-
Posts
29353 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
32
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Konto naszaych suniek zostało zasilone kwotą 70 zł wpłaconą przez Ellig, która sprzedała fant ze starego bazarku poza nim :loveu: Zapisuję w rozliczenia Eluś :loveu: Milka po zdjęciu fartuszka szaleje ze szczęścia. Jest wesoła, ma ogromny apetyt i gania jak szalona. Patka głównie odsypia, bo nareszcie nic ją nie swędzi i nie boli. Nie była zbyt szczęśliwa, kiedy Ania kąpała ją w Manusanie, ale też niespecjalnie protestowała. Apetyt dopisuje, chętnie wychodzi na spacer, ale jeszcze chętniej wraca do domu, kładzie się w cieplutkim miejscu i śpi, śpi, śpi... Jesteśmy szczęśliwe, że wreszcie może odespać cały stres i dyskomfort schroniskowy.
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kula i Roki dostali dzisiaj od Ellig 5 kg karmy Eukanuba i 2 puszki karmy mokrej Rocco :loveu: Bardzo dziękujemy! Już sobie wyobrażam, jak ją będą chrupały:-) -
Teraz widać:-) Ori fantastycznie zaprasza do zabawy Tobiego :loveu:
-
Ale piękny Lando! To nie ten sam psiak:-) Sierść błyszcząca, piękna sylwetka, uśmiech na pyszczku... Bajka :loveu:
-
HURRRAAAAA!!!!! Powodzenia psiaku kochany! Dzisiaj Ty wygrałeś los na loterii :loveu: Bardzo dziękujemy za wspaniały dom dla Lando :loveu: Fajnie, że jesteś tu z nami :klacz:
-
No właśnie... po kogo jedziesz ewu? Oczywiście kciuki są!
-
Szkoda:-( Ja staram się zawsze wyjaśnić, że wizyta ma na celu poznanie ludzi, a nie myszkowanie im po domach. Opowiadam, że te psiaki są dla nas zawsze bardzo ważne i że traktujemy je trochę jak dzieci i szukamy domu, w którym będą bardzo kochane. Zazwyczaj to działa i ludzie godzą się na spotkanie. Jeśli nie, to znaczy, że to nie ten dom.
-
Kochane suczynki :loveu: Ania mówi, że dzisiaj na spacerze porannym Pati uważnie przyglądała się załatwiającej się Łatce, po czym podeszła do niej i kucnęła tuż obok robiąc to samo:-) Ma takie mądre oczy, cała jest kochana i dobra :loveu: A Milka wspaniale ją przywitała. Próbuje dostosować się do niej tempem biegania i byc blisko. Obie są wspaniałe :loveu:
-
Masakra:-(
-
Wspaniala metamorfoza Tosi!!! Gratuluję Elik :klacz:
-
Eluś, niewiele mogę dodać, bo wszystko napisałaś. Napiszę tylko, że Pati jest super grzeczną sunią. U weta, położona na brzuszek do USG uznała, że skoro tak położyli, to tak ma leżeć. Ani drgnęło kochane słodkie Słonko :loveu: Bez sprzeciwu znosiła wszystkie zabiegi. Wtulała się tylko we mnie ufnie. Na spacerze totalnie zakręcona i szczęśliwa, że ma tyle przestrzeni i trawników. Objada się trawą jak szalona. Na smyczy chodzi dosyć dobrze, ale stale podbiega pod nogi, żeby być bliżej człowieka, po czym biegnie znowu wąchać. W domu chodzila za mną krok w krok. Byla bardzo sympatyczna dla moich psów i koniecznie chciala się z nimi zaprzyjaźniać. Niestety moja Perełka bała się jej i trzęsła się na początku. Później pozwoliła do siebie podejść, ale nie była szczęśliwa z tego powodu. Pati zjadła troszkę suchej karmy z odrobiną puszkowej Rocco. Piła bardzo dużo wody, pysio uśmiechało suię, kiedy biegała do miski co najmniej 3 razy. W windzie i na schodach luz totalny. W samochodzie też. Tyle, że bardzo prosiła, żeby ją głaskać. Ułożyła się wygodnie na wymoszczonym posłanku z przodu i zasnęła. Kiedy wsiadła do nas Ania przez kilka minut nie wstała, ale zawołana przez Anię do tyłu i odpięta ze smyczki przy pasach przeskoczyła do niej, wtuliła się mocno i zasnęła. Teraz też odsypia. Śpi mocno zakopana w mięciutkim posłaniu. To dla niej na pewno duża ulga. Zakropiłam jej dzisiaj Oridermyl do uszu, a Ania wieczorem poda jej antybiotyk. Miejmy nadzieję, że zadziala i że szybko przyniesie jej ulgę. Bo maleńka drapie się nadal, choć już dużo mniej niż wczoraj. Wgram później zdjęcia, które robiłam w domu, ale było to trudne, bo ona cały czas chciala podchodzić bliżej. Jest słodka, dobra, kochana i będzie na pewno wesoła sunią. Narazie jest zbyt zmęczona i poraniona. Mimo to cały czas merda ogonkiem i uśmiecha się patrząc mi w oczy, a ja jestem ugotowana i zakochana
-
Po kąpieli ta kochana sunia lizała ręce Ani dziękując za pomoc:-( Za 2 godziny jadę z nią do weta. Pupinka odparzona cała, a gdzieniegdzie skóra jeszcze wisi:-( Pati zjadła kolację, mały kikucik latal podobno do jedzenia tak, że Ani łzy poleciały. Dzisiaj niestety jeszcze jest na czczo, bo chcemy zrobić badania krwi. Zaraz potem Pati dostanie jeść u mnie w domu, gdzie zaczekamy na koniec pracy Ani i pojedziemy po nią, żeby razem wrócić do domu. Boję się, że ona może być szczenna. Ma duży brzusio. Może to z powodu zarobaczenia, ale dzisiaj to sprawdzimy...
-
Marwis, jesteś naprawdę wspaniałym człowiekiem :loveu: Jestem pewna, że sunia odwdzięczy Ci się wprost proporcjonalnie do jej wielkości masą miłości
-
LUDKA, JESTEŚ NIEZASTĄPIONA :loveu: :klacz:
-
Trudno patrzeeć na zdjęcie Oriego bez łez w oczach. Ta chudzinka nie przetrzymalaby mrozów:-( Może w ogóle by nie dotrwał do zimy:-( Jutro biorę urlop i zabieram Pati (Łatkę) na badania do weta. Trzeba ją jak najszybciej wyleczyć.
-
Najważniejsze, że jest już bezpieczna. Dzisiaj po kąpieli pchły powinny dać jej spokój. Guz szybko pokażemy wetowi i prawdopodobnie zoperujemy. Kochane, będzie dobrze, bo musi być! Bardzo chcę podjechać po nią jutro i pokazać ją wetowi. Muszę zwolnić się z pracy, ale to jest naprawdę ważne, żeby ją szybko zdiagnozować. Rozmawiałyśmy z Elunią i nie będziemy zakładać Pati nowego wątku. To kolejna sunia od Ewu, niech więc zostanie na tym wątku. Dopisałam do pierwszego postu taki tekst: W dniu 11 listopada do naszego DT u Ani przyjechała z tego samego miejsca niskopodłogowa 3-letnia Pati. W schronisku nazywana była Łatką, ale u Ani jest już Łatka - rezydentka, dlatego Elunia wymyśliła, że jak nie może być Łatka, to będzie Patka, a w skrocie Pati :loveu: Pierwsze oględziny suni przyniosły smutne refleksje, że tam, gdzie była nikt się o nią nie troszczył. Pogryziona przez pchły, z guzem na brzuszku wygląda marniutko. Naszym zadaniem teraz jest postawić panienkę szybko na nogi i poszukać super wspaniałego domku. Ewu, dziękujemy Ci kochana za to, że masz odwagę wchodzić do takich miejsc i wyciągać te wszystkie nieszczęścia. To dla nas prawdziwe bohaterstwo i kłaniamy Ci się w pas za to. Twoje łzy, Twoje zalamania przeżywamy bardzo i obiecujemy, że zrobimy wszystko, żeby te sunieczki były szczęśliwe, bezpieczne i kochane!
-
O Boże, jak dobrze, że się udało!!!
-
Miała nie leżeć na łóżku :megagrin: Kocham takie domki :loveu: :loveu: :loveu: A u nas niespodzianek ciąg dalszy. Dostałyśmy od siostry Pani Doroty - Pani Małgosi 50 zł dla naszych podopiecznych! Wiem, że Panie podczytują wątek, dlatego pozwolę sobie tutaj gorąco podziękować za wsparcie :loveu: zaraz wpiszę wpłatę w post rozliczeniowy!
-
Ewu, jeśli masz obrus, to może wystarczy:-) Prosiłam Mazowszankę myśląc, że nie ma nic na podkład:-) Jesteśmy juz umowione z agat21 na dowiezienie Łatki wprost do Ani! Agat21, jesteśmy Ci bardzo wdzięczne za ten transport, w dodatku bezpłatny :loveu: KCD - Kasiu, dla Ciebie też wielki buziak za to, że jedziesz :loveu: Elik, jeśli robisz dokumentację, to Ellig i ja bierzemy do naszedo DT Łatkę. A Wiki, która była u nas od soboty jest już w DS w Sulejówku :klacz:
-
Milka musiała być w życiu naprawdę bardzo głodna, bo ma odruch podkradania wszystkiego, co znajdzie. Zapomnialam napisać że jak byłam u nich 3 dni temu, to wypadły mi z torebki okulary w etui. Milka w sekundę była przy nim i capnęła je zanosząc na swoje posłanko, po czym natychmiast zabrala się do otwierania. Wczoraj u Ani była znajoma. Milka, początkowo bardzo nieufna wyczaiła, że znajoma otworzyla torbę, z której coś wyjęła. Moment później Ania patrzy, a MIlka coś przeżuwa... Mała złodziejka podbiegła do torebki i zaniosła na swoje posłanie ser, który natychmiast zaczęła konsumować. Już miesiąc maleńka dostaje regularnie kilka razy dziennie jedzenie, a mimo to nadal magazynuje zapasy:-(