Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Matruś, tyle złego na jednego... :( Życie ma to do siebie, że jak nas z jednej strony pogłaszcze, to z drugiej przykopie, a co najmniej uszczypnie... Trzymaj się, Kochana! Będziemy po Antochę w piątek, tak jak się umawiałyśmy, ale nie potrafię sprecyzować godziny, bo ani ja, ani Ula ani Mała Czarna nie jesteśmy w stanie stwierdzić o której wystąpi u pracodawców syndrom litości przedświątecznej. Jak tylko cokolwiek ustalimy, natychmiast do Ciebie zadzwonię - może tak być?...
  2. [quote name='Ra_dunia']dzieńdoberek z pochmurnego i deszczowego poznania... Widzę Toscanka grzeczna, żadnych numerów nie wywija tylko Pańcia niech taka przewrażliwiona nie będzie ;) Staram się, naprawdę... ale jednak wolę dmuchać na zimne. Jak już się tak wsłuchiwałam w jej oddech, zdążyłam opracować plan akcji wyciągania Doktora z domowych pieleszy w niedzielę! :diabloti: Ponieważ jednak Łoś postanowił być grzeczny i Pan Doktor mógł spokojnie oddawać się niedzielnemu relaksowi, pojedziemy do niego dzisiaj z "zajączkiem" w postaci pięknych podziękowań i cudnej książki z dedykacją autorki (jeszcze raz pięknie dziękujemy!). Przy okazji się skontrolujemy przedświątecznie, księżniczka zrobi sobie manicure (bo szpony urosły i rozrywają podkłady podczas drapania) i weźmiemy receptę na Euthyrox. Czyli jednym słowem - przyjemne z pożytecznym!:evil_lol: A wieczorkiem wypierzemy Smoka, co by nie podśmiardywał przy świątecznym stole.;)
  3. [quote name='Ewa Marta']Zabierz mnie ze sobą:-) Pojadę w bagażniku nawet;-) Tegoroczne święta, to u mnie najazd rodziny mojego TZ-a. Do tego u mnie w domu dojdzie do pierwszego w życiu spotkania Mamy TZ-a z jej przyrodnią siostrą z Argentyny. Do tego wszystkiego siostra mówi po hiszpańsku i troszę po angielsku, Mama TZ-a po polsku i szwedzku, po angielsku ni w ząb. No i ja mam przy kiepskiej angielszczyśnie siostry tłumaczyć ten ich potok słów. Kombinuję jak tu się urwać;-)[/QUOTE] Przyjeżdżaj do nas! U nas święta pod znakiem integracji psio-kociej u Przyjaciół Sąsiadów i każda doświadczona dusza się przyda. Goście zostali odwołani, żeby Tosia się mogla ze stadem spokojnie zintegrować i my żebyśmy wszyscy mogli skupić uwagę tylko na tej właśnie integracji. A ja się cieszę, bo nawet okien nie muszę myć :)
  4. [quote name='mala_czarna']Nutusiu, ja będę jechała z Woli, ale też liczę na to, że zlitują się nad nami przedświątecznie i wyjdę wcześniej. Muszę jeszcze raz zapytać Ronję o dojazd autobusem, bo ja byłam tylko samochodem u niej, i to nie swoim, bo nie posiadam :)[/QUOTE] Kurcze, właśnie się zorientowałam, że zaśmiecamy wątek Majeczki - wysyłam Ci priv'a :)
  5. [quote name='mala_czarna']Tosia w samochodzie jest cacy. Jak ją wiozłam z Klembowa do Ronji razem z Kago, to caluteńką drogę spała :)[/QUOTE] No to superaśnie, przyjedziemy moim autem, bo większe. Czyli co, umawiamy się na miejscu, po trasie czy jak?...
  6. [quote name='mala_czarna']Nutusia, o której Tosia jedzie do domku? Ja chciałabym być u Ronji, ale pracuję do 16-tej i nie wiem czy zdążę :([/QUOTE] Spoczko, jak mawia mój Synio... Ja pracuję do 16.30 (choć może w piątek jakaś litościwość pracodawcę ogarnie...), potem powinnam jechać się zrehabilitować do Łomianek, tam się umówić z Ulą, żeby się przesiadła do mnie, a mój Małż do Włodka i stamtąd jakieś 20-30 min. do Ronji... Poza tym w razie czego możemy na Ciebie poczekać. A masz czym przyjechać czy chciałabyś się jakoś z nami zabrać?... A przy okazji, czy ktoś wie jak ona się zachowuje w samochodzie?...
  7. Jak mi tośkowe sapanie spać nie dawało, a potem udało mi się zasnąć wreszcie na 2 godziny, śniło mi się, że się Gusia za mąż wydawała i przyszła do mnie, co bym jej weselisko wyprawiła! :diabloti: Tak więc jakby co do czego... to już wiesz do kogo walić jak w dym?... :evil_lol:
  8. [quote name='gusia0106']No nie, Pani Ola pisała do mnie w piątek, że przyjeżdżają w czwartek ;)[/QUOTE] A my po Tosinę w piątek i wielkie pustki uczynim w domku Ronjowym... :evil_lol:
  9. [quote name='Ewa Marta']Hej Toscanko:-) Wpadłam się przywitać;-) Jak miło, Ewuś! Myślałyśmy, że wszystkie Ciocie rzuciły się do mycia okien, bo nikt do nas nie napisał! :) Tośka wstrętna napędziła mi stracha w sobotni wieczór, bo okropnie ciężko oddychała (albo ja już jakąś paranoję mam...). Wypuściłam ją na dwór, dotykałam, ale nic się nie działo. W nocy budziłam się co chwila i sprawdzałam czy oddycha, jak oddycha... Rano Sławek wstawał bardzo wcześnie i dopiero jak zobaczyłam, że zrywa się za nim, wyłazi na dwór i galopuje do kuchni w sprawie michy... zasnęłam na całe 2 godziny! :) Wczoraj Łoś się bardzo zmęczył, bo pilnował wędzenia wędlin świątecznych i asystował z wielkim nosem przy robieniu kaszanki! Wieczorem padła jak betka i spała tak słodko, że nie mogłam się na nią napatrzeć :)
  10. Nie dość, że Idol, to jeszcze Mądrala! :loveu:
  11. MatkoMojaJedyna! Niewiarygodne! Nadrabia lata uwięzienia w schronie...
  12. Idol w wiosennym wydaniu jest jeszcze piękniejszy! Zdecydowanie białe na zielonym lepiej wygląda! :) Stado boskie - jest po co i dla kogo żyć!
  13. Ojej, to kciukasy zaciskamy mocno za obie panienki i za Ciebie, Ronja też!
  14. Kurza noga, wygląda na to, że jak się znajdzie psa, to trzeba czekać aż właściciel się zabierze za szukanie. Bo jeśli komuś zależy, będzie szukał do upadłego i wykorzysta wszelkie możliwości. A jak komuś nie zależy, to nie szuka. Toyota chciała dobrze, właściciela odnalazła i teraz spać po nocach nie może :( Też uważam, że to nie jest dobre miejsce dla Małej. Tylko skąd pewność, że jak ją oddadzą, nie pojadą po następną?...
  15. Piesa trzeba zobaczyć na żywo - zdjęcia okropnie przekłamują w kwestii wielkości. Przekonałam się o tym ostatnio dobitnie, poznając osobiście sunie, które widziałam tylko na zdjęciu (na zdjęciu olbrzymy, w rzeczywistości jedna mikrus, a druga zaledwie średniaczek :))
  16. [quote name='gusia0106']Glizda żyje ;) Oto dowody - marnej jakości bo z komóry [/QUOTE] Słodkie niewiniątko! :loveu:
  17. [quote name='mysza 1']Wczoraj dostałam smsa o treści " Chce psa." Wyrasta konkurencja, bo chyba o Maję chodziło:evil_lol:[/QUOTE] Od nadmiaru głowa nie boli - będzie można poprzebierać, pogrymasić i postawić wyyysokieeee wymagania! :) A swoją drogą ilu jeszcze ludzi jest bez psa (albo bez kompletu psów) - to jednak napawa nadzieją, nieprawdaż? :)
  18. No cóż... strach powiedzieć głośno, więc wyszepczę: "innej opcji nie bierzemy pod uwagę" :diabloti:
  19. Sprawę sobie zdają, bo to nie pierwszy pies, który dołączy do kotów... Tylko tym razem pies trafi na wyjątkowego kota - kompletnie nieobliczalną szprotkę Lwie Serce! :)
  20. [quote name='Margret']inna suczka jest juz prawie znaleziona, a gdzie to nie powiem bo przyjdzie p.Ania i ja zwinie.[/QUOTE] Czekałam na to zdanie z nadzieją i drżeniem serca - dziękuję Margaret i życzę Tobie, Twojej Mamie i Suni wiele szczęśliwych chwil! :)
  21. Wiosna, Panie Idolu! :multi: I ja się cieszę - i z wiosny i z tak fantastycznych wieści - dzięki Ewuś!:loveu:
  22. Też mamy taką nadzieję, bo inaczej będzie bida... :( Ula z pewnością nie podda się bez walki - byle to nie była walka z wiatrakami...
  23. Eeee tam, jedynego! Człowieków będzie dwóch, w porywach trzech "na wyłączność", plus tzw. wielbiciele dochodzący! :) Wczoraj Uli kićka Pershing szalała jak opętana - może czuje, że to ostatnie chwile jej wyłącznego panowania?... :)
  24. [quote name='Ellig']Ciesze sie ,ze u Was wszystko ok:) Ja ma koszmarna handre zwiazana dzielna sunia z Ryni, szukamy dla niej na gwalt domu:( Eluś, wszystko jest zapisane w gwiazdach - domki dla piesów też... Pamiętaj jednak, że cuda się zdarzają - i to częściej niż by się mogło wydawać! :loveu:
  25. [quote name='ronja']Mysza, Gusia, a to będzie tak, że oni już Maję zabiorą w czwartek? będzie już po wizycie przedadopcyjnej?[/QUOTE] Nie martw się, Ronja, jak zatęsknisz, to sobie do Tośki przyjedziesz :) A Didi jest boska - potwierdzam - bródka jak u chińskiego mandaryna - Dindirindi! :)
×
×
  • Create New...