Jump to content
Dogomania

Lionees

Members
  • Posts

    9780
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lionees

  1. [quote name='ARKA']Fela to musi przytyc do zabiegu a leczenie samo sie robi, wychodzi z tej nuzycy juz. Renatko a jak Feli cycusie? [/QUOTE] Wszystko jest tak jak piszesz.Organizm Feli sam walczy z chorobą,nie ma jej co szprycować lekami,bo leki nie ziołowe,nie są obojętne dla organizmu,mogą wręcz zaszkodzić,bo jednak Felcia wyniszczona jest głównie niedożywieniem.Ale przy jej apetycie,szybko się poprawia i pomału zaokrągla.Wprawdzie dziewczyny nie jedzą dużo naraz(co się dziwić?żołądeczki przysuszone),ale czesto i po trochu,co nawet jest lepsze dla nich. Cycusie Feli mięciutkie minimalny wyciek,czyli idzie ku dobremu :)
  2. Podobno te obroże preventic są dobre.Muszę się dowiedzieć ile kosztuje.
  3. [quote name='DIF']Ronia po kleszczach ma ..... następne kleszcze!!! Jeny.... ! W ciągu ostatniego tygodnia znalazłam na niej łącznie 6 kleszczy a na Pinii jednego! :angryy::shake:[/quote] Aniu,a stosujesz jakieś środki p/kleszczowe?
  4. [quote name='DIF'] Pozwolę sobie wkleić jego zdjęcia:[/quote] Bardzo dobrze,że sobie pozwoliłaś:loveu:.Kochany Rudasek,widać,że jeszcze wymęczony chorobą,ale teraz będzie już tylko lepiej:loveu:
  5. Jak się cieszę:multi:.Rudasku zdrowiej szybciutko!
  6. [quote name='ARKA'] Tosienka sie otworzy.[/quote] Tosia już jest trochę inna niż na początku,przynajmniej w domu.Na dworku jest dobrze,póki nie usłyszy jakiegoś hałasu.Nawet jak orzech spadnie z drzewa,to Tośka prawie kuli się do ziemi:shake:.Głaszczę ją wtedy,przytulam",odprężam,dużo do niej mówię i jakoś dochodzi do siebie.Ale generalnie nie lubi być długo na dworzu.Jak się załatwi,to od razu ciągnie do domu,a ja wtedy kucam koło niej,głaszcze,gadam jej różne różności i dzięki temu trochę dłużej jest na dworku.A Perła jak sie zmacha,to wskakuje na ręce i chce być zaniesiona do domu.Szlachcianka jedna:pA Felcia jak to Felcia-jej wszystko pasuje.Jakbym była chętna,żeby ją zanieść na rękach do domu,to ona skorzysta-a jakże.Ale jak nie chcę jej zaniesć,to ona i na swoich nogach pójdzie,a co!To jest ugodowa sunia!I całe szczęście,bo nie dałabym rady jej zanieść do domu:diabloti:
  7. Tak się spieszyłam,ze nie wzięłam aparatu ze sobą,a szkoda,bo dziewczyny tak szalały,że aż im języki do ziemi wisiały(oprócz Tosi oczywiście,bo ona spokojna jest)Jutro koniecznie wezmę,bo to co wyprawia Perła i Felcia,to koniecznie trzeba uwiecznić!Witaminy w pasztecie -wciągane do paszczu prawie z moją ręką!Jedynie Perełce trzeba kruszyć na milimetrowe odrobiny,bo ona jak sito-wszystko przecedzi i wypluje.One są naprawdę kochane:loveu:.Człowiek jakby chciał sobie wychować tak psa,to nie wiem,czy by mu się udało.A tu takie cuda już gotowe do miłości,grzeczne,posłuszne,kochające,nie wybredne w jedzeniu,nie załatwiajace sie w domu,rozumiejące chyba każde słowo!Normalnie jestem pod wrażeniem!Na prawde przyszli właściciele bedą z nich mega zadowoleni!
  8. Namoczona karma-FE,próbowałyśmy.Poza tym Felka chyba nie narzeka,że ją boli przy chrupaniu,bo karma mimo,że sucha,to jednak szybciutko się rozkrusza i Felka praktycznie okruchy wciąga jak odkurzacz. Na sery,to trochę mało tego mleka:eviltong:,ale dla psiaków wystarcza. Kot jest nasz-osobisty.Mam nadzieję,że się zaprzyjaznią.Idziemy na dwór,bo piękna pogoda:bye:
  9. Bidulku,przypomnij się i proś o domek,bo bardzo Ci jest potrzebny:-(
  10. Nie odzywałam się wczoraj,bo mi dogo szwankowało:angryy:.Fela wcina swoją karmę co przywiozłyście,a dziewczyny chrupią Chapi.Oprócz tego wszystkie jedzą z "jednego gara",czyli teściowa gotuje dla wszystkich to samo.Na przemian makaron,ryż,kaszę z kurczakiem,albo wołowiną+ugotowane warzywa,które najpierw gotuje z mięskiem,a potem dodaje do tego w/wymienione wypełniacze.Dostają też bułeczki namoczone w mleku(kozim-ponoć nie uczula,mleko prosto od,nie jakieś tam g... sklepowe).Wszystkie dziewczyny aż piszczą za tym mlekiem,tak im smakuje.Zresztą żadna nie jest wybredna(niech by któraś spróbowała:mad:!Jedzonko pierwsza klasa-jak u mamy!),a Felcia,to już wogóle wygrywa wszystkie zawody!Jak nie może przodem,to bokiem wcina,aby tylko jeść.Kochane psiaki do jedzenia!Nie to co moje-tego nie,tamtego nie,śmego nie,hrabiostwo wielkie.Jedynie gapa jest wszystkożerna,wszystko jej smakuje.Aha...Fela goni kota.Nie wiem czy w celach towarzyskich,czy konsumcyjnych(raczej to pierwsze,ale kij wie),bo kot przezornie zwiał na drzewo:p,natomiast na kury nie zwraca uwagi.Pozostałe dziewczyny nie zwracaja na nic uwagi,chociaż Tosia boi się kota.Kot do niej grzecznie,a Tośka ogon na płuca i w nogi.
  11. A tu moje kochanie na wczorajszym spacerku:loveu: :loveu:
  12. [quote name='asiamm']albo pochlałyście i niewyraźnie widzicie :evil_lol:[/quote] W środku tygodnia nie chlamy,no nie Ziutka?:eviltong:
  13. [quote name='Ziutka']Łojjj a teraz to jest tak rozmazany, że też nic nie widać :shake:[/quote] Pewnie potrzeba mu rutinoscorbinu,bo coś tak niewyraźnie wygląda:diabloti:
  14. Justyna,normalnie będziecie winne mojej śmierci!Przeczytałam przed chwilą allegro Moruska i myślałam,że umrę z żalu.Treść ogromnie chwyta za serce,mam nadzieję,że nie tylko ja się rozkleiłam czytając to.Może w końcu znajdzie domek?Ja mam teraz 5 psów w domu,jednego na podwórku+kota+gapę więc chyba nie dałabym rady z następnym psem,bo nie ukrywam,że złapał mnie za serce ten Wasz psiak.Może znajdzie się domek z lepszymi warunkami?Trzymam kciuki za to!
  15. [quote name='anovip1'][FONT=Palatino Linotype][SIZE=3][B]DIF powiedz co z Rudaskiem ,wszyscy się martwią :mad:[/B][/SIZE][/FONT] [/quote] DIF co z psiną,bo my tu paznokcie pozgryzamy do krwi z niepewności:shake:
  16. [quote name='Ziutka']Kinia a czemu masz taki mały awatarek :roll: ???[/quote] Ło matkooo! No faktycznie malutki:evil_lol:
  17. O matko,jak wolno chodzi mi to dogo:angryy:! Dziewczyny wcinają suchą karmę.Felci wszystko smakuje,pochłania jak odkurzacz:p.Tosia patrzyła,czy się Fela nie otruje i jak zobaczyła,ze Felcia żyje,to też zaczęła chrupać.Perełka przez jakiś czas nie chciała suchego,ale miała w swojej miseczce w razie jakby się namyśliła.No i się namyśliła po tym jak Felka zaczęła jej podjadać:evil_lol:.Teraz wszystkie trzy jedzą.Fela jeszcze trochę się drapie,ale weci powiedzieli,żeby jeszcze poczekać,no bo jej skóra była w najgorszym stanie,teraz ranki po drapaniu się goją i to tez może trochę swędzieć,no i ten nużeniec na dodatek też zrobił swoje.Jakby drapanie się nie zmniejszało(zobaczą skórę Feli przed szczepieniem),to można byłoby pomyśleć o testach na alergie.Ale to koszt 350zł.Narazie czekamy i obserwujemy.
  18. [quote name='ARKA']:mad::mad::mad:Renata podmienilas psy!!!:loveu::loveu::loveu: No Fela cudowna, pelna gęba labek biszkoptowy!!!:crazyeye: Sprawdz czy tatuazu nie ma!;) [/quote] Sprawdzałam przy kąpaniu-nie ma:shake:
  19. Tosieńce trzeba było trochę pomóc wejść na kanapę,bo ona nie kanapowa:shake:.Ona woli swoje posłanko,a ja biorę kocyk i siadam koło niej i wtedy jest "tylko moja".Oczywiście muszę grzecznie,aczkolwiek stanowczo powiedzieć "Fela,Perła-do siebie".Trochę z fochem,ale idą.Jedna na kanapę,druga na fotel i obserwują kiedy skończymy z Tosią się przytulać.Porządek musi być.Inaczej Tośka by się nigdy nie dopchała do człowieka,bo Perła włazi na nas sprytem,a Felcia siłą.:evil_lol:
  20. Qrna trochę mi wyjeżdża post ,ale nie wiem jak ciut zmniejszyć zdjęcie:shake:.Jak w imageshacku zmniejszę do 320x240,to wyjdzie sporo mniejsze:-(.Może się zlitują i nie dadzą bana,albo ktoś mi wytłumaczy jak zmniejszyć,żeby było dobrze.
  21. A teraz wszystkie trzy dziewczynki razem:loveu: [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/78/zdjcie0451tw8.jpg[/IMG] A tu Felcia idzie "po trupach",aby być głaskana:loveu: [IMG]http://img390.imageshack.us/img390/741/zdjcie0450ec3.jpg[/IMG]
  22. Taaa daaam! Oto Fela,proszę zakryć oczy,bo można od tego blasku oślepnąć:loveu: [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/1868/zdjcie0457ko2.jpg[/IMG] :loveu: [IMG]http://img520.imageshack.us/img520/3465/zdjcie0453gq3.jpg[/IMG] Perełka:loveu: [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/6920/zdjcie0458ez4.jpg[/IMG] Tosieńka:loveu: [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/9378/zdjcie0454ni6.jpg[/IMG]
  23. Strzykawką nie będę ryzykować,bo mogą się zakrztusić i zalać płuca,nawet maleńką ilością płynu-wiem co mówię,jestem pielęgniarką/położną.No i nie chcę,żeby przestały mnie lubić,bo wstrzykiwanie im czegokolwiek do pyszczków nie byłoby ich ulubioną "zabawą"Spróbujemy w pasztecie.Jutro rano kupię taki fajny,wędzony,moje psy go uwielbiają.Ma taki zapach,że witaminek sunie nie powinny wyczuć.Felcia już jakby zaczęła się poprawiać,ma takie fajne fałdki na karku,a i żeberka już tak bardzo nie wystają.Nic dziwnego,apetyt ma za dwóch:razz:.Niedługo trzeba będzie uważać,żeby się nie zapasła,bo labradorki mają tendencje do tycia:p.Zaraz porobię zdjęcia pięknotkom:loveu:
×
×
  • Create New...