bullterrierka
Members-
Posts
1091 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bullterrierka
-
DUŻAbiałaSUKA-ZNALAZŁA SIĘ MOJA FIONECZKA
bullterrierka replied to pbkkatka's topic in Już w nowym domu
ul.Banach jest niedaleko mnie będziesz w stanie podrzucić mi kilka plakatów? -
tekst do ogłoszeń [B]bardzo prosimy o ogloszenia[/B] KRECIA około 3 miesięczna suczka bliżej nieokreślonej rasy troszkę podobna do kaukaza,przyjazna w stosunku do ludzi i innych zwierząt. Sunia delikatna i uległa,bardzo lubi dzieci chętnie się z nimi bawi.Zostawiona sama w domu głównie śpi,nie szczeka,nie niszczy. Sprawdzi się zarówno w domu jak i na podwórku. Ze względu na pourazowe zaburzenia równowagi które dopiero zostaną zdiagnozowane raczej nie nadaje się do adopcji do bloku z uwagi na ewentualne problemy w poruszaniu się po schodach. Sunia przebywa obecnie w domu tymczasowym gdzie pod okiem behawiorysty - szkoleniowca jest socjalizowana i uczy się jak powinien się zachowywać "dobry pies" Pomożemy w transporcie. Kontakt w sprawie adopcji: 505-490-173 lub 513-123-061 Krecia w dniu 16.09 ma wizytę u neurologa koszt konsultacji to 50zł na pewno dojdą leki rachunek za babeszję 240zł BARDZO PROSIMY O POMOC
-
Drop - wyżłowata piękność (Radom) - już w swoim domku!
bullterrierka replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='tula']A Drop dzisiaj jest znów w Metrze:):)[/QUOTE] ale Drop ma farta -
no to po kolei wczoraj byłam razem z Ammounie po książeczkę u właścicielki suni książeczkę dostałam mała urodziła się 17.04.2007r (ostatnie szczepienie miała w 2007 r) pani była bardzo zdziwiona naszą wizytą zaprosiła nas do środka proponowała herbatę... płakała mówiła,że nie miała warunków na opiekę nad małą podobno 2 razy już była w lecznicy dowiedzieć się gdzie niunia trafiła (dzisiaj to sprawdzę) z relacji pani: podobno w listopadzie 2009 sunia została przez kogoś podtruta (wyszło z krwi) dostawała kroplówki przez 3 dni była w lecznicy po tygodniu dostała pierwszego ataku padaczki następny był w styczniu kolejny w maju w ciągu jednego dnia 5 razy przed oddaniem miała podobno 6 razy atak w odstępie 3 dniowym pani podawała jej sporadycznie płyn który miała w butelce (nie pamiętam nazwy) podczas ataku podawała jej czopki Luminum (5 z 10 otrzymałam razem z książeczką) i przykładała mokrą zimną gazę na głowę która nadal była w lodówce tłumaczyła się,że nie miała jak suni zostawiać samej w domu a pracodawca pogroził zwolnieniem mówiła,że szukała dla małej domu ale nie znalazła się osoba która chciałaby się nią zaopiekować nie usprawiedliwiam tej kobiety nie zrozumcie mojej wypowiedzi żle to jest dom bardzo biedny ale nie jest to rodzina patologiczna
-
[quote name='logowanie_nie_dziala_gos']Ja ją widziałam po raz pierwszy, więc nie mam porównania z tym, co było wcześniej. A co do wrażeń - [B]widać, niestety, że coś jest nie tak. Zachwiania, biegi w miejscu, miękkie łapki. Ale może trzeba czasu, żeby doszła do siebie. Bo poza tym, jest miła, zabawowa i urocza. Cieszy się do obcych piesków, interesuje się ludźmi. Zawołana przychodzi. Tuli się i bawi. I patrzy pięknie tymi czarnymi oczkami. [/B] I na jej szczęście - nie będzie Borsukiem, który wzbudza takie skrajne uczucia nie tylko u Ciebie;-) (zresztą jak go pierwszy raz zobaczyłam, to też mi się nogi ugięły i zaczęłam się zastanawiać nad stanem mojego umysłu).[/QUOTE] Rozmawiałam z Magdą i Krecia pojedzie w środę do neurologa do Warszawy. Bardzo Was proszę pomóżcie rozsyłać wątek spróbujmy uzbierać deklaracje na leczenie suni każde 5zł to szansa dla Kreci na normalne życie.
-
Małgosiu Magda mi mówiła,że Krecie wybawiłaś :) Ma cięte uszy i dlatego myślałam,że to jakiś mix azjaty albo kaukaza chyba miała robić za którąś z tych ras może się nie sprzedała i ktoś ją wywalił.To może dobrze,że nie będzie taka duża jak pojadę na po adopcyjną w odwiedziny nie będę sztywnieć ze strachu bo jak widzę Twojego Borsuka nieruchomieje.Z całym szacunkiem dla jego urody boję się go strasznie niech Krecia nie będzie taka wielka jak koń.:evil_lol: Według Magdy jest straszna poprawa z jej równowagą,czy jak byłaś z nią na spacerze coś Cię zaniepokoiło,jak się zachowywała? Co do allegro to będziemy bardzo wdzięczne świetne teksty pisze Monday tylko,że ona teraz strasznie zabiegana najwyżej ja coś sklecę na biegu.
-
[quote name='AnnaA']Pysio pojechał do W-wy. Czekamy teraz czy nie okaże się, że pan jest uczulony na sierśc Pysia bo pan jest alergikiem. Trzymajcie kciuki. Państwo to bardzo mili i ciepli młodzi ludzie. Pysio był smutny ale jeżeli nie będzie uczulenia to Pysio trafił na dwoje wspaniałych młodych ludzi.[/QUOTE] trzymam kciuki,żeby wszystko było ok!
-
Krecia już w hoteliku. U Magdy ma cudowną opiekę jest socjalizowana i uczona wszystkiego tego co szczyl w jej wieku umieć powinien :) Rachunek za leczenie Kreci w lecznicy wynosi 240zł dostałyśmy naprawdę mega zniżki. Dobrze,że mamy w Radomiu lecznicę Pankracy. Bardzo prosimy o pomoc w opłaceniu leczenia i przyszłych szczepień Krecia zostanie przed adopcją wysterylizowana w schronisku w ramach akcji sterylizacja. U Magdy w hoteliku jest na bezpłatnym domu tymczasowym jeśli ktoś zechce może wesprzeć Krecie suchą karmą dla szczyli dużych ras. I jeszcze jedno można już małą ogłaszać :) Teraz jeszcze tylko jakiś super domek.
-
Drop - wyżłowata piękność (Radom) - już w swoim domku!
bullterrierka replied to red's topic in Już w nowym domu
Co słychać u Dropa? -
[quote name='Monday']Beata, to do schronu ją dajmy - o ile nam przyjmą....bo ja tam z nimi dyskutować nie umiem. A w międzyczasie wykombunujemy, żeby ją do hotelu dać. Ogłoszenia zrobimy jak będzie wiadomo jaki jest stan jej zdrowia. I znów te pieniądze...czy ten świat musi sie w okół nich kręcić??? A mówią, że pieniądze szczęścia nie dają...ciekawa jestem kto takie mądrości płodzi. Ile szczęścia by było za pieniądze - szczęścia dla tych wszystkich biednych psiaków. Beata, dasz radę sama się zająć sunią, czy ktoś ci potrzebny? w jakim sensie?
-
Happy End! Po roku jest kochający DS już jestem w domku!
bullterrierka replied to Ammounie's topic in Już w nowym domu
[quote name='anhata']Miejmy nadzieje, że ta pani nie zrezygnuje.[/QUOTE] na pewno nie zrezygnuje,to Oli bardzo dobra koleżanka już czekają na Tinkę gdyby nie zbieg pewnych wydarzeń sunia już by u nich była rozmawiałam z Olą i jestem pewna,że będzie tam Tince wspaniale :)