-
Posts
29313 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='jola_li']Myślicie, że dla wygłodzonej Pusi takie ciasteczka byłyby wskazane? Przepis kopiuję i - kiedyś na pewno wykorzystam :-). Choć z 23 kg wątróbki nigdy nie upiekę ;-). Czy to tylko przekąska, czy może stanowić posiłek? Można dawać większe ilości?[/QUOTE] Poprawiłam te 23 kg;-) Też b ym sie chyba nie odważyła zrobić aż z tylu:-) Jolu, to jest raczej przekąska, nagroda. Generalnie wątroba zalecana jest w ograniczonych ilościach, nie powinna stanowić głównego posiłku psa. Ale dzisiaj ciasteczka cieszyły się powodzeniem u wszystkich hotyelowiczów, bo każdy oczywiście dostał je ode mnie. No właśnie... Byłyśmy z Ritą i Kulfona! Wiedziałam, że ona zakocha się na zabój i tak właśnie było:-) Nie dostałam nawet na moment smyczy, prawie godzinkę prowadziła go i zachwycała się coraz bardziej. Na koniec dowiedziałam się że jest śliczny, kochany, uroczy i bardzo mądry, bo szybko załapuje co się od niec=go chce;-) No cóż... wiedziałam to już wcześniej;-) Kulfon jest w doskonałym nastroju, wesoły, energiczny. Prosiłam Kasię żeby przemywała mu oczka, bo nie bardzo mi się podobały. Jak nie pomoże przemywanie soklą fizjologiczną, to pokażę go mojwemu wetowi. Ten lek na robale, który dostal na początku może być zbyt słaby, bo mimo ustabilizowanej diety, maluch ma nie za fajna kupkę. W przyszłym tygodniu wioęc dostanie przez 3 kolejne dni aniprazol. Czasami lek o zbyt małym spektrum, nie wybija wszystkich robali i kupa może być taka z tego właśnie powodu. Kasia ma być u weta w poniedziałek, kupi więc 6 tabletek aniprazolu. Chciasłam jej dać 60 zł z pieniędzy Kulfona, ale Rita była szybsza i podarowała mu aniprazol w prezencie sama na niego wykładając kaskę, za co bardzo jej podziękowałam. Zwłaszcza, że na początku Kulfon dostał od niej 200 zł i dużo prezentów:-) Na spacerze bardzo był zainteresowany wąchaniem, ale szedł bardzo grzecznie. Udawało się go nawet odwoływać i przychodzil do nogi. Jest przecudowny!!!!! Kiedy już wracaliśym, chętnie wszedł do siebie. Dostał kostkę do pociumkania i trzeba się było rozstać. Nie płakał jednak tak, jak poprzednio, co mnie bardzo cieszy. Chciałam wziąć na spacer Grandę, ale ona niestety boi się Kulfona i niestety nie dało rady zabrac ich dwoje, a ja niestety nie czułam się najlepiej i nie dałabym rady być tam dłużej:-( Twarz cały czas spuchnięta po rwaniu i niestety nadal boli:-( Najważniejsze jednak, że Kulfi jest szczęśliwy. Zrobiłam mu zdjęcia i nagrałam filmiki. Zaraz postaram się wgrać:-) -
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Trzymam mocno kciuki!!!!! Raczej nie dojadę, pół twarzy spuchnięte nadal:-( Dzisiaj patrzył na mnie dzinie syn Kasi z hoteliku, kiedy pojechałam do Kulfona. Kasi powiedziałam co mi jest, on nie wiedział i ukradkiem zerkał. Kiepsko się z tym czuję:-( Ale będę z Wami myślami!!! Gdybym wiedziala o której mniej więcej Dominik będzie biegł w okolicy Nugat, to wyszłabym z moimi psami, żeby mu pobić brawo. -
Śliczny wyrzucony ONek z posłaniem!! MA NOWY DOM!!
Ewa Marta replied to paros's topic in Już w nowym domu
[quote name='EVA2406']Dziękuję Dziewczyny za przyjęcie zaproszenia i chęć pomocy. W sytuacji w której znalazła się czarna anda każda złotówka jest na wagę złota. Niezależnie od tego proszę o rozglądanie się za domkiem dla tego cudnego psa.[/QUOTE] Tak naprawdę to Ty pierwsza się nad nim pochyliłaś Ewciu i dzięki Tobie jest bezpieczny u czarnej andy:-) -
Śliczny wyrzucony ONek z posłaniem!! MA NOWY DOM!!
Ewa Marta replied to paros's topic in Już w nowym domu
Czarna Ando, dopiero przeczytałam Twój wpis. Bardzo Cię proszę o numer konta. Teraz wychodzę z psami, ale zaraz po powrocie wpłacę na Arona 100 zł. Nie można zostawić Cię samej. Zrobiłaś coś pięknego, za co Ci bardzo dziękuję, teraz trzeba Ci pomóc, choćby finansowo,. Szukać DT będę nadal:-( -
Śliczny wyrzucony ONek z posłaniem!! MA NOWY DOM!!
Ewa Marta replied to paros's topic in Już w nowym domu
Rany boskie;-( Przyszłam na zaproszenie Ewy i nie mam kompletnie pomysłu, gdzie go umieścić. W schronie zniknie:-( Mogę dorzucić się do DT, ale nie mam miejsca, które mogłabym polecić:-( Może rzeczywiście Gajowa mogłaby? A Donka pod Radomiem? Obiło mi się o uszy, że u nich jest dobrze, choć nie mam tam żadnego psa:-( -
Jonik - sierotka po Zuzce pojechał do nowego domu :)
Ewa Marta replied to mmd's topic in Już w nowym domu
Fajnie, że się chłopaki dogadali. Kelbi jest przekochany, że przyjął "intruza" tak dobrze. Mizianko dla obu panów ode mnie;-) -
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki i jak dam radę, to przyjadę. Nutusiu, cały czas myślę jak Ci pomóc z tym transportem... A może spróbuję namówić syna, żeby podjechał tam, gdzie postawisz samochód i żeby zabrał Cię z Lupusem gdzieś bliżej? Może rano będzie można jeszcze podjechać pod kawiarnię? Ja niestety kierowcą być nie mogę, bo nadal jestem na lekach, po których nie mogę prowadzić:-( MIałam się jeszcze zapytać, czy masz dla Lupusa taką butelkę z wodą, która ma od razu miseczkę do wlewania? Warto w razie czego zabrać jakąś plastikową miskę i zwykłą butelkę z wodą. -
Mała Mimi ze schronu w Kutnie już w swoim domu :))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Będzie dobrze! Bardzo się cieszę, że Mimi wreszcie szczęśliwie wyadoptowana:-) -
Pusia nawet teraz jest śłiczna. Jak już przybędzie jej trochę kilogramów i sierść się poprawi, będzie prawdziwą pięknością! Doświadczeń na FB mam niewiele, ale wiem, że jak mi Ellig zrobila wydarzenie, to pojawiło się od razu dużo pytań, na któe trzeba było odpowiadać. Może więc warto sunię przebadać, wiedzieć o niej cokolwiek i wtedy będzie łatwiej udzielać wyczerpujących odpowiedzi:-)
-
Ja też, tym bardziej, że znam sunię i serce mi pęka, że takie przymilne słonko nadal czeka na dom:-( Przelewam za chwilę 100 zł dla Grandy, które dostałam od mojej sąsiadki Agnieszki Sz. Mimo problemów zdrowotnych z jej beaglem (miał w środę amputowaną łapkę) chciała wepsrzeć nasze bidy. Granda ma chyba największy muinus, który za moment powiększy się o opłatę za hotel, więc przekazuję kasę dla niej. Agnieszce pięknie dziękuję, że o nas pamięta!!!
-
3- miesięczny maluszek z krzywicą, niedożywiony. Groszek ma dom :)))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Koszmar:-( U każdego Twojego psiaka minus:-( Miałam nadzieję, że chociaż ten okruszek będzie miał jakieś wpłaty. Dostałam od mojej sąsiadki Agnieszki Sz. 100 zł dla psiaków do dowolnego rozdysponowania. Chciałabym jednak przekazać je dla Grandy, bo ona ma chyba największą dziurę spośród Twoich podopiecznych, prawda Mysza? -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
A ciacha wyglądają tak:-) [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/1558/58698400.jpg[/IMG] Tak pokrojone wsadzam jeszcze na trochę do piekarnika, żeby je przesuszyć [img]http://img849.imageshack.us/img849/9362/18497021.jpg[/img] Taka mniej więcej grubość jest najlepsza. [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/9186/51958999.jpg[/IMG] Zdecydowanie lepiej jest piec na papierze. Folia, którą położyłam na jednej tacce niestety orzywarła i musiałam ściąć spód ciastek:-( -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']A dasz przepis na ciacha?[/QUOTE] Jasne:-) Dostałam go od WiosnaA, cudownej dogomaniaczki, która upiekła je kiedyś dla mojego innego podopiecznego - Kajusia. Od tego czasu piekę je jak jeżdżę do hotelików i DT i czasami dla moich łobuziaków. [B]PRZEPIS NA CIASTECZKA WĄTROBOWE:[/B] 0,5 kg wątróbki wołowej lub drobiowej zmielić 3 jajka 2 szklanki mąki 1/3 szklanki oleju zmiażdżony ząbek czosnku Wszystko dokładnie wymieszać, będzie się kleiło, najlepiej więc mieszać w rękawiczkach gumowych. Wylać na blachę, najlepiej wyłożoną papierem do pieczenie, żeby nie przywarło i rozłożyć tak, żeby uzyskać cienką w miarę równomierną powierzchnię. Piec ok. 30 minut w temperaturze 220 stopni. Po wyjęciu i przestudzeniu pokroić w nieduże kawałki. Można je w takiej formie wrzucić jeszcze raz na 10 minut na 180 stopni, żeby były bardziej wysuszone i mogły dłużej leżeć. Trzymać w lodówce, najlepiej w pudełku papierowym lub w otwartym plastikowym. Można też trzymać poza lodówką, ale muszą być mocniej przesuszone. Wytrzymują nawet tydzień, choć nigdy nie dotrwały ui mnie do tego czasu, bo moje żarłoki wszystko zjadały. Nie znam psa, któremu nie smakowałyby te ciacha:-) Ja dzisiaj piekę poczwórną taką porcję. Czyli 2 kg wątróbki, niecałe 8 szklanek mąki, 12 jajek, 1 i 1/3 szklanki oleju i 4 ząbki czosnku:-) Wyszły mi 3 duże, takie na cały piekarnik blachy. Do Kasi wpadła znienacka koleżanka, która musiala szybko przygotować swoje sunie do na wystawę. Obie czesały i szykowały je do 3 nad ranem. Kasia dala jej kilka ciasteczek ode mnie. Koleżanka po wystawie powiedziała, że musi zacząć je im piec, bo sunie nigdy tak wspaniale nie chodziły, jak z nimi:-) Dzisiaj robię cisateczka z wątróbki indyczej. Ma tę przewagę nad wołową, że nie trzeba jej kroić, bo jest na tyle mała, że kawałeczki łatwo wpadają do maszynki. Jest jednak jeden efekt uboczny - mój Jacek twierdzi, że w całym domu śmierdzi starymi skarpetkami i wietrzy całe mieszkanie;-) -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, jesteście kochane, tyle Wam powiem:loveu: Od lat nie spałam tyle w ciągu dnia, ile dzisiaj. W dodatku mialam super opiekunów w łóżku, bo położyły się koło mnie moje dwa ukochane psiaki i tak przespaliśmy większość dnia. To jest nieprawdopodobne, jak zwierzęta wyczuwają, że człowiekowi coś jest. Normalnie Barsę by nosiło do piłeczki, wołałaby, żebym się z nią bawiła, a Semik przynosiłby mi wszystkie swoje skarby i zakopywał je, żebym się dziwiła, gdzie są i żebym je znajdowała. A dzisiaj cisza, spokój, żadne nic ode mnie nie chciało, czasami tylko Semidło ukochane podnosiło lepek i dostawałam buziaka. Jakby mi chcial powiedzieć "leż, ja czuwam" Kocham je jeszcze bardziej po tych dwóch dniach:loveu: Jacek zrobił mi wczoraj zdjęcie jak spałam z okładem z lodu na twarzy, a one mnie pilnowały. Kochane są:loveu: Kasia robi rzeczywiście super zdjęcia, ale od wczoraj łazi przeziębione, nie mam więc serca prosić ją o to. Jak już się wyspałam, to ruszyłam do kuchni piec ciasteczka dla wszystkich psiaków w hoteliku. Złożyłam wcześniej zamówienie u moich chłopaków i przywieźli mi ze sklepu 2 kg wątróbki. To się robi chwilę i pierwsza porcja już się piecze. A jutro zawiezie mnie tam moja przyjaciółka Rita, która wspiera Kulfona finansowo i to właśnie jej pies, tak podobny do naszego też ma na imię Kulfon. Ma u niej jak w niebie, a znalazła go 3 lata temu. Takiego właśnie domu życzę naszemu OMC boksiowi:-) A tak mnie pilnowały moje stwory:-) [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/5016/49076326.jpg[/IMG] -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kochana Jaszko:-) Przepraszam, że nie pomogłam, ale od wczoraj leżę i umieram. Miałam wczoraj wyrywany ząb w stanie mocno zapalnym. Tak nie darłam się chyba nigdy:-( Mój syn powiedział, że jak mnie usłyszal i wpadł do gabinetu, nie wiedział, czy ma mnie zabierać, czy pozwolić i działać. A ja płakałam, krzyczałam i trzęsłam się z bólu. Koszmar:-( Kochana, glowa nadal mi pęka, jeśłi pozwolisz, poszperam po południu i wybiorę może jakieś zdjęcia. O ile mi ten ząb, a właściwie dziura po nim pozwoli, chciałabym jutro pojechać do Kufcia. Może uda się zrobić jakieś zdjęcia. Narazie wzięłam proszek i uciekam do lóżka. Dziękuję Ci bardzo za pomoc!!!!! -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z Panem. On już wczoraj czuł, że nie dojdzie do adopcji i podjął decyzję, że kupi rotweilera z hodowli. Podziękował za telefon i nie chciał słyszeć o żadnych innych propozycjach adopcji. -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='tatankas']Niestety z tego,co czytałam jej wątek,to potrzebuje ogrodzonego terenu,a u pana tego nie ma.To musi być psiak wpatrzony w człowieka,któremu nie w głowie ucieczki-piesek,który by spędzał z panem 24 godziny na dobę.[/QUOTE] W domu teren niby ogrodzony, ale pies jeździłby z Panem w różne miejsca. -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Boże serce mi pękło przez tą maliznę z oczkami chorymi :( :placz: Tak bym jej chciała pomóc ale już nie mam zupełnie możliwości :-([/QUOTE] I mnie chwyciła za serce:-( [quote name='tatankas']Tak jak napisałam w pw-im pasowałby onek jakiś ;)[/QUOTE] Dzięki Twoim radom na PW, wiem, jak przeprowadzić z nim rozmowę, dzięki!!! [quote name='Jasza']To może [B][U]Czeka[/U][/B] od Ellig?[/QUOTE] Raczej nie, chodzi o psa, nie sunię:-( -
Dziewczyny, gratulacje!!!!!!!! I wielki podziw za determinację:-) Nie dam rady dużo, ale poproszę numer konta, żeby choć troszkę dorzucić się do ratowania Pusi:-)