-
Posts
5255 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ostatniaszansa
-
QUEENIE nie żyje..... :-(
ostatniaszansa replied to sleepingbyday's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To moze ja wytlumacze - Quennie odwiedza czesto Dzidziusia. Czasami zostaje na kilka dni, jest zachwycona towarzystwem wiekszego kolegi, a jeszcze bardziej jego pontonikiem do spania (juz jej podobny zamowilam). Od Dzidziusia nauczyla sie obgryzac ksiazki i szafke w przedpokoju (na szczescie kilka dni w domku i nawyk przeszedl), umie slicznie prosic o psie ciasteczko (staje na dwoch lapach, to tez zasluga Dzidziusia), no i odwazniej podchodzi do mezczyzn na spacerze (a ne ucieka przed nimi gdzie sie da). Jeszcze jedna wspaniala umiejetnosc podpatrzona u Dzidka - podnosi tylna noge do siusiana, przy kucaniu wyglada to przekomicznie :) Jak widac -schronisko laczy na cale zycie .../Agnieszka -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Witam, uprzejmie donosimy ; Bella ( bernardynka ) oraz Niebieska szczęśliwie , bezproblemowo dotarły na miejsce w Szwajcarii. Właściciele i Brigitte z Fundacji zajmującej sięich adopcją, czekali przebierając nózkami. Teraz my czekamy na relacje, zdjęcia. Soemo, pięknie dziękujemy za tak szybką pomoc w sprawie Axla . Szczęśliwie pies nie trafił do schroniska . Łagodna i Śniezynka zaadoptowały sie już u P. Gitty. Śniezynka jest ogłaszana do adopcji. Łagodna pokazuje cechy kaukaza - ja tu pilnuje, ja tu pracuję ( obcym na ten teren wstęp wzbroniony ) ,ale jest bardzo posłuszna. Były obawy co do jej stosunku do kotów , szczęśliwie wszystko jest ok. e -
QUEENIE nie żyje..... :-(
ostatniaszansa replied to sleepingbyday's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Quenni nie tylko imię ale teraz i życie ,królewskie ma u swojej ukochanej Pani ( przyklejona do niej jak gumą )... Agnieszki :) na całe swoje pieskie zycie :) to samo Dzidziuś, oj brzydkich rzeczy uczy on Quennie , brzydkich ... ( spotykaja się dosyć często ) jak np. jak pozbawic Panią ( tez Agnieszka II ,) pilota do TV , nie chce pytać ile juz poszło do kosza .... jak intensywnie można czytać ksiązkę ... ale też nauczył ... przytulania się do plecków :) -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Zatelefonowałam , właścicielka psa i Ewelina umówione na bezpośredni kontakt , pies dzisiaj ma zostać zabrany. Mamy kolejnego mieszkańca boguszyckiego do adopcji, młodziutki z interwencji ( groziło mu zatłuczenie przez miejscowego awanturnika,nadużywającego alkoholu dał temu przedsmak, pobił psa bo go... denerwował ,że sie włóczy po wsi - wyrzucony przez .... niewiadomo ) . Dzisiejsza wizyta w Boguszycach zaowocowała kolejna partią zdjęć w tym i tego "Malucha ' jak go roboczo nazwaliśmy. Agnieszka w drodze powrotnej . Dzisiaj wieczorem najpóźniej jutro będą jego zdjęcia E -
Kto pokocha OMI - 10 letnia sunię z Boguszyc
ostatniaszansa replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
Witam ,kilka slów , wieści o Omi. Ma sie bardzo dobrze , uwielbia Gittę, przychodzi na pomizianie , ale panicznie boi sie zakładania obroży (tam przychodza wolontariuszki, które wychodzą z psami na smyczy na spacery) i brania na ręce . Co ta biedna sunia przeszła ? Ma do swojej dyspozycji duży pokój wespół z 4 innymi spokojnymi psiakami w tym dwa od nas . Ma swój osobisty koszyczek-legowisko. No i niezły apetyt. Tam psy dostają karme , zarówno puszki jak i suchą, mieszane z kaszą czy makaronem każdy ma oddzielną miskę. staruszki, chore dostaja karmę specjalistyczna - widziałysmy na własne oczy. Pani Gitta zaprasza do siebie do Rokitna ,gdyby ktoś miał ochotę sprawdzic w jakich warunkach żyją psy i koty. Wczoraj bardzo przeżywała wyjazd Belli - naszej bernardynki. Bardzo ja polubiła i jak sama powiedziała w takich sytuacjach czuje się jak .. Judasz. Docelowo jest u niej 40 psów to staruszki, kaleki, chorowitki. Nie do uwierzenia jak u Niej odżyła nasza staruszka Księżniczka i Szczurek . Ech gdyby tak było w Boguszycach ... -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Witaj Soemo, sprawa Axla , przed momentem rozmawiałam z właścicieląa cyt" taka ,pierdułka, dupek, do miziania, kochania, kocha moje dzieci ,co ranek je budził , nie przejawiał objawów agresji w stisunku do innych psów, miał kumpla amstafa, koty - patrzy nie wie o co chodzi, piszczy a jak kot na niego syczy cofa się ". Bardzo ,bardzo łagodny.Pies ze wszystkimi szczepieniami i zaczipowany ma dodatkowe naklejki z tego co zrozumiałam, zgłoszony do bazy danych. PaNstwo mieszkaja w Warszawie na Woli. Czas do soboty wieczór . To alergiczne dziecko ( wywiezione własnie z tego powodu ) wraca w niedzielę. Włascicielka jest gotowa psa podwieżć na terenie Warszawy . Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
SBD Bella za 3 godziny wyrusza w podróż do swojego nowego domku w Szwajcarii , z poobgryzanymi pzaurami czekamy na info, jak tylko będziemy mieć wiadomości natychmiast napiszemy -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Ps. przed momentem dostalismy książeczki zdrowia i szczepień wszystkie podstemplowane, podpisane z datą szczepienia wścieklizny. Teraz tylko wpisać imie psa, wkleić naklejke z nr czipa. Uff. Jeden problem mniej . -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
witam, trzeci raz juz nie napiszę , logowanie sie oraz wpisywanie postów graniczy z CUDEM!!!! Axel mial w domu towarzysza , psa. Dla tego wlaścicielom udalo się dom znależć. Próbowali w desperacji oddac psa na Paluch- odmówiono. Nasze psy maja stała opiekę wetów, te bardziej chore, wymagające specjalnego zdiagnozowania będa zabierane do klinki w Warszawie , jeżdzenie na badania do Skierniewic.... zacytuje wypowiedź tamtejszego weta " a po co wy im robicie te badnaia ; krew. usg, rtg ) bardzo, bardzo kiepsko wygląda sprawa z sucha karma . Zapasy sie skończyły. Wszędzie piszemy, telefonujemy na razie same odmowy albo kompletna olewka. Gdyby nie darczyńcy ( tu 5 kg tam, 10 gdzie indziej 20kg o przepraszam jedno z warszawskich biur uzbierało az 60 kg) pozyskani m.in dzięki bilbordom na stacjach metra byloby tragicznie! W sobote do Boguszyc jada Agnieszka , Eliza i Paweł (Ewa po operacji na dłuższy czas uziemniona ) będa kolejne zdjęcia, robimy tez zdjęcia nowe psów, które są na naszej stronie , glównie na prośby wirtualnych opiekunów. ostatniaszansa -
Witam, dopóki to możliwe będę wpłacała na kaukazy boguszyckie 100-50 zł. Jestem w stanie zakupić 1 worek specjalistycznej karmy ( zapewne najlepiej w krakvecie ) i polecić wysłanie do Biafry.Proszęe o nazwę. Reszte znam :) Chętnie przekaże na bazarek kilkanaście książek w tym album. Więcej niestety... muszę też wspierać nasze boguszki bo z suchą karma -marnie, bardzo marnie. Ale to zwykła karma na szczęście nie specjalistyczna , na szczęście. no może poza Żwirkiem... dietetyczna na odchudzenie. Mam nadzieję, muszę , że choćby jeden z kaukazów adopcyjnych znajdzie wspaniały, wyjątkowy dom. Ewa
-
Witam, w miare możliwosci , dopoki będe w stanie będę wplacac na kaukazy boguszyckie 100 - 50 zł miesięcznie. Zamówię z wysyłka jak mi podacie dokladna nazwę worek suchej specjalistycznej karmy w krakvecie. Bliżej do Biafry. I u nas mortusowo z sucha karmą żebrzemy, zbieramy gdzie sie da .Z tym, że my specjalistycznej nie potrzebujemy co najwyżej odchudzającą dla m.in Żwirka :). Skończyły sie słynne kurze łapki. Zakupujemy odpady poubojowe , to jest gotowane i mieszane z makaronem. Pozdrawiam. Prosimy o podrapanie za uchem boguszyckich kaukazów. Ewa
-
Witam, w miare możliwosci , dopoki będe w stanie będę wplacac na kaukazy boguszyckie 100 - 50 zł miesięcznie. Zamówię z wysyłka jak mi podacie dokladna nazwę worek suchej specjalistycznej karmy w krakvecie. Bliżej do Biafry. I u nas mortusowo z sucha karmą żebrzemy, zbieramy gdzie sie da .Z tym, że my specjalistycznej nie potrzebujemy co najwyżej odchudzającą dla m.in Żwirka :). Skończyły sie słynne kurze łapki. Zakupujemy odpady poubojowe , to jest gotowane i mieszane z makaronem. Pozdrawiam. Prosimy o podrapanie za uchem boguszyckich kaukazów. Ewa
-
Witam, w miare możliwosci , dopoki będe w stanie będę wplacac na kaukazy boguszyckie 100 - 50 zł miesięcznie. Zamówię z wysyłka jak mi podacie dokladna nazwę worek suchej specjalistycznej karmy w krakvecie. Bliżej do Biafry. I u nas mortusowo z sucha karmą żebrzemy, zbieramy gdzie sie da .Z tym, że my specjalistycznej nie potrzebujemy co najwyżej odchudzającą dla m.in Żwirka :). Skończyły sie słynne kurze łapki. Zakupujemy odpady poubojowe , to jest gotowane i mieszane z makaronem. Pozdrawiam. Prosimy o podrapanie za uchem boguszyckich kaukazów. Ewa
-
Dopóki jestem w stanie będę wpłacała na kaukazy z Boguszyc raz 100 raz 50 zł . I u nas zrobilo sie bardzo mortusowo z sucha karmą. Zbieramy gdzie się da . Koniec też z słynnymi kurzymi łapkami ( zmiana przepisów ) ale posiłkujemy się innymi odpadami poubojowymi. Szczęśliwie , poza jedna sunia ( niefortunna sterylka a potem usunięcie części jelita ) żadne psy nie wymagają specjalistycznej suchej karmy. Starsze, słabsze dostają makaron z gotowanym kurczakiem. Jeden worek tej specjalistycznej mogę zamówić w krakvecie z wysyłką do Biafry. Proszę o dokładną nazwę. Pozdrawiam . Prosimy o podrapanie za uchem Siwej, Dakoty, Freda i Bacy Ewa
-
Dopóki jestem w stanie będę wpłacała na kaukazy z Boguszyc raz 100 raz 50 zł . I u nas zrobilo sie bardzo mortusowo z sucha karmą. Zbieramy gdzie się da . Koniec też z słynnymi kurzymi łapkami ( zmiana przepisów ) ale posiłkujemy się innymi odpadami poubojowymi. Szczęśliwie , poza jedna sunia ( niefortunna sterylka a potem usunięcie części jelita ) żadne psy nie wymagają specjalistycznej suchej karmy. Starsze, słabsze dostają makaron z gotowanym kurczakiem. Jeden worek tej specjalistycznej mogę zamówić w krakvecie z wysyłką do Biafry. Proszę o dokładną nazwę. Pozdrawiam . Prosimy o podrapanie za uchem Siwej, Dakoty, Freda i Bacy Ewa
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Dupelek jest cudny, to jeden z moich ulubiencow w schronisku. Taki fajny, maly, przytulasny psiaczek do kochania. Ale to jak Dupel pedzi zamiast isc, to trzeba zobaczyc... Pomimo swojego wieku jest pelen zapalu do biegania, skakania, miziania sie itp. Gdyby nie to, ze juz Quennie patrzy z wyrzutem na to 3 pietro bez windy, to pewnie bym go cichem przetransportowala na Tarchomin.../Agnieszka -
QUEENIE nie żyje..... :-(
ostatniaszansa replied to sleepingbyday's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lekarz, ktory bedzie operowal Quennie powiedzial, ze nie jest pewien czy to zwykly tluszczak czy guzek - dopiero jak zobaczy, to bedzie mogl zdecydowac czy trzeba brac probke na histopatologie czy nie. Wie, ze jesli jest taka potrzeba, to ma zabierac :) Quennie kaszle dzisiaj :( Chyba pogoda jej nie sluzy, boje sie, aby mi sie bidulka nie przeziebila, bo juz w ogole bedzie miala przerabane. Pocieszajace jest to, ze sie nie dusi ani ani i jest slodkim, pelnym zycia psiakiem:)/Agnieszka -
QUEENIE nie żyje..... :-(
ostatniaszansa replied to sleepingbyday's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Quennie wybiera sie w srode na usuniecie kamienia z zebow plus guzek pod paszka. Na razie lekarz niewiele moze powiedziec, jezeli bedzie trzeba zabierze probke na histopatologie czy jakos tak. Koszt operacji plus kiamien minimum 350zl (przyznam, ze w obecnej sytuacji finansowej niezle mi to daje po kieszeni:( ). Quennie nauczyla sie, a raczej juz nie jest na tyle odchudzona, ze jest w stanie, zwinac sie w precelek. Wyglada przekomicznie. W ogole fajna sunia... tylko szczescia jakos nie ma/ Agnieszka -
QUEENIE nie żyje..... :-(
ostatniaszansa replied to sleepingbyday's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Newsow ciag dalszy - Quennie powoli przygotowuje sie do zabiegu zdjecia kamienia z zebow. Zrobilismy badania krwi i wszystkie wyniki ma jak osiemnastka :) Dodatkowo znalezlismy u niej pod paszka malego guzka, w piatek bedzie podjeta decyzja co z nim robimy. Quennie dalej pojetnie sie uczy - wita mnie jak wracam, wskakujac na kolanka, siada na dwoch lapkach i prosi o jedzenie, rano jak przychodzi powiedziec "dzien dobry" to sie wtuuuuuula bardzo, bardzo. Chetnych na psa ideal - brak/Agnieszka -
QUEENIE nie żyje..... :-(
ostatniaszansa replied to sleepingbyday's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No wreszcie dziala mi Dogo!!! Newsy o Quennie, troche nam sie psinka na zime podtuczyla, pewnie jest to tez efekt braku dlugich spacerkow, na ktore teraz nie moge jej zabierac. Od kilku dni mieszka razem z Dzdziusiem i dobrze sie przystosowala do nowych warunkow. Zostaje dluzej sama i jest w domu idealnie grzeczniutka. Dzidzius - potwor zezarl jej wczoraj ukochanego Wielorybka, wiec bidulka bawi sie malutkim misiem, ktorego zabralam tak na wszelki wypadek. Do swoich zabawek podchodzi bardzo emocjonalne, nie chce zadnej z kilkudziesieciu zabawek Dziudzisia i trzyma sie tego, co przywiozla ze soba:loveu: Jesli chodzi o spanie, dziela sie sprawiedliwie moim lozkiem, dobrze, ze jest spore, bo by dla mnie miejsca nie starczylo. Nie dusi sie juz od mniej wiecej 3 tygodni. Rano ma kaszel, taki jak przy zapaleniu oskrzeli sie ma i probuje cos odkrztusic, ale wspanialy dr. Niziolek tak jest ustawil leki, ze nie musi brac sterydow, po ktorych siusiala pod siebie, wiec dajemy rade. Futerko jej sie troche skudlilo, wiec dzisiaj bedzie sesja w salonie pieknosci - powyczesujemy sie. Od Dzidziusia nauczyla sie moscic sobie poslanko, wiec teraz zanim sie polozy, to wyczynia niesamowite cuda ze swoim kocykiem, przezabawnie to wyglada. A teraz news sezonu - Quennie sie bawi! Szaleje z Dziudzisiem po mieszkaniu i to ona go zaczepia:cool3: Dzidzius jest bardzo delikatny, ale raz niechcacy nadepnal jej na lapke i przyszla sie poskarzyc. W ogole fajnie razem wygladaja. To tyle, chetnyc na psa ideal nie ma, wiec dalej siedzi u mnie i juz tak pewnie zostanie. Przeciez takiej luks Quennie nie wyda sie byle komu (chociaz nawet byle kto sie nie zglasza)/Agnieszka -
Nugat - Wreszcie ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ostatniaszansa replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
No Marlenko my z Agą z zazdrości pazury obgryzłyśmy, Nugacik jakby się u Ciebie od szczeniaka wychowywał :evil_lol:. Biorę zdjęcia i jak pojedziemy do Boguszyc , pokaże ciotkom Kryśce i Ewie niech i one pazury obgryzają. Pamiętam pierwsze spotkanie z Nugacikiem, szczepienia, psy przestraszone a on po zastrzyku wlazł Agnieszce na szyję ( zapisywała numerki obróżek ) i tak sobie tam drzemał , słodziar. Tam była wówczas jeszcze jedna taka bardzo przytulaśna podobnej wielkości sunia i ni diabła nie możemy jej teraz rozpoznać. Ale co się odwlecze to nie uciecze . Prosimy pomiziać Nugacika za uszkiem lub pod bródka od ciotek E -
no jest taka okropna bida, na maksa wycofana. Ani z ludźmi ani z psami, lezy w kącie tapczanu. Nie reaguje nawet na położony na łapke kąsek z kanapeczki cioteczki Anny 33 :shake:. Na spacerach stoi przy furtce jak zmarznięta licealistka w kusej kurteczce zima czekając na autobus. Ma podobno ok. 10 lat, jest po operacji ( chyba nowotwór ? ) Olu niech już tak zostanie- Riki. Mam bizuterię i ksiązki na bazarki czy jak to tam się nazywa to będzie na kolejna bidę boguszycką. Może Czekoladek z pieknymi ślepkami od p. Janki ? E
-
SBD Ty to już jesteś całkiem boguszycka :evil_lol: Kiedy Ty wypatrzyłaś Rikiego ? :crazyeye: Dyżury jeszcze mam zatem moge wspomóc do grudnia włącznie. Jednorazowo 50 zl a w listopadzie i grudniu po 20 zł. A potem... jak projekt przejedzie, dyżury będą to grosik dorzucę. SBD dobra wiadomość - młodziez z gimnazjum w Grójcu przywiozła w miniona sobotę piekna olbrzymia budę. Biedna Ruda sunia i jej towarzysz onkowaty rudzielec dzikus przeniesione na wybieg do Bilusi i Murzyna Starego i w tejże budzie zamieszkują i nareszcie wychodza bo Zołzy, Murzyn i taka jedna co nimi biega potwornie te bidule nękali na tym pierwszym wejściowym podwórku. Teraz będzie zbierane pieniążki na duuużą budę dla Twojego ulubienca i naszego też, Hipcia. Wizyta dzieciaków wypadła znakomicie , oprócz budy, karma, koce, kocyki, garnki no i było czesanie i spacery z psami od Pani Janeczki. E
-
Rawianin nie żyje... żeganmy wspaniałego kudłacza...
ostatniaszansa replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
żeby nie było, Cwaniaczek zabrany z jednego z pomieszczeń w domu Pani BW, nie z ulicy .