-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuzlikowa
-
[quote name='zuzlikowa']Po południu, bliżej wieczora zadzwonię do hoteliku dowiedzieć się jak sobie Kami radziła dzisiaj z nową sytuacją... ...może ktoś jeszcze wstawi banerek dla ślicznej... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/207951-BERNARDYNka_-KAMI_-a-wydawa%C5%82o-si%C4%99-%C5%BCe-ju%C5%BC-bezpieczna_-TRACI-DOM_POMOCY%21"][IMG]http://img87.imageshack.us/img87/1744/slajd1a.png[/IMG][/URL][/QUOTE] Oczywiście dzwoniłam... jednak już wstawione są informacje (dziekuję), więc nie ma powodu ich powtarzać... dlatego jedynie pozwolę sobie skupić się na potrzebach Kami. [B] _Bardzo prosimy jeszcze o pomoc w zebraniu środków na hotel : deklaracje stałe dla Kami... [/B] to psiak wart wysiłku i ochronienia jej przed pseudo i następnym porzuceniem... musi mieć czas, by można było znaleźć dla niej najlepszy z domów... musi mieć czas, by ew. lęki i niekontrolowane zachowania wyeliminować, wyciszyć... [B] _[SIZE=3]Potrzebne jest także pilnie konto gdzie mogłyby być już gromadzone środki dla suni...[/SIZE] _oczywiście wsparcie bazarkowe(fanty, bazarki...dziękujemy za dotychczasowe) _zaproszenie większej ilości osób na wątek Kami _wznawianie ogłoszeń, bo bardzo szybko znikają w masie innych ogłoszeń. [/B]To tak na szybko i na dziś...jeśli cokolwiek minęłam- dopiszcie.
-
[quote name='joi']ja deklaruję, że w lipcu wpłacimy następne 30 zł. Dla jasności jest to nasza decyzja, my tak rozliczamy miesiąc i proszę ani z nas brać przykład ani nie brać. Każdy wie jak stoi finansowo. [/QUOTE] Uaktualniam w związku z powyższym... [INDENT] [FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Arial][B]Od [/B][/FONT][/SIZE][/FONT][B]27.06.2011 [/B][B]DEKLARACJE STAŁE na hotel dla Kami: _suślik...20zł _anecik60...20zł _buniaaga...10zł _doris66...10zł _P. Grażyna... 50zł _joi... 30zł ...................................... razem- 140zł[/B] [B]DEKLARACJE JEDNORAZOWE na hotel dla Kami: _dreag...20zł _gawronka...50zł (po 1-szym) .................................................. ............................ razem...70zł[/B] [B][SIZE=4]Dziękuję bardzo w imieniu Kami... [/SIZE][/B][SIZE=4][SIZE=2]Kami jest u kuny od dzisiaj, czyli od 28czerwca... z czerwca zostało 3 dni...czyli 45zł. Zaproponuję kunie, by ew. płatności przesunęła, albo na 2 raty, albo na koniec miesiąca... zobaczymy jak do tej propozycji sie ustosunkuje( zgodziła się... dziękuję). Teraz na razie mamy 140zł w stałych i 70zł w jednorazowych... czyli po wyrównaniu za czerwiec 45zł, musiałybyśmy na ten moment wykazać brak 285zł. [SIZE=4][COLOR=red][B] [SIZE=2][COLOR=black]Joi wpłaci 30zł za czerwiec i 30zł za lipiec... w związku z tym : [/COLOR][/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE][/SIZE][/SIZE][SIZE=4][SIZE=2][SIZE=4][COLOR=red][B]255zł to jest kwota, którą musimy nazbierać w lipcu.[/B][/COLOR][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=4][SIZE=2][SIZE=4][COLOR=red][/COLOR][/SIZE][/SIZE][/SIZE] Dziękujemy wszystkim, którzy nie odpuścili Kami i [B]pomagają w każdy możliwy sposób:loveu:,[/B] by środki dla suni na hotelik nazbierać... [B]Bardzo prosimy jeszcze o deklaracje dla Kami... o fanty na bazarki... o bazarki...[/B] [/INDENT]
-
Uwielbiam psiaki potrafiące tak szeroko się "śmiać"...Elmo bardzo pomoże Kami teraz! Cóż, zdumiewała od poczatku szybkość Kami w dostosowywaniu do nowych warunków... Wojtek miał okazję przekonać się wczoraj, co jest tego przyczyną- ogroma potrzeba bliskości i posiadania swojego człowieka. Dla Kami , człowiek jest gwarantem jej stabilizacji i bezpieczeństwa. Dlatego niezwykle szybkie "poddawanie się" wymaganiom człowieka, dlatego szybka asymilacja w nowych warunkach...[B]Kami będzie niezwykle wiernym i przywiazanym do człowieka psem.[/B] Uwagi Kuny co do ew. podloża niektórych zachowań Kami (natura raczej strachliwa, potrzebująca wsparcia i obecności człowieka)- w świetle jej wszystkich zachowań i tego silnego "oparcia się" na człowieku, wydaje się w pełni uzasadniona. A to raczej zupełnie neguje możliwość, że Kami uciekła komukolwiek(mimo, że potrafi przeforsować ogrodzenia, ale dotychczas robiła to po to, by znaleźć się blisko swojego człowieka)... niestety sądzę, że to pies już wcześniej porzucony i dlatego nikt jej nie szukał.
-
[quote name='Vicky62'][B]jaanna019[/B], czy mogę jeszcze wysłać ci maila ze zdjeciami biżuterii...mam coś nie co na bazarek dla Kami[/QUOTE] Co do bazarków, mała sugestia... [B]uważajcie z bazarkami od kilku osób wysyłających[/B]- kupujący na jednym bazarku liczą, że kupując nawet kilka przedmiotów na jednym bazarku, zapłacą za jedną przesyłkę. Jeśli przedmioty sprzedawane są u kilku osób i wysyłek tak musiałoby być kilka, może powstac zamieszanie. Jest jednak proste wyjście- zgromadzić je wszystkie u jednej osoby... Przepraszam za mądrowanie, ale to doświadczenie z wielu bazarków...
-
Pamiętacie Panią, o której pisała Paulina? Dostałam odpowiedź... przytaczam całą, by nie bylo wątpliwości... odpowiedziałam,ze warunkiem bezwzglednym jest sterylizacja...(acha- ten pan, to ja- nazwisko jak męskie imię, zmienia płeć): "W odpowiedzi na Pana pytania : posiadam gospodarstwo. Ogrodzenie jest wykonane z siatki i jest bardzo szczelne, gdyż Oskar jako duży pies nigdy się z niego nie wydostał. Teren do biegania jest bardzo przestronny. [B]Oskar ma 5 lat i nie jest wykastrowany ponieważ jestem tego dużą przeciwniczką[/B]. Dla psów mamy przygotowane 2 duże kryte kojce plus budy,które są ocieplone. W domu mamy także pekińczyka królewskiego - Muńka, który nie ma kontaktu z Oskarem gdyż różnica wynikająca z ich wielkości jest zbyt duża. Oskar jest karmiony surowym mięsem oraz[B] karmą - Chappi [/B]oraz jest pod stałą opieką doświadczonego weterynarza. W domu nie posiadamy małych dzieci. Od zawsze w mojej rodzinie psy zajmowały bardzo ważne miejsce. Aktualnie nasz pekińczyk jest przygarnięty, gdyż został wyrzucony 2lata temu w zimę.[B] Osobiście nie chciałabym żeby Kami była wysterylizowana. Jeżeli jest to przeszkodą adopcyjną to jest mi z tego powodu bardzo przykro. [/B]" Wypunktowałam dwa niepokojące mnie aspekty... ale co do karmy nic nie pisałam na razie... sterylizacja na ten moment jest najistotniejsza. Prawdę powiedziawszy, uważam, że na ten moment... powinnyśmy już, jak joi- zakończyć "rozmowę".
-
[quote name='zuzlikowa']Zapisuję- 30zł/m-c [INDENT] [FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Arial][B]Od [/B][/FONT][/SIZE][/FONT][B]27.06.2011 [/B][B]DEKLARACJE STAŁE na hotel dla Kami: _suślik...20zł _anecik60...20zł _buniaaga...10zł _doris66...10zł _P. Grażyna... 50zł _joi... 30zł ...................................... razem- 140zł[/B] [B]DEKLARACJE JEDNORAZOWE na hotel dla Kami: _dreag...20zł _gawronka...50zł (po 1-szym) .................................................. ............................ razem...70zł[/B] [B][SIZE=4]Dziękuję bardzo w imieniu Kami... [/SIZE][/B][SIZE=4][SIZE=2]Kami jest u kuny od dzisiaj, czyli od 28czerwca... z czerwca zostało 3 dni...czyli 45zł. Zaproponuję kunie, by ew. płatności przesunęła, albo na 2 raty, albo na koniec miesiąca... zobaczymy jak do tej propozycji sie ustosunkuje( zgodziła się... dziękuję). Teraz na razie mamy 140zł w stałych i 70zł w jednorazowych... czyli po wyrównaniu za czerwiec 45zł, musiałybyśmy na ten moment wykazać brak 285zł. [SIZE=4][COLOR=red][B]285zł to jest kwota, którą musimy nazbierać w lipcu.[/B][/COLOR][/SIZE][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4] [/SIZE][/B] [/INDENT][/QUOTE] Kami nadal się przypomina...
-
Dziewczyny... proszę- napiecie wielkie, bo i kawał baby jest do zaopiekowania :)!...i nasza odpowiedzialność i obawy proporcjonalne do tego... ale nie dajmy się zwariować i nie zaczynajmy sobie "dziękowac", bo jeszcze nie mało do roboty przed nami, a Kami nas wszystkich bezwzglednie potrzebuje. A nikomu niczyje peany, ani "wyliczenia" nie potrzebne. Od tego nikomu nic nie przybędzie i sytuacji Kami nie poprawi. A poza tem... hola od zuzlikowej! Robiła i robi to co chce, i tak jak uważa za stosowne... i nie łatwo jej upór przełamać, ani spowodować by odpuściła( w końcu kresowianka:razz: na wygnaniu )... ale tu nie jej wątek i nie ona w potrzebie. Zleźć ze mnie!:diabloti: Na Kami proszę też nie włazić, bo chude jeszcze dziewczę, choć gigantyczne niezaprzeczalnie, ale obok Kami stanąć- to tak, bardzo o to właśnie proszę!
-
[quote name='ANETTTA']bazarek zakonczono dla marcina czeka 78 zl z bazarku [url]http://www.dogomania.pl/threads/209780-sple%C5%9Bnia%C5%82y-juz-po-operacji-jednak-pomoc-potrzebna-nadal-koniec-26czerwca?p=17153621#post17153621[/url][/QUOTE] Dziękuję Anettta... potwierdzenie wpłaty będzie w folderze Marcinka na stronie fundacyjnej i w notce rozliczeniowej. Bardzo się przyda każdy grosz...
-
[quote name='Aska7']Na stronie firmy kurierskiej jest potwierdzenie odbioru, bardzo proszę, aby ktoś potwierdził na wątku, że tak naprawdę jest.[/QUOTE] Dostałam informację z Fundacji: Wczoraj doszła przesyłka 14kg RC ze wskazaniem na Marcinka...( kto jest nadawcą na ten moment nie wiem. Zostanie to sprawdzone i podane). Dziękujemy. Karma bardzo już była Marcinkowi potrzebna.
-
[quote name='inga.mm']zuzlikowa, jeśli wiesz gdzie ten psiak przebywa, podaj adres. Nie wiem czy zauważyłaś, że były osoby chętne, żeby sprawą sie zająć konkretnie, tylko na prośbę o podanie lokalizacji, konsekwentnie nie jest udzielana odpowiedź.[/QUOTE] Została podana nazwa fundacji, która interwencję przeprowadziła, została na Wasze życzenie w sprawę włączona rita... [B]gdzie problem, by Ci co chcą dostać adres go dostali?.[/B].. nakrzyczeć, zbluzgać tych, którzy maja taką samą możliwość oddziaływania jak Wy i wycofać się?...teraz już pies przestał być potrzebującym ratunku?... obserwować z daleka i krytykować z daleka, nie widząc nawet na oczy, wydawać dyskredytujące opinie?... i w glorii "jedynej czułej i jedynej sparawiedliwej" opluć wszystkich i... teraz "wycofać się"?... teraz już "były"? Czy dziwi?...już nie. Do czego i kto był chętny, to ja nie mam najmniejszego pojecia... gdyby chciał rzeczywiście, było dość informacji i możliwości by znaleźć dom jamniorka. ... ja adresu nie muszę ukrywać, bo go nie mam... nie mogąc podjąć jakiegokolwiek działania na miejscu, nie potrzebowałam go- został przekazany tym, którzy mogli go bezpośrednio wykorzystać w czasie interwencji. Chcecie sobie dalej bezproduktywnie pluć, jadem rzucać i wskazywać: co , kto i gdzie... kto ten dobry, kto zły... kto sprawny, kto nie... kto "czuły i rozumiejący", a kto "zimny, nieczuły, wygodnicki" potwór... płakać nad losem jamniczka [B]nie wnosząc kompletnie nic do jego sytuacji[/B]?... WASZA WOLA. [B]Macie dokładnie takie same możliwości oddziaływania na los maluszka jak ja... Ja nie umiem ich wykorzystać, ale Wy jesteście sprawniejsze i bardziej "czułe".[/B] Jak dostanę informacje o maluszku- przekażę. Będę mogła coś zrobić dla niego- zrobię. Nie będę brała udziału w bezproduktywnej i bezsensownej debacie nie wnoszącej niczego w jego życie... jeśli macie nadal na nią ochotę... prosze bardzo.
-
[quote name='Pipi']Zuzlikowa, ja wszystko rozumiem i zbedny ten wyklad, na prawdę. Tylko mnie osobiscie jest przykro, jak czytam teraz posty. Oczywiscie sie ciesze, ze Kami, a jednoczesnie Dziewczyny dostaly nieocenioną pomoc i jestem szczesliwa, ze zaopiekowalaś psa i robisz wszystko by pomóc. Bardzo Ci za to dziekuję, rowniez podziwiam, bo czytalam inne wątki i wiem ile robisz dla zwierząt. Jesteś nieoceniona i chylę czoła z pełnym szacunkiem. Po prostu źle mnie zrozumiałaś. Od 8 lat mieszkam na co dzien tylko z psami i kotami i moj słownik i intelekt co raz bardziej ubogi. Lecz serce to samo. Dziekuje za pomoc Kami.[/QUOTE] Pipi... cokolwiek piszę i cokolwiek staram się robić... robię to TYLKO z punktu widzenia potrzeb i sytuacji psa. A jak się spotka to po drodze z potrzebami ludzi, to bardzo dobrze. Jednak NIGDY te nie będą dla mnie najważniejsze i nie ważne, czy będzie chodziło o mnie, joi, Halinkę, czy kogokolwiek innego. Jednego możesz być pewna- nie lekceważę i nie zauważyłam by ktokolwiek tu lekceważył, przeżyć innych ludzi. Ale już czas wrócić i skoncentrować sie na Kami. Sorry za wykład... ale to moja przypadłość niestety. Nie jestem nieomylna i bęłdów popełniłam i obawiam się, że popełnię jeszcze wiele, więc... doceniam każdą wypowiedź sprowadzającą wszystko do rzeczywistych wymiarów... wielkim wsparciem jest obecność i mówienie wprost o tym co się sądzi o postępowaniu z psem, o padających propozycjach... co dwie , trzy...itd... głowy, to nie jedna. Każda z nas ma swoje doświadczenia, swoją wiedzę... Zmniejsza się tak szansa na popełnienie błędu, a nie pracujemy z " martwym przedmiotem", lecz żywą istotą. A podziękowania akurat nie należą się mnie... ja tylko "przyklepałam" wszystko. [B]I jeśli mogę prosić... Kami jeszcze nie jest bezpieczna... nie jest zabezpieczona w odpowiednie środki na hotel...jeszcze nie ma domu. Skupmy sie na pomocy jej.[/B]
-
[quote name='suślik']Kami na FB [URL="http://www.facebook.com/home.php#%21/media/set/?set=a.160005674068853.40476.122870101115744"]http://www.facebook.com/home.php#!/media/set/?set=a.160005674068853.40476.122870101115744[/URL][/QUOTE] Kami ma na stronie adopcyjnej na FB [B]2 foldery[/B]- ten pierwszys z wszystkimi fotkami i informacjami od poczatku... teraz ualtualnionymi: [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.150464721689615.36702.122870101115744[/URL] i ten założony teraz...ogłoszeniowy(dziękuję Paulinko).
-
Podniosę przestrzegając: [INDENT][INDENT] [SIZE=5][B]UWAGA![/B][/SIZE]..[B][SIZE=4]. bernardyniaste i inne giganty[/SIZE][/B] ... Kobieta z[B] miejscowości na U ... [/B](nie mam konkretnej nazwy) dzwoniąca z telefonu o numerze [B]600***567[/B] szuka "belejakiego bernardyna, psa, którego szybko ktoś jej przywiezie". Ma w domu łajkę syberyjską nie sterylizowaną... zupełnie niczego nie wie o bernardynach( nie umiała odpowiedzieć na żadne pytanie związane z benkami, warunkami życia, a nawet zadała pytanie: "a jaki bernardyny mają kolor?"... obojetne jej jakiego psa się jej przywiezie- "może być belejaki!"... gdy zadaje się konkretniejsze pytania, staje się napastliwa i agresywna... [B][SIZE=3]Wydzwaniała już dziś do obu ośrodków Fundacji... może odezwać się do następnych ogłaszających bernardyny... bernardynopodobne lub też inne giganciki.[/SIZE][/B] [/INDENT][/INDENT]
-
Podniosę przestrzegając: [INDENT] [INDENT] [SIZE=5][B]UWAGA![/B][/SIZE]..[B][SIZE=4]. bernardyniaste i inne giganty[/SIZE][/B] ... Kobieta z[B] miejscowości na U ... [/B](nie mam konkretnej nazwy) dzwoniąca z telefonu o numerze [B]600**** 57[/B] szuka "belejakiego bernardyna, psa, którego szybko ktoś jej przywiezie". Ma w domu łajkę syberyjską nie sterylizowaną... zupełnie niczego nie wie o bernardynach( nie umiała odpowiedzieć na żadne pytanie związane z benkami, warunkami życia, a nawet zadała pytanie: "a jaki bernardyny mają kolor?"... obojetne jej jakiego psa się jej przywiezie- "może być belejaki!"... gdy zadaje się konkretniejsze pytania, staje się napastliwa i agresywna... [B][SIZE=3]Wydzwaniała już dziś do obu ośrodków Fundacji... może odezwać się do następnych ogłaszających bernardyny... bernardynopodobne lub też inne giganciki.[/SIZE][/B] [/INDENT] [/INDENT]
-
[INDENT] [INDENT] [SIZE=5][B]UWAGA![/B][/SIZE]..[B][SIZE=4]. bernardyniaste i inne giganty[/SIZE][/B] ... Kobieta z[B] miejscowości na U ... [/B](nie mam konkretnej nazwy) dzwoniąca z telefonu o numerze [B]600**** 57[/B] szuka "belejakiego bernardyna, psa, którego szybko ktoś jej przywiezie". Ma w domu łajkę syberyjską nie sterylizowaną... zupełnie niczego nie wie o bernardynach( nie umiała odpowiedzieć na żadne pytanie związane z benkami, warunkami życia, a nawet zadała pytanie: "a jaki bernardyny mają kolor?"... obojetne jej jakiego psa się jej przywiezie- "może być belejaki!"... gdy zadaje się konkretniejsze pytania, staje się napastliwa i agresywna... [B][SIZE=3]Wydzwaniała już dziś do obu ośrodków Fundacji... może odezwać się do następnych ogłaszających bernardyny... bernardynopodobne lub też inne giganciki.[/SIZE][/B] [/INDENT] [/INDENT]
-
[SIZE=5][B]UWAGA![/B][/SIZE] ... Kobieta z[B] miejscowości na U ... [/B](nie mam konkretnej nazwy) dzwoniąca z telefonu o numerze [B]600**** 57[/B] szuka "bylejakiego bernardyna, psa, którego szybko ktoś jej przywiezie". Ma w domu łajkę syberyjską nie sterylizowaną... zupełnie niczego nie wie o bernardynach( nie umiała odpowiedzieć na żadne pytanie związane z benkami, warunkami życia, a nawet zadał a pytanie: "a jaki bernardyny mają kolor?"... obojetne jej jakiego psa się jej przywiezie- "może być byle jaki!"... [B][SIZE=3]Wydzwaniała już dziś do obu ośrodków Fundacji... może odezwać się do następnych ogłaszających bernardyny... bernardynopodobne.[/SIZE][/B]
-
[quote name='Pipi']A czy ktos zastanowil sie jak sie czuje Iza i Halinka? Przezyły koszmar i zostały same. Halinko, Iza, mysle o Was dziewczyny, pocieszam, rozumiem. Na wszystko trzeba czasu. Trzymajcie się.[/QUOTE] [B]...Pipi- a jak myślisz? Jakie zostały same?[/B] Zostawiono je z "problemem" Kami na głowie? ...umyto ręce?... zostawiono z odpowiedzialnością i wyrzutem, że oddały psa do schroniska?... Czy też w dzień(!) zorganizowane zostało bezpieczne miejsce dla Kami zgodnie z decyzją joi i Halinki?...miejsce, za które będzie trzeba zapłacić i nieźle popracować by znaleźć 450zł co miesiąc... nie chciały( nie mogły) pilotować dalej Kami, Kami została znów bezdomna - przejęłam ten obowiazek wspólnie z wieloma osobami... Jakie zostały zostawione same sobie? Każda z nas musi się liczyć z niepowodzeniem i każda z nas może dostać wtedy po głowie, jak i każda może liczyć na wsparcie... ale tak, czy siak- my ludzie poradzimy sobie... w przeciwieństwie do psa. Pipi... jeśli myslisz,że wsparciem jest "rozdrapywanie" w kółko całej sytuacji... udawadnianie, że Kami to" jedno wielkie nieszczęście i błąd jaki spadł na niczego nie podejrzewające i przewidujące osoby", to chyba wyświadczasz dziewczynom niedźwiedzią przysługę... i joi z Halinką... i Kami. Dziewczyny dadzą sobie radę z tą sytuacją w miarę upływu czasu i bardzo pomoże im świadomość, że Kami jest bezpieczna i zaopiekowana, a nie zostawiona w białostockim schronisku w kojcu 2 x 1,5m... że ma szansę pokazać jaką jest fantastyczną sunią i znaleźć dobry dom, że ma przed sobą jednak przyszłość(taką mam przynajmniej o nich opinię i mam nadzieję, że co do tego się nie mylę)... Kami bez naszej pomocy nie da sobie rady. O żalu po stracie kotka, nie będę ponownie pisać ( jest ogromny i najmniej był komukolwiek potrzebny i wierzę, ze każdy kto czyta tę historię dobrze rozumie sytuację i przeżycia joi i Halinki...wierzę, że nikt nie jest od tego żalu wolny!, ale jaki jest sens wiecznie powtarzania tego w tej chwili?), bo teraz trzeba zadbać, by do tego utraconego jednego życia nie dołączyło drugie- Kami. I to jest temat tego wątku... i na ten temat będę pisać.
-
[quote name='zuzlikowa']Zapisuję- 30zł/m-c [INDENT] [FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Arial][B]Od [/B][/FONT][/SIZE][/FONT][B]27.06.2011 [/B][B]DEKLARACJE STAŁE na hotel dla Kami: _suślik...20zł _anecik60...20zł _buniaaga...10zł _doris66...10zł _P. Grażyna... 50zł _joi... 30zł ...................................... razem- 140zł[/B] [B]DEKLARACJE JEDNORAZOWE na hotel dla Kami: _dreag...20zł _gawronka...50zł (po 1-szym) .................................................. ............................ razem...70zł[/B] [B][SIZE=4]Dziękuję bardzo w imieniu Kami... [/SIZE][/B][SIZE=4][SIZE=2]Kami jest u kuny od dzisiaj, czyli od 28czerwca... z czerwca zostało 3 dni...czyli 45zł. Zaproponuję kunie, by ew. płatności przesunęła, albo na 2 raty, albo na koniec miesiąca... zobaczymy jak do tej propozycji sie ustosunkuje( zgodziła się... dziękuję). Teraz na razie mamy 140zł w stałych i 70zł w jednorazowych... czyli po wyrównaniu za czerwiec 45zł, musiałybyśmy na ten moment wykazać brak 285zł. [SIZE=4][COLOR=red][B]285zł to jest kwota, którą musimy nazbierać w lipcu.[/B][/COLOR][/SIZE][/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4] [/SIZE][/B] [/INDENT][/QUOTE] Po południu, bliżej wieczora zadzwonię do hoteliku dowiedzieć się jak sobie Kami radziła dzisiaj z nową sytuacją... ...może ktoś jeszcze wstawi banerek dla ślicznej... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/207951-BERNARDYNka_-KAMI_-a-wydawa%C5%82o-si%C4%99-%C5%BCe-ju%C5%BC-bezpieczna_-TRACI-DOM_POMOCY%21"][IMG]http://img87.imageshack.us/img87/1744/slajd1a.png[/IMG][/URL]
-
[quote name='Kuna']To może ja kilka słów o Kami napiszę, bo to w końcu jej wątek.. Dziewczę jest cudowne, łagodny olbrzym z równie olbrzymim serce i głową :) Bardzo przezyła rozstanie z joi i Haliną, w zasadzie trzeba było cały czas przy niej być, bo rozpaczała i próbowała sforsować ogrodzenie:placz: Dopiero wieczorem, po jedzeniu, trochę się uspokoiła. Niemniej nie odważyliśmy się jej zostawić w kojcu i Kami spedziła noc w domu z nami. Jest grzeczna, piękna i mam nadzieję, że szybko odnajdzie sie w naszej rzeczywistości :) Zdjęcia postaram się porobic nieco później, bo mam chorego psiaka i musze skupiac uwagę na nim.[/QUOTE] Dobrze, że i hotelik- Kuna weszła na wątek Kami... Przed Kami teraz trudny okres- nadzwyczaj szybko przywiazała się do joi i Haliny, ich domu, swojego stada zwierząt. Zasadniczą potrzebą Kami, była bliskość człowieka i stabilizacja związana z jego posiadaniem. Teraz czuje sie z pewnością zagubiona i nie na swoim miejscu. Chwilę potrwa nim uzna, że tu teraz jest jej miejsce... i wbrew pozorom może wyjść jej to na dobre. Nauczy sie,że zmiana nie musi przynosić niczego złego,nauczy się, że nowy człowiek nie musi oznaczać zagrożenia wzmocni się psychicznie, ustabilizuje... Zapomni o sytuacji z kotem i nie utrwali przekonania, że kot= niepokój człowieka, zlikwiduj go. Na ten moment Kami nie ma już innego wyjścia... musi iść przed siebie w nowe sytuacje i nowych ludzi. [B]Bardzo proszę o pomoc Kami w utrzymaniu w hotelu... i rozsyłanie jej wątku. [/B]
-
[quote name='inga.mm']Szczerze mówiąc, nie wiem po co ten watek został w ogóle założony? Chyba po to, żeby napsuć krwi tym bardziej wrażliwym dogomaniakom i reagującym "histerycznie", którym dobro psa leży bardziej na sercu niż słuchanie lub czytanie dyrdymałów o "dobrym domu". Jak juz pisałam, na dobry początek można było dowalić karę w wysokości 500 zł, za brak chipa/adresówki, za brak nadzoru. Gdybym postarała sie, mogłabym wyciągnąć jeszcze co najmniej jedno naruszenie, ale los psa został przesądzony przez założycielkę/założycielki wątku, więc tylko obserwuję i zżymam się na bezduszność i nierychliwość osób, które mogłyby być opatrznością dla Bossa.[/QUOTE] Założycielka wątku jest jedna. Nie uchylam się od odpowiedzialności za wątek. Natomiast stwierdzanie, co przesądziłam, a czego nie... jest już nadużyciem. Co można było zrobić na miejscu, a czego nie... nie wiem ja i nie wiecie Wy- nie było nas tam. Bezcelowe i niekonstruktywne plucie jadem i wskazywanie co by się zrobiło gdyby... ano własnie- gdyby co? Wątek został założony, bo znaleziono psiaka...wydawało się bezdomnego. _Psiak został przetrzymany przez osobę, która go znalazła. _Zwróciła się ona do mnie o pomoc w znalezieniu domu. _Założony został wątek... padły propozycje dt. _Odnalazł sie własciciel. _Znaleziono (zgodnie z Waszymi wskazówkami) osoby do interwencji w domu psa z fundacji działającej na terenie Łodzi. _Interwencję przeprowadziły 3 osoby z tej fundacji(obce i mnie, i osobie, która znalazła psa, niezależne). _Podały wnioski po interwencyjne: brak podstaw do zabrania psa, wydano zalecenia. I gdzie tu ja miałam cokolwiek do przesądzania?...[B]dokładnie to samo można powiedzieć o każdej z osób biorących udział w wątku.[/B] A co do uwag kierowanych tutaj w tej chwili... nie ja jestem ich adresatem, [B]bo mogę zrobić dokładnie to samo co Wy[/B]: wsiąść w samochód i pojechać do Łodzi 250km i zabrać psiaka z ulicy jeśli na niej będzie, ew. z domu... Możecie zrobić dokładnie to samo co ja, a wystarczy Wam obserwowanie i zżymanie się?... i na cóż to czekacie? I nie będę tu deliberować jałowo nad tym czy jamniczek wyglada dobrze, czy źle...czy dom jest dobry, czy zły... nie będę, bo to niczego nie zmieni w sytuacji psiaka. Tak samo jak nie będę poddawać w wątpliwość interwencji podjętej przez osoby, wskazane bądź co bądź przez Was...ja na terenie Łodzi nie znałam nikogo. A co do wątku... oczywiście bezproduktywne klepanie w klawiaturę, które nie może i niczego nie zmieni w sytuacji psiaka, jest bez najmniejszego sensu. Ale to jest wątek psiaka, który nie skończył się tylko dlatego, że nie został zabrany z domu... on nadal żyje i w stosunku do niego nadal jest co robić- wydane były zalecenia. Dom kontaktuje sie z fundacją... Jeśli uzyskam nowe informacje o psiaku, zostaną przekazane. Wątek nie będzie zamknięty.