-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuzlikowa
-
Bernardyn z wyrokiem śmierci! Brakuje na hotelik!!!
zuzlikowa replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[quote name='dominikabankert']Zuzliczek ja tylko chce wiedziec bo wiesz-poczta ruszne figle plata i bylabym spokojniejsza gdybym wiedziala ze kartonik dojechal szczesliwie:) ale nie spieszy mi sie z tym bazarkiem:)[/QUOTE] ...wiem, wiem- dlatego napisałam bys się nie martwiła na zapas ;), a swoją drogą bazarek by się przydał...Anettta jak tylko da radę poinformuje! -
[quote name='malagos']I co z Jankesem, nadal w schronisku?[/QUOTE] Esperanza, bardzo potrzebuję konkretnych wiadomości o zachowaniu Jankesa: _ czy usiłuje wspinać się, wyskakiwać przez ogrodzenie, podkopywać się? _czy jest bardzo szczekliwy? _jak zachowuje się w stosunku do innych psów? Nieźle byłoby, gdyby udało się odpowiedzieć i na wcześniejsze pytania... choć tyle ile dowiedziałyście się w schronisku... "Dziewczyny, bardzo potrzebne byłyby konkrety: gł. jeśli chodzi o sytuację zdrowotną- obawiam się, że choćby zdarzył się cud i znalazł się chętny dt, to jednak własnie ta niejasność co do schorzenia, może spowodować, że się wycofa obawiając się skutków dla innych zwierząt... podobnie mogą zachować się nawet hotele... nie wiem jak ew. zareaguje ds( na pewno zmniejszy to jego szanse)... [B]Czy udałoby się zrobić jakiś wymaz, badania krwi?...[/B] wskazujące co wąłściwie dzieje się ze skórą... tu może być bardzo wiele przyczyn i nie koniecznie zaraźliwych...łatwiej będzie szukać domu( czy to dt, ds) lub w ostateczności hotelu. Mam też prośbę... opiszcie gdzie są wyłysienia, zróbcie im zdjęcia jeśli możecie... Czy weterynarz schroniskowy widział chłopaka( wiem jak to jest, ale może jednak coś wskaże...)." [B]Mam też pytanie tyczące ew. transportu- czy udałoby się Wam zorganizować dowiezienie go w okolice Łodzi lub też Radomska?[/B] Fundacja Bernardyn bardzo poważnie rozpatruje kwestie zabrania chłopaka do siebie, wyleczenia i adopcji... musiałaby jednak mieć ewidentną pomoc w dowiezieniu psiaka( zbyt wiele psow na miejscu potrzebujących bezposredniej opieki uniemożliwia przyjazd po psiaka) oraz przynajmniej zabezpieczenie na karmę. O leczenie i resztę będziemy martwić się potem i wg. ew. potrzeb, ale jeść pies musi, [B]więc ok. 200zł deklaracji byłoby bardzo wskazane.[/B] [B]Czy jesteśmy w stanie pomóc Jankesowi?[/B]
-
Bernardyn z wyrokiem śmierci! Brakuje na hotelik!!!
zuzlikowa replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[quote name='psiakiGabi']Socjalizacja idzie dobrze:lol: nas już kocha i to chyba za bardzo bo pilnuje nas bardzo :) Pierwszego zaakceptował Darka, ze mną dłużej to trwało, dłużej próbował udowadniać swoją wyższość ale już sobie prawie odpuścił. Potrafi nieraz jeszcze burknąć jak mu coś nie pasuje ale nie jest to już tak częste jak na początku. To jest pies z silnym charakterem, który wymaga silnego psychicznie właściciela, ale jednocześnie pieszczoch z niego ogromny:loveu: Do obcych agresor, no bo przecież trzeba nas pilnować:roll: teraz jest u nas dwóch Darka siostrzeńców na wakacjach 12 i 14 lat, na początku rzucał się do nich przez kojec, po dwóch dniach przyzwyczaił się, na spacerze jak jest to chłopaki chodzą w pobliżu i nie interesuje go to wcale, nie dopuszczaliśmy do bezpośredniego kontaktu z dziećmi bo się go boją. Ma też takie zachowanie, że jak jest na smyczy i ktoś obcy jest w pobliżu to nie rzuca się nie szczeka tylko obserwuje, jak podejdzie za blisko to łapie za rękę i burczy, nie gryzie tylko trzyma i burczy, jak "intruz" się wycofuje to puszcza:evil_lol: (próbowaliśmy na odważnych znajomych) nie sprawdzaliśmy co by zrobił gdyby "intruz" nie odpuścił bo nie mieliśmy chętnego do takiej próby:evil_lol: jak puści to dalej obserwuje, nie rzuca się, nie szarpie. Na odległość wygląda bardzo milutko, cieszy się, merda ogonem, ale podchodzić za blisko nie można bo odbiera to jako zagrożenie dla właściciela. Więc idealny stróż i wierny przyjaciel, wymagający konsekwentnego przewodnika:lol:[/QUOTE] Bardzo ważne jest, że jednoznacznie daje komunikaty... na ten moment faktycznie nie ma co dopuszczać do bezposredniego kontaktu z osobami ewidentnie bojacymi sie go... Gabi, a próbowaliście na innej zasadzie... to Wy z Bronkiem podchodzicie do człowieka stojącego bokiem, tyłem do Was (nie patrzy na Bronka, stoi spokojnie , rece opuszczone wzdłuż ciała)... zatrzymujecie się obok blisko... i to Wy odchodzicie, a człowiek zostaje na miejscu? [B] Myślę,że rzeczywiście potrzeba bardzo doświadczonego i świadomego opiekuna, który lubi pracę z psiakami i wyzwania[/B]...to bardzo ważny warunek, bo może się skończyć dla Bronka znowu kojcem, albo nie zrozumieniem sytuacji przez czlowieka i tragedią. [B]Dminiko,[/B] Anettta teraz może być poza zasięgiem netu... ale masz rację- mimo środków przekazanych przez P. Małgorzatę, [B]nie wolo zaprzestać szukania pieniędzy dla Bronka na hotel...[/B] sytuacja dla chłopaka musi być spokojna i stabilna, nie wolno sie spieszyć, bo wszystkie zmiany muszę zostać utrwalone, a kilku lat nie przekreśli nawet kilka miesiecy... tego musimy być bardzo świadomi- i my i przyszły właściciel. -
[quote name='BUDRYSEK']no to moze trzeba zaczac szukac jakiegos hotelu dla Niej? gosciu jest chory to raczej sie zgodzi Ja oddac, ja daje na poczatek [B]10 zl deklaracji stalej[/B][/QUOTE] Jeśli zapadną stałe i konkretne decyzje o zabraniu Misi, potrzebna będzie też jakaś pula pieniążkow... [B]myslę,że przelecę wątek, zerknę na kojcowe deklaracje i podpytam, czy Misia mogłaby na nie nadal liczyć... [/B]a może sami napiszecie? dziękuję BUDRYSKU( doceniam bardzo!) [B]DEKLARACJE stałe dla Misi na nowe miejsce: _ BUDRYSEK....10zl ----------------------------------------- razem 10zł [/B]
-
[quote name='jaanna019']A ja wiem co u Kami. Kami kocha Wojtka i jak tylko może to nie odstępuje go na krok, tęsknie wodzi za nim oczyma. Myślę, że nie będzie już kombinowała bo już ma tam swojego człowieka.[/QUOTE] To bardzo istotne spostrzeżenie, bo daje nam informacje,że Kami nie czuje strachu i obaw przed mężczyznami i cały ludzki ród traktuje jednako- potrzebuje go do kochania i bycia pewną,że wszystko jest w jej życiu ok!:lol:... i to fajnie rokuje na przyszłość Kami. A co do kombinowania... myślę,że już i u joi było jednoznacznie widać,że kombinuje , bo jeszcze nie jest pewna swego miejsca i swego człowieka. Jak nabiera takiej pewności(a wbrew wszystkiemu działo się to do tej pory bardzo szybko) to kończy się kombinowanie, gdy człowiek w pobliżu... przywiazuje się do miejsca gdzie jej człowiek żyje. Oj, musi miec teraz Wojtek utrapienie z Kami- krok w krok i wszędzie razem z Kami. Ale powolutku powinno to minąć i Kami zwiększy dystans mając jednak go cały czas na oku. Przynajmniej na razie.
-
[quote name='doris66']Ja wpłacę w poniedziałek , bo dopiero dziś do Bielska powróciłam. A, że konta internetowego brak to do poniedziałku czekamy.[/QUOTE] ...dziękuję Wam bardzo... Dziś nie rozmawiałam z Kuną... nie codziennie musze dziewczynie czas zabierać- gdyby się coś niepokojącego działo, miałabym już informację. Przyjmuję , więc,że wszystko przebiega zgodnie z przewidywaniami i Kami po prostu te dni wykorzystuje, by zaasymilować kolejną zmianę. Nie liczę na jakieś spektakularne zachowania, ani postępy, bo i tak nie będą one znamienne i stałe w zachowaniu Kami... tu potrzebny jest spokój, konsekwencja i czas, by wszystko dla Kami się ustabilizowało i utrwaliło. [B]Tak więc podrzucę śliczną, dobrej nocki wszystkim pożyczę i bardzo raz jeszcze poprosze o rozsyłąnie i zapraszanie znajomych na wątek Kami... potrzebujemy nadal bardzo deklaracji i wsparcia dla tej suczki. [/B]
-
[quote name='Kerian']Postaram się na bieżąco informować o wpływających płatnościach na rzecz Kami. Czy zebrane pieniążki mam przekazywać na konto osoby, u której jest Kami?[/QUOTE] Kochana, myslę, że zasadniejsze byłoby regularne regulowanie zobowiązań Kami wobec hotelu, ew. innych (np. weta), a nie obciążanie go jeszcze rachunkowością Kami. Wolałabym, by hotel zdecydowanie skupił sie na pracy z Kami, opiece nad nią, socjalizacją i wzmacnianiu poczucia bezpieczeństwa, niż parał rachunkami. [B]Jeśli nie robi Ci to różnicy, wolałabym, by środki Kami były na Twoim koncie i z niego regulowałybyśmy zgodnie z potrzebami wydatki suni. [/B] Czy tak może być?
-
Bernardyn z wyrokiem śmierci! Brakuje na hotelik!!!
zuzlikowa replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuzlikowa'][B] UWAGA! Pani Małgorzata J.M. z Warszawy [/B]wpłaci dla Bronka [B]za hotelowanie w czerwcu kwotę 500zł [/B]oraz podnosi swoją [B]wpłate s[/B]tałą ze 150zł na[B] 200zł...[/B] Mam nadzieję,że to bardzo poprawi sytuację Bronka i uspokoi obawy zwiazane z utrzymaniem w hoteliku... oraz da spokój w szukaniu chłopakowi domu. Bardzo dziękuję P. Małgorzacie. Broniu... nie poczytałam jak idzie Ci socjalizacja... ale trzymaj się dobrze chłopcze!!![/QUOTE] ...żeby nie umknęło, bo bardzo ważne! -
Bernardyn z wyrokiem śmierci! Brakuje na hotelik!!!
zuzlikowa replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[B] UWAGA! Pani Małgorzata J.M. z Warszawy [/B]wpłaci dla Bronka [B]za hotelowanie w czerwcu kwotę 500zł [/B]oraz podnosi swoją [B]wpłate s[/B]tałą ze 150zł na[B] 200zł...[/B] Mam nadzieję,że to bardzo poprawi sytuację Bronka i uspokoi obawy zwiazane z utrzymaniem w hoteliku... oraz da spokój w szukaniu chłopakowi domu. Bardzo dziękuję P. Małgorzacie. Broniu... nie poczytałam jak idzie Ci socjalizacja... ale trzymaj się dobrze chłopcze!!! -
[quote name='kanna']podesłałam pewnemu panu ogłoszenia Benia.psiak do domku ino znowu są koty...[/QUOTE] Miała wczoraj przyjechac Pani z Zabrza poznać Benia... z intencją, a nuż, to ich psiak- wczoraj odwołałam wizytę, bo pompa u nas straszna i nigdzie na spacer nie dałoby się wyjść... dziś Pani miała się odezwać i... niestety nie miałam telefonu. U Benia wszystko w porządku- wycisza się, uspokaja, coraz ładniej reaguje i dostosowuje sie do zasad panujących w domu. Jednak jest jednym kłębkiem strachu- gwałtowniejszy ruch, nawet nie skierowany do niego- już przysiada ze strachu, gdy coś upadnie- identyczna reakcja... błysk burzy, uderzenia kropli deszczu o dach- wchodzi na ręce... niedobrze ktoś musiał sie z nim obchodzić. [B]Bardzo przydałaby mu się kastracja- mnie już ufa, więc mogłabym dopilnować zaleczenia po zabiegu.[/B]
-
Dziękuję,że jesteście u małej... mnie pogoda- burze, nawałnice i deszcze jak z pompy, rozkłada internet i zasięg komórek... A Kami potrzebuje nadal środków na hotel... [FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Arial][B]Od [/B][/FONT][/SIZE][/FONT][B]27.06.2011 [/B][B]DEKLARACJE STAŁE na hotel dla Kami: _suślik...20zł _anecik60...20zł _buniaaga...10zł _doris66...10zł _P. Grażyna... 50zł _joi... 30zł ...................................... razem- 140zł[/B] [B]DEKLARACJE JEDNORAZOWE na hotel dla Kami: _dreag...20zł _gawronka...50zł (po 1-szym) .................................................. ............................ razem...70zł[/B] [B][SIZE=4]Dziękuję bardzo w imieniu Kami... [/SIZE][/B][SIZE=4][SIZE=2]Kami jest u kuny od dzisiaj, czyli od 28czerwca... z czerwca zostało 3 dni...czyli 45zł. Zaproponuję kunie, by ew. płatności przesunęła, albo na 2 raty, albo na koniec miesiąca... zobaczymy jak do tej propozycji sie ustosunkuje( zgodziła się... dziękuję). Teraz na razie mamy 140zł w stałych i 70zł w jednorazowych... czyli po wyrównaniu za czerwiec 45zł, musiałybyśmy na ten moment wykazać brak 285zł. [SIZE=4][COLOR=red][B] [SIZE=2][COLOR=black]Joi wpłaci 30zł za czerwiec i 30zł za lipiec... w związku z tym : [/COLOR][/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE][/SIZE][/SIZE][SIZE=4][SIZE=2][SIZE=4][COLOR=red][B]255zł to jest kwota, którą musimy nazbierać w lipcu.[/B][/COLOR][/SIZE][/SIZE][/SIZE] Dziękujemy wszystkim, którzy nie odpuścili Kami i [B]pomagają w każdy możliwy sposób:loveu:,[/B] by środki dla suni na hotelik nazbierać... [B]Bardzo prosimy jeszcze o deklaracje dla Kami... o fanty na bazarki... o bazarki...[/B]
-
wielki BOGUŚ - po wypadku rokowania ostrożne - pomoc potrzeba
zuzlikowa replied to ANETTTA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aimez_moi']Bogus.....:) malutki drobiazdzek......:):) Zuzliczku a jakie sa rokowania do Jego lapy?[/QUOTE] Wydawało się, że już sytuacja się powoli stabilizuje: dwie tylne łapki dość stabilnie sie zachowywały, przednia lewa także, prawa zaś czasami dość sprawnie wykorzystywana była do podpierania, czasami nawet udawało się ją nieco bardziej podnieść. Boguś poruszał sie nadspodziewanie sprawnie jak na rokowania i stan po wypadku. Zaskakiwał. Niestety ta pogoda nie pomaga staruszkom i schorowanym psiakom... obaj odwieczni wrogowie - Marcinek i Boguś mają problemy. Ich osłabione organizmy dostają w kość... Boguś jednak ma od dwóch dni problemy z tą łapką- bardzo spuchła... trzeba koniecznie robić masaże limfatyczne... nie czuje sie najlepiej. Niech jak najszybciej uspokoi sie ta pogoda. Deszcz i wilgoć to ogromni wrogowie beniów. Osłabionych staruszków i psiaki w okresie rewalidacji rozkłada straszliwie, nawet jeśli są w domu. Nie wiem jak u Was, ale u mnie także rozkłada internet i zasięg komórek... -
[quote name='Aska7']Życzę zdrowia i smacznego :)[/QUOTE] Niestety ta pogoda nie pomaga staruszkom i schorowanym psiakom... obaj odwieczni wrogowie - Marcinek i Boguś mają problemy. Ich osłabione organizmy dostają w kość... Marcinek ma duże problemy z chodzeniem, do tego stopnia,że nawet nie wchodzi na swoje ukochane łóżko. Dzisiaj znowu był u niego weterynarz... sterydy i wit.B. Biednego boli i bardzo się skarży- ogromnie ciężko tej skargi słuchać przedwczoraj było:-(. Dopomina się o głaskanie, tulenie, opowiada jak mu źle. Choć dzisiaj już nie słyszałam jego skargi, to jednak niewiele poprawiło się. Niech jak najszybciej uspokoi sie ta pogoda. Deszcz i wilgoć to ogromni wrogowie beniów. Osłabionych staruszków rozkłada straszliwie, nawet jeśli są w domu. Nie wiem jak u Was, ale u mnie także rozkłada internet i zasięg komórek...
-
[quote name='Paulina_mickey']Kochane moje, czy znamy te psy?Ja tak patrze i patrze i chyba jednak ich nie znamy? [url]http://tablica.pl/oferta/mr-big-bezdomny-bernardyn-uratuj-go-daj-mu-dom-transport-wawa-kielce-krakow-slask-ID6juk.html[/url] [url]http://tablica.pl/oferta/kochany-mlody-bernardyn-szuka-domu-ID3iKz.html[/url] [url]http://tablica.pl/oferta/oddam-psa-ID8uPL.html[/url][/QUOTE] Ja nie znam żadnego niestety...
-
Bernardyn z wyrokiem śmierci! Brakuje na hotelik!!!
zuzlikowa replied to Dea's topic in Już w nowym domu
[quote name='dominikabankert']ja wyslalam fanty na bazarek do Anety[/QUOTE] :lol:...dziękuję. Czy jeszcze ktoś zrobi bazarek dla Bronka?... co odpowiedzieć na FB? -
[quote name='Kerian']Witam, uzgodniłyśmy z zuzlikową, że udostępnię konto i i zajmę się skarbonką Kami.[/QUOTE] Dziękuję... ... dostałam konto od Kerian- podsyłam konto [B]jaannie, gawronek, anecik, suślik, Paulinie[/B]... [B]dacie radę przesłać je pozostałym osobom? [/B]Niestety mam problemy- burzowo nawałnicowe z internetem od 3 dni... i różnie bywa z wczytywaniem stron...z łączeniem z netem i nie zanosi się na poprawę :(
-
Gizmo- mix benia znowu szuka domku! :(:(
zuzlikowa replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
..no to oby już miał ten swój domek... trzymam kciuki! Powodzenia maluszku!... masz coraz piękniejsdze barwy i nie wiem, czy to fotki tak bujają, czy też tak faktycznie intensywnieją Ci kolorki. ...a co do łapek- suplementy na wapniu i fosforze na pewno nie zaszkodzą, ale stan łap rzeczywiście lepiej sprawdzać bezpośrednio, bo z fotkami różnie być może. Nie mówiac o tym,że też w niektórych sytuacjach rozstawienie łaps, jest zupełnie naturalne... -
[quote name='zuzlikowa'] A co do namiarów w ogłoszeniach- proszę skierować je na mnie: [B]506479242 [email][email protected][/email][/B] Mam też do Was prośbę, która wyniknęła z aspektu: ogłoszenia... Chciałabym Was prosić o zgodę na dotychczasowy warunek, który stawiam wobec wszystkich ew. domów kandydujących do adoptowania bernardyna- [B]bezwzgędnie wymagam, by dom sam przyjechał po bernardyna do hotelu lub dt. Dając jednocześnie hotelowi , dt prawo do odmówienia wydania psa[/B], nawet zweryfikowanemu domowi, jeśli ten [B]ma uzasadnione i poważne wątpliwości [/B]min. co do umiejetności opanowania psa, w podejściu do konkretnego benka, jeśli którykowiek z członków rodziny ewidentnie boi sie bernadyna... [B]daję też prawo ew. kandydatowi na rozmyślenie się [/B]co do adopcji w tym momencie. [B]Traktuję przyjazd domu po psa, jako ostatni etap weryfikacji kandydatów na dom.[/B] Dochodzi tu jeszcze jeden ważny powód, niestety bardzo istotny przy opiece nad gigancikiem- dom musi nie tylko[B] być stać finansowo[/B] na przyjazd po bernardyna ( a nie potrzebny jest specjalistyczny transport- benie świetnie sobie radzą w osobówkach), zapewnie mu odpowiedniego utrzymania, odpowiednią opieke medyczną, ale także wykazać [B]max. przemyslności i determinacji [/B]( gdy bernardyn się rozchoruje, ulegnie urazowi bardzo szybko potrzeba skutecznego działania, a to nie piesek pod pachę, z którym poradzi sobie jedna osoba nawet w komunikacji miejskiej). Przepraszam,że się tak szarogęszę:oops:... niestety mam to już "przepracowane" i niestety nie zawsze z dobrym skutkiem dla bernardyna, gdy się z tego warunku rezygnowało.[/QUOTE] ... nim będą pierwsze telefony o Kami, musiałabym mieć jasność co do tego punktu... co o tym myślicie?