-
Posts
5255 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ostatniaszansa
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
ostatniaszansa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
W najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam, że Fred wyjedzie z Boguszyc nie mówiąc o Bacy i Brutusie.:multi::multi::multi: Tydzień przed wyjazdem Freda próbowałam zaaplikować mu fiprex, jak tylko zobaczył, że coś mam w ręku i nie jest to jedzonko ( skąd o tym wiedział ?! ) zwiał. Zostaliśmy teraz na pastwę dwóch Zołz ( jedna z nich jest matką Amandy i Frodo ) Murzyna i Rudego :evil_lol: U Freda widać było, że ma zmiany skórne i wiem, że nie po raz pierwszy. Nie raz P. Józef go leczył i próbował strzyć. O ile Baca przed wyjazdem grzecznie leżal na pleckach, przewracał się na boczki i dawał się ostrzyć o tyle Fred wykonywal jakieś dziwne tańce i tarzanie. Głaskanie, mizianie a jakże ! ale jakieś zabiegi za nic w świecie. Biafro :loveu::loveu::loveu:. Na leczenie Brutusa dorzucimy 150 zł. Na finiszu szczepienia i sterylki ,czas będzie się solidnie, systematycznie wziąć za inne schorzenia, zwłaszcza skórne na które cierpi niemała grupa naszych podopiecznych a uszy....:placz: Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kaja i Aza']Jesli dobrze pamietam, to dziewczyny wyszykowaly pomieszczenie dla suk po sterylce, zeby mialy gdzie do siebie dojsc. To chyba raczej jest nieodpowiedzialnosc tamtejszego personelu.[/quote] Owszem ,pokój był wyszorowany, pomalowany, zawieszone szafeczki , miał słuzyć jako salka pooperacyjna i.... Pani BW zajęła go na sypialnię :shake: -
QUEENIE nie żyje..... :-(
ostatniaszansa replied to sleepingbyday's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Quennie po kolejnej wizycie u weterynarza - nie umiem poklejac zeskanowanych opisow:( moze ktos pomoze - wtedy przesle. Niestety, zmiany w plucach sa tak duze, ze Quennie juz zawsze bedzie miala tak ciezkie ataki dusznosci:-( mozna jej wtedy podawac lekki stedyd. Ogolnie srednio sie czuje w ten upal. Mimo to wychodzi ladnie na spacerek, juz ma apetyt - bardzo porzadny apetyt. Zaczela wydawac z siebie dzwieki - zaszczekala dzis na widok nowych osob w domu:) Przewraca sie na brzuszek do glaskania i co rano przychodzi sie przywitac. Tak bardzo zasluguje na nowy kochajacy domek - ona nie moze wrocic do Boguszyc:placz: -
QUEENIE nie żyje..... :-(
ostatniaszansa replied to sleepingbyday's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Quennie slicznosci - hop po nowy domek! To taki bezproblemowy, kochany piesek - chodzi bez smyczy, bardzo sie pilnuje, nie gania kotow, nie zaczepia innych psow, grzecznie czeka jak zostaje sama w domu, nic nie niszczy, rano przychodzi sie przywitac, a tu ciagle domku, chocby tymczasowego brak:bigcry: -
QUEENIE nie żyje..... :-(
ostatniaszansa replied to sleepingbyday's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Drogie ciotki, czarownice pilnie szukamy dobrego, sensownego weta. Po dzisiejszej wizycie Quennie w kilinice ręce opadły :shake: We wtorek wizyta u kardiologa ; serduszko trochę otłuszczone, osłabione, płuca zmiany dostaje leki. a badania krwi ; nie sa takie złe. kolejna wizyta inny lekarz ( ta sama klinika wyniki w komputerze ) złe wyniki dotyczące wątroby, trzeba włączyć kolejny lek. Dalej pies sika z krwią ; zapalebnie pęcherza - antybiotyk. Czy można psa odrobaczyc? Ależ tak brzmi odpowiedź. A dzisiaj pies ma kaszel i usiłuje coś wykrztusic, Agnieszka biegnie do weta; kaszel kennelowy :crazyeye: i kolejne antybiotyk, zakaz odrobaczania, to ten sam lekarz kardiolog ,zaznaczam. Sporo kasy wydane i co ? Quenni po zdiagnozowaniu i ustawieniu leczenia miała wrócic do Boguszyc , niestety nie mamy dt nie mówiąc o ds. U mnie... 4 koty w tym jeden chory, plus pies też z problemami no i praca a właściwie dwie . Jeszcze tydzień Quennie zostanie, bo mam inne wyjście ? Musi ktoś wreszcie ją zbadać, przejrzeć wyniki, które mamy i postawić właściwą diagniozę i ustawić leczenie. ? Poznałam wielu wetów, niestety jest coraz gorzej, choć kliniki wypasione, sprzęt niezły, bazy danych, cuda niewidy, itp. a z leczeniem, różnie ale kasy idzie... z różnym efektem Proszę wskażcie gdzie tu w Warszawie możemy ciupasem pojechać z tą bidulką ? E -
No wiec juz pisze i wyjasniam - Pani, ktora wziela Dzidziusia - POINFORMOWALA NAS o tym, ze Dzidzius uciekl (uciekl wieczorem, rano dostalam maila), to nieprawda ze dowiedzielismy sie o jego ucieczce dopiero po wiadomosciach z Palucha. Ze wzgledu na trudna sytuacje rodzinna, ktorej nikomu nie zycze, Pani nie byla w stanie zaangazowac sie w poszukiwania Dzidziusia - szukalismy go my. Wysylalam jej maile z opisem, gdzie dzwonilismy i gdzie sa ogloszenia itp. Jak tylko Dzidzius sie znalazl, zadzwonilam i wprost spytalam, czy na pewno chce go spowrotem. Nie chciala, ale nie dlatego ze sie znudzil, ale po prostu nie dawala rady z obecna sytuacja i trzema psami. Zaproponowala lozenie finansowo do czasu az nie znajdzie domu stalego, chciala go tez przetrzymac u siebie na ten czas (jednak nie skorzystalismy, majac na uwadze sytuacje), Dzidzius dostanie swoje zabawki, poslanko itp. Ja wiem, ze najlatwiej oceniac, wpisywac na czarna liste, bo znana osoba i mozna narobic szumu. Jako Zarzad Fundacji odpowiedzialny za ta adopcje - nie zgadzamy sie na upublicznianie niczyich danych, wpisywanie na czarne kwiatki itp - nie ma ku temu podstaw. Wypadki takie jak ten zdarzaja sie - pies ze schroniska moze uciec, zreszta uciekl juz niejeden i nie tylko tej Pani. Teraz proponuje skoncentowac sie na szukaniu Dzidziusiowi domku, bo jest na tymczasie, a taki wspanialy pies zasluguje na swoj dom staly./Agnieszka
-
WSZEM I WOBEC MUSZĘ OŚWIADCZYĆ - BOGUSZYCE NIE SĄ DOMEM , TAK JAK KAŻDE INNE SCHRONISKO CZY PRZYTULISKO. To ostateczność, konieczność. Wieloletni rezydenci Boguszyc w nowych miejscach adoptują się ; jedne krócej drugie dłużej, lepiej lub gorzej. Tak długi pobyt w OS wycinął na wielu psach piętno. Ale tak jak pisała Anna 33 , proszę spojrzeć na Charta staruszka, jak on w nowym miejscu odżył :multi: Tak samo może być z Bacą i za to trzymamy kciuki. Obserwacja przebiega bez zakłóceń, pies nie ma żadnych objawów chorobowych, żadnej agresjii. Na "tym" znanym wybiegu będzie tabliczka ostrzegająca, a pracownicy zostali pouczeni. Jest wyposażona apteczka pierwszej pomocy. O podziale psów na mniejsze grupy, wedle wieku, temperamentu, płci, itp. itd. rozmowy były w ubiegłym roku. Jak się skończyły-wiadomo. A obecnie i fundusze i sprawa pobytu OS w Boguszycach oddaliły te plany. Niestety. A TERAZ, SPRAWA SUPER PILNA !!! DZIDZIUŚ ZNOWU SZUKA DOMU DT lub DS. UCIEKŁ NOWYM WŁAŚCICIELOM, NIESTETY ZANIECHALI POSZUKIWAŃ :shake: SPADŁO TO NA NAS i SZCZĘŚLIWIE SIĘ ZNALAZŁ... NA PALUCHU :crazyeye: PIĘKNE DZIĘKI DLA KORY ZA WIADOMOŚĆ :lol: CZY NASZ ULUBIENIEC DZIDZIUŚ BĘDZIE MUSIAŁ WRÓCIĆ DO BOGUSZYC ? :placz:
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[B]NASZ ULUBIENIEC STRACIŁ DOM, WŁASCICIELE NIE DAWALI SOBIE Z NIM RADY :crazyeye: PIES UCIEKŁ, NIE ZROBILI NIC ABY GO SZUKAĆ :shake: DALIŚMY OGŁOSZENIA i SIĘ ZNALAZŁ... NA PALUCHU. PIĘKNE DZIĘKI DLA KORYZA WIADOMOŚĆ :loveu: PILNIE SZUKAMY DT LUB DS. [/B] [B]CZY DZIDZIUŚ MA WRÓCIĆ DO BOGUSZYC ??? :shake:[/B] -
Widzieliście jakie cuda czyni CoolCaty? Ze skołtunionego, przerażonego "coś " wyczarowała pięknego sznaucerka :lol:. Może teraz dobierze się do chłopaków czyli Boba i Marleya? Nożyczki tu nie pomogą ,tak mają skołtunioną sierść no i gwarantowane , że pchły. Bo psy z domu P. BW je mają i to w znacznych ilościach. Kierownik schroniska dostał preparaty, ma przypilnować spryskanie psów. Acha, Bob i Marley są zabrane z domu, teraz będą pod opieką P. Józefa , nareszcie będą miały stały kontakt z człowiekiem .
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Uff , ale Amanda jest ciezka. W trzy osoby nieslismy ja do samochodu. Niestety bez spremedykowania nie udalo by sie dziewczyny zlapac i dostarczyc do DS, tu piekne podziekowania dla dr Gajewskiego. W nowym domu Amanda teraz Sonia na razie chowa sie za drzewami, ale miske jedzonka wyczyscila. Panstwo bardzo cierpliwi, nie narzucaja sie, czekaja az sunia sie osmieli. W OS zostal jeszcze jej brat Frodo , rezyduje na jednym wybiegu z ojcem-Fredem i Zolzami ( bezowe sunie ) :evil_lol: nie jest zbyt przytulasny i troszke trzyma sie na uboczu. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
ostatniaszansa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
CoolCaty jesteś mistrzynią w tworzeniu nowych ras :lol: Z Fredem zakumplowani jesteśmy od ponad roku, jak mnie zobaczy luka do toreb; co masz dla mnie ? Raz, świntuch jeden obsikał moją nogę .Na widok nożyczek a ma niezłe dredy zmyka gdzie pieprz rośnie . Na terenie Bacy byłam z dwoma opiekunami. moją wizytą nie był zachwycony. I dziwne , pracownicy OS, Bacy zupełnie się nie boją , uważają go za jednego z najłagodniejszych psów, a Freda owszem, zwłaszcza kobiety. Baca- deklaruję jednorazowo 40 zł a na przestrzeni 3 miesięcy po 20 zł m-cznie. Ewa -
[quote name='Zofia.Sasza']Sorry, jestem w matrixie. :shake: A to że Diana pogryzła Piotra też wiecie ode mnie?[/quote] Nagle okazuje sie, ze pracownicy mowili Ci zupelnie co innego niz teraz twierdza, maz Agaty pokazywal blizny po pogryzieniu Bacy, mimo ze pogryzl go inny pies 20 lat temu, Jozef nie mowil Ci, ze czeka po drugiej stronie wybiegu, a my mowilysmy Tobie, ze Baca pogryzl Jane...no wszyscy kreca...
-
[quote name='Zofia.Sasza']Mnie Jana powiedziała dokładnie to samo. Wiedzę, że był to właśnie Baca czerpię z SMS-a od Ewy Wiśniewskiej (Zarząd OS). Zacytuję początek: "Ten pies poza przewróceniem Jany NIGDY NIKOGO NIE UGRYZŁ [...]" Tego SMS-a na szczęście nie zdążyłam skasować. Wystarczy Ci Anno?[/quote] Wiedze, ze to Baca pogryzl Jane mielismy od Ciebie - dlatego sms brzmi tak, a nie inaczej. To Ty Zosiu mowilas wczesniej, ze to byl Baca. Agnieszka& Ewa
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Niestety wbrew zakazowi, to P. BW zleciła pracownicy przyniesienie tych biednych szczeniąt do Jej domu gdzie wiadomo, że od roku jest parwo ! Dalibóg lepiej by było je umieścić w pokoju, gdzie po sterylkach przebywaja psy Pani Marzeny. U niej szczenięta nie chorują ( na razie ) na parwo. Podobno natychmiast dostały szczepionkę, ale... Pracownicy mają zakaz przyjmowania nowych zwierząt zwłaszcza szczeniąt. Ale jak mamy zakazać Pani BW ? Diabli biorą bo to kolejny przypadek, bezmyślność, głupota, brak wyobraźni. Wszak wiadomo, że już kilka szczeniąt na przestrzeni kilku miesięcy odeszło za TM. A tak przy okazji Pani BW z przyjaciółmi zakłada...a właściwie już założyła nową fundację . Aukcja pasteli w najbliższą sobotę bo... potrzebne pieniądze na utrzymanie psów z ... Boguszyc pozostających na utrzymaniu OS na nowa fundację. TOK-FM nagłośni sprawę. Ni dodać nic ująć. -
1. Baca od wczoraj jest odizolowany i przebywa na odzielnym wybiegu. 2. 10.04.09 Baca zostal zaszczepiony przeciwko wsciekliznie, ma ksiazeczke 3. powiatowy lekarz weterynarii zostal powiadomiony o incydencie, jest z nami w kontakcie 4. Baca jest pod obserwacja lekarzy weterynarii, po skonczonej obserwacji (2 tygodnie) zostanie podjeta decyzja co dalej (pomimo naciskow na forum, nie bedzie to wczesniej). 5.Baca NIGDY nie pogryzl ZADNEGO pracownika, Jane przewrocil - bylo pisane juz kilka razy. Od tego incydentu wszystkim wiadomo, ze na teren tego wybiegu NIE WCHODZIMY bez p. Jozefa. 6. Pan Jozef kazal Zofii przejsc z bezpiecznej strony i tam na nia czekal z DRUGA OSOBA - rozumiemy, ze obydwoje klamia? 7. Zofia, bedac juz w szpitalu zatelefonowala do Ewy i powiedziala o wydarzeniu, twierdzac, ze jest to jej wina, bo nie powinna tamtedy przechodzic, a juz na pewno nie pod opieka p.Irenki 8. Telefonowalysmy do Zofii przez weekend i ani razu nie powiedziala, ze zglasza jakiekolwiek pretensje (wiedziala, ze pies byl zaszczepiony), jak rowniez, ze pies powinien zostac poddany eutanazji 9. O cale sytuacji dowiedzialysmy sie, czytajac forum 10. Zofia naciskala na wyjazd w sobote, nie moglismy zapewnic transportu, zadecydowala, ze pojedzie sama. Przypominamy, ze Zofia nie po raz pierwszy jest w Boguszycach i doskonale wie, po ktorych wybiegach nie nalezy chodzic bez opiekuna psow 11. Potwierdzamy, ze 1 z pracownikow pokazywal blizny po pogryzieniu mowil, ze stalo sie to 20 lat temu. Pracownicy przytuliska chcieliby wiedziec, kogo zdaniem Zofii ten pies pogryzl i kto jej o tym mowil 12. Zofia sama przyznala, ze nie powinna (a nie po raz 1 spotyka sie z p.Irenka) przechodzic z nia przez ten wybieg. Dodamy, ze p.Irenka przez ten wybieg przechodzi codziennie. 13. Nie mozemy zrozumiec nieustajacych atakow Zofii na Anne_33, a ktoz to jak nie Anna i to z forum Miau przyszla z ogromna pomoca dla boguszyckich zwierzat. Nie zajela sie tylko kotami, a obecnie pomaga z synem w akcji czipowania psow. I na nasza prosbe z uwagi na liczne sprawy przychodzi nam zalatwic, jest koordynatorem akcji adopcji psow. 14. Jednoczesnie informujemy, ze zapewnilismy Zofii powrot do W-wy samochodem fundacji, zostalo jej zaproponowane pokrycie kosztow taksowki z Janek do domu, oraz ewentualna pomoc przy wychodzeniu z psami itp. 16. sadzilismy, ze takie sprawy mozna bylo zalatwic miedzy stronami. Po uplywie dwoch tygodni poinformujemy o podjetej odnosnie Bacy decyzji Zarzad Fundacji Ostatnia Szansa
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
mam pytanie - kto zostawil w slynnym poldku jakies 2-3 tygodnie temu bezowy termos z kawa? Znalazlam pod przednim siedzeniem, juz jest wyszorowany, wiec mozna smialo sie zglaszac:lol: Agnieszka ps. slynny poldek w ta sobote zostaje w garazu (odpocznie biedak od uporczywego zmieniania ksztaltu karoserii...:cool3:) -
Wspaniale DT u Vika_Bari i oris - oazy dla niechcianych zwierzat
ostatniaszansa replied to xxxx52's topic in Już w nowym domu
Oris, słów podziękowania brakuje. Dobki wyszły z koszmaru. Dzisiaj byłam u Mai ( wilczyca )w klinice, wyć się chce, ryczeć w jakim jest stanie. A tak ufna ,daje obie zrobić wszystkie zabiegi. One biedne nie powiedza ; boli mnie, daj mi coś, pomóż. Trzymamy kciuki za Bazyla i resztę kompanii. A w Boguszycach, zostały dobkopodobne i cała masa ,dużych , średnich, małych. Oris jesteśmy zabiegani, czasami coś nam umyka. a chcielibyśmy cokolwiek dorzucić na leczenie dobków, proszę podaj na naszą pocztę namiary, nr konta . E -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
przyda, przyda - odbiore Ewe z betami w piatek z centralnego - czy juz pisalam, ze slynny poldek bedzie bral udzial w sobotniej akcji? Na razie jada nim - Ewa i flatki, Ewa z Zarzadu, Ewa ze Szczecina oraz Agnieszka - zaraz zapytam Malgosie z Miau czy sie z nami zabierze, bo jesli tak, to mamy komplet:) / Agnieszka -
"Mini Baraczki" - Brzdąc i Bumel mają już dom.
ostatniaszansa replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
Rozmawialysmy z Donacja, zdala bardzo szczegolowa relacje z wizyty (za co serdecznie dziekujemy), jak widac wiele sie poprawilo, psiaki sa zadowolone, wypuszczane na spacery, jest wet, ktory ma na nie oko. Tak wiec z wielka przyjemnoscia mozemy podjac decyzje o pozostawieniu Bumela i Brzdaca u aktualnych wlascicieli. Dziekujemy wszystkim za pomoc:):):) -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
:lol: Ewa powinna zamontowac mapke podrozy na scianie, bo cos czuje, ze propozycji z Polski i nie tylko bedzie teraz wiecej... -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Ewa, wyslalam Ci maila:) -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='czarna anda']hejka Zrobilysmy zdjecia z Gagata w czwartek w nocy przed lecznica i wiem ze agnieszka miala je wstawic [/quote] Agnieszka czeka na zdjecia, bo jeszcze ich nie dostala...:) -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Jest chętna do współpracy i to wolontarystycznie lekarka weterynarii z Rawy Mazowieckiej. Sterylek ,poważniejszych operacji co prawda nie robi , ale jest w stanie dwa-trzy razy w tygodniu doglądać psy; skaleczenia, rany, schorzenia uczu,oczu, skóry, apikowac leki itp., ba nawet przetrzymać u siebie sunie po sterylkach a w wyjątkowych przypadkach dać dt. To bardzo dużo. Nie chce jednak mieć żadnego kontaktu z BW ,ale to nie problem. Szukamy i pomaga nam w tym gmina - kliniki, która by podpisała umowę o stałą opiekę nad zwierzętami z os.sz. We wtorek po świętach kolejne szczepienia i ewidencja - wierzcie nie jest to łatwe, pracownicy stoją jak słupy,bo... się boją ! a my musimy łapać te biedne, wystraszone psy, zakładać obrożę z numerkiem, przytrzymać do zastrzyku , obfocić i opisać. Część -bez problemu.Obroża, zdjęcie, zastrzyk i po krzyku. Niestety nie ze wszystkimi idzie tak gładko. Dwóch członków fundacji zostało dotkliwie pogryzionych...I tak nas to nie zraża. To ludzie z forum miau, pomoc Chandler ,dali nam wiarę i siłę... -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='ARKA']No to jest rozmowa jak" ze slepym o kolorach".:shake: A w takim razie TA sunia, co z nia? Brzuch ma wieli, pewnie tez powinna juz rodzic!!! Poza tym jak suki moga spokojnie rodzic pomiedzy innymi psami??:angryy: One tez beda powstrzymywaly sie z porodami jak nie maja BEZPIECZNEGO miejsca, na porod!!!:shake:[/quote] Kolejna ciężarna sunia ( od Pani Marzeny )w ostatniej chwili uratowana ; sterylka aborcyjna. Nie urodziłaby o własnych siłach, za duże mioty. Pytam o nią codziennie. Jest w porządku.Dostaje od BW antybiotyki. Jak na razie innych ciężarnych nie widziałam. W najbliższy wtorek po Świętach,dopilnujemy, żeby kolejne sunie od P. Marzeny poszły do sterylizacji bo u BW sterylki są na szczęście na bieżąco. -
Fuga z "Ostatniej Szansy" znalazla szczesliwy dom :)
ostatniaszansa replied to Kama2's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']jakis sensowny? czyli ruszyło, to dobrze. ja mam oftopik. rozczarowujący do ludzi. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/murzyn-zrobil-swoje-134833/[/URL][/quote] W Boguszycach u BW są jeszcze Bez Imienia i Lesław, ich siostra Lesia ogłoszona przez nas w Metrze znalazła dom w Mysłowicach . Może uda się w sobotę zrobić im nowe zdjęcia ?