-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuzlikowa
-
Acha, czy ta pani dzwoniąca do mnie,to ten domek w Niemczech? ...wiem,że czasami bywają takie sytuacje,że psiaki emigrować muszą,ale...jeśli byłby wspaniały domek w Polsce i wspaniali ludzie w Polsce,to jednak za tym bym optowała...rozumiem niepokoje i obawy Anettty,sama je mam,ale...i tworzy się zamknięte koło.
-
[B]I jak?...coś konkretniejszego wiadomo?[/B] Dzwoniła do mnie pani o Stefika...oczywiście nie wytrzymałam,żeby nie pomądrzyć się co do potrzeby ruchu,specjalnej diety,milusińskości Steficzka...i oczywiście odesłałam pod nr wskazane w metryczce! [B]Czy to jakiś obiecujący domek?[/B]...bo niestety wywiadu nie zrobiłam...
-
[quote name='Aimez_moi']Zuzliku ja przez Ciebie i Twoje malenstwa powoli zakochuje sie w molosach.[/QUOTE] Naiwniara...Ty już wsiąkłaś przy Milordziku!!! Moje giganciki to tylko uzupełnienie! Wsiąkłaś na całego!!! Inne też będziesz kochać,podziwiać,ale na widok gigancika...oko Ci rozbłyśnie i serce mocno bić zacznie! Wsiąkłaś już na całego!!!
-
[quote name='halcia']To miło z takim całusnikiem.Moja sunia ciagle lize,ogonic sie nie mozna.Serdeczne pozdrowienia zuzlikowa dla Ciebie i piesów!Czytam na biezaco,ale nie zawsze mam wene pisac... Dotychczas tylko Zuzia rzucała się do całowania...Bercik nie zwracał uwagi na te sunine zachowania,zaś od jakiegoś czasu obserwować zaczął Zuzię i przy całowaniu i przy zabawie...i zaczął już próbować włączać sie w zabawę( Zuzia wpada wtedy w szok!) i sam przejawia chęć do całowania! Odkrył też jedną czynność,która sprawia mu wyraźną przyjemność- uwielbia stanąć w ogródku wieczorem,gdy wszystko wycicha i zaczyna szczekać,ale szczeka tak jakby słuchał sam siebie...nie do kogoś...nie do psów...on słucha swojego głosu! I podoba się mu ten głos! Wygląda to fajnie- pies,który sam delektuje się swoim głosem!Tak poszczeka sobie chwilę i wraca do domu radosny z podbieganiem...
-
[quote name='Aimez_moi']Zuzliku jak bedziesz miala chwilke czasu to moge prosic o zdjecie malucha Bercka jak spi?[/QUOTE] Mam zrobione fotki...i oczywiście wstawie,ale może troszkę potem,bo teraz muszę wykorzystać,że dogo pozwala mi posty pisać...mam fotki Bercika i z wczoraj(szukając miejsca usnął wsunięty w Zuzię) i z dzisiaj...zawsze żałuję,że nie mogę wstawić odgłosów spokojnie śpiącego benika...
-
[quote name='Ra_dunia']Zuzliczku - dużo, dużo pozytywnej energii przesyłam, cały zapas który mam - Tobie się bardziej przyda. Bercik niespokojny bo wyczuł Twój nastrój... Twój smutek... Trzymajcie się cieplutko.[/QUOTE] Myślę,ze naprawdę wyczuł moją rozpacz...jak wróciliśmy do domu w czwartek i Bercik, i Zuzia były blisko,ale tak jakby ich nie było.Cichutkie,spokojne...ale cały czas blisko mnie. Wczoraj jednak ten niepokój wypływał z Bercika...i nie pomagało na dłużej nic,ani tulenie,ani głaskanie,ani jedzenie,wyraźnie coś mu dolegało...wyciszył sie dopiero późno w nocy i dziś już jest zupełnie spokojny- nawet pochrumkuje przez sen...mlaska i mruczy... Dzięki za dobrą energię...teraz jest mi bardzo potrzebna...bardzo.
-
[quote name='Freya73']Zuzliku, pozdrawiam Bercika i Ciebie oczywiscie. Zycze duzo wytrwalosci i zdrowia, zdrowia, zdrowia. Wlasnie wyslalam pieniazki PayPal'em. Freyu...dziękujemy bardzo i za ciepleńkie słowa i pieniązki,które dotarły!Niech się spełnią...wszystkim życzę też zdrowia...Ciebie tulę i dziele się słodkim całusem Bercika! A nie uwierzycie,ale Bercik zaczyna naprawdę całować...wczoraj,całkiem nie mógłby sobie znaleźć miejsca,tylko był syncik i Berciczek biegał za nim i wykładał mu sie pod nogami, i jak tylko mu sie udało...całował!!!Całował jak Zuzia! Smiesznie wyglądało- u nóg syneczka Berciczek i ja trzymająca Bercika za łapcię,by choć troszkę przysnął.
-
[quote name='nescca']Napisz jak Ci sie podoba..... bo dla mnie jest najpiekniejsza na swiecie..... a jak ja jeszcze odkarmimy. ...Zaraz jedziemy do schronu z cieplym żarelkiem i na dlugi spacerek. Włos jej z glowy nie spadnie. Nie pozwolimy je wydac byle komu. Mamy dzieki Bogu takie uklady ,że nie wydadza jej bez naszej zgody.[/QUOTE] I takma być- dla tego kto pokocha musi być najpiękniejsza na świecie!!! A jest naprawdę cudna! Inna niż moja Zuzia(to w końcu bardziej pirenejczyk niż benek),ale Bercika bardzo przypomina,choć włosków ma mniej...jest tak samo słodziutka i ma te same barwy i wyraz oczków!Wiem czemu sie w niej zakochałaś...oj,wiem!To nie tylko cudny psiak,to także ogrom miłości,który w Tobie uwidzi cały świat!!!...bezpieczny świat! Czekam na koniec kwarantanny... a LILU,jak domek dobry...najlepszy,to warto by poczekał na śliczną!Na wspaniałości warto czekać!!!
-
[quote name='oozieguy']To Miecio mnie przyprowadził na dogo... mam do niego sentyment...mogę do odwiedzić? Bico ma rację...Nie ma się co zastanawiać...jak tylko możesz odwiedzić Miecia...jedź do chłopaka,zobaczysz jak sobie radzi...zobaczysz,jak Ty bezpośrednio sobie z nim poradzisz...i sam będziesz mógł odpowiedzieć na pytanie, czy Twój dom może być domem Miecia ,czy Ty możesz być jego opiekunem...a jeśli nie na stałe,to też przydałby sie chłopakowi dom tymczasowy-cieplutki i myślę,że domowy byłby lepszy niż kojcowy... W Łodzi mamy fajny domek,ale kojcowy...a cały czas marzy mi się dla Miecia cieplutkie miejsce na kanapie!!!On już tyle przeszedł,że należy mu się grzanie doopki!
-
[quote name='oozieguy']To Miecio mnie przyprowadził na dogo... mam do niego sentyment...mogę do odwiedzić? Nie ma się co zastanawiać...jak tylko możesz odwiedzić Miecia...jedź do chłopaka,zobaczysz jak sobie radzi,zobaczysz,jak Ty bezpośrednio sobie z nim poradzisz...i sam będziesz mógł odpowiedzieć na pytanie,czy Twój dom może być domem Miecia,czy Ty możesz być jego opiekunem...a jeśli nie na stałe,to też przydałby sie chłopakowi dom tymczasowy-cieplutki i myślę,że domowy byłby lepszy niż kojcowy... W Łodzi mamy fajny domek,ale kojcowy...a cały czas marzy mi się dla Miecia cieplutkie miejsce na kanapie!!!On już tyle przeszedł,że należy mu się grzanie doopki!
-
Lolitka...Lola...cudna sunieczka...wysyłam ją do chętnych domków...może?!
-
[quote name='Aimez_moi']O rany jaka piekna. Naszxej Zuzlikowej ja trza pokazac...:)[/QUOTE] Ja się naprodukowałam,a dogo tylko kawałek wrzuciło! Lu_Gosiak...uzupełnijcie też może tę metryczkę...wrzucimy Maszeńkę zaraz na NK i stronkę! [B]Imie:MASZA Wiek:[/B] [B]Płeć:[/B] suka [B]Sterylizacja:[/B] nie, ale przed adopcja zostanie wysterylizowana [B]Sierść:[/B] krótka [B]Wielkość:[/B] M [B]Zachowanie:[/B] [B]- dzieci:[/B] [B]- zwierzęta:[/B](koty,psy) [B]Miejscowość:[/B] [B]Miejsce Pobytu:[/B] [B]Dla kogo: [/B] [B]Historia:[/B] [B]Kontakt: [/B] [B](jedno zdanie opisu Maszeńki...najważniejsze wg Was!)[/B] Zdjęcia już są...allegro beniowatym będę wkrótce robić,to zrobię i Maszeńce...
-
Będę za chwilę robiła...jeszcze tylko skończę zobowiązania i zabieram się za psiaki benkowate...LOLĘ też!
-
Bercik ma zmieniony protokół chemioterapii COP dość istotnie- i w sposobie podawania i w częstotliwości.Ważne jest też,że przed każdym podaniem chemii musi mieć badanie krwi oraz wskazanie o monitorowanie moczu. Teraz będzie dostawał endoxan łącznie z vincristiną ,co trzy tygodnie do 29 czerwca(8razy)...dożylnie. Zacznie już od 2 lutego...a w poniedziałek badanie krwi. Cały czas ma dostawać encorton w dawce 3,5 tab...muszę przedyskutować zasadność jednorazowego podawania ...wczoraj Bercik zniósł to zdecydowanie nie najlepiej...serduszko chciało mu się wyrwać z klatki,tak szybko i mocno waliło. Powiem Wam,że boję się tego wtorku straszliwie...tym razem obie chemie będą razem...a nie sprawdzałam jeszcze,czy nam i encorton się z nimi jeszcze nie zejdzie...
-
[quote name='nescca']Zuzliczku..... nie ma Cię długo.... martwię się. Napisz coś. Jakas w ogóle niespokojna dzis jestem. Wszystko u Was ok? Wiesz..... nie mialam wiekszych kontaktow z benkami. Kilka dni temu trafilysmy z Lu_gosiak na psie wesele. Jedna mloda beniutka + Colie i kundelek. Kryly ja równo. Beniutka mloda i wystraszona. Wiemy ,że jest bezdomna od polowy grudnia ale nie potrafillysmy jej zlokalizowac. Teraz sie udalo. Colak juz w domku...okazalo sie że uciekinier. A Masza....taj ja nazwalam bezpieczna u nas w schronie. Ciepla buda, cieple żarelko. Wychudzona do granic. Zebra widac. Nosimy jej codziennie ryz z warzywami i miesem... musi predko dojsc do formy bo chcemy ja sterylizowac. Ale do czego zmierzam.... kupila mnie ta sunia totalnie. Uwielbia czlowieka.... na spacerkach siada przede mna...wspina sie na moja klatke piersiowa i domaga sie buziakow i glaskania. Wiesz co Zuzliczu kochany?... poryczalam sie. Widze ,że ta bidulka w koncu odzyskala poczucie bezpieczenstwa.... jeszcze nie widzialam nigdy aby pies z taka radoscia dal sie wprowadzac do boksu. Wyleguje się na budzie... (boksy zadaszone ocieplone).... zjada wszystko w zastraszajacym tempie,,,i ogon jej sie urywa...tak sie cieszy. Ten miesiac (?) bezdomnosci bardzo sie na niej odbił. Nie wiem jak my ja wydamy..... nie wiem czy bede w stanie oddac ja komu kolwiek. Ale nie mam warunkow na to aby ja zatrzymać. Ciesze się tylko z tego ,że nie trafi do hodowcy. Sterylka juz pewna. Nie wypuscimy jej z naszych lap bez tego. Ufff....w koncu sie wygadalam. Czekam na jakies wiesci od Ciebie i pozdrawiam cieplutko.... Kochana...u nas trochę niespokojny wczorajszy dzień- Bercik ma zmianę w procedurze leczenia(moja wetka w końcu skonsultowała się z dr Hildebrandem i ustalili inny protokół dla Bercika) i wczoraj dostał encorton w jednorazowej dawce 3,5tabletki ...zdecydowanie źle to znosił i jutro muszę ten temat poruszyć- czy nie byłoby znacznie lepiej podzielić dawkę na 2 razy.Był strasznie niespokojny,ciężko oddychał ,wyrzucając powietrze z płuc, nie mógł znaleźć sobie miejsca- przysypiał i zrywał się po chwilce,wtulał się we wszystkich...nawet w Zuzię! Cały wieczór przesiedziałam nie pozwalając mu biegać po całym domu i trzymając łape,głaskając...uspokoił sie dopiero ok.północy...i w miarę spokojnie przespał całą noc(zrywał sie tylko 2 razy).Dziś cały dzień absolutnie spokojny...i oddech i Bercik! Procedurę nową opiszę w nowym poście...a teraz do Maszeńki.. LILU,a może Ty miałabyś miejsce na dt dla Maszuni?Wybacz,że ja z takim pomysłem,ale masz rękę do dużych psoli...i do domków dla nich... Wrzucam tak tylko pomysł widząc LILU zainteresowaną sunieczką...a byłoby to najlepsze dla suni... Rozumiem,że mozna w dziewczynce zakochać się...bo ja nie umiem nie zakochać się w benikopodobnych... Dziewczyny...załóżcie szybciutko wątek sunieczce...nie zostaniecie same! To gwarantuję!Maszeńka będzie miała wiele pomagających ciotek!
-
Nie mam siły by tu wchodzić...nie mam siły by nie wchodzić... modlę się teraz by przyszedł taki moment,że Smajlik w mej pamięci nie będzie tym przerażonym spojrzeniem i cichutko odchodzącym psiakiem...cichutko, bez robienia zamieszania- po prostu odszedł,tak cicho...tak strasznie cicho ! Wspaniały, bezproblemowy,spokojny do końca...najwspanialszy Smajlik!!! Modlę się,by było miejsce gdzie jeszcze zobaczę go radośnie uśmiechniętego...niech ono choć w mej pamięci będzie...niech w końcu choć tam jest szczęśliwy i wie,że jest kochany. Życie,to jeden wielki przekręt...niesprawiedliwy przekręt!
-
Dzięki Paulinko...a na stronkę też już się sunieczkę udało wrzucić? Piękna jesteś malutka...
-
Pies musi być w [B]ciągłym, niewymuszonym ruchu,[/B] zimą w domu, latem wg uznania. [B]Specjalistyczna karma i suplementy. Towarzyski, uczuciowy, lubi się bawić...[/B] och,Stefan...cudności psiejskie! Beble...ale to co- lubię,to beblę,a Stefcio psiak,nie maskota- i swoje upodobania, i awersje ma...jak każdy cudny pies!