Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29342
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by Ewa Marta

  1. Bardzo Wam dziękujemy za wsparcie. Na szczęście Tila zupełnie nie stresuje się całą sytuacją. Miala dużo szcęścia, że wszystko odbyło się błyskawicznie. Teraz musimy zrobić wszystko, żeby ja odżywić, żeby doszła do siebie, wysteryliować i szukkać najlepszego i najbardziej kochającego domku na świecie.
  2. Tila zachowuje się tak, jakby nie wiedziałaq co się stało. Na szczęście nie szuka szczeniąt, tylko tuli się do Bożenki na kanapie. Małe sprostowanie (ja wiem Eluś, że mowilam nieskładnie bardzo). Tila wszystkie szczenięta urodziła w domu, ale w różnych miejscach mieszkania. Dwa urodziła na stojąco nad dywanem. Poród zaczął się o 4 rano i trwał do 8 rano. Pierwsze dwa urodziły się od razu nieżywe. Trzeci odszedł sam:-( Czwartego uśpił Maciek:-( Ja wyszłam z gabinetu i beczałam, bo nie dałam rady przy tym być. Maciek powiedział, że te pierwsze dwa były dziwnie zdeformowane, trzeci mały i też dziwny i jego zdaniem ostatni też mógł szybko odejść. Tila po porodzie zachowywała się spokojnie, ale nie leżala cały czas z dziećmi. Tego ostatniego próbowała troszkę lizać, ale nie chciala go nakarmić. Może czuła, że odejdzie? Tego nie wiem i nawet nie chcę się nad tym zastanawiać. Musze odciąć to co było i robić wszystko, żeby Tila wróciła do dobrej kondycji. Miala dzisiaj 37,5 stopni, co jest normalne po porodzie. USG pokazało czystą i pustą macicę. Mamy ją karmić, obserwować, czy nie za dużo będzie mleka w sutkach i żyć dalej. Kiedy do niej przyjechałam zabrać dzieci, tuliła się do mnie i popiskiwala cichutko. Bez problemu dala się odwołać do kuchni na jedzenie, a ja w tym czasie uciekłam. Bożenka przyszła do gabinetu z Tilą 20 minut później. Bożenka jest najdzielniejszą osobą, jaką ostatnio poznałam. Nie spała od 4 rano, tylko pilnowała Tili. Dwa maluchy wyniosla już wcześniej, kiedy sunia poszła się napić. Po powrocie z kliniki opiekuje się Tilą, głaszcze sunię, poprała dywaniki i posłanka, żeby nie czula zapachu szczeniąt i trzyma się dzielnie. Jeszcze mnie podtrzymuje na duchu, bo ja ryczłam nawet przy niej:-( Maciek nie chcial wziąć ode mnie ani grosza za dzisiejszą wizytę...
  3. Tila czuje się nad wyraz dobrze:-) Dostałyśmy mmsa ze spaceru, na którym Tila pozuje z nowym stadem, z którym spaceruje:-) Kochane suczydełko ma ogromny apetyt, pije i chętnie spaceruje. Miejmy nadzieję, że wszystko ułoży się po naszej myśli!
  4. [quote name='Ellig']Jak myslicie co to jest za pies? [/QUOTE] Siostrzyczka Abi? :-)
  5. Tila była dzisiaj na wizycie kontrolnej. Wygląda na to, że czuje się dobrze, ma apetyt, pije, ale ma 40 stopni gorączki i nie wiadomo z jakiego to powodu:-( Dostała antybiotyk i lek przeciwzapalny i jutro znowu ma się pokazać u weta. Cały czas obserwujemy i bardzo wierzymy, że we wtorek będzie mogła mieć steryulkę, że doczeka do niej bez porodu:-( Za dzisiejszą wizytę zapłaciłm 25 zł.
  6. Tila była dzisiaj na kolejnej kroplówce i badaniu. Wrócil już z urlopu Maciek Czajka i choć ufam całej ekipie Boliłapki, jestem spokojniejsza, że chirurg jest na miejscu:-) Dzisiaj dziewczynka miała robione USG, które wykazało, że ciąża nie jest obumarła. Bardzo mocno liczę na to, że do wtorku nie urodzi. Szczenięta są małe, ale trudno powiedzieć cokolwiek, bo choć imizol nie przyspiesza porodu, to już steryd tak, a musiała mieć podany steryd przy imizolu. Na dzień dzisiejszy sunia jest za słaba na sterylkę. Najwcześniej możemy ją zrobić we wtorek i to po wcześniejszym badaniu krwi. Ma umówiony awaryjny termin na godzinę 15-tą. Do tego czasu codziennie będzie monitorowana. Jutro o 10 rano jesteśmy umówieni na wizytę kontrolną. Pójdzie na nią Pani Bożenka, ja zostanę w domu, żeby suni oszczędzić kolejnej zmiany osoby obok niej. Jeśli uda się wytrzymać do wtorku, Pani Bożenka zaprowadzi ją do kliniki, a ja odbiorę maleńką później i zawiozę do domu. Tam trzeba wejść na pół piętra, potem wjechać windą 9 pięter i jeszcze jedno przejść na piechotę. Wniosę ją na rękach. Bardzo chciałabym do niej jutro podjechać, ale ustaliliśmy z Maćkiem, że lepiej dla niej będzie, jeśli nie będzie się nic działo dookoła. Spokojnie próbujemy doczekać do wtorku. Ona jest teraz najważniejsza i wiem, że ma doskonałą opiekę. Pani Bożenka spadła nam z nieba:-) Kolejne zdjęcia zrobię dopiero po sterylce i po tym, jak dojdzie do siebie. Teraz nie chcemy jej zupełnie stresować. Postaram się posunąć prace bazarkowe, będę miała poczucie, że coś dla niej robię, kiedy nie mogę być obok. Za dzisiejszą wizytę łącznie z kroplówką zapłaciłam 43 złote. Maciek oczywiście nie wziął ani grosza za USG:-) Byłam tak przejęta, że zapłaciłam i nie wzięłam paragonu, który on mial w ręku. Przepraszam i mam nadzieję, że mi uwierzycie bez paragonu...
  7. Abi i Zula dostały dzisiaj w prezencie od Cioci Podmcent po 100 zł !!! Z całego serca dziękujemy:-) To ogromna pomoc i bardzo jesteśmy za nią z Elunią wdzięczne! Pędzę zapisać w poście rozliczeniowym:-)
  8. [quote name='Podmcent']Ewuniu, chyba nie trzeba dzielić bo poszły dwa przelewy - 100 zł dla Zuleńki, 100 zł dla ABI, no i może w poniedziałek prześlę jeszcze 100 zł na Tili bo moja ciężarna przyjaciółka się popłakała, jak czytała o Tili; jak zrobię ten ostatni przelew na Tili to dam znać :)[/QUOTE] Dziewczyno, czy Ty jesteś jakimś ukrytym Aniołem???? Ja nawet nie wiem, co napisać i jak podziękować:-) To naprawdę ogromna pomoc i szczerze mowiąc wzrusza mnie bardzo to, że poznajemy na naszych wątkach osoby, które tak bezinteresownie chcą pomóc naszym podopiecznym:-) Mam nadzieję, że Twoja przyjaciółka czuje się dobrze i że nie zestresowała się za bardzo czytając wątek Tili? EDIT: Pieniądze dla Zuli i Abi są już na moim koncie Małgosiu:-) Bardzo Ci dziękuję! Już pędzę zapisać je w postach rozliczeniwych sunieczek:-)
  9. [quote name='Ellig']Bardzo dziękujemy. Pieniadze zbiera Ewa Marta.Poztaram sie zaraz podać numer konta.[/QUOTE] Potwierdzam, że pieniądze do mnie wołynęły:-) Serdeczne dzięki za pomoc! Ellig wgra niebawem zdjęcie rachunków z lecznicy!
  10. [quote name='mala_czarna']Faktycznie przykra sprawa :( Ewa, ja w żadnym wypadku nie chcę ich usprawiedliwiać, ale jednak próbuję zrozumieć. Szukali na własną rękę, dawali ogłoszenia, działali. Myślę, że było im głupio, pewnie się wstydzili, że Marlej uciekł. Ewuś, i sama dobrze wiesz, jak to jest: psiarze potrafią się szybko zorganizować, zacząć poszukiwania, a może właściciele Marleja nie mieli pojęcia, że tak można, że ludzie są w stanie pomóc. Najważniejsze żeby się cholercia znalazł.[/QUOTE] Masz rację Kama, ale wyć mi się chce na myśl o tym, że on był do złapania:-(
  11. [quote name='Podmcent']Dziewczęta :) trzymam kciuki za najlepszy domek stały dla Zuli, którą mocno całuję :buzi: :buzi: :buzi: dzisiaj wysłałam po 100 zł dla Zuleńki i dla ABI - sprawdźcie w poniedziałek czy doszły, i jeszcze raz dziękuję Wam w imieniu tych malizn za Wasze wielkie serducho i wielką robotę dla nich :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:[/QUOTE]Bardzo Ci serdecznie dziękuję za wpłatę! Jak tylko dojdzie, na pewno zapiszę wpłatę. Podzielę na pół dla Abi i Zuli:-) W niedzielę o 18:00 Państwo przyjadą do Zuli. Miałyśmy w jej sprawie kilka zapytań, ale żadne nie brzmiało tak sensownie jak ten domek. Zobaczymy, co się stanie w niedzielę. Zulka może być troszkę nieufna, bo Pani przyjedzie z synem, a ona do mężczyzn nie za bardzo... Nic jeszcze nie zostało przesądzone, dlatego bardzo się stresujemy.
  12. POszukiwania trwają od 6 rano. Dziewczyny dotarły do kobiety, pod brama której Marley koczowal 2 tygodnie w grudniu, ale nie dał się złapać:-( Szlag mnie trafia, kiedy pomyślę, że gdyby właściciele zawiadomili Gusie od razu po jego ucieczce, to szybko wróciłby do domu:-( Sorry, może to ich zaboli, ale postąpili skrajnie beztrosko. Jestem wściekła, rozżalona i mam ochotę nawciskać im:-(
  13. Marley..... wyjdź z ukrycia, jeśłi tam gdzieś jesteś. Gusia po Ciebie jedzie...
  14. Doszły już pieniądze dla Zuli od Pani Beaty! To wielka pomoc! Dostałyśmy 100 zlotych!!! Już zapisałam je w poście rozliczeniowym. Panni Beato, bardzo dziękujemy za zaufanie i życzliwość dla nas i naszych podopiecznych:-)
  15. Noc minęła spokojnie, choć Tila w nocy i nad ranem zrobiła w domu kupkę. Pani Bożenka mówi, że trochę w tym jej winy, bo po ostatnim spacerze dała jej jeszcze jeść. Nasza panienka koniecznie chciala wpakować się pani do łóżka. Upomniana, poszła spać pod biurko na dywanik. Z posłanka nie chce korzystać. Moim zdaniem szuka miejsca bezpiecznego, a pod biurkiem czuje się schowana. Kupka z rana wyglądała zdrowo;-) Pani byla bardzo szczęśliwa opowiadając mi o jej konsystencji, ja też;-) Zdaniem Pani Bożenki Tila (nazywana przez Panią Orka) zaczyna zachowywać się jak normalny pies. Przywitała się ładnie z poznanymi dzień wcześniej psiakami i wtórowała im, kiedy zaczęły szczekać na kogoś. Dzisiaj idą jeszcze na kroplówkę i na badanie. W zalezności od jej sampooczucia ustalimy kiedy pobieramy kontrolnie krew i kiedy będzie sterylka. Ja caly czas modlę się, zeby ze wszystkim zdążyć.
  16. [quote name='winter7']Czy są jakies wieści ze schroniska???[/QUOTE] Przepraszam, ale nie dałam rady zadzwonić do Agnieszki, a ona sama nie dzwoniła, co znaczy, że jej tam nie było:-( Zadzwonię jutro, może jednak coś wie...
  17. [quote name='borderterrier']To szpital w Zofiówce koło Otwocka. Nie wiem czy to niedaleko Łodzi. Ale pół h pociągiem od Warszawy. Na dniach powstanie bazarek.[/QUOTE] Bardzo Ci dziękujemy! To dla nas ogromna pomoc i ulga, że nie jesteśmy same:-) Bardzo się cieszę, że jest nas tu więcej, łatwiej przeżywać gorsze i lesze chwile w grupie:-) Wrzucam skany paragonów z lecznicy. Troszkę ich jeszcze będzie:-( [IMG]http://www.iv.pl/images/88475265283477286341.jpg[/IMG] a tu lepiej widać, choć bez opisów: [IMG]http://www.iv.pl/images/48770115380934194431.jpg[/IMG]
  18. [quote name='borderterrier']Ja mogę zrobić bazarek na sesje zdjęciową, gdyż zajmuję się fotografią. Jakby ktoś chciał fotki obejżeć : [URL]https://www.facebook.com/KarolinaRemiszPhotography[/URL][/QUOTE] Byłoby fantastycznie! Byłybyśmy bardzo wdzięczne, bo narazie końca wydatków nie widać. Twoje zdjęcia są super:-) Czy opuszczony szpital, to ten w Zofiówce niedaleko Łodzi? [quote name='Gosiapk']W takim razie spróbuję ciocię b-b tu sprowadzić. A ewentualny dochód szedł by na konto Ewy Marty?[/QUOTE] Dokładnie tak. Nie mamy możliwości zbierania na jakąś fundację. Z każdego wpłaconego grosika rozliczam się od razu na wątku. [quote name='Gusiaczek']Ewa, weź przestań :megagrin: :loveu:[/QUOTE] Nie wierzysz? Kiedyś Ci zademondstruję:-) Byłam godzinę z Tilą w klinice. Pani Bożenka podeszła z nią na popołudniową kroplówkę. Kochane Słonko mnie poznało. Ucieszyła się, a zaraz potem położyła mi pyszczek na ręku i zasnęła. My porozmawiałyśmy o psach w naszym życiu. Wymieniałyśmy się zdjęciami:-) Tila szuka miejsca do porodu. Wywaliła buty z szafki w nocy i tam się położyła. Nie za bardzo pozwala podejść do siebie Asterkowi, warcy na niego groźni i wyskakuj z zębami, ale Pani Bożenka radzi sobie z tym doskonale i mówi, żeby się nie denerwować. Dzisiaj wstępnie ustaliliśmy termin sterylki na wtorek. Może się jednak zdarzyć, że Tila wcześniej poroni. To mnie bardzo stresuje, ale w tej chwili sterylka jet niemożliwa, bo sunia tego nie przetrzyma. Jest intensywnie nawadniana, odkarmiana i miejmy nadzieję, że do wtorku wytrzyma. Nie czuje się za dobrze, to widać, ale była badana dwukrotnie dzisiaj i nie ma powodu do niepokoju. Trzeba obserwować maleńką. Dostałam już na konto 200 zł dofinansowania z Klubu Wytrwałych Baloniarek:-) Bardzo pięknie dziękujemy z Elunią za dofinansowanie. Wieczorem spróbuję zrobić zdjęcia paragonów i wgram tutaj, a jutro Elusia wrzuci to na wątek Baloniarek, na którym prosiła o dofinansowanie.
  19. No to macie ręce urobone po pachy:-( Nie mam jak pomóc finansowo, bo same mamy z Elą same długi u naszych podopiecznych:-( Ale trzymam kciuki, żeby wszystko się udalo i żeby zdążyć ze sterylką!
  20. Pani Beata, która adoptowala od nas Oli podczytuje z mężem nasze wątki. Zula również Jej skradła kawał serca i wiem już, że obie będziemy rozpaczać po jej adopcji, bo nie ma możliwości, żeby mogła trafić do którejś z nas... Pani Beata chcialaby jednak wesprzeć jakoś naszą działalność, za co jesteśmy z Elunią bardzo wdzięczne:-) Wspólnie ustaliłyśmy, że przesłane przez nią pieniądze zasilą budżet Zuli:-) Jak tylko wpłata dojdzie do mnie na konto, od razu zapiszę ją w poście rozliczeniwym Zulki. I chaiałam jeszcze dodać, że Pani chcąca Zulę adoptować nie będzie chciala zmieniać jej imienia, bo bardzo jej się podoba:-)
  21. Ewuś, nie wygrasz z tą Panią, bo ma rzesze zwolenników, a dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że to nie Ty się z nią umawiałaś na DT:-( Wielka szkoda, naprawdę, bo sunia zostanie tam na długo... A jeszcze gorsze jest to, że kobieta ogłasza ją jako psa do adopcji. Szukałam gdzieś jej opisu, zdjęć do ogłoszeń... nie ma:-(
  22. [quote name='gusia0106']Jutro jedziemy do Łodzi. Trzymajcie kciuki.[/QUOTE] Bardzo mocno trzymam! Ja niestety mam nową podopieczną z babeszjozą, w wysokiej ciąży i z tasiemcem. Po podaniu imizolu w każdej chwili może poronić. Muszę zostać, bo w każdym momencie muzę być przygotowana na zabranie jej na sterylkę aborcyjną. bardzo, ale to bardzo mocno wierzę w to, że znowu Gusiu szóstym zmysłem odnajdziesz Marleya!
  23. Cudo kochane ślicznie wygląda:-)
  24. [quote name='Gosiapk']Jeśli znajdzie się ktoś kto umie robić bazarki, mogę przekazać fanty na Tilowy bazzzarrro. Może ciocia b-b by się zgodziła :hmmmm: Ona jest 'miszczynią' w bazarkach.[/QUOTE] Bardzo serdecznie dziękujemy!!! Nie śmiem prosić b-b, ale gdyby się zgodzila, byłoby wspaniale!!! [quote name='Ania-tygrysiczka']Tila ma przestraszone oczka, ale widać w nich nadzieję. One mówią :"pomożesz mi, prawda?" Kochana, ufna, cudowna sunia, pomimo tego, jak ciężkie miała życie, kocha i ufa ludziom. Ewuś, Twój głos jest tak kojący, że gdybym była chora, chciałbym, żebyś tak mnie pielęgnowała.[/QUOTE] Anuś, ona tak wiele wczoraj przeszła, stąd te przestraszone oczeta. Ale wieczorem juz takie nie były:-) Kiedy spacerowałyśmy zaglądała mi w oczy i uśmiechała się:-) Mój głos bywa też baaardo ale to bardzo groźny;-)
  25. Karsivan podaje się często starszym psiakom, żeby zwiększyć przepływ krwi do mózgu i poprawić ich samopoczucie. Wiek Kruczka i fakt, że w zasadzie nie byl leczony całkowicie uzsadnia jego podawanie:-) Bardzo się cieszę, że Kruczuś ma nareszcie doskonałą opiekę i stały dostęp do weta:-)
×
×
  • Create New...