:grab::mdleje::flaming:
Co do mojej "fizycznej pomocy" to niemożliwe. Dysponuję - prześlicznym zapaleniem płuc i niestety padłam na płasko.
Co do podziału kosztów to masz słuszność.
Ja mam ulubionego weta - który zawsze pyta -przy opisywaniu objawów - od ilu dni?? Kiedyś wyznał że nie cierpi ludzi którzy odpowiadają - od tygodnia - ja też jestem z tych co "dmuchają na zimne" - jeśli chodzi o staruszki.
Leki przeciwbólowe, na zmiany zwyrodnieniowe zdziałałyby cuda ale to wymaga serca, czasu i kasy.
Moja 10 letnia w chwili adopcji Maja -po takich przejściach była ze mną jeszcze prawie osiem lat:-(