-
Posts
7987 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by E-S
-
Tutaj na bazarku są takie regulowane rzepami, tylko trzeba znać rozmiar [url]http://www.dogomania.pl/threads/195222-NOWE-i-u%C5%BCywane-psie-ciuszki-na-jesienno-zimowe-spacery!-do-5.11!-DOSTAWA-KURTECZEK[/url]!
-
Hunter piękny i wesoły ,kto mnie pokocha ?Hunter już w DS !! Z
E-S replied to funia's topic in Już w nowym domu
No, kiepsko widzę z zainteresowaniem jego adopcją ? :( A pies, który ubarwi życie i nic już nie będzie takie jak dotychczas CZEKA !!! Specjalny pies - dla specjalnych ludzi. -
Zaznaczam wątek.
-
Ja wymiękam, fakt, że jestem chora i mam gorączkę i to mnie otumania, ale autentycznie - nie mogę wpaść na żadną, rozsądną i realną do przeprowadzenia koncepcję ... Gdybym mogła autem nie jechać to bym Ci As-co zostawiła hondę, ale jak inaczej pojadę do Wrocka i z Wrocka do Tomaszowa Lub.? nie ma takich połączeń, żebym zdążyła do pracy tu i tu bez samochodu.
-
Żwirek w małym ciele wielki duch- już w domu stałym
E-S replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Przerażające jest, że te pieniądze co idą w "kosmos", ekhm.. w kieszeń co niektórych, zrobiłyby wiele dobrego dla tych wszystkich psiaków.. Ile psiaków zostało by wyleczonych, ile sterylizacji przeprowadzonych...[/QUOTE] 300 zł to 2 sterylizacje suk i 5 kastracji psów po 70 zł /ceny zamojskie/. płacicie za 2 psy ? To będzie 4 wysterylizowane suki i 10 wykastrowanych psów miesięcznie !!! 300 zł to 1/4 kosztów uratowania psa chorego na nosówkę z pobytem w klinice weterynaryjnej 12 h na dobę /w Lublinie/ 300 zł to koszt operacji onkologicznej z kosztami histopatologii /w Lublinie/ itd.itp. Takie koszty ponoszą BDT - najczęściej z własnej kieszeni, gdyż "dobroczyńcy" opłacają lewy dogobiznes "miłośników" zwierząt i "nie zauważają" latami całymi mimo wielkiej aktywności na portalu potrzeb ludzi ratujących psy bez pobierania opłat za zużycie powietrza w mieszkaniu i miłość oraz opiekę. Albo nie ponoszą, bo najnormalniej w świecie nie mają i proszą o pomoc - wtedy oczywiście huzia na Józia. Nie powinien brac psa chorego na DT skoro go nie stać na jego leczenie 1800 zł miesięcznie, nie ? Ale jak bulą tysiące na hotele - to w te pędy każde 10 zł za dojazd do weterynarza, za leczenie, ani pisną, że płatny hotel domowy palcem nie kiwnie póki kasy nie dostanie - w imię "miłości do zwierząt" rzecz jasna. Takie sa dogomaniackie realia. -
Schroniskowe kudłaczki, przytulanki Muszka i Efi - obydwie już w DS ! :D
E-S replied to E-S's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie, muszę zadzwonić do Funky, nie wiem, czy już dojechała do Polski i czy nie odsypia i w zależności od niej i jej planów oraz tego, gdzie dotarła - będe się umawiać. -
Piękności ! Trzymam więc kciuki za sobotę, będę czujna o ile mi znowu netu nie wywali.
-
Młody szorstkowłosy jamnik Spiduś -JUZ W SWOIM DOMKU koło Szczecina
E-S replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paulina78']Wie, bo miala UKOCHANA JAMNICZKE SZORSTKOWLOSA :) I wlasnie Jej smierc ja tak dobila, ze teraz gada czesto jak ludzie co stracili psa - nigdy wiecej, a ja jej dalej swoje :) ... BOZE... dzis juz z nia nie pogadam... :( Czy ktos moze mi dac numer na PW ??? Wiecie, ze dzis wystawilam ratlerke - ktos mnie poprosil i juz znalazla dom? Moze i ja Go wystawie w razie co :)??? Hehe, mam dobra reke :)[/QUOTE] Paulina ja rozumiem Twoją mamę doskonale, po śmierci psa mojego zycia - doga niemieckiego Zuzki, przez kilka lat nie mogłam po prostu wziąć psa. I powiem Ci, że był to najsmutniejszy okres w moim zyciu i żałuję tego. Powiedz mamie, że jej jamniczka za Tęczowym Mostem z niczego bardziej by się nie cieszyła jak z tego, że jej Pani nie marnuje miejsca i ratuje życie jej żyjącemu braciszkowi. Bo to prawda. -
Filutek zdjęty z łańcucha, pojechał do domu, można się cieszyć:)
E-S replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='sabusia']pies jest kastrowany? bo jeżeli nie to po prostu trzeba go wykastrować i już nie będzie agresywny strasznie krótki łańcuch ma przy tej budzie [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG](([/QUOTE] Sabusiu, z doświadczenia kilkudziesięciu lat mogę powiedzieć tylko, że nie ma reguły. I szczerze mówiąc - nie znam osobiście ani jednego psa - a trochę ich się przez moje życie i dom przewinęło - na którego kastracja wpłynęłaby "łagodząco" pod względem agresji. Nawet wręcz przeciwnie - tak, jakby zbędną energię dedykowaną przez organizm na ruję - pies kanalizował w agresywnych zachowaniach. Poza tym - po kastracji, chyba że mówimy o chemicznej - pies musi być co najmniej 10 dni w domu w dobrych, sterylnych warunkach, już niejeden pies wykitował po kastracji i powrocie wprost ze stołu operacyjnego do budy. Kastracja chemiczna - 200 zł, ale to wyrzucenie pieniędzy w błoto moim zdaniem, bo nie jest na całe zycie tylko na okres zależny od indywidualnych reakcji psa a poza tym jest odwracalna, implant z karku można usunąć. [quote name='Energy']Poker bardzo Ci dziękuję za deklarację na psiaka:loveu:Jego chyba nikt nie wyprowadza, bo gryzie:-( Mam jeszcze nadzieję na bdt ale niestety coraz bardziej nikłą. A tu najbardziej przydałby się domowy bdt... E-S masz doświadczenie z takimi gryzakami:cool3:[/QUOTE] Hej, no mam, mam :D wolę kłapiące szaleńce z ADHD niż wystraszone siedzące w kącie i sikające pod siebie z przerażenia cienie psa, ale wiesz - BUGI - już pomijając, że mam zajęte teraz DT, bo Mika, także o opinii "dziki kłapacz i agresor", co moim zdaniem jest bzdurą, to psa - drugiego kłapacza do mojego wiecznego tymczasa obłąkanego i agresywnego wobec psów - absolutnie wziąć nie mogę. Bugi przez to, że zaległ bo nikt go nie chciał i nie chce i w sumie wcale się nie dziwię :evil_lol: ograniczył mi pole manewru do płci pięknej. Chyba, że go weźmiesz ode mnie na DT ! O ! WSPANIAŁY POMYSŁ !!!:multi::multi::multi: To ja wtedy podmienię miejsce na Filutka :cool3: Bugiś już u mnie zniszczył dosłownie WSZYSTKO włącznie z szafą wnękową, którą rozwalił oraz biurkiem z pełnego drewna, w którym pracowicie odgryzł toczone, dębowe nogi, więc pies pilnie potrzebuje nowego domu bo mu się u mnie nudzi, gdyż nie ma już czego demolować ! Energy ?:diabloti: Reflektujesz na taki deal ? -
Mania juz w DS i Maniek również znalazł już DS !!!!!
E-S replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Manieczka ... :loveu: moja tymczasowiczka sikutka :evil_lol: Boże, bał się ten pies własnego cienia, a teraz proszę jaka królewna na łóżku :D Bardzo się cieszę, że znalazły te nasze psiaki takich cudownych ludzi - jeszcze raz dziękuję ! -
[quote name='MaDi']Nie wiem jak pomóc też jestem bez samochodu... Może najpierw zrobić wizytę, a później przywieźć Fado? Jeśli trzeba będzie go zabrać od tej Pani to wtedy będziemy się martwić. Trzeba się liczyć z tym,że zwierzęta nie zapałają od razu do siebie wielką miłością, pewnie trzeba je będzie je izolować na początku.[/QUOTE] MaDi a ja tak myślę, że jeżeli Fado "nie sprawdzi się" jako przyjaciel kota i spali swoją szansę - to szkoda dobrego domu z sercem dla psa i trzeba będzie Pani znaleźć spaniela akceptujacego koty, na pewno jakiś się znajdzie na spanielach w potrzebie.
-
Żwirek w małym ciele wielki duch- już w domu stałym
E-S replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szarotka']Jestem ciekawa czy te osoby, ktore tak potepiaja platne dt. same daje psom dt. bezplatne ?? Bardzo latwo jest innych potepiac, to jest zdecydowanie najlatwiejsze. Poza tym kazdy ma wybor, zeby psa umiescic tam gdzie mu lepiej pasuje. Nikt nie musi psa oddawac do platnego dt., ktore kosztuje 300 zl. z karma. Napewno mozna majac 3 psy dojsc do majatku. Jest to biznes wart pozazdroszczenia :):) Jestem ciekawa ile jest bezplatnych dt. na dogo??[/QUOTE] Szarotko, nic prostszego, wystarczy wejść na wątek Bezpłatnych domów tymczasowych. Choć niektóre BDT się nie zgłosiły w obawie przed zalewem próśb nieustannych, którym z powodu zapchania będą musiały odmawiać póki się miejsce nie zwolni. I tak, owszem, mimo że jesteśmy razem na wielu wątkach Szarotko, jakoś nie doczytałaś, że prowadzę BDT ? Podobnie jak As-co, Lady, awaryjnie Matrioszka, Andzike, Pipi, Malagos, Ulv, Potter, Mshume, Elmira, Jostel, Togaa, Madallena, Zuzlikowa ...itd.itd. policz sobie - ja z kolei nie liczyłam płatnych DT. Na to, co za darmo - nie zwraca się uwagi, taka prawda, ktoś bolał ostatnio, że "nie zauważył" będąc przez 2 lata na dogo, żadnego bezpłatnego domu tymczasowego i dlatego niejako "zmuszony" jest wspierać lewy dogobiznes - proszę, ulv panicznie potrzebuje pomocy bo nie jest w stanie opłacić kosztów weterynarzy tymczasów : [quote name='stonka1125']Ulv potrzebuje pomocy i to pilnie, deklarującym chęć pomocy BDT proponuję zajrzeć na wątki jej podopiecznych: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/195323-Szkielet-bernardynki-dwukrotnie-ocalona-pom%C3%B3%C5%BC-jej-wyzdrowie%C4%87%21%21%21?p=15661422#post15661422"]http://www.dogomania.pl/threads/195323-Szkielet-bernardynki-dwukrotnie-ocalona-pom%C3%B3%C5%BC-jej-wyzdrowie%C4%87!!!?p=15661422#post15661422[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/194157-Jamnisia-chudziutka-jak-listek-jesienny.?p=15651785#post15651785[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/21954-Pilne%21Straszna-KrAksa-watek-wsparcia-dla-Ulv-POMOCY-d%C5%82ug-u-weta-prawie-4-tysi%C4%85ce/page586"]http://www.dogomania.pl/threads/21954-Pilne!Straszna-KrAksa-watek-wsparcia-dla-Ulv-POMOCY-d%C5%82ug-u-weta-prawie-4-tysi%C4%85ce/page586[/URL] To te które znalazłam "na szybko", jest ich więcej, do tego koty i inne futrzaste i pierzaste, masa potrzeb.......[/QUOTE] Zacznijcie wspierać tych, którzy ratują zwierzęta własnym kosztem, bez wynagrodzenia - z dobrego serca - a nie tych, którzy to czynią dla swojego portfela - oczywiście pod obłudną przykrywką matki Teresy z Kalkuty. -
aS-CO, ZNALAZŁAM SWOJEGO PLEJAKA W WORKU Z SUCHĄ FRAKCJĄ w firmie...jezu nie wiem co z tym cpsl mi się dzieje ... tak to jest jak człowiek jest chory i nieprzytomny i się za coś zabiera. Teraz dla odmiany mam problem z uruchumieniem telefonu z ery ... pochlastam się. Ja niestety jadę samochodem, więc nie mogę go zostawić. Co mogę zaproponować ? Do Zamościa i z Zamościa do Lublina będę jeździć: 19, 22 i zostaję do 23 listopada, 23 wieczorem wracam, znowu jadę 25 listopada. Gdyby dało się umówić wizytę np. na sobotę to przywiozłabym go w piatek wieczorem - no ale to znowu musiałby 1 noc Fado spać w Lublinie ... i nie będę mogła z nim w rócić w sobotę .... Nie, nie wiem, tak czy śmak wychodzi mi nawet ten tydzień od 22 kiedy jeżdżę, że 1 noc w Lublinie, nie do przeskoczenia.
-
As-co, faktycznie najlepiej byłoby gdyby przyjechał we wtorek i jakby wizyta nie wypaliła - od razu odjechał, ale wątpię, czy da się to zorganizować. Żeby nie przewracać psiakowi w głowie faktycznie nie powinien do Ciebie przyjść na 1 noc /zakładając czarny scenariusz wizyty i zapoznania z kotem/ a potem wracać do Funi. Nie jestem w stanie tego zorganizować bo mnie fizycznie nie będzie w Lublinie, muszę być służbowo we Wrocławiu od wtorku rano. Mogę zorganizować jego przywiezienie przez kogoś z rodziny kto będzie jechać, ale nie sądzę, żeby to był wtorek akurat, raczej właśnie poniedziałek. Dom wygląda na dobry, szkoda byłoby go stracić .... czy może ktoś pomóc ? Pomysłem, koncepcją, podwózką ? sama nie wiem ...
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
E-S replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Pada mi net w domu, jakaś awaria. Zgadzam się, że narkoza u nosówkowego ozdrowieńca to ryzykowny pomysł. W zależności od tego ile będziemy mieć pieniędzy zdecydujemy albo o chemicznej kastracji albo odczekamy i będziemy organizować kastrację z hotelu. Agaga21 - dzięki za info i oświecenie jak tam sytuacja wygląda z wetami, Evl za trzeźwy umysł. Mam zapalenie oskrzeli i średnio funkcjonuję, także proszę mi jakieś niezręczności wybaczyć bo mało przytomna jestem. [quote name='Szarotka']Mnie sie wydaje, ze tego typu odzywania sie na dogo tez wiele nie wnosza ......., i raczej psu nie pomagaja, o ile wiem to szukacie chetnych, ktorzy by psa chcieli utrzymac. Jednej chetnej sie juz pozbyliscie. Znam Ingrid osobiscie i wiem, ze bardzo psy kocha. Glownie pomaga psom, ktore nie sa ani mlode ani zdrowe. Pies jest bardzo trudny i szkoda, ze zamiast zdobywac chetnych do pomocy (takich co jeszcze moga finansowo pomoc), to sie ich pozbywacie. Jezeli E.S dzialas na dobro psa, to tym razem Ci nie wyszlo...............[/QUOTE] Szarotko, równie duzo wniosłaś tym postem. Poza tym Ingrid nie oferowała niczego Cinkowi, a stwierdziła, że w swym zamyśle tak planowała dopiero w poście w którym się z wątkiem żegnała, więc wiesz ... takie deklaracje na do widzenia "nie znacie mnie ale jakbyście znali toi bylibyście mili bo ja zapłaciłabym jakby było miło" to każdy potrafi składać. Jako że znasz ją lepiej niz mnie zapewniam Cię, że działam wyłącznie na szkodę psów i przetapiam je na smalec oraz wyadoptowuję na łańcuch, dlatego jestem na dogo, to przeciez jasne :D Dlatego w ramach szkodzenia Cinkowi proszę z Lady, aby każdy kto może mu pomóc - po prostu pomógł :) -
[quote name='evl']Napisałabym na pw, ale jakiś idiotyczny komunikat wyskakuje... Znam takich co się niczego nie boją, co prawda to Pliszczyn, czyli pod Lublinem... Ośrodek nazywa się Frambos, można sobie wygooglać adres ich stronki, ludzie są bardzo mili, sympatyczni, ale przy tym konkretni, można spytać, czy chcą zostać szkoleniowcami roku i zmierzyć się z szorstkowłosym diabłem :evil_lol: Na co dzień zajmują się raczej psami większego formatu, maliniaki i takie tam ;)[/QUOTE] Evl, właśnie do Pliszczyna jadę z Bugim :D wiem, że walczyli już z myśliwcami i z niezłym skutkiem, aniołów z nich nie zrobili, bo się nie da, ale ogarnięte chłopaki, może i Bugi ? Bugi ma 3 lata, znaczy się kończy 3 rok, zaraz będzie mieć 4 rok. No szczeniaczkiem w/g biologicznego wieku nie jest, nie, nie.
-
Żwirek w małym ciele wielki duch- już w domu stałym
E-S replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ingrid44']Cioteczki robicie nagonke na domowy Hotelik bo bierze kase. [B]NIe zdajecie sobie chyba sprawy jak te psy niszcza w domu, sikaja, siersci wszedzie pelno.[/B] [/QUOTE] [quote name='Ingrid44'] [B]E-S czytaj uwaznie co pisze bo twoja odpowiedz nie byla wcale na temat.[/B] Dokladnie zdaje sobie sprawe jak psy niszcza i sikaja w domu ,niezaleznie czy to jest darmowy czy platny DT. Psy tego nie rozrozniaja. Ciagle jest za malo platnych darmowych DT a darmowych nie udalo mi sie nigdy znalezc. [/QUOTE] Jak najbardziej na temat, gdyż zakładasz, że "cioteczki" nie mają pojęcia co pies ze schroniska potrafi nawyczyniać w DT. Otóż mają. A skoro Ty zdajesz sobie z tego sprawę, dlaczego "cioteczki" miałyby być tej wiedzy pozbawione ? skoro same prowadzą bezpłatne DT ? Nie musisz "cioteczek" uświadamiać cioteczko w tym temacie. Wspieraj nadal dogobiznes. A co do BDT to dziwi mnie, że nigdy na dogo na taki nie trafiłaś, Pipi np z powodu liczby psów na BDT bardzo potrzebuje pomocy, bo nie wyrabia finansowo ze sterylkami i kastracjami, czasami brakuje jej karmy. Cóż, darmowa praca - która jest tak samo ciężka jak identyczna, tylko sowicie opłacana - i poświęcenie w odróżnieniu od dogobiznesu nie wbudza ani takiej chęci pomocy choćby rzeczowej w razie kryzysu, ani takiej "obrony krzyża" i świętego oburzenia w razie krytyki. I nie chodzi o to, czy kogoś "stać" bo bezpłatne DT nie są prowadzone przez osoby zamożne. Tylko przez ludzi, którzy NAPRAWDĘ kochają - i nie trzeba im za tą miłość płacić, ani nie chcą za to pieniędzy gdyż by ich to upokarzało po prostu. Płatny DT powinien zarejestrowac działalność i odprowadzać podatek, bo skoro bierze pieniadze za usługi, niech robi to legalnie, to biznes w tym momencie jak każdy inny, po prostu sposób zarobkowania. Skoro wszystko co nie po Twojej myśli ktoś pisze interpretujesz jako nienawiść i zabierasz zabawki z piaskownicy - to mogę tylko współczuć, musi być ciężko tak żyć. Mogę płacić za hotel czy płatny DT w przypadku starego, chorego i nieadopcyjnego kundliszcza i robię to - ale nie za małe, śliczne, wesołe, adopcyjne i zdrowe psy. I kończę ten temat. A co do Żwirka, także bardzo się cieszę, tym bardziej, że Państwo chcą z nim pracować i okiełznać jeszcze szczenięce szałapuctwo i temperament ślicznoty i nie zrażają się wybrykami :D Pies na początku zawsze szaleje ze szczęścia, ogarnie się :D -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
E-S replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Proszę, kolejne uosobienie dobroci pod warunkiem wychwalania pod niebiosa, bo nie liczy się pies i konkretne odpowiedzi na temat tego, co może mu się dać - tylko budowanie własnego ego. Dojrzałość emocjonalna na dogomanii jest w deficycie. Ale cierpi przez to pies. -
Fecia - 10 letnia jamniczka doczekała się domku ! Powodzenia ! ;-)
E-S replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
[quote name='R-oy']Fecislawa.... Nic sie nie zmienila, wciaz tak samo urocza :)[/QUOTE] i niestety tak samo bezdomna ... -
OWCA MA DOM!!! Odszedł kochany za TM [*]
E-S replied to pumcia02's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hm, nie uważam, aby stopień wrażliwości psa zależał w jakimkolwiek stopniu od jego wielkości czy rasy. Np dogi niemieckie, też cielaki, są strasznie wrażliwe i emocjonalne, ale zdarzają się bardziej odporne jednostki. Wszystko chyba zależy od indywidualnych cech psychiki psa. -
[quote name='Wisełka']Spoko ciotka, ja tam już rzadko zaglądam, bo już dawno po adopcji a Guciolek pamiętniczka nie pisze ;)[/QUOTE] Ale żeby z automatu wywalało ??? Niczego nie usuwałam przecież !
-
[quote name='Wisełka']A na wymiar szyje?[/QUOTE] Nie, to firmowe ciszki psie z Kanady, nowe, podarowane przez IVV na bazarki i allegro - na pomoc nowodworskim psom.
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
E-S replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='Shania']tutaj mam troszke inne zdanie..uważam, że nawet jamnik:)a mam je i znam od lat, jest w stanie się przyzwyczaić..nawet ten,,daleki od innych psów,,ale własnie tu domek odpowiedzialny i wiele pracy[/QUOTE] Ale do czego przyzwyczaić, bo ja z kolei już się zagubiłam .... i nie wiem kto na jaki post odpowiada