-
Posts
5255 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ostatniaszansa
-
[quote name='Abrakadabra']Ewa, nie wiem co masz na myśli pisząc o "zrobieniu tam porządku"... P.Magda ma tam swoje prawa, zagwarantowane umową . miałam na myśli czas, bo, żeby uporządkować Korabiewice wiele go trzeba jak i środków oraz rąk. Doskonale o tym wiemy z naszego podwórka. Pani Magda, hmm... spuszczę kurtynę milczenia :cool3: ewa
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z Franiem jest źle, przebywa w szpitalu kliniki weterynaryjnej w Warszawie przy Puławskiej. Pod kroplówka dożylną i karmienie poza jelitowe, leki przeciwbólowe . Ma zrobione kolejne badania krwi czekamy na wyniki , rtg który wykazuje w przewodzie pokarmowym ciało obce ( na rtg wygląda to jak kawałek gumy, kabla ? ) i coś dziwnego ( ma to obejrzeć lekarz rentgenolog ) w przełyku , może to być niestety nowotwór, Ma miec też jeżeli zajdzie taka potrzeba robione usg. Wychudzenie Frania wręcz już zanik mięśni to wedle lekarzy sprawa trwająca od dłuższego czasu raczej nie wynik niedojedzenia. Franio był leczony od wtorku dostawał kroplówki podskórne, przeciwzapalne i antybiotyk ( wczesniej leki na biegunke ) raz bylo lepiej raz gorzej , często wymiotował , teraz po każdym posilku nawet po wypiciu wody. Zmiany skórne kolejna to sprawa prawdopodobnie grzybiczne i nie są to zmiany charakterystyczne dla zapchlenia. Wychudzony przyjechał do nas , ma to nawet wpisane w karcie informacyjnej. Zdaje się ,że zarówno we Wrocławiu jak i niestety nasz wet zasugerowali się historią Frania , jego pobytem w schronisku , Mam raport badań z Wrocławia np. kreatynina 58 gdzie minimalna norma jest 88, albuminy poniżej normy, erytrocyty ponizej normy, płytki krwi powyżej normy, a wpis jak byk brak zmian. Lekarze z kliniki w Warszawie zaskoczeni normami . Prawdopodobnie jest starszy. Jak go dzisiaj zobaczyłam w gabinecie weta ( bo go do siebie zabrał celem podłączenia dożylnej kroplówki ) to mnie zatkało. Nie ma w Rawie Mazowieckiej rtg dla zwierząt a ludzkie zamknięte bo sobota , decyzja błyskawiczna, biegiem do Warszawy do kliniki . Wszystko na to wskazuje ,że Franio był już chory jak do nas przyjechał. Cierpi ten biedak . Koszty ratowania Frania będą niebagatelne... Przed momentem telefonował jest pod kropłówk, przemieszcza się po klatce i co jak wiemy wszystkich uderza ma cholernie smutne oczy. Jutro dalsza diagnostyka no i walczą o Frania. Nie wymiotował. Ewa -
[quote name='Abrakadabra']SBD - Buuuuuu, a ja się zaniepokoiłam i zmartwiłam nawet.... Słuchaj, może my co tydzień (z niewyjaśnionych przyczyn) padamy ofiarami zbiorowej halucynacji :placz:! Ostatnio, kiedy przywiozłam mięso (wieprzowo-wołowo-drobiowe), to P.Magda kazała mi zabierać je z powrotem - w/g niej w Korabiewicach pieski jedzą tylko wołowinkę. Jakoś nigdzie tej wołowinki nie widziałam.... Może my naprawdę mamy omamy??? Polecam artykulik, wczoraj go czytałam: [URL]http://niewiarygodne.pl/kat,1031983,title,To-prawdziwy-cud-i-medyczny-przelom-Na-przedramieniu-kobiety-wyhodowano-ucho,wid,14982055,wiadomosc.html?smgajticaid=6f4a7[/URL] Myślicie, że wyhodowanie np. mózgu na innej części ciała (niekoniecznie ręce :) ) to tylko kwestia czasu? Dla wielu ludzi mogłoby to być prawdziwe wybawienie...[/QUOTE] Abrakadabra czytam, czyta, co znaczy Magda Sz kazała mi je zabrać ( mięso ) ? A co Ona może kazać ? Korabiewice to jak stajnia Augiasza, zrobić tam porządek ...:( dużo kasy, dużo ludzi na codzień i czas. Ponad trzy lata porządkujemy Boguszyce i to wcale nie jest koniec , jeszcze niemało przed nami . Ewa
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bełkot Elżbiety pod nickiem waldi481, :crazyeye: żenada. Teraz kizimizi... DZIEWCZYNY, meliska, głęboki wdech, wydech. Franuś ani dzisiaj, ani jutro ani też pojutrze do Szwajcarii nie jedzie o ile wogóle . To była jedna z alternatyw. Co do dokumentów tak się składa ,że jesteśmy zarejestrowanym schroniskiem i cholernie poważnie do tego podchodzimy. Chcemy mieć dokumentacje w abosolutnym porządku . Władze, to my mamy, na ul.Wiejskiej w Warszawie, do d...y zresztą. Szanujemy Wasze zaangażowanie, opinie, byleby konstruktywne. Czekamy na super domek dla Franusia jak i innych naszych podopiecznych. Takoż samo dla nas ważnych. I uwaga, nie będę codziennie relacjonowała stanu Franusia no chyba, żeby się coś szczególnego działo. Dzisiaj był kontrolnie u weta. Mamy stały kontakt z kierownikiem schroniska i opiekunami. Oprócz Fundacji, schroniska, mam pracę na cały etat plus dodatkową ( nocne dyżury 2-3 razy w tygodniu) i swoich własnych 6 ogonów. Agnieszka podobnie. Owszem mam z dzisiaj wiadomość o onku biegającym między samochodami na ruchliwej ulicy :placz: ani straż miejska ,ani władze miasta (Rawa Mazowiecka ) się tym nie zainteresowały ; no niech biega !!! :angryy: dodam,że umowy ani z miastem ani z gminą nie mamy. Psa zabrał nasz kierownik do nas. Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kizimizi dziękuję , że życzysz nam krótkiego żywota .. :( Ja mam owszem 56 lat , ale Agnieszka 29, pozostali członkowie Fundacji są od mnie młodsi i póki co Fundacja jest, istnieje i wcale nie zamierza się zamykać . Mamy 290 psów i 3 koty jest się kim opiekować dla kogo pracować, działać a nie pozostajemy obojętne na inne bidy wymagajace szybkiej interwencji spoza naszego schroniska. Kolejna uwaga o hurtowym wywozie psów ... lika1771 masz takie podejrzenie w stosunku do nas ?!!! Kora78, ROK ???!!! Dla psa 10 letniego ??? Nieomal na głowie stajemy aby nasze staruszki co tkwiły latami w tym koszmarze, bo do lutego 2009 roku w Ostatniej Szansie był koszmar, znalazły domy nawet gdyby miało to trwać 5 m-cy, pies tego tak nie rozumie to my mówimy dlaczego tak krótko? ( np. nasz ulubieniec Żwirek u naszych znajomych ze Szwajcari żył 6 m-cy ku ich rozpaczy - rozległy nowotwór trzustki, ale jak żył, jak król ) a każdy nowy jak siedzi 4 m-ce to nieomal włosy z głowy rwiemy . I mamy kolejna zasadę nie dajemy osobom powyżej 60 roku życia do adopcji szczeniaków i psów do 4 roku życia. Z życia wzięte. Nerwowo ? Od początku mam nieodparte wrażenie jakby to było z łaski, no dobra ... i jeszcze ten komentarz; , no nie macie papierów... ???!!! No nie mamy. a powinnyśmy bo podlegamy regularnej kontroli PLW. Wygląda mi to na calkowity brak zaufania. Czy my tupałyśmy nogami , dawajcie Franusia ? Przypadek, że go zobaczyłyśmy. W Boguszycach jest całkiem sporo staruszków, notabene pod specjalnyn nadzorem. A wiemy jak wygląda sprawa deklaracji , dlatego żaden nasz pies nie idzie już do hoteliku czy do dt . Zaoferowałysmy pomoc, przyjęcie Frania plus pokrycie kosztów badania krwi , transport i tak by się odbył bo odbieraliśmy Brutusa a Tarzanka ruszała z Wrocławia. Co zaś tyczy się adopcji to są one albo dobre albo złe czy to w Polsce czy poza jej granicami. I to koniec moich wyjaśnień. Wracając do samego Franusia nasz wet wybrał dla niego stosowną karmę ( tak się składa ,że ci "niedobrzy" Szwajcarzy daja pieniądze na karme specjalistyczną dla psów; seniorów, z chorobami skóry, na stawy i problemami z przewodem pokarmowym i z tego musimy się przed nimi rozliczać faktura , zdjęcia, żadnej takiej z Biedronki , chappi itp. dają nam na specjalistyczne badania czy skomplikowane kosztowne operacje itp. ) i jest już ok. nowa karma mu smakuje :) niemniej leki ma dostawać do końca tygodnia. Jeżeli wet uzna za stosowne będzie też dostawał carsivan. Jeżeli znajdzie się dom w Polsce - to super i oby jaknajszyciej . Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szwajcaria jest jedna, nie jakaś tam. Szkoda ,że nie możecie zobaczyć naszej Berti, duża ponad 10 letnia niewidoma sunia są jej zdjęcia na naszym wątku ostatniejszansy. Była dokładnie w tym samym pomieszczeniu co Franuś, wiele lat w schronisku. Ostatnio podczas pobytu w Szwajcarii Agnieszka ( z OS) widziała się z nią i jej Panią. To szczęśliwy pies i szczęsliwa jest jej Pani ,że są razem. Nikogo nie zamierzam przekonywać i podejmować jakichkolwiek dyskusji. My mamy taką zasadę -szukamy domów, dobrych domów dla naszych podopiecznych. Kora 78, widząc psa staruszka ,do tego taką maliznę w takich warunkach, bo debatach, postanowiłyśmy pomóc. Też schronisko, ale warunki znacznie lepsze choć troszeńkę zbliżone do domowych. To był pierwszy raz i chyba ostatni. Kolejka dt nie stoi jak i kolejek adoptujących psy zaawansowane wiekiem nie widzę. Staramy się również o ile mamy taką możliwość pomóc innym opiekującym się psami/kotami np. częściowo pokrywając koszty sterylek czasami w 100%. To do nas inne Fundacje/Organizacje zwracają o pomoc aby przetrzymać psy z innych schronisk zabranych w wyniku interwencji czy zabranych np. po zmarłym właścicielu. Ja tu nie muszę nas rekomendować. Uszczypliwość zbyteczna. Szukajcie Panie domu dla Frania a my będziemy kibicować i zaciskać kciuki oby znalazł się on b.dobry i jaknaszybciej, a my do tego czasu najlepiej jak można będziemy opiekować się Franiem. Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Figuniu przelew poszedł dzisiaj 70,36 zł., Troszkę zaniemógł Franuś wygląda to na sprawy przewodu pokarmowego, dostał leki , w ocenie weta z przejedzenia. Kupimy mu karme mokrą na sprawy gastryczne, opiekunki maja mu dawać mniejsze porcje 2 razy dziennie raz mokrą raz suchą. Dostawał puszke, nic nadzwyczajnego plus karme suchą z wyższej półki. Zachowuje czystość w pomieszczeniu. W dokumentach Figunia widnieje jako dom tymczasowy, ponieważ teraz fundacja OS jest opiekunem Frania ,ewentualny dom będzie z nami podpisywał umowę adopcyjną. Dajmy już spokój z kolejnym dt. Franiowi należy się spokojna emerytura już we własnym domku do końca jego dni. Ogłaszamy Frania również do Szwajcarii. Gwoli wyjaśnienia, my podpisujemy umowy adopcyjne z osobami adoptującymi i my bezpośrednio przekazujemy adoptowanego psa jego przyszłemu opiekunowi ( nie lubię słowa właściciel ) zaprzyjaźniona Fundacja z Szwajcarii robi wizyty przed i po adopcyjne te wielokrotnie , mamy kontakt z opiekunami tymi co adoptowali psa. Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']to napewno nie hipolita wina!!! jak mogłas miec choć cień posądzenia!? jestem oburzona.[/QUOTE] hahahahahaha , jak nic to Hipolit ma największą paszczę :mad: Żałuj, ze nie mogłaś zobaczyc ; samochód stał na wysokości ich legowiska na nim Hipcio, Frodo i Murzyn obok w pewnej odległości Szakira i Zołza , mówię ,który to zrobił pokazuję palcem, a one głowy w drugą stronę i po kolei pomalutku myk, myk w inne miejsce ... Jak nic im się nudzi , tylko piłka czy plastikową butelka nie przejawiają zainteresowania . Chyba trzeba im zafundowac co jakiś czas wielkie prasowane kostki :lol: Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
P, Halinka jest najlepszą , najskuteczniejsza opiekunka w naszym schronisku , psami ,którymi sie opiekuje, a dostała oj... to była tragedia, jakie psy pod opieke, teraz to najposłuszniejsze psy, wystarczy , ze zajrzy i popatrzy na nie, bez słowa , każde na swoje miejsce idzie. O zagryzieniach u nas mowy nie ma , ale zdarzaja się pogryzienia w grupach, u p. Halinko to się nie zdarza . Psy pod specjalnym nadzorem jak np. Franio są regularnie wyprowadzane na smyczy na spacery. Tak sie ucza zachowania czystości. Mamy gryzaki-smaczki i pewnie je dostaje . Nie ma kabli :evil_lol: Nie wiemy jak się zachowywał w swoim domu , a teraz uczy się na nowo. To nie jest dom , mieszkanie ale warunki zbliżone. Dumboo naszej Agnieszki przez pierwszy m-c obsikiwał meble i w końcu przestał. wie ,że to jego dom, nie musi zaznaczać terenu, czuje się bezpiecznie. Każdy pies ma różne zachowania i z tym się trzeba liczyć. Ktoś kto adoptuje psa powinien się z tym liczyć, że początkowo mogą być trudności , problemy to nie mechaniczna zaprogramowana zabawka. Pies i jego opiekun uczą się siebie od człowieka zalezy Wedle mnie Franio powinien iść do osoby ,która właśnie przeszła na emeryturę , albo pracuje w domu. Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
My zwracamy obiecane 70 zł a na resztę zdaje się Franio ma ? Rachunek 180 zł z groszem -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='maja602']Ja w ogłoszeniach napisałam, że Franio jest z Wabrzycha, woj. dolnosląskie. Właściwie to nie wiem, w jakie rejony został przewieziony[/QUOTE] woj. łódzkie a dokładniej Boguszyce Małe 25 k.Rawy Mazowieckiej -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Figunia']Trzymam oczywiście kciuki za najlepszy domek dla Frania i mam nadzieję, że to właśnie będzie TEN, ale... Franio dwa razy został sam na ok. godzinkę i zrobił nieco spustoszeń (wybacz piesku, że Cię obgaduję za pleckami...). Wyrywał co się dało, obsikał drzwi, lodówkę, poszarpał takoż, co w ząbki wpadło. Idąc po schodach słyszałam, jak skomli, płacze. Szczekania nie slyszałam. No więc trzeba by ewent. nowy domek o tym uprzedzić i albo odpowiednio się zabezpieczyć, albo przyzwyczajać go stopniowo, powolutku, do tego, że zostaje sam...Żeby nie było tego najgorszego, czyli zwrotu. Czy to będzie wielkim nietaktem, jesli przy okazji napiszę, że jeszcze nie dostałam z OS pieniążków...?[/QUOTE] przepraszam , słusznie sie przypominasz, dzisiaj robię przelew. Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
No to narozrabiamy nasze boguszki. Jadę w sobotę, a pracownicyna miejscu mówią; nasz psiowóz został.... NADGRYZIONY :crazyeye: nie wierze biegnę do auta (zostalo z piątku na sobotę ) i co widzę ? Mocno nadgryzione nadkole, pytam Hipolita ( leży obok )Twoja robota? -odwraca łeb i udaje umarłego niedźwiedzia, pytam Froda i Murzyna -to samo . Winnych brak ! Dodam ,ze to nie blacha ku memu zdumieniu a jakoweś włókno. Takich mamy psujów w Boguszycach :angryy: Dzisiaj zawiozłam do nowego domku malutkiego Toudiego w typie pinczerka , siedziałam 2 godziny i obserwowałam jak akceptuje go rezydentka , ok ! Ale Toudi głównie siedział między moimi stopami . Mam nadzieje , że się zaaklimatyzuje. Toudi został znaleziony w lesie 7 września br., był cały w pajęczynach, przerazony, wygłodniały. Poczatkowo bałam się go głaskac i brac na ręce . Jestem przyzwyczajona do wiekszych gabarytów :evil_lol: Donald ulubieniec Agnieszki z wzajemnością,też znalazł dom razem ze swoim kolegą schroniskowym Łagodnym obaj to już nie młodzieniaszki, do nowego domku pojechała też Stokrotka sunia zabrana interwencyjnie z Ruskiej Wsi. Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wróciłam 40 min temu ze schroniska , nic takiego sie Franusiowi nie stalo, ranka nieduża ładnie przysycha. Ciągle nochalem poprawia sobie kocyki i czasami ociera nim o drzwiczki od klatki. Ta klatkę zamienimy na kennelowa , pręty u drzwiczek sa okrągłe . Oczy .. nie jest wystraszony,ma takie spojrzenie i już . Trzeba na niego uważać bo udaje bohatera , kiedy opiekunka sprząta wybiegi a drzwi od pomieszczen sa pootwierane ( są wokoł budynku-wybiegi ) chce wychodzić i dlatego na ten czas jest zamykany w klatce, a tak chodzi po kuchni, chodzi między psami ( tylko wtedy kiedy jest opiekunka ) . Trudno mi to wytlumaczyc bo tam trzeba być. Budynek kiedyś mieszkalno-gospodarczy, podzielony na kilka pomieszczeń z każdego z nich jest osobny wybieg z czterech stron. W tym budynku są oddzielnie 4 grupy psów- nie mają ze sobą styczności. Acha Franus dostał dodatkowo kocyk , lubi sobie mościć , podobno wydaje dziwne dźwięki coś jak mruczenie . Po główce widać , że to starszy piesek, charakterystyczne wystające kości czaszki . Spokojnie można go wziąć na ręce. Mam wrażenie jakby lepiej wyglądał, paści żołądkowe minęły. Jest łakomczuchem ile by mu się nie dało tyle by zjadł. Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zdjecia wyslalam wczoraj w nocy do beataczl - robilam w pomieszczeniu, a lampa w aparacie nie jest najlepsza, ale Frania widac ;) Oczka mu sie zrobily mniej zrezygnowane i chodzi sobie po kuchni. Na spacerki rowniez wychodzi i zachowuje czystosc /Agnieszka -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
z uwagi na nasze rozliczne zajęcia , zdjęcia owszem są, ale nie obrobione . Pojawia się lada dzień. Wybaczcie, ale nie jesteśmy w stanie zdawać codziennie relacji, poza Franusiem w schronisku mamy 303 psiaki ,a przybyły nam dzisiaj 2 szczeniorki. W domu mamy 8 ogonów ; 5 psów i 3 koty. Pracę też mamy, poza Fundacją :) Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale ze mnie gapa , Tarzanko pięknie dziękujemy za pomoc, za transport Franusia i Brutusa a był mocno problematyczny, kłopotliwy. Właściciel Brutusa ... nakarmili go !!! zarżygany cały bagażnik, biedny Franus w stresie i siusiał i robił kupki. Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Proponuje ciuteniek się wstrzymać , jak go choć troszkę odkarmimy, poprawimy stan skóry i sierści i być może, jeżeli nie ma przeciwskazań wykastrujemy. Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Figunia']To świetna wiadomość (lekarki z Holandii), może oprócz kilku zabiegów, wspomogą Wasz Azyl jakim groszem. Albo pokażą Was swoim rodakom i zaapelują o wsparcie... Piesek miał wielkie szczęście w sumie. Najpierw w schronisku wypatrzyły go dziewczyny i już niebawem Wy ofiarowaliście pomoc, przygarnięcie go i bezpieczny kąt. Wierzę, że będzie coraz lepiej. Byle tylko był zdrowy... Jemu też przydałaby się kastracja, bo chyba nie jest wykastrowany. Ale na pewno macie pilniejsze przypadki. Mam nadzieję, że Pani Halinka głasków mu nie szczędzi, to taki biduś straszny... Pozdrawiam wszystkich Franusiolubnych Dogomaniaków... Kastracja w jego stanie zdrowia, niedozywieniu itp jest mocno niewskazana. Jak Franus nabierze sil. to mozna sie nad tym zastanawiac. Jutro zobacze Frania i zrobie usmiechniete fotki ;) /Agnieszka -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nasza Pani Halinka mówi ,że to szkielecik , skóra i kości :-( jakby inny pies niż ten na zdjęciach .Nie ma już biegunki , łazi sobie po kuchni, na spacery wychodzi na smyczy, z psami ok., spotyka się z nimi na wybiegu. Figuniu w ferworze zajęć w schronisku , nie wzięłam żadnych dokumentów, zabierze je Agnieszka w środę. I sprawe załatwimy . Przyjeżdzają do nas lekarki z Holadnii , mają wykastrować kilka naszych boguszków, trochę grosza w "kieszeni" Fundacji i mniej dla naszego weta:evil_lol: . Pewnie Aga zrobi nowe zdjęcia Franusiowi on bardziej Przecinek ... Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Poker']Przecinek , bo takie imię bym jednak zostawiła, ma w kłębie 30-35 cm. Ma wyższe łapki niż jamnik.[/QUOTE] Zmierze go w srode ;) Agnieszka -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='kora78']kizi, jest wielkosci jamnika. uwierz mi. widzialas go w budzie, z 4m. ja go mialam przed twarza.[/QUOTE] To prawda, Franiu to drobinka, wielkosci jamniczka ... duuuzo mniejszy niz wydawalo mi sie po zdjeciach /Agnieszka -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"Franio starszy juz, okolo 10letni emeryt z domowych pieleszy trafił do betonowego kojca schroniska. Zamiast ciepła, znanych i łaskawych mu dłoni znosić musi teraz nie tylko zimno i samotność ale również strach i walkę o przetrwanie. Psy takie jak dyzio sa zwykle gryzione przez inne mlodsze osobniki, ktore staraja sie go wykluczyc z stada. Pies nie dojada, nie ma gdzie spac, caly trzesie sie z pzrerazenia :-( Jesli zostanie w schronisku czeka go smierc!" Bardzo prosze o zmienienie tego tekstu, bo ew. chetni moze beda go odbierac z naszego schroniska i poniewaz jego sytuacja oraz schronisko sie zmienilo, to nie chcialybysmy, aby tak wlasnie byla kojarzona Ostatnia Szansa /Agnieszka ps. w srode postaram sie zrobic bardziej optymistyczne fotki, moze Franiu juz bedzie radosniejszy. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='kizimizi']Figunia podaj nam swoj numer konta bankowego a z uzbieranych deklaracji zwrocimy ci za weta i bilety kolejowe do wcha. Beata powiesz ile tam zostanie? Chyba nie mam sensu dalej zbierac deklaracji, co myslicie?[/QUOTE] 70 zł przelejemy na konto Figuni. Tyle zwykle płacimy za badania naszych boguszków w Laboklinie . Prosimy na podanego wyżej maila podać nam nr konta Figuni. We wtorek przyjeżdza nasz wet to go zbada. E