Ja zdaje sobie sprawe, co to strachulec w miescie. Gdy wzielam moja Onke ( miala juz 5 lat ) w ogole nie chciała wychodzic z domu. Bała sie wszystkiego i wszystkich.
Przeszlam z nia naprawde wiele. Spacery o 2 w nocy, codzienne wozenie autem za miasto, bo bała sie chodzic ulicami. Nie pisze tego, aby sie chwalic, ale wiem ze taki trudny pies wymaga poswiecen.