-
Posts
29128 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ale tu się kłębi:-) Byłam od rana na szkoelniu bhp i aż mnie nosiło, żeby dowiedzieć się, czy ktoś Cię Nutusiu wspiera, ale na szczęście kilka osób nie zawiodło:-( Niestety stało się tak, jak sądziłam, że się stanie, że jak weźmiesz sunię to zosytaniesz z nią. Niewiele mogę pomóc, poza wsparciem psychicznym, rozsyłaniem wici po znajomych, że potrzebna kasa, a najbardziej DS dla suni. Trzymaj się kochana, mam nadzieję, że Luna prześi te 10 godzin i w domu zastaniecie wszystko w porządku. -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Kochana Nutusiu, to oczywiście piękne i wspaniałe, co robisz, ale ja osobiście jestem zła, że jakby nie patrzeć zostałaś postawiona pod murem:-( Dla suni, to wspaniale, ale Twoje stadko jest spore, do tego Sławek w końcu nie wytrzyma.... Mam nadzieję, że dopóki choć 2 tymczasy nie znajda domu, nie przygarniesz kolejnej bidy, co? -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='unixena']Cioteczko danavas jak to dobrze ,ze tu jestes .Tak cichusio liczylam,ze moze da sie Lunke dac do pana Henia ...moze zrobi nam jakas znizke na bidule ..w koncu bylby to juz nasz 4 pies ...u niego .[/QUOTE] A jakie warunki oferuje Pan Henio? Czy to DT domowy, czy psy są w kojcach? Ta sunia zdaje się bardzio proludzka jest, nie odtsępuje Nutusi na krok... -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nutusiu, czy ja się mylę czy sunia zostaje na jutro u Ciebie? Jak sobie poradzisz z rozdzieleniem psiaków? -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Co będzie z sunią? Gdzie się podzieje od jutra rano? Czy coś już wiadomo? -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Ponieważ od przyjazdu do mnie Lunka się ani nie napiła ani nie wysiusiała (że o jedzeniu nie wspomnę), rano nie chciała się ruszyć z posłania, a z fafla wyjęłam jej kleszcza!!!! :(, pojechaliśmy do Doktora. Lunka ma bardzo bolesny brzuszek i dlatego wstrzymuje się przed siusianiem [/QUOTE] Nutusiu, a może zapytaj doktora, czy nie można jej podać no-spy rozkurczowej na ten brak siusiania? Na wątku Jurysia było o tym pisane. Kiedy pies zmienia miejsce zamieszkania, przeżywa silny stres, dobrze mu dać coś na rozkurczenie. Juryś dzięki temu zsiusiał się w końcu na dywan, a nastęóny raz poszlo już normalnie na dworze... -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Ewa Marta replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Wpłaciłam deklarację na Spajka:-) -
[quote name='WiosnaA']Witam serdecznie! Dla Myszy, za magiczne plasterki,którymi obdarowuje cierpiące zwierzaki,nigdy nie odmawia pomocy jak ktoś się zwróci z prośbą (nie spotkałam takiego wątku), wręcz sama je proponuje i szybko wysyła by ulżyć psiakowi ,ale też jest dużą pomocą dla opiekunów. Teraz sama jest w potrzebie,tzn.jej psy i stąd była chęć pomocy z mojej strony. A dlaczego u Ronji?, wyjaśnię w dwóch słowach,bo to "Dom z Wielkim Sercem". Chce jednak dodać,(aby nie było to odebrane jako tak zwane na dogo "słodzenie"), że piszę to jako osoba postronna ,która tak to odbiera,jako cichy podczytywacz z boku,nie znam Was (Ronję poznałam co prawda i zamieniłam dwa słowa-ciepła osoba i szczerość w oczach),znam tylko wątki i na ich podstawie jestem pod wrażeniem Tych osób. Wielkie ukłony ode mnie. Pozdrawiam wiosennie.[/QUOTE] Kochana Wiosenko:loveu: Jakie to miłe, że ktoś z boku tak właśnie to widzi:loveu: ja mogę dodać, że od jakiegoś czasu pomagam głównie psiakom Myszy, bo ufam jej, wiem, że wszystko robi dla dobra swoich podopiecznych i w ciemno mogę polecać innym pomoc wlaśnie jej:loveu: A jeżeli do tego psiaki są u Ronji, to zaczynam traktować je trochę jak "swoje", bo je znam...
-
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Bidulka kochana:-( Najważniejsze, że już po operacji i z każdym dniem będzie tylko lepiej... -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
To była bardzo ciężka sterylka i pewnie bardzo ją boli... Nutusiu, a możesz dać jej coś przeciwbólowego? Myślę, że można jej podać jakąś tabletkę nawet co 6 godzin... Wieczorem będzie chłodniej, więc może poczuje ulgę... Szkoda mi jej bardzo, ale nie mam jak jej zabrać:-( -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Podrzucę chociaż, bo pomysłu gdzie ją umieścić niestety nie mam:-( -
Nadal wychodzi z niej to potworne zagłodzenie i wcześniejszy brak dobrej opieki:-( Dobrze, że ma swój dom, swoją panią, wie, że ma dla kogo walczyć...
-
Kaja przerzucona przez płot już w swoim domu :)
Ewa Marta replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']- Kaja ma problem z oczami - grudki pod powieką, które powodują łzawienie, ropienie i zaczerwienienie; w prawym oczku jest gorzej - grudek jest sporo i tworzą "malinę"; na razie będziemy walczyć farmakologicznie; wczoraj Doktor zapuścił kropelki, a od dziś będziemy 2-3 x dziennie zakrapiać lek, który dziś wykupimy w aptece; skontrolujemy efekt leczenia przy szczepieniu za 2 tygodnie.[/QUOTE] Te grudki, to niestety zmora jest:-( Moja Barsa miala podczas sterylki ścierane, potem wycinane, a i tak odrosły:-( czasmai ma mocno czerwone oczka. Przed nami kolejny zabieg, ale wet powiedział, że chwilkę poczekamy. Dopóki jej to nie swędzi, nie ma co jej usypiać. -
Kaja przerzucona przez płot już w swoim domu :)
Ewa Marta replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Zaglądam! I podziwiam:-) -
Zaprocentowało jej zaufanie do Was:-) Decyzja (Wasza i tylko i wyłacznie Wasza) o przeniesieniu Soni jak szybko to było możliwe do części, w której mieszkacie ze swoim stadkiem była strzałem w dziesiątkę. Sonia mieszkając z Wami była stale blisko człowieka i innych psów, które uczyły ją, że można podejść, można zaufać i niczym to nie grozi. Zajęło jej to trochę czasu, ale kiedy w końcu uwierzyła, że człowiek jest dobry, to nawet jakiś strzelający palant nie jest w stanie cofnąć jej do punktu wyjścia:-) Niektórzy nazywają to słodzeniem, ale mam to głęboko w du.ie;-) i chciałabym kolejny raz najsłodziej, jak potrafię;-) bardzo, ale to bardzo podziękować Tobie i Bartkowi za pracę, którą wkładacie w Sonię. Wiem ile, bo bywam u Was, z czego zresztą bardzo się cieszę i uwielbiam te odwiedziny:-)
-
A myślałam, że Piotr już mnie nie zaskoczy:-) Tak mało już jest ludzi, którzy robią coś bezinteresownie, że tym większe wyrazy wdzieczności przesyłam Piotrowi za jego pomoc naszym psiakom:-) A z Kaluszka jestem dumna:-) Jak to brzmi, Kaluszek ćwiczył!!! Wyobrażałaś to sobie Marta 2 lata temu? SUPER!!!
-
Tylko ludzie, którzy Sonię dobrze znają, są w stanie w to uwierzyć. To niezwykle wrażliwa sunia, a teraz najważniejsze jest, żeby jej nie cofnąć totalnie. Marta, doskonale, że konsultowaliście się z Piotrem. On jakoś niebawem do Was przyjeżdża, prawda? Zobaczy to na żywo, może jeszcze coś doradzi. Dla niej najważniejszy jest teraz spokój, nie zmuszanie jej do niczego. Ale mi jej żal:-( Taka już była radosna na tych spacerach:-( Mój Sem po ubiegłorocznym strzelaniu w nowy rok i 2 tygodnie po nim, kolejne 2 tygodnie nie chciał oddalać sie od domu, tak się bał. Ale potem jakoś się przemógł. Może więc i Soniulka odważy się znowu...