-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuzlikowa
-
[quote name='ilon_n']Dzięki za kciukasy, bo udało się sprowadzić Benia, lecz bez nich mogło być krucho! [B]Czy jak już wiadomo, że "mała" jest Beniem, to kwestia DT jest nadal aktualna?[/B] Czy w dalszym ciągu możemy liczyć na przytulne miejsce dla Beniusia? Chwilowo musiał zamieszkać w schronisku i na pewno nie będzie wspominał tego miejsca z przyjemnością ..[/QUOTE] Niestety,troszkę komplikuje to sprawę...domek ma duży kojec z 2 budami przystosowanymi do beniów(po benku wielgachnym)...miał w nim zamieszkac Mieciu -ślepaczek z tego wątku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178319-MIECIO-A-lepe-31kg-ZagA-odzonego-i-ZamarzajAE-cego-Bernardyna-POMOCY-Ratunku?p=14028040#post14028040[/URL] Nie najlepiej reaguje na inne psy...suczka jeszcze mogła być. Wygląda jednak,ze Miecio ma 2 propozycje domków stałych...oba mają być sprawdzone do piątku(rozmawiałam z macią popołudniu)...jeśli wszystko się powiedzie,Miecio pojedzie do ds ...nie będzie problemu i Kuba będzie miał kojec dla siebie... W rozmowie z GoniąP ustaliłyśmy,że będziemy jeszcze rozglądać się za innymi możliwościami na wypadek gdyby jednak tak dobrze się nie ułożyło... Goniu...rano prześlę Ci dane do dt...dzwoniłam,ale nikt nie odebrał,a potem zakręcił mną Bercik i niestety zapomniałam...rano zadzwonię i napiszę! Kuba cudny i niesamowity jest! Dobrze,że nie ma mowy o jakichkolwiek poważnych problemach.
-
[quote name='ANETTTA']MElka czy ktos chociaz zadzwonił ...zapytał ...???[/QUOTE] Dwie osoby...jedna z małym szczekaczem i gromadką maluchów...drugi dostał fotki,bo prosił o jeszcze i czekam... Domek z dziećmi tak bardzo napierał się na Melę,że nie pomagało tłumaczenie,że nie mają doświadczenia z dużymi psami,a mają malutkie dzieci(1 rok,4 lata) i szczekającego psiaka małego...dzwonił kilka razy...podrzucałam pomysł innej suni(Oliwka,Emilka...)...nie pomagało-Mela i już! Zaproponowałam odwiedziny u Meli...pojechali i... Temat Meli przestał istnieć,na Oliwkę nie spojrzeli.Nawet nie oddzwonili.
-
To jest ten sam pies. A niech to...i znowu porzucona...
-
[quote name='nescca']nie martw sie.... Masza w dniu lapanki jeszcze bardzo mocno krwawila. Jeśli poczekamy na sterylke dwa tyg. to ciaza bedzie jeszcze nie zaawansowana zbyt mocno. Rzezni nie bedzie bo to bylby drugi trzeci, tydzien.[/QUOTE] Dokładnie...a nawet jeśliby była to wyższa ciąża,to z zachowaniem wszelkiej ostrożności można przeprowadzić sterylkę aborcyjną. Teraz dziewczynka musi ustabilizować swoje zdrówko i wszystkie siły zebrać...tym bardziej,że jest na zewnątrz,więc i dla zdrowej suczki są to warunki kiedy musi mieć max sił do walki z wszelkimi zagrożeniami pozabiegowymi. Pamiętajmy,że sterylizacja to też poważny zabieg...a i uśpienie nie jest obojętne dla zdrowia. Maszeńko...miziankam mocniutko!Zbieraj siły...immunologiczne i inne zabezpieczenia szykuj...nikt nie wykorzysta Cię w niecnych celach!...ani psiak,ani człowiek.
-
[quote name='AnnaA']Może znajdzie się u Jurasi. Czy to daleko?[/QUOTE] O Boże...oneczku,takie mrozy znowu zapowiadają... Nie wiem jak to daleko,ale Jadwisin k.Serocka...więc nie będzie nazbyt daleko,ale czy teraz przyjdzie do jurasi?...czy zdoła wrócić w swój rejon?...czy zgubi się w lesie? Lasy tam dość spore i droga dość ruchliwa. Niech mu się nic nie stanie. W głowie mi się nie mieści...
-
[quote name='esperanza'][B]imię psa/numer:[/B] Benia-Fabia [B]wiek: [/B]3 lata (?) [B]płeć:[/B] suka [B]sierść : [/B]krótka [B]sterylizacja: będzie jutro[/B] [B]wielkość: [/B]bardzo duża [B]miejscowość: [/B]okolice Warszawy [B]miejsce pobytu: [/B]hotel dla zwierząt [B]Zachowanie: [/B] przyjazna, wesoła, lubi zabawę z ludźmi, kontaktowa i uległa, zaniepokojona poszczekuje, może się sprawdzić jako stróż domu [B]Dla kogo: [/B]dla rodziny ze starszymi dziećmi, najlepiej do domu z ogrodem, ale z nocowaniem w domu [B]historia: [/B]suczka została porzucona na ulicy w Ostrołęce [B]stosunek do dzieci : [/B]przyjazny, ale podczas zabawy zalecany jest nadzór osób dorosłych [B]stosunek do innych psów: toleruje inne psy [/B][/QUOTE] Czy do metryczki mozecie dopisać jeszcze jedno zdanie o Fabii... [B]takie,które wg Was jest najważniejsze...[/B] Będzie ono takim hasłem wywoławczym, przyciągajacym do zapoznania sie z Fabią...
-
Kochane,a co z tymi domkami dla Miecia?Czy są aktualne? Kiedy będą sprawdzane? Przez kogo?(w razie czego mam w Poznaniu chętną do tego solidną osobę...może zrobić to szybko i naprawdę odpowiedzialnie! Co wiecie na temat tych domków? Jeśli już było o domeczkach...to sory,ale boję się przerzucać strony,by mnie dogo nie wywaliło jak wczoraj...skutecznie wywaliło! Laciu,maciu...zadzwońcie ...już telefon noszę przy sobie nawet na spacerach...wczoraj zauważyłam,ze dzwoniłaś, zbyt późno...musiałam z Bercikiem lecieć wtedy na siusiu!
-
[quote name='Yana']no wiesz... Zuzia jak to kobieta... trochę przekorna ;-)[/QUOTE] O tak...to absolutna kobietka-damulka...stateczna i dbajaca o zasady dobrego wychowania...do czasu do kiedy Bercik jej nie wyprzedzi...wtedy nie patrzy na smieszność sytuacji,tylko kurc galopkiem, gna do przodu- po zaspach,trawskach,kałużach... Uspokaja się i damuleje,jak już jest na początku- znowu dostojna, znowu pełna poczucia własnej godności! A Bercik przyjmuje to ze stoicyzmem!Idzie za nią i tylko głowę wyciąga do góry,niczym żyrafa...
-
Wczoraj wpłynęły na konto wpłaty dla Bercika od Freya...prawie 43zł i od Yany-50zł. Dziękujemy bardzo! Wydałam u weta za dwie chemie i badania...510zł za endoxan (3ampułki)...42zł za torecan i termometr dla Bercika...26,20zł hepatil...12zł Aktualizuję w poście rozliczeniowym...mam nadzieję,że nikogo nie pominęłam.Sprawdzę raz jeszcze wieczorkiem. ps. musiałam przeedytować,bo umknął mi w wydatkach hepatil...
-
[quote name='malibo57']Witam! Nie mam pojęcia, czy zadeklarowałam stałą wpłatę, czy jednorazową - wiem, że to głupio brzmi.... Zostawiam jako stałą, jasna rzecz, choć w notesie Miecia nie mam. Przelew poszedł, chyba 100? Za 2 miesiące. bico...określone,jest...jednoznacznie określone! Dzięki malibo!!!
-
[quote name='Yana']ja mu się nie dziwię, że do dziewczyny chce się przytulać :-)[/QUOTE] Ja też,ani troszkę...ale Zuzia stale się dziwi!Albo tak udaje,bo jak tylko Bercik wychodzi na siku,to robi taki raiwach,że na osiedlu słychać. Niechby tylko jęknął,to swoim kurc galopkiem przyleci i nie uspokoi się nim go całego nie obwącha. Jak wraca od weta jest dokładnie to samo- musi sprawdzić,czy wszystko jest w porządku!A Bercik spokojnie poddaje sie jej wąchaniu...nawet na warkoty panny nie specjalnie teraz reaguje.
-
[quote name='halcia']Grunt,ze wymysliłas sposób by ta wode wypił.Cudnie wygrzewa sie przy kaloryferze.[/QUOTE] Zuzieńkę łatwiej mi przekonać...powiem,że dobre,dobre Zuziu i jakoś powoli sie przełamuje...jak nie,to zagrożę,że i tak...w mordę wleję- woli nie ryzykować,bo i tak wleję! Z Bercikiem zamieniam się w pomysłowego Dobromira...stale muszę kombinować!Udaje,że nie słyszy jak grożę,wpatruje się wielkimi oczyskami,albo jeszcze lepiej- zrobi tak męczeńską minę,że ze śmiechu nie mogę konsekwentnie zadziałać...do czasu oczywiście,aż się wyśmieję...potem,ja kombinuje,a on z zaciekawieniem obserwuje,co teraz wymyślę.W końcu się poddaje z...nudów! Ileż razy można to samo obserwować? Nudne,to,więc masz mieć- wypiję! Tak samo jak u weta... ja -choć do gabinetu,a on wykłada się na korytarzu i patrzy pytając-A po co?Tu mi też dobrze! Ja- i tak Cię przeciągnę! Bercik-A to ciągnij sobie! Mnie się tu bardziej podoba,ale jak se chcesz,to se ciągnij...i na bok się przewraca! A nie próbuj go nawet przekupiać smakołykami(wetki,naiwnie próbowały!)...nawet nie spojrzy! Nawet nie powącha...popatrzy na mnie jakby mówił...naprawdę bierzesz mnie za takiego naiwnego? Nie mruknie nawet...daje się przemieszczać spokojnie,nie stawia oporu,ale nawet na jotę nie pomoże!Bezwładne,niechętne bernardzinisko! Wczoraj zaś wparował do gabinetów...wszystkich trzech...przeleciał wszystkie ,obwąchał,poszukał,czy nie ma jakiegoś kumpla i sam się wyłożył pod kroplówką...chodząca zagadka!
-
[quote name='mala_czarna']Pić nie chce cwaniaczek?? ;) Dodawaj może do wody odrobinę wywaru z zupy, którą np. przy okazji gotujesz. Troszkę dla smaku będzie i dla zapachu. Powinien się skusić.[/QUOTE] No i właśnie rosołek mi dziś zupełnie zlekceważył...wkroiłam surowego mięska...troszkę dałam z ręki i bezczelnie w wodę wrzuciłam resztę...chwilę trwało nim postanowił wyłowić je z wody...ale szczęśliwie musiał pić,by dostać się do mięsa...wychlipał całą misę! Cwaniaczek i to uparty cwaniaczek...
-
[quote name='mala_czarna']Ciotka - krew i mocz to będziecie nieustannie badać, przed każdą chemią. Jak leukocyty spadną to i Bercik chemii nie dostanie. Mnie się już we łbie wszystkie badania mieszały. Zaprowadziłam w końcu porządek w segegatorze - było tam wszystko od morfologii, po badania biochemiczne i usg. A jak przyszło nam podawać do ponad 15 tabletek dziennie wszelakich lekarstw to obowiązkowa rozpiska na lodówce wisiała. Ech, kochany Bercik. Ucałuj ode mnie w pychol i powiedz, że ma się dzielnie trzymać!![/QUOTE] Uffffff...będę też musiała znaleźć swój sposób na pamiętanie i ogarnianie wszystkiego... Na razie mamy z tabletek jedynie encorton i hepatil...przez 2 dni antybiotyk(?) osłonowo na jelita(bo dziś już dostał)...no i biegamy non stop siku i wmuszamy w chłopaka picie...nieźle się gimnastykujemy,bo najchętniej piłby wodę z mleczkiem,ale nie wolno...możecie podrzucić jakieś pomysły na picie, gdy chłopina kombinuje i oporuje?... teraz rozcieńczam rosołek, wrzucam mięsko,serek biały,ale drań potrafi zrobić kawał i jak już któryś raz powtórzę,powącha i sobie pójdzie! Noc była spokojna,sensacji żadnych,na siłę wołaliśmy Bercika na siku, sam też wołał 2 razy-mocz ostro żółty,bez dodatków widocznych(badanie krwi i moczu 9-ego)...wymiotów,rozwolnienia nie ma... Wetka powiedziała,że przez tydzień po chemii organizm ulega degradacji(gł.szpik kostny,jelita i pęcherz ),po to by następnie się znowu regenerować...i musi się zregenerować i odbudować barierę immunologiczną,by móc zostać poddany następnej dawce vincristiny i endoxanu.Jeśli poziom leukocytów będzie niebezpiecznie obniżony,chemia zostanie przesunięta o tydzień...znowu badanie krwi i sprawdzenie poziomu leukocytów.Badanie 9-ego ma pokazać jaki jest stan organizmu Bercika po tej pierwszej podwójnej chemii...jak głęboko doszło do zaburzenia czynności podstawowych organów. Temperatura-mierzona od wczoraj, utrzymuje się na poziomie 37,6/37,8...nie wiem ,czy nie za niska; ma też bardzo blade fafle i jest nadzwyczaj spokojny i najchętniej leżący...nie chce iść na spacerek,zrobi siku i wraca do domu, by wyłożyć się w pobliżu mnie lub małżeństwa... Dziś już kilka razy popatrzył na mnie zniesmaczony...ja śpię,a ty znowu mi błyskasz! Na razie jest wszystko zewnętrznie ok... Bercik z wspierającą go Zuzią...małżeństwem panikującym i mną,nie zawsze ogarniającą wszystko...buziole przesyłamy cioteczkom i Waszym psiurkom...
-
[quote name='Aimez_moi']Tak jest. Masza jest niesamowita tak jak nasz chlopak. Zuzliku powiedz ... to normalne? Bardzo mi zapadl w serce ten nasz Milord?!....[/QUOTE] Najnormalniejsze pod słońcem...te giganciki mają jeszcze więcej słodyczy niż ciałka...ogrom! [SIZE=1][COLOR=SlateGray]ps.niech w końcu to dogo działa...muszę lecieć do wątków bwników,może tym razem choć poczytam i napiszę...tyle do zrobienia,a jeszcze prócz mej nieudolności i dogo nawala na całej linii...masakra... [/COLOR][/SIZE]
-
Mała_czarna...nie podważasz...moze sprowadzasz do normalnych wymiarów! Ja cieszę się,że konsultuje sie ze specjalistą,a widać to wyraźnie,bo i jedzenie stało się sprawą istotną,i badanie krwi i moczu, i zabezpieczenie Bercika przed skutkami ubocznymi chemii...i sam fakt,że teraz uprzedzono mnie przed tymi skutkami. To napawa nadzieją,że poważnie Bertuś zostanie potraktowany i,że kontakt ze specjalistą nie ustanie,a zostanie dla mojego chłopika wykorzystany.
-
[quote name='Jaaga']Nie liczyłabym na to, że ktoś da DT bernardynce , która urodzi stadko młodych. Do nas własnie przyjeżdża terierka, która miał za tydzień rodzić i została wysterylizowana. Nie wzięłabym jej z miotem. Nie lepiej wysterylizować ją aborcyjnie? Po co rozmnażac nieszczęścia, jak jest ich i tak coraz wiecej?[B] Oczywiście ludzie chętnie wezmą takie puchate kuleczki, a potem znowu wywala, bo nie bedą umiały sie odpowiednio bawic, czy zajdą w ciążę. Błędne koło. [/B] Suka bez szczeniąt ma większe szanse na DT czy szybkie znalezienie DS, a tak wszystko odwleka sie w czasie i ona ma mniejsze szanse.[/QUOTE] Pytanie powyższe miało dokładnie taki podtekst!Niestety popieram w pełni...ale,to nawet nie ja-[B] rzeczywistość potwierdza takie stwierdzenia![/B] ...i mam jeszcze jedno pytanie- [B]jakimi kryteriami będziecie się kierować WYBIERAJĄC który malec ma przeżyć?[/B]
-
[quote name='Jaaga']Nie liczyłabym na to, że ktoś da DT bernardynce , która urodzi stadko młodych. Do nas własnie przyjeżdża terierka, która miał za tydzień rodzić i została wysterylizowana. Nie wzięłabym jej z miotem. Nie lepiej wysterylizować ją aborcyjnie? Po co rozmnażac nieszczęścia, jak jest ich i tak coraz wiecej?[B] Oczywiście ludzie chętnie wezmą takie puchate kuleczki, a potem znowu wywala, bo nie bedą umiały sie odpowiednio bawic, czy zajdą w ciążę. Błędne koło. [/B] Suka bez szczeniąt ma większe szanse na DT czy szybkie znalezienie DS, a tak wszystko odwleka sie w czasie i ona ma mniejsze szanse.[/QUOTE] Pytanie powyższe miało dokładnie taki podtekst!Niestety popieram w pełni...ale,to nawet nie ja-[B] rzeczywistość potwierdza takie stwierdzenia![/B] ...i mam jeszcze jedno pytanie- [B]jakimi kryteriami będziecie się kierować WYBIERAJĄC który malec ma przeżyć?[/B]