-
Posts
5255 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ostatniaszansa
-
Połamane, wycieńczone psie dziecko - ma ADHD i zostaje u mnie, O!
ostatniaszansa replied to Soema's topic in Już w nowym domu
one wyglądają jak pluszowe zabawki :) i tak beszczelnie łażą po Molce czy inszej psinie ? Ewa -
[quote name='esperanza']Uzupełniłam informacje w pierwszym poście. [B]Sonia, Maksia i Lisek mogą już opuścić klinikę, ale nie mamy gdzie je zabrać. One wymagają dalszego oswajania, idealne byłyby domy z ogrodem. Hotel który kosztuje niewiele mniej niż klinika to nie jest dobre rozwiązanie.[/B] Czy ktoś ma pomysł, gdzie je umieścić?[/QUOTE] Czy coś przeoczyłam - Sonia i Maksia wysterylizowane ? Znalezienie dt z ogrodem w obecnym czasie graniczy z cudem. Hotelikowanie pioruńsko drogie , wiele deklaracji się sypie. Może jednak dodatkowy boks w Kruszewie? W 3/4 zadaszony z wybiegiem z płyt betonowych kosztował nas rok temu, na 6 dużych psów 3 tys, zl. Przypuszczam ,że w Kruszewie kręcą się ludzie ( pracownicy ), przyjeżdzaja wolontariusze , wolniej ale i tam można socjalizować. Poprosić np. ludzi z DogMasters ( trenerzy/behawioryści ) żeby przeszkolili pracownikow i wolontariuszy w nauczaniu psów ; reagowania na imie , skupiania uwagi na czlowieku, podstawowych komend ? Wypraktykowaliśmy to u nas i zdaje egzamin. Taniej i wiekszej liczbie psiaków można pomóc, zsocjalizować. Ewa
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']to kamień z serca.[/QUOTE] SBD to Polna , a strachliwa już tak nie jest , ba udaje psa stróżującego , wespół zespół z Panienką z okienką:) głaskanie to dużo powiedziane, daje się dotknąć do noska , ale skubaniutka po parówki w kolejce stoi i z ręki bierze . Ola ,ależ Ty masz pamięć. Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']w tle, za czarnymi ludzkimi nogami widać psinę, którą bardzo zapamiętałam z pierwszych relacji - taka biało szara psina, uprawiająca mimikrę na ścianie budynku - plamy na ścianie takie, jak na psie - widać było tylko oczy. i taka smutna była, nawet nie starała sie dopchać do głasków - czy cos się zmieniło?[/QUOTE] tak, jest mega aktywna, podbiega i czasami nawet da sie poglaskac :) paroweczki przyjmuje :) /Agnieszka -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Bazyla do Siostr do kojca... albo Argo - ucieszylby sie/Agnieszka -
Połamane, wycieńczone psie dziecko - ma ADHD i zostaje u mnie, O!
ostatniaszansa replied to Soema's topic in Już w nowym domu
a to małe białe i rude puchate cuda ? co to? Karina nie odbierasz telefonu :mad: to nie ple, ple , ważne. Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='jola_li']Jakoś mam pewne obawy co do tych sióstr... nie wiem, czy mają świadomość, że psy trzeba brać na spacery i że nie mogą jeść ludzkiego obiadu. Czy chcą przyjaciela, czy tylko stróża. Bez ogrodzenia (kiedy go dokończą?), to nawet najłagodniejszy pies nie może być puszczony luzem, a cały czas w kojcu - i to samotnie - to chyba już lepiej w Boguszycach?... (Po tym jak po śmierci ks. Twardowskiego siostry chciały oddać jego koty do schroniska zrobiłam się ostrożna, choć oczywiście daleka od generalizowania).[/QUOTE] jolu mam dokładnie takie odczucia, która siostra będzie chodziła przez miesiąc zanim pies się do nich przyzwyczai na smyczy ? Gdyby choć teren byl ogrodzony i zamykane bramy można by psa po prostu puszczac a tak go zamknąc w kojcu ? Gamonia ? ! Wierę ?! No i jedzenie -resztki z obiadów i co nie daj boże kości kurczaka ? zobaczymy muszę porozmawiać , ustalić nasze oczekiwania . to ,że buda , ze kojec nie boli , ale trzymanie psa w odosobnieniu ? Wiera jest b. smutna, po operacji ( sterylka ) wróciła do siebie i ciągle szuka swojego synka, dawno nie widziałam takiej psiej mamy. Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
ja juz widze fotki :) /Agnieszka -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
nie widać już żadnego zdjęcia od Wiery poczynając :( Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']a może dwa psy im zaproponowac - będa miały swoje towarzystwo cały czas. nie otwIera mi się żadne ze zdjęć wklejonych przez mgie :-([/QUOTE] O, fajny pomysl :) Nie wiem czemu, ale ja tez nie widze zdjec Mgie, a wczoraj jeszcze byly :( /Agnieszka -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='jola_li']To teraz kolejna dostawa domów by się przydała... A co z zakonnicą?[/QUOTE] To Stowarzyszenie Sióstr Miłodzierdzia coś tam ,nie zapamiętałam. Na obrzeżach Rawy Maz. Może jesteśmy troszke spaczone ? może za dużo wymagamy, ale mnie osobiście miejsce nie szczegolnie sie spodobalo, pies byłby w boksie spooory kawałek za domem gdzie urzęduja i mieszkają siostry zakonne, na terenie nazwijmy go gospodarczym. Żywego ducha nie widziałam , nie dokończone ogrodzenie i ta psina jak za kare ma tak siedzieć sama de facto na odludziu w tym kojcu całymi dniami ? Buda przedziwna ; solidne drewno a na to kopiec z kamieni z betonem . Zatelefonuje porozmawiam, bo Wiera jakby sie oswoiła mogłaby chodzic po całym terenie. jest b. łagodna , to nie typ psa stróżującego no chyba , że ... Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='mgie']Dostałam jeszcze opis Kusy(?) ale bez zdjęć.[/QUOTE] Kusa to mała sprytna sunia :)zdjęcia jutro . Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Mgie, dziękujemy :Rose: . Malutka sunia z salki operacyjnej to Miłka :) Ewa -
dopóki Viva samo nie zakupi, przydałyby się ( do wypożyczenia ) klatki, kontenery do przetrzymania suk po sterylkach. Na dzisiaj możemy zaoferować jedną klatkę, a suk do sterylek- dużo są i ciężarne. Sprawa na cito . Jest pomieszczenie wybetonowane łatwe do utrzymania czystości i tam można przetrzymać sunie po operacjach . Koszty przetrzymywania psów w klinikach są niebagatelne a potrzeb w korabiewicach bez liku. Ewa
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
dalmat, golden , spaniel ? JEST PIĘKNY, z przyjemnością się go głaszcze, ma delikatną i jedwabista sierśc. Miziak. I jest... yyyyyyy, eeeeee, hmmmmm, ciut przy gruby:oops: :evil_lol: Roksi , cholera jedna nie da pomizaic ,pogłaskac innych psów , piekielnica , zazdrośnica, ale Józefy ( trzy siostry ) wzięły sie na sposób, wskoczyły na budę i dawaj rozdawać buziaki, trącać noskiem, podawac łapki . Staliśmy ; nasz kierownik, jego pomocnik i ja i te 3 pary rąk to zdecydowanie za mało do głaskania , a chętnych podstawiających łebki dużo. Czy są chętni głaskacze ? Murzin, czuje się już dobrze, robi się z niego miziak :crazyeye: Hipolit jak go opieprzyłam tydzien temu , bo chciał dziabnąć Murzina - OBRAŻONY :mad: Parówka owszem ,ale głaski- o co to, to nie ! Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']Ariel, to ten golden niby spaniel? hehehe ;)[/QUOTE] DALMATYNCZYK, przeciez widac .../Agnieszka -
przeczytałam z głębokim zniesmaczeniem posta Gagaty . A już szlag mnie trafił czytajać ; jak się VIVA opiekuje Pania M.Sz ? To chyba nie ten pod ten adres te pytania ? Tak wiem, wiem, telefon słuzbowy powinien być do prywatnej dyspozycji ,byłej zarządzającej schroniskiem, to samo np. samochód słuzbowy, pracownicy winni czynić posługi; przygotowywać posiłki, utrzymywać odzież i pomieszczenia w czystości itp. itd. a niech płaci ktoś inny. To juz przerabialiśmy. VIVA planowała [COLOR=red]przejąć ???!!! Co ? [/COLOR][COLOR=black][B]Obrzydliwość[/B]. Chyba Ci się Gagato marsz sowiecki z mendelsonem pomyliły.Ukłony w stronę P. M.Sz są zrobione, ogrzewanie pomieszczeń, pracownica do pomocy itp. Przypominam, owa Pani staruszka 85 letnią nie jest ! Nie jest osobą niepełnosprawną. Te ukłony to dobra wola VIVY.I nie wtrącajmy sie w to. [B]Wspólnymi siłami pomóżmy Vivie[/B] , [B]pomóżmy, każdy na miarę sił i możliwości,[/B] [B]zwierzętom z Korabiewic.[/B] Bez tych obrzydliwych komentarzy, uszczypliwości , uwag, podejrzliwości i siania plotek czy paniki. Cudotwórcami nie są .Oni ,znależli się w podobnej sytuacji, jak my w lutym 2009. Nikt wyższych studiów nt. prowadzenia schroniska nie skończył bo jeszcze takowego kierunku nie utworzono.Ewa [/COLOR]
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj zostałam zaskoczona, przyjechała do naszego schroniska z kierowca siostra zakonna, okazało sie , że byli dużo wcześniej upatrzyli sobie psa , zakupili ocieplana bude wybudowali kojec no a teraz czas na jego lokatora. Wczesniej wybrany Czarek znalazl juz dom, mieli trudny wybór , bardzo spodoba się im Gamoń i Wiera. Jutro przyjeżdzają na rozmowę z nami . Zakon w Rawie więc nie problem podjechac i zobaczyć warunku . Pies bedzie wypuszczany jest tam podobno duży teren. Chcą psa łagodnego a takimi są zarówno Gamon jak i Wiera. I... chcą sunie wysterylizowana a jeżeli pies ,żeby byl wykastrowany ...Zobaczymy na rozwój sytuacji jutro. Jolu , zachęce i Agnieszkę i Zofię moze i Pawła ? To taka dodatkowa promocja naszych psiaków. Nie mówiąc o nagrodzie :) Ewa -
[quote name='joshua_ada']Tam naprawdę się wreszcie ruszyło! Natomiast IMHO pracowników można by bardziej przypilnować do [U]realnej[/U] pracy... :roll: choć zdaję sobie sprawę, że to trudne relacje i trzeba mieć sposób.[/QUOTE] Joshua_ada - jak ktos wymysli dobry sposob na pogonienie pracownikow do REALNEJ i WYDAJNEJ pracy, to ja tez poprosze ! :):):) Przy tym terenie jaki jest w Korabiewicach, to chyba do kazdego pracownika trzeba osobe pilnujaca... wszyscy wiemy jak jest - chociaz akurat wczoraj zalapalam sie na dzien wyjatkowo pracujacy u wszystkich :) /Agnieszka