Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Kora i kizimizi w razie potrzeby proszę pisać [email protected] /E
  2. [quote name='kizimizi']mysle, ze powinnismy zaplacic lekarza z uzbieranych deklaracji a reszty nie ma sensu juz bierac -tylko sledzic losy Frania. Moze zostawic cos na koncie na ogloszenia. Z uzbieranych starczy tez na pokrycie czesci transportu, co?[/QUOTE] Nic nam nie oddajecie za transport i tak musiałybyśmy go załatwiać z uwagi na pilne odebranie Brutusa . Sprawa Frania ,że tak powiem wyszła w trakcie. Ewentualne pieniążki za wizyte i badania na ręce Figuni. Krople dostaje, i leki na ta biegunkę .Dzisiaj było ok. Wróciła też nasza najlepsza opiekunka z urlopu. Ma serce do zwierząt ale i nie daje sobie wejść na głowe. Pod Jej opieka i drugiej Pani w sumie jest 5 grup psów. Wszyscy wiedzą , że Franio ma fory :) Mamy świetne dermatologiczne szampony od Szwajcarów ( sprawdziły się ) ciepła wodę z bojlera , nie będzie problemu z kąpielami. Chwilę potrwa, zeby zaufał i przyzwyczaił się do obu opiekunek. Ewa
  3. ja bym go ogłaszała , nic nie stoi na przeszkodzie aby ewentualnie pójśc z nim na trening posłuszeństwa. Dex trafił rewelacynie moze w końcu i Brutus tak trafi ? Ewa
  4. Aniu biedulek Brutus już jest w Ostatniej Szansie :( Smutny,osowiały jak diabli , takiego go jeszcze nie widziałam , owi "kochający " Państwo nawet nie zatelefonowiali jak pies dojechał itd. Jest od północy piątek/sobota . Ewa
  5. UWAGA to wazne poproszę o kontakt osobę kompetentna, odpowiedzialna za adopcje Frania , było by fajnie abyśmy wiedziały czy Franus dostanie jakąkolwiek pomoc finansową na te badania we Wrocławiu . Od tej chwili tj. wjazdu do OS jest na naszym utrzymaniu , opieka, karma, i ewentualne leczenie. Szczerze ? On wygląda w rzeczywistości znacznie gorzej niż na zdjęciach ze schroniska w Wałbrzychu . Dla mnie to pies specjalnej,troski, traktowania i takie przykazania mają opiekunki . Z ostatniej chwili , leki zadziałały , nie ma biegunki :) Ewa
  6. Franio przyjechal do OS w nocy tego dnia, tak wiec mial prawo chlopak troche sie zestresowac, bede w schronisku w srode, to pofoce usmiechnietego Frania ;)./Agnieszka
  7. [quote name='kizimizi']ale Franio ma mine :( A co to za bestyjka sie w dzrwiach rozklada? http://imageshack.us/a/img204/6562/franio4.jpg A to Smieszka, ktora wyjezdza za tydzien do nowego domku i nie wejdzie dalej niz do tego progu, tak wiec nikt tam Frania nie zezre ani nie przestraszy ... /Agnieszka
  8. [quote name='lika1771']Jaki biedniusi nie miejcie mi za zle tego pytania,ale czy on musi byc w klatce? Franio i klatka to dla mnie bardzo smutny widok.....[/QUOTE] Tu jest mail, ktory wyslalam ze zdjeciami FRANIA. On byl zamkniety na czas sprzatania kuchni, bo biedaczek niestety mega nabrudzil przez swoje problemy zoladkowe. Nie, na stale nie jest zamkniety w klatce, drzwiczki sa otwarte, ale ja tam wpadlam na chwile i akurat trafilam na sprzatanie: "Tu jest FRANIO :) Wczoraj byl troche zestresowany, ja przyszlam go odwiedzic po poludniu, wczesniej wychodzil na zewnatrz klateczki. Klatka zamknieta tylko na chwile, bo Franio mial biegunke i zasyfil troche podloge i wlasnie schlo po zmywaniu ... biedaczek pierwszy raz zalatwil sie w klatce i opiekunka mowila, ze odsuwal sobie kocyk, zeby sie nie pobrudzil :(:(:( Ale dostal swiezy :):):) Ma lekarstwa na brzuszek i mamy nadzieje, ze rewolucje zoladkowe sie skoncza. To biedna, chudziutka, smutna i przerazona psinka .... Zdjecia pogladowe kuchni - jest cieplo, czysto i cicho, Franio pewnie bedzie chcial lezen na jakims kocyku pod lozkiem (bo za krotki do wspinania sie na lozko czy fotel, hi hi ). Jest jedna osoba mieszkajaca w tym budynku na stale i w kuchni czesto jest po pracy - tam jez urzeduje nocny pracownik, wiec zawsze ktos bedzie przy Franiu obecny. Spracerki na zewnatrz rowniez zapewnione, psy w kuchni inne teraz nie przebywaja. Uff, chyba tyle. " Agnieszka
  9. Komu moge przeslac fotki Frania i kuchni w ktorej mieszka? Nie umiem wklejac ... :( /Agnieszka
  10. Franuś w drodze w samochodzie się zsiusiał sie i zrobił koopke :evil_lol: Jest znacznie mniejszy, drobniejszy niż wydawał się na zdjęciach , chudziutki a do tego ma problemy -biegunka :shake: Dostał leki. Mamy karmę gastro więc to będzie dostawał. Na razie jest wystraszony. A poza tym to urokliwy pies. Nie ma kontaktu z innymi psami w pomieszczeniu w którym śpi i je. Na spacery wychodzi na wybieg z opiekunką , na smyczy, są tam owszem inne psy , ale to wszystko jest pod kontrolą. Tarzanka pojechała po apelu Soemy i Ani Milva z uwagi na konieczny odbiór naszego Brutusa od ludzi ,którzy go adoptowali prawie rok temu . Notabene Ona go do nich zawoziła. Porażka -szkoda słów, Jak on to przeżywa :( On nie był taki smutny, osowiały nawet wtedy ja trafil do nas , wywalony przy drodze i błąkający sie prawie 2 tygodnie . Ponieważ wyszła sprawa Frania , wyciągnięcia go na cito ze schroniska a potem jego tymczas u Figuni , połączyliśmy transport. Płacimy za ten transport bagatela 500 zl. To by kawał drogi. Pozostaje sprawa rozliczenia z Figunią za badania, kąpiel, krople. Byłoby miło aby w tym zakresie Franio dostał wsparcie. My utrzymujemy się z darowizn. Będziemy informować co u Frania. Ważne - kto go adoptował ? My musimy go wpisać do naszej ewidencji. Ewa
  11. [quote name='Ewa i flatki']Wtrącę słowo na temat tych zle zrobionych sterylek: za czasów p. B.W. psy były masakrycznie grube. Nawet laik, jak ja wie, że tłustej suce nie znajdzie się w kilogramach tłuszczu wszystkiego do dna. Często lekarze odmawiają operowania grubych ludzi i każą im porządnie schudnąć. Psy schroniskowe ciacha się w wiadomym ważnym celu ale niekoniecznie to, co się z suką w tej chwili dzieje, jest winą weta, który operował.[/QUOTE] Akurat sunia o ktorej piszemy za czasow BW nie byla gruba, to byla mloda sunia, ktora trafila do schroniska i miala zaraz sterylke. Pozostawienie [B]CALEGO jajnika, PO RAZ KOLEJNY przez tego samego weta u KOLEJNEJ suni z Boguszyc[/B] nasza wet w W-wie skomentowala rowniez odpowiednio. [B]TAK SIE NIE ROBI[/B]. Sunia, ktora zawozilysmy z Ewa do nowego domu w 2009 roku rowniez byla chuda - jajnik oczywiscie rowniez pozostawiony - awantura z nowa wlascicielka na calego ... to tyle komentarza na temat sterylek w Boguszycach za czasow BW :angryy: /Agnieszka ps. tytulem uzupelnienia - mejsce po usunietym prawym jajniku z masa zrostow spowodowanych zlym szyciem, nici przyrosly do scian zoladka czy jakos tak (nie powtorze dokladnie za wetem) ... pozostaje sie cieszyc, ze chociaz macica prawidlowo wyjeta...
  12. [quote name='Nikaragua']Czy ja coś przegapiłam czy tylko nie rozumiem.... Franek został wyciągnięty ze schroniska w Wałbrzychu po to aby trafić do innego schroniska???[/QUOTE] Przeczytaj watek w jakich warunkach byl Franio i jak zle mu bylo w boksie. U nas bedzie czkeal na nowy domek w osobnym pomieszczeniu, gdzie nikt nie bedzie go odpychal od miski i bedzie cieplo - to tak w skrocie. Franio jedzie do schroniska w Boguszycach Malych k. Rawy Mazowieckiej, jak ktos ma niedaleko to zapraszamy na wizytacje ;)/ Agnieszka
  13. [quote name='kora78']taaaaaaaaaak????/ juz jedzie??????????? a lilutosi pisze, ze ma klatke do pozyczenia... :eviltong:[/QUOTE] Hyh, no takie info od Tarzanki Ewa dostala ... ze juz na kolanach ... u nas duzo rzeczy szybko i na wariata, tak wiec ... hi hi ;) /Agnieszka
  14. Franek juz w drodze od jakiegos czasu ;) A my jutro w schnonie ... to Frania pofocimy ;) /Agnieszka
  15. No ale sorry, kapieli to nikt nie zamawial, zreszta u nas jest brodzik i psy sie kapie. Mamy ponad 300 psow do utrzymania i tak wysoki rachunk jest troche nie fair, zwlaszcza za kapanie psa. My za badania placimy duuuuzo mniej niz 120zl (w Warszawie). /Agnieszka
  16. powalający rachunek za tą wizytę :( 180,30 zł ! mówiłam o badaniach krwi , co do reszty my mamy weta, leki My mamy na utrzymaniu 300 psów, być moze uda się dzisiaj zorganizowac transport tak pasuje tarzance . Ewa
  17. [quote name='beataczl']to juz na miejscu Cioteczki zalatwia, moze w schronie maja pozyczyc albo tOZ jak tam jest. a gdyby nie bylo to pojada razem czy nie bardzo..? Franio napewno nie zaatakuje Brutusa, a Brutus jaki do psow..?[/QUOTE] Brutus jest duzy i nie ulozony, jest prosba o to, aby drugi podrozujacy piesek mial klatke, wiec moze uda sie ja zalatwic, bo trudno aby Tarzanka miala kociol w aucie tyle godzin jezeli Brutus stwierdzi, ze nie lubi Frania albo co ;) /Agnieszka
  18. [quote name='beataczl']lepiej niz bomba!! ale sie fajnie uklada!! :smile:[/QUOTE] tylko transporter dla Frania potrzebny /Agnieszka
  19. [quote name='kizimizi']poker ty chyba masz jakas klatke a jak nie to od Dei z TOZu moznaby pozyczyc[/QUOTE] No, transport z Wroclawia to w ogole bomba, nie? :):):) /Agnieszka
  20. UWAGA jest szansa na transport tarzanka jedzie z ... WROCŁAWIA !!! :) zabiera Frania ze sobą a potem ciupasem po Brutusa i do Boguszyc . Czy macie ewentualnie klatkę na Frania , dwa psy , dobzre aby choć jeden był w klatce . Za transport płaci OS bo i tak byśmy jechali po Brutusa . Ewa
  21. Heeej, czy ktos ma kontakt z Soema? Nie odbiera tel a chodzi o transport Brutusa w niedziele! Ew. moze ktos ma info albo kontakt do osoby, ktora sie oferowala! [B]Bardzo pilne!!!!![/B] /Agnieszka
  22. sie przypominamy i telefony nie odbieramy, na wiadomości głuche pozostajemy :( Karina pilne chodzi o transport Brutusa. Ewa
  23. Drogie koleżanki jakie badanie kału ? Na robale? Tylko w przypadku jak dzieje się coś szczególnego. Wyobrażacie sobie ,ze robimy badania 300 psom ? Ostatnio grupami były odrobaczane 2 krotnie z 12 tygodniowa przerwą . Franusia obejrzy weterynarz zwrócimy mu uwagę na gruczoły okołoodbytowe. Pisałam o podstawowym badaniu krwi z biochemia bo to nie mlodziak , w razie co aby wiedzieć czy np. nie dawac mu specjalistycznej karmy . Nie zdąży Figunia z tym badaniem to świat sie nie zawali . Pobierze mu wet u nas i zawiezie do laboratorium. Jak czytam kiepsko z tym dojazdem do Raciborza , Agnieszka jak pisałam bladym świtem jedzie po Brutusa , pakuje go do kontenera pewnie będzie to ok 13 maks 14 i w drogę powrotną do Boguszyc zostawia Brutusa , a z Boguszyc do W-wy . Nie ma opcji na czekanie do prawie 22. Ewa
  24. Wsparcie dla Frania mile widziane , dziękujemy , Fundacja Ostatnia Szansa 43 1240 3321 1111 0010 0848 5156 z dopiskiem darowizna na Frania z Wałbrzycha . Figunia kombinuj telefon :) E
×
×
  • Create New...