym my w ogóle mówimy? Przecież właściciele Zeusa nic o nim nie wiedzą, zupełnie nic! A zachowują się, niestety, jakby zjedli wszystkie rozumy - nic nie pozwolą sobie powiedzieć, wszystko wiedzą lepiej. :roll: Kajusza - z całym szacunkiem do Ciebie, ale poznałaś Zeusa w warunkach schroniskowych, nie domowych i nie jest to żaden argument ZA spuszczaniem psa ze smyczy w dwa tygodnie po adopcji. Powinnaś zwrócić uwagę właścicielom Zeusa, że istnieje coś takiego jak 20 metrowa linka treningowa, a nie bronić ich zachowania wykazującego brak odpowiedzialności, bo inaczej nazwać tego się nie da... Wickedmarq - nie Ty jeden "poświęciłeś sporo czasu i pieniędzy na to by pies trafił do Ciebie - większość z nas adoptowało psy nawet z drugiego końca Polski. Cieszy mnie, że Zeus trafił do dobrego domu, bo to jest dobry dom, ale proszę Was - zbyt wiele tragedii zagubionych/zaginionych psów przewinęło się przez dogo i inne fora - właśnie z powodu głupiego uporu i myślenia "pies się słucha", "przecież go znam", itd... Zależy nam, by Zeus nie dołączył do grona zaginionych psów. Piszesz [QUOTE]Nigdy nie pozwole na to by cos mu sie stalo[/QUOTE] - to nie spuszczaj go tak szybko ze smyczy, proszę...