Jump to content
Dogomania

agnieszka24

Members
  • Posts

    3706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agnieszka24

  1. Napewno będziesz tęsknić.. Rozstania zawsze są najgorsze :( Ale najważniejsza jest świadomość, że psiak będzie szczęśliwy i że można pomóc kolejnym bidom.
  2. Xawcio zamieszka we Wrocławiu :) Pisałam do jego przyszłej Pani - podejmie się leczenia i zupełnie nie przeszkadza jej ten łysy placek :) Pani chciałaby go wziąść w przyszłym tygodniu. Nie wiecie czy ktoś nie jedzie ze śląska do Wrocławia?? Może udało by się zorganizować transport dla Xawcia.
  3. To dobrze, ze twoje psiaki nie mają takich zmian, bo gdyby miały to trzeba by było zrobić badanie pod kątem grzyba. Skoro to nużyca, to odetchnęłam. Wiem, że nic nie mówiłyśmy o podaniu Advocata. Nikt nie sadził, że u niego też jest nużyca, bo w zeskrobinie Xawcia nie wyszedł nużeniec. Nowe fotki Xawcia były wstawiane w długich odstępach czasu, dlatego żadna z nas nie zauważyła tych zmian. Najważniejsze że mały mniej się drapie i sierść zaczyna powoli odrastać. Zmiana brzydko wygląda przez tą czarną skórę. Oskar jest mocno przełysiały, ale u niego nie rzuca się to tak w oczy bo ma różową skórę - i wygląda trochę jak prosiaczek ;) Moja Hiena tez ma ciemną skórę a do tego pręgowaną i grubą jak na słoniu (jak jej chcieli włożyć welfron to dwa się powyginały :evil_lol: z szyciem łapy tez mieli duże problemy, bo się igła gięła. Wstawiam fotki. Jak wrócę z Oskarkiem od weta, to napiszę do pani która ma adoptować Xawcia, mam nadzieję że ten łysy placek nie będzie jej przeszkadzał. [IMG]http://i50.tinypic.com/fm30px.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2zr3p7q.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/30j3f4k.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/10ogzmh.jpg[/IMG]
  4. [URL]http://i50.tinypic.com/op0osn.jpg[/URL] :roflt: Cóż za mina :roflt: :roflt: Morisek na filmikach tak bacznie obserwuje Etnę, że niedługo będą urządzały zawody - kto pierwszy wyłowi zabaweczkę :p
  5. Tak andziu, Xawcio nie dostał kolejnej dawki advocata. Powinien ją dostać 06 maja. W zeskrobinie nie wyszedł u niego nużeniec. Aniu jak możesz zrób fotkę ze zbliżeniem tego wyłysialego miejsca. Co wet na to powiedział? Czy jest pewny, że to nużyca? Mam jeszcze takie pytanko, czy twoje pozostałe psy nie mają podobnych, nawet malutkich wyłysień?? To istotna sprawa. Aniu a czy Xawcio nie przywalił w coś i nie zdarł sobie tam sierści? Już nie mam pomysłu... Chociaż Puszek jak miał nawrót nużycy, to miał podobne łyse placki..
  6. Niestety Ania nie dopilnowała tego :( Ja też nie dzwoniłam do niej, żeby jej przypomnieć. Trochę za późno zareagowała, trzeba było lecieć od razu do weta jak tylko pojawiły się łyse plamki, ale teraz to musztarda po obiedzie. Ania nie miała nigdy psa z nużycą, więc nie wiedziała co to znaczy. Nie pozostaje nic innego jak podkurować Xawcia. Nie mogę się zebrać, żeby napisać do jego przyszłego DS. Aż się boję odpowiedzi... Do tego Oskar fatalnie się czuje :placz:
  7. Ketuniu my się nic nie boimy ;) Nic nie chwalisz swojego podopiecznego. A jego oczko tak pięknie się kuruje :loveu: Prawdę powiedziawszy zapomniałam , że miałam ci wysłać nr konta :oops: Aza jest już po sterylce. Dobrze, że Owieczka się pospieszyła z tym zabiegiem, bo [B]Aza była w 3 tygodniu ciąży! :placz: [/B]Miała 11 maluchów!! Przy okazji zoperowano przepuklinę. Za to wszystko powinniśmy zapłacić 350 zł, a płacimy tylko 250 zł :loveu:
  8. Nie mogłam czekać do jutra z wizytą u weterynarza. Oskar co chwila skomlał, nawet jak leżał. Każdy ruch sprawiał mu duży ból. Do tego gorączka powoli zaczęła mu rosnąć. Stan podgorączkowy utrzymywał się od popołudnia. Nie mogłam czekać do rana, bo gdyby w nocy dostał wysokiej temperatury, to i tak musiała bym jechać z nim do kliniki całodobowej, albo ściągnąć naszą wetkę na wizytę domową. Nie miałam siły patrzeć jak Oskarek się męczył :( Jego płacz rozdzierał mi serce. Wracamy do sterydów. Oskar dostał już maleńką dawkę w zastrzyku. Nie wiadomo dlaczego po kilku dniach, gdy zapowiadało się że leczenie może przynieść efekty, nagle nastąpiło pogorszenie samopoczucia.. Oskarek był tak zestresowany w lecznicy, że nawet nie pisnął podczas badania. W domu strasznie płakał gdy wyjmowałam go z torby spacerowej. Musze go w niej nosić, bo mniej uraża jego obolałe łapki. Wracamy do leczenia Encortonem w dawce 2 razy 2,5 mg. Po dwóch, trzech tygodniach jak organizm się wysyci zmniejszamy dawkę o 1 mg, tak by docelowo dostawał 1 mg na dobę. Kontynuujemy antybiotyk kostny przez min. 3 tygodnie (Dalacin C - bardzo mocny) 2 razy dziennie po 1 tabletce. Musz małemu włączyć do leczenia osłonowe: Lakcid -2 tab / 2 razy dz. albo Trilac 1 tabl/dobę Ranigast - 1 tabl/ dz. Zaraz rozpisze sobie tutaj co i kiedy muszę mu podawać, póki pamiętam bo zaraz się pogubię - tyle tych tabletek dostaje na dzień :shake:
  9. Byłam z Oskarem u weta wróciłam godzinę temu. Nie mogłam znieść jest płaczu. Serce mi się krajało :( Zaraz wam wszystko napisze, tylko dam psiakom kolację. Ps: na TVP2 zaraz się zacznie reportaż o zalanym przytulisku w Sandomierzu - obejrzyjcie!
  10. Oskarek biedaczek leży i popiskuje gdy tylko się ruszy :placz: Dzwoniłam do wetki. Była bardzo zaskoczona, że Oskarowi tak się pogorszyło. Antybiotyk powinien już na dobre zadziałać. Jutro rano jedziemy na wizytę. Na leczenie Oskarka wpłynęło 100 zł (50 zł od Magdy + 50 zł od p.Marka). Dziękuję Wam bardzo za pomoc :Rose: Walka o zdrowie maluszka nadal trwa. Wątpię w efekty kuracji nlpz`tami. Chyba trzeba będzie wrócić do sterydów :-( Oskar nie jest w stanie normalnie funkcjonować na tych lekach, mimo iż są w zastrzykach i powinny działać silniej niż tabletki..
  11. Jak ja uwielbia oglądać fotki Etnusi i Moriska :loveu: Etna pięknie wysmuklała. To napewno od nowej diety :razz: [URL]http://i45.tinypic.com/35a4sqp.jpg[/URL] Morrisek to oaza spokoju i łagodności. Na wszystkich fotkach jest taki dostojny :loveu: [URL]http://i50.tinypic.com/28jgax.jpg[/URL]
  12. Oskarek nadal jest słabiutki. Leży cały dzień, śpi i stęka :( Łapki okropnie go bolą. Gdy chcę wziąść go na ręce to bardzo piszczy. Wczoraj kokosił się do mnie, szczekał i zaczepiał żeby się troszkę z nim pobawić. Dziś jest osowiały i smutny. Gorączka bardzo szybko mu spadła, ale widać, że czuje się źle..
  13. Piękny mimo blizn... Bart :) [IMG]http://i48.tinypic.com/2vwtj7d.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2dr9fcy.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2rw4vmq.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/6zyb00.jpg[/IMG] Bart mieszka w kojcu razem ze swoją siostrą Azą :p Świetnie się dogadują. [IMG]http://i48.tinypic.com/nc1gl3.jpg[/IMG]
  14. Bart z chorym oczkiem [IMG]http://i45.tinypic.com/2r4o9dc.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/24e74ms.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/14avbdx.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2ivg2sj.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/28clgdu.jpg[/IMG]
  15. W takiej sytuacji zabieraj jak najszybciej Azę na stół. Jak dostanie cieczki to psiaki w hotelu zwariują, będzie problem by ich upilnować. Porterowi dwa dni różnicy nie zrobią, dla Azy każdy dzień jest cenny.
  16. Zobaczcie jakie a śliczne mieszkanko :loveu: [IMG]http://i50.tinypic.com/4fgbp.jpg[/IMG] Ze swoim braciszkiem Bartem :) [IMG]http://i45.tinypic.com/2u9kgao.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/20l0acm.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/o054dt.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/25qvw5c.jpg[/IMG]
  17. ketunia deklarowała pomoc finansową dla Barta 500 zł :) Napiszę do niej i podam jej numer konta. Te pieniądze to gwarancja bezpieczeństwa dla psiak :) Fotki Azy [IMG]http://i47.tinypic.com/t7g10p.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/nz4npe.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/vimsdl.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2j0ie7k.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/1zd258k.jpg[/IMG]
  18. Oskarek znowu dostał gorączki 40*C :( Od piątej popiskiwał, nie wiedziałam co mu jest. Zaniosłam go do jego toaletki, załatwił się. Położyłam go na łóżku i znowu zaczął piszczeć. Stawy ma bolesne, niechcący go uraziłam i naburczał na mnie. Na przeprosiny dostałam całuska w nos i już wszystko wiedziałam... Języczek był bardzo gorący :( Zrobiłam mu zastrzyki o 7, kilka godzin wcześniej niż powinien je dostać. Obłożyłam go mokry ręcznikiem. Teraz śpi. Mam nadzieję, że temp. szybko spadnie. Od piątku wogóle nie gorączkował.
  19. Ubaw to by był jakby mały wyskoczył z wanny i wszystkich opryskał :cool3: Właśnie Oskarowi wypadł kolejny ząbek :loveu: Zauważyłam też że poobcierał sobie brzuszek od tego pełzania po podłodze, łokcie tak samo ma poobdzierane, chyba od leżenia :-( Przemyję mu je i posmaruję maścią z antybiotykiem albo Sudocremem, żeby się szybciej goiły i nie wdało zakażenie. Mam nadzieję, że szybko stanie na łapki i niedługo przyjedzie do ciebie :)
  20. Magdo dziękuję za wsparcie dla Oskarka. Pieniążki bardzo mu się teraz przydadzą. Podziękuj też swojemu koledze :) Będziesz miała wesoło gdy przyjdzie ci kąpać całą trójkę :cool3: Nie wiem jakie objawy są gdy psiaka zaatakuje gronkowiec. Ale dla pewności mogę pójść jutro z małym i zrobić mu posiew. Na wyniki hodowli trzeba będzie poczekać z tydzień. Wyślę ci przepis na kąpiele boraksowe, który dostałam od Magdalenki i link do tamtego wątku. Jak będę zaczynać kąpiele, to wszystkie składniki zostaną i dostaniesz je jako wyprawkę dla Oskara ;)
  21. [quote name='agada']Ufff, całe szczęście....[/QUOTE] hehe, faktycznie na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że to maleństwo to ich dzidziuś :D Jest łudząco podobny do obojga :cool3:
  22. Cieszę się, że Freyka rozrabia :p To najlepszy objaw dobrego samopoczucia u szczeniaka. Oskarek tez czuje się ociupinę lepiej! Nawet dwa razy podniósł swoją małą dupinę i zrobił kilka kroczków :multi: Śmieję się, że brzuszek już go rozbolał od szorowania o podłogę i przez to próbuje chodzić :evil_lol: Byliśmy na kontroli. Opuchlizna stawów nadgarstkowych się zmniejszyła. To znak że antybiotyk kostny działa! Jednak nadal są obręcze przy stawach skokowych i przy paluszkach (na wszystkich łapkach). Postanowiłyśmy przedłużyć antybiotyk do środy. Jest szansa, że Oskarowi się poprawi. Dostał te same zastrzyki co poprzednio. Będę mu robić w domu. Wetka coś nie ma ręki do kłucia Oskara - zawsze trafi w naczynko i potem leci krewka. Jak ja mu robię, to nie leci :p Szybko żem się naumiała robienia zastrzyków :cool3: W czwartek jedziemy na kontrolę. Pytałam o Tac Tica, jest dostępny u weta za grosze. Jednak nie wolno go stosować na cała powierzchnię skóry, maxymalnie na 1/3. Oskara należało by całego potraktować tym specyfikiem, więc zajęło by to ok. 15 dni. Najpierw trzeba by było robić przymoczki na jedną stronę, potem 5 dni przerwy i druga strona, po kolejnych 5 dniach reszta psiaka. Więc chyba lepszym wyjściem w tym wypadku sa kąpiele boraksowe :) Nina-q kuracja byłaby na twojej głowie ;) Jak zdążę to zrobię mu chociaż jedną kąpiel. Tylko najpierw mały musi stanąć na łapy, żeby nie leżał plackiem w wannie. Co do obroży Preventic, narazie nie wolno jej zakładać Oskarowi, bo w piątek dostał Advocata - musi być przerwa 10 dni. Chociaż nie wiem czy przy małych dzieciach w domu, obroża to dobre wyjście (myślę tu o DS u Magdy). Jest to kwestia do rozważenia. Jeśli zdecydujemy się na kąpiele w boraksie, to obroża nie będzie konieczna. Magdalenko, jak byś robiła antybiogram dla Freyki, to wstaw wyniki. Oskarek dostałby podobny antybiotyk. Narazie nie za bardzo mamy kasę na zrobienie mu posiewu i antybiogramu, ale jeśli będzie taka konieczność, to zrobimy - to chyba nie są duże koszty..? Dziś zapłaciła 32 zł za siedem zastrzyków - to niedużo. Pani Aneta nie bierze od nas ani złotówki za wizytę :)
  23. Oj, to niedobrze - gronkowiec bywa wredny. Mam nadzieję, że szybko się z nim uporacie. Rozmawiałam z wetką, pytała czy robiliście antybiogram. Jeśli nie to zróbcie. Będzie wiadomo na jaki antybiotyk jest wrażliwy i na który oporny. Jak już będziesz miała wyniki to wrzuć na forum, ok? Oskar dostanie wtedy podobny antybiotyk. P. Aneta zastanawiała się czy krew została dobrze pobrana, bo gronkowiec przeważnie bytuje na skórze. Ale tak czy siak, dobrze że wiecie co za cholerstwo męczy Freyę. Dobra diagnoza to klucz do sukcesu w walce z chorobą :) Trzymam kciuki za leczenie!
  24. Dostała fotki. Normalnie nie wierze, że to ta "wycofana" Aza i bidulek Bart :crazyeye: :loveu: [IMG]http://i50.tinypic.com/24n1k6q.jpg[/IMG] :) [IMG]http://i46.tinypic.com/nycoc3.jpg[/IMG] [SIZE=1]reszta fotek wieczorem[/SIZE]
  25. [quote name='Linssi'] dziewczyny, nie wiecie czy ktos sie wybiera do Nowego Miasta nad Pilica w najblizszym czasie? ma przyjechac do nas szczenior stamtad i moze nie musialabym sama po niego dymac taki hektar ;)[/QUOTE] Ja będę jechała do Nowego dopiero w lipcu. A który szczeniorek ma przyjechać? Na tymczas do Izy (koło Nowego Miasta) miała jechać ta maleńka, łaciata sunieczka, co została na wsi. Więc może to połączyć. Nowe Miasto jest na trasie Kielce -Końskie - Nowe Miasto n/P -Grójec -Warszawa. Więc może jakby ktoś jechał do albo z Warszawy mógłby pojechac tą trasą i porozwozić szczeniaki??
×
×
  • Create New...