To ja akurat pod psim względem TZtów miałam zawsze normalnych - tzn psiolubnych :) Żaden nie burzył się, że pies w łóżku leży, albo że kąpie się w wannie :D (rozwalił mnie opis odparzania wanny :evil_lol:).
Sądzę, że i Twój TZ Magdo dojrzeje kiedyś do tego, że psiak to fajny jest i w domu w niczym nie szkodzi.
Mój Ojciec tak miał - pies to szczęśliwy tylko na podwórzu, w domu to na pewno się męczy... do czasu aż mu córcia nie przyniosła szczeniaka :evil_lol: (od suni która była u mnie na DT z maleństwami... tylko wtedy jeszcze dogomanii nie było i ja nawet nie widziałam, że ta sunia jest u mnie na DT ;) ).
Na początku Tata kręcił nosem, w ogóle się małym nie zajmował... ale minął jakiś czas... i teraz nie dość, że Świr jest Jego oczkiem w głowie i rękę by sobie dał za niego uciąć, to jeszcze na dodatek zaczął zajmować się bezdomnymi kotami na działkach :evil_lol:
Tak Świrek 14 już lat temu odmienił mojego Ojca :loveu: więc mam nadzieję, że i Kolusia Twojego TZta odmieni ;)