Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. Rozmawiałam z jurosią...dzisiaj wieczorem psiak nie pokazał się...biegał w pobliżu lecz nie podszedł,bo w pobliżu ludzie coś podgrzewali na dworze trzaskali... Dziś rano wszedł na posesję jurosi...próbowała wprowadzić go do wiatrołapu do domu...wtedy wycofał sie i wybiegł poza ogrodzenie...dopóki głaskała go po pychu,zaglądała w pysk,nie było problemu,gdy próbowała przytrzymać za kolczatkę(przy wejściu do wiatrołapu)...uciekł za posesję.Jurosia nawet zdecydowała by się spróbować go złapać,ale nie ma gdzie go przechować...ogrodzenie ma niskie(120cm)...a w domu psy... Przekazałam Wasze rady odnośnie jedzenia
  2. [quote name='gusia0106']Jestem i ja Ale on w ogóle daje się złapać za tą kolczatkę? Dotknąć chociaż?[/QUOTE] Jurosia powiedziała,że trzymała go za kolczatkę...chyba jednak ten ruch go wystraszył i wyrwał się...ale nie umiem powiedzieć,czy uciekł od razu daleko,czy tylko wyrwał się i odbiegł...wszystko to wie jurosia!Podałam jej nr w pierwszym poście,najprościej byłoby z nią się skontaktować... Zadzwonię do niej,ale to ciągle jest takie powtarzanie wieści po kimś...niestety jurosia nie ma internetu i nie ma szansy by sama tu cokolwiek napisała! Czuje się bezradna...sama nie może wiele pomóc poza podaniem psiakowi jedzenia...a sama też obawia się go złapać. W okolicy nie ma nikogo do kogo mogłaby się o taką pomoc zwrócić- sąsiedzi zupełnie psa nie zauważają...nie widzą,to nie ma problemu! Stąd jej telefon do mnie...stąd jej prośba by dać znać ciotkom i wujkom od onków... Greven...dzięki za wskazówki...przekażę jurosi
  3. Nie umiem ruszyć z nim dalej...ciągle szukam pomocy dla Onka z Jadwisina...już głowa mi gore!
  4. Napisałam do Anashara...do Zbójini...na OwP wlazłam i nic nie zrobiłam- zupełnie się zgubiłam... AnnA...nie przeceniaj mnie...ja nie umiem nadążyć z beniami...dziś od rana siedzę nad bazarkiem...bardzo potrzebnym i nie daję rady(umiejętności i sprawność nie ta,sprzęt protestujący...)...nie dam rady wziąźć jeszcze wątku Oneczka...wyć mi się chce,ale po prostu nie wyrobię; strasznie się martwię,ale nie przeskoczę sama siebie...a tu jeszcze Berciczek-jutro rano zaczyna "czerwoną"chemię i nie wiem jak będzie,czy dam radę wejść na dogo... Dziękuję Ci za deklarację pomocy...może przyjść moment,że będzie bardzo potrzebna...
  5. Już to zrobiłam...nawet zarejestrowałam się na OwP,ale zupełnie zgubiłam się w nich...bo to przeciez nie psiak do adopcji tylko teraz do gwałtownej pomocy!!! Nawet na ONki wlazłam, ale ze mnie jest jednak straszny niedouk...tylko niech za to psiak nie zapłaci!
  6. [quote name='belka123']witam, ja mam pytanie o Stefana - młodego bernardyna z ciężką dysplazją, jaki jest jego stan? pytam tutaj, bo nie wchodzi mi link ze strona do jego wątku? z góry dziekuję za odpowiedź, jeśli można wolałabym link do jego strony, ciekawi mnie, bo przelałam swego czasu pieniązki na jego łapki, (z allegro) po czym dostałam maila ze pies trafił do adopcji i pieniądze pójdą gdzie indziej, po czym się dowiedziałam ze Stefan nie ma jeszcze domu, [B]nie chce się czepiać, ale pytania pozostaja bez odpowiedzi...[/B] pozdrawiam,[/QUOTE] A do kogo pisałaś pytając o Stefcia?
  7. [quote name='zuzlikowa']Stefek nigdy nie trafił do adopcji,tylko został przekazany pod opiekę Fundacji Zwierzę nie jest Rzeczą... Allegro robiłam ja i po jego zakończeniu wysyłałam info o Stefciu i dyplomy, lecz nigdy nie pisałam,że Stefcio znalazł dom!:shake: Operacja została wykonana i na dzień dzisiejszy można powiedzieć,że z powodzeniem. Dogo narobiło zamieszania i stare linki nie działają... wątek Stefcia [URL]http://www.dogomania.pl/threads/139080-Stefan-Roczny-bernardyn-dysplazja-18-06-09-i-JUA-PO-OPERACJI?p=13942782#post13942782[/URL][/QUOTE] Umknęła Ci odpowiedź...tu jest wątek Stefcia!
  8. [quote name='malagos']Z tych okolic jest neigh, ... Z serocka meggi1 od hoteliku....[/QUOTE] Dziewczyny...a jak skontaktować się z Onkolubcami z okolic Warszawy?...są tacy?...może oni wiedzą czy ktoś tego psiurki nie szuka...może mieli by domek i pomogli złapać? Ten psiak nie jest stale koło domu jurosi,on przychodzi teraz do niej 2 razy dziennie...z ogromnym strachem i obawami...jurosia próbowała wprowadzić go wczoraj do wiaty...nie dał się-wyrwał i uciekł...boi się nawet przypiąć mu smycz,bo jak się wyrwie i ucieknie,to dopiero może dojść do nieszczęścia.
  9. Stefek nigdy nie trafił do adopcji,tylko został przekazany pod opiekę Fundacji Zwierzę nie jest Rzeczą... Allegro robiłam ja i po jego zakończeniu wysyłałam info o Stefciu i dyplomy, lecz nigdy nie pisałam,że Stefcio znalazł dom!:shake: Operacja została wykonana i na dzień dzisiejszy można powiedzieć,że z powodzeniem. Dogo narobiło zamieszania i stare linki nie działają... wątek Stefcia [URL]http://www.dogomania.pl/threads/139080-Stefan-Roczny-bernardyn-dysplazja-18-06-09-i-JUA-PO-OPERACJI?p=13942782#post13942782[/URL]
  10. Na razie tylko podnoszę...może uwidzi cioteczka,która realnie pomoże...która podpowie jak działać...wstyd sie przyznać,lecz czuję się zagubiona!
  11. Scorpio...dziękuję! Mam prośbę...sama nie wiem jak to zrobić...jak pomóc...zajrzyjcie może do ONka z mojego podpisu...założyłam wątek,bo nie wiem naprawdę jak pomóc...może znacie kogoś od ONków?...zajrzyjcie proszę!
  12. Zajrzyjcie proszę na wątek ONka z mojego podpisu...bardzo pilne- zamarza na dworze!Pilnie potrzebna pomoc!!! MIECIU...o Tobie też nie zapominamy...bazarek już robię!
  13. [B]Zajrzyjcie proszę na wątek ONka z mojego podpisu...bardzo pilne- zamarza na dworze!Pilnie potrzebna pomoc!!![/B]
  14. [B]Zajrzyjcie proszę na wątek ONka z mojego podpisu...bardzo pilne- zamarza na dworze!Pilnie potrzebna pomoc!!![/B]
  15. Niestety nie mam fotki tego psiaka...jeśli jurosi uda się,to spróbuje mi wysłać telefonem... Dajcie znać cioteczkom od on-ków...ja nawet nie wiem komu! Może gdzieś są portale ONków...DONków...pomóżcie,niech nie zamarznie!
  16. Eva...a przyleciałam tutaj oficjalnie by rzec- [B]DZIĘKI OGROMNE!!![/B] Paczuszka doszła i tyle cudnych rzeczy w niej znalazłam...[B]dzięki... bazarki stylowe i piękne beda!!![/B]
  17. Evuś...jak dobrze Cię rozumiem...och,jak dobrze! Był moment gdy zapomniałam o tych rozterkach...jednak ostatnio znowu wróciły i tym bardziej wiem...tym bardziej rozumiem i tym bardziej tulić będę i mówić,że los czasami mądrzejszy od nas bywa i zostawia u nas zwierzaki,które naszej pomocy potrzebować będą! Kacprutkowi tylko na ucho szepnę,by dbał o swoją Evusię...by nie męczył psikusami!!!
  18. [quote name='dorota1']Ja ze swoich zobowiązań wywiązuję się terminowo i w 100%, dlatego dziwi mnie Twoje pytanie. Oczywiście, że przez cały czas odkąd się zadeklarowałam wpłacam pieniądze na sunię.[/QUOTE] dorota...nie mam wiedzy,więc pytam by ją uzyskać.Bez jakichkolwiek podtekstów i przytyków. Teraz wiem i dziękuję za informację.
  19. [quote name='Aimez_moi']Nie mamy żadnych nowych wiadomości????[/QUOTE] Czekałam całą sobotę i niedzielę na info od Kasi...dziś wieczorem zadzwonię...oj,czekać to ja nie umiem!
  20. Dzięki za info o broszce...ja ją bardzo lubiłam- to opalizujące oczko mnie zawsze hipnotyzowało!Cieszę się,że jest teraz u Ciebie!Niech Ci radość też przynosi!...a ja naprawdę wierzę w dobrą moc przedmiotów...i dlatego ich mam czasami aż przydużo! A my jutro przygotowujemy się psychicznie na chemię...jedziemy rano o 8-ej...małżeństwo zniknęło dziś z domu,by mieć cały dzień jutrzejszy wolny...trzymajcie za nas jutro kciuki-czeka nas prawie dwie godziny siedzenia u weta...jak wszystko będzie przebiegało...napiszę jutro. Dziś nieco chłopaczka i dziewczynkę zaniedbuję siedząc nad kompem,ale są grzeczne i spokojnie pokładają się obok...przed momentem tylko Bercik podniósł rajwach...zerknęłam na zegar i biegiem lecieliśmy przygotować zupkę...ma chłopak zegarek w brzusiu!
  21. [quote name='giselle4']Podniose slodziaka:)[/QUOTE] To i ja se też rzucę benkiem...w naturze się nie udałoby,ale tak bezkarnie mogę!!!
  22. Gibonku...(*)(*)(*)...odpocznij w cieple wiecznej łąki...
  23. [quote name='Madallena']Ja tez chetnie zobacze rozliczenie i nie chodzi o to, ze nie zalezy mi na informacjach o Diunie. Watek umiera... jak to zwykle bywa.[/QUOTE] [B]Całe szczęście,że wątek a nie pies![/B] W tematy finansowe nie wchodzę,bo obiecywałam gagacie pomoc dogomaniaków gdy zabiorą Diunę i będą ją ratować,lecz niewiele z moich obietnic wyniknęło...niestety sama zajęta swoimi beniami też nic nie zrobiłam!Obawiam się,że inni dogomaniacy również nie zrobili nic...[B]czy ich aktywność ma polegać teraz na tym,że ten "umierający" wątek zdrowiejącej suni ma być następnym poligonem walk nie wiem o co i w imię czego?[/B] Nie interesuje mnie nic ponad to jak wygląda stan suni teraz i jeśli brakuje Wam tego na wątku,to jestem zdziwiona...informacje i zdjęcia suni są.Stan Diuny jest na nich widoczny i wyraźnie poprawił się.I nie przypominam sobie by gagata choć raz przypomniała mi obietnice jakie składałam o pomocy finansowej dogomaniaków, nawet wtedy gdy były robione badania...a chyba jednak i na co dzień potrzebne jej też jest co nieco... Tak wyglądają deklaracje na Diunę: [B]DEKLARACJE STAŁE: _Livka...20zł dorota1...10zł ala123...50zł Nikus...20zł lucySxy...30zł [/B][B]TERESA BORCZ...10zł ---------------- razem...140 [/B]Warto byłoby deklarujących zapytać,czy realizowali swoje zadeklarowane wpłaty...pozwolę sobie zrobić to dzisiaj...Przy okazji...doroto1,pozwolę sobie zapytać teraz Ciebie- czy wpłacałaś zadeklarowane na Diunę środki?...przez całe trzy miesiące jej pobytu u Emira?Od odpowiedzi deklarujących bedę uzależniała moje dalsze ew. roszczenia co do rozliczeń na utrzymanie Diuny.
  24. Oj,jakbym chciała by coś się ruszyło...ale gadać i chcieć to ja sobie mogę...jak się nie przysiądzie i nie narobi rajwachu,to nic nie ruszy...a tu niestety z czasem krucho...z pomysłem na domek też nie najlepiej... Oj,Robiczku...
×
×
  • Create New...