-
Posts
2781 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dżdżowniś
-
Kurde nowa matryca do mojego zgraciałego lapka kosztuje 150 zyli a nowiusieńki laptopik takiej wielkości jak mój obecny kosztuje 600zł No i mam dylemat .Wysłać Gryźke do pracy czy nie (((((: ?
-
Uregulowane. Pani wet po wczorajszej wizycie / Aga poszła po rachunek za zastrzyki/ powiedziała że za kilka mc chce podać Lorze inny lek na stawy w pigułkach. To ze względu na dysplazje. Poza tym odradza kolejną operacje. Guzy mają być obserwowane. Według niej 1 to na bank tłuszczak, a po poprzednich akcjach jest to w ogóle zbyt ryzykowne. Lora musi mieć dużą kruchość naczyń jak i mocno unaczynione miejsca w których są umiejscowione guzy. Nie ma co ryzykować na teraz jej zdrowiem. Jak nabierze więcej ciała i jeśli guzy się powiększą to będziemy podejmować decyzje natychmiast. Teraz mamy cały czas dbać o jej odżywianie, dawać witaminy czy potrzebne suplementy.
-
W sposób oczywisty jest to straszne jak się traktuje zwierzęta dla hazardu :shake: Tak być dłużej nie może !
-
Dobrze że nie złapała babeszy bo kurde ..... Owca a ty co w pączusie sie zamieniłaś ? Tak ładnie i szczupło na fotach wyglądasz ((((:
-
Super dzięki cioca :multi: Już postanowiłam intensywniej szukać dla Gryźki domku. Jest już na tyle opanowana że spokojnie można sobie z nią poradzić pod warunkiem że się będzi robić to co powiem. To że będzie sikać jak pójdzie do nowego domku jest bankowe ale cóż. Można to opanować. Takie z niej szalone biedactwo. I 100% że w czasie będzie z nią coraz lepiej. Tego super stworka nie można nie pokochać (:zwłaszcza jak ktoś prawdziwie kocha zwierzaczki.:loveu:
-
Prawdopodobnie kleszcz ją dziabnął jak były cieplejsze dni. Jest strup i nic się nie dzieje, nie gryzie tego miejsca.czekamy jeszcze tydzień i robimy jeszcz raz badanie tarczycy.Lora przytyła kilogram i to cieszy bo kurde tyle czasu agnieszka ją futruje dobrym papu a ta ledwo po 10-20 dkg przybierała. Teraz widać poprawę nareszcie.
-
[quote name='b-b']Hmmm....to chyba przez to, że kciuki puściłam jak z TZ na w szpitalu byłam. Palucha sobie nożem ciachnął tak...ze słabo mi się na samą myśl robiło:roll: Teraz dalej trzymam!;)[/QUOTE] O rany wspołczuje. Ja za to mam załamke z powodu lapka. Dopiero coś w nim siadło i zostało naprawione.W piątek wieczorem andrzej go przywiozł a wczoraj psy przyszalały i mi go zrzuciły z krzesła. Tyle razy już spadał i cudem nic mu nie było. Wczoraj poleciał i to z małej wysokości ale na rog, poszła matryca. Połowa ekranu jest w paski połowa działa. Kurde normalnie mam jakiegoś pecholca.jak juz mam troche czasu zeby zrobic bazarek to nie mam jak. Pad jest do dee przy takiej robocie. Zacina sie klawiatura a jak coś źle wklepiesz i chcesz usunąć to potrafi nagle usunąć cały tekst :/ wszystko obfociłam opisalam.......jeszcz zdążyłam w nocy foty na lapka zrzucić z aparatu i oczywiście pokasować z karty pamięci. Robota przy psach kurdeczki i oczywiście Gryźka inicjatorką skoków
-
Kurde nie mogę się z agnieszką zgrać w czasie żeby lore obfocić. Aga nie ma aparatu a fona ma słabego :/ Dziś Lora dostała ostatni zastrzyk. Chodzenie się poprawiło ale wygryzła sobie gule która pojawiła się na nodze dosłownie z nienacka. Wetka dziś tego nie oglądała bo agnieszka zauważyła to po wizycie u wetki wyczesując ją w domu. Ja myśle że ją kleszcz upierdzielił ale może to być też coś innego. Zawsze coś.
-
Trzymaj (: Dziś nasikała rano w przedpokoju. Cieszę się że nie na łożu (((:
-
No i jak na razie nie ma kłużenia (((:
-
No i wczoraj i dziś zero siku. Grzeczna, kochana bezproblemowa (: Tyle tylko że kanciapę obżarła ze spręzki ale takie tam się nie czepiam ((((:
-
[quote name='Poker']A może dać jej Stressout? Po co dziewczyna ma się męczyć i przeżywać. Badałaś jej mocz?[/QUOTE] No przecież miała już chory pęcherz po sterylce. Z wetką doszłyśmy do wniosku że ona potrzebuje czasu a nie uspokajaczy czy innych takich. Jest jak najbardziej normalnie aktywna, bardzo zabawowa. To nie jest "typowy "pies z zaburzeniami. Nie jestem zwolenniczką jakiejkolwiek ingerencji farmakologicznej jesli chodzi o zwierzęta z takimi problemiami. Do póki widzę ze sama daję radę do póty trzeba się tego trzymać i konsekwentnie robić swoje. Oczywiście nie wpadając w jakąś bezmyślną mechaniczność. Ona ostatnio nie sikała czyli jest to i kwetia jej własnego nastroju który jak i u nas czasem jest zalezny od " niewiadomoczego" Dziś popracowałam w "grupie" z Gryzią nad siad i takie tam. Bomba jest " mistrzu" który ma tak w pompie oczekiwanie na poszczególne komendy że od razu walnie trzy czy nawet cztery za jednym zamachem(((: Czyli usiądzie i położy się i da łapkę i przybije piątki. albo nic nie zrobi. zależy czym mu zaimopnujesz jedzeniowo ((: Typowy przykład wiary w kliker i smaczki. Sprę zawsze siada i łapy wystawia. a Gryźka zez (((: ale siada i wystawia łapencje do szelek przed spacerem tylko najwyraźniej jeszcze nie kojarzy pewnych wspólnych, w tych dwóch sytuacjach. Ona nie potrzebuje uspokajaczy tylko zrozumienia i cierpliwości. Jak zakumasz jej informacje to problemy znikają. W pewnym momencie miałam już dokumentnie wszystko zasikanie. Bez dzisiejszego dnia/ zsikuje się najczęściej na posłanie miss Sprę i bomby i swoje osobiste legowisko, ale tez wiem że to miejsce bardzo źle jej się kojarzy. Ktoś ją wołał na mejsce i tłukł. inaczej by po wejściu na posłanko nie sikała pod siebie.Jej nie można wytłumaczyć że źle robi bo ona to wie, to jest silniejsze od niej i wynika z odpowiedzi na źle zrozumianą, bądz inną od potrzebnej w danym momencie naszą reakcję. I oczywiście bardziej boi się facetów niż kobiet. Z andrzejem uwielbia spać ale jak ją woła to go od razu podejrzewa o coś. Macha ogonkiem ale patrzy na mnie i nie idzie w jego kierunku. Nianiek tez miał z nią duży problem i się dosłownie bał zabierać ją na spacer jak mu się raz wykręciła z szelek i zwiała. Dziś nianiek nie ma z nią problemu.Ona potrzebuje czasu i będzie dobrze.
-
[quote name='agawa9']qrcze-ale ona jest zagadkowa. Albo sama z siebie ma taki zryty beret - co się zdarza albo-co niestety bardziej prawdopodobne-jej człowieki spuszczali jej wpier...el o byle co. Ech-bidna ta mała, ale się naprostuje-na pewno. Miziaki dla całej ekipy :painting:[/QUOTE] Była tłuczona za wszystko i to widać. Mówie ci wystarczy lekko podnieść głos na nią zwłaszcza jak sobe coś gryzie czy cokolwiek juz kropi a w najgorszym wypadku się zsika. W nocy znowu zsikala się przez sen. Jak śpi i zaczyna popiskiwać czy wyć tak wyć, czy w ogóle dziwnie zachowywać, to będzie kałuża. Dziś Obudziłam się jak spadła z łóżka. Skąd wiadomo że zsikała się przez sen ? Miała mokry bok zadku i tylnie łapki.Gdybu sikała specjalnie to by przeciez mokra nie była. Ona jest bardzo rozumna, bardzo kontaktowa, po prostu super piesek ale ma ADHD i myślę że właśnie za to że coś zeżarła ,buty może ubranie czy poduchę przy tym nabałaganiła na maxa była tłuczona i to tak że do dziś ma taką traume. a przy tym na bank musiała już u tych ludzi sikać ze starchu więc dostawała podwójne baty. Debilstwo nie rozumie że samo psa w taki stan wpędza.albo rozumie i to nawet lubi/ a po tym się jej pozbyli. Szkoda mi jej na maksa. ale tak jak pisałam już jest naprawde dobrze.Ona potrzebuje czasu żeby się przekonać że nikt jej w domu krzywdy nie zrobi. Z nią nie wolno robić czegoś na siłę.Trzymając się tej zasady nie ma problemu , a na koszmary psie na teraz się nie poradzi. To mija w czasie albo i nie mija i taką ja trzeba brać.
-
[quote name='b-b']No niestety na nowy tapczan nie możemy zbierać na bazarku ;)[/QUOTE] Spoko ciocia poradze sobie (: Znalazłam przyczyne. Zeżarła sznurki przy żaluzji i znowu kawałek poduszki. Luzik . Przejdzie jej. Widocznie się zdenerwowała że jej wleje .Mega znerwicowana psiczka.
-
Kurde wróciłam i centralnie na łóżku kałuża ale świeza tak jak by sie zlala jak tylko usłyszała że wchodzę. Wymieknąć można :siara: ale nie wymiekam.Łóżko wyrzucę i kupię nowe bo za chwilę nie będę miałą innego wyjścia :grin: kurdeczki, ale dziabąg kochany.:loveu:
-
[quote name='agawa9']b-b Kochana-popraw może w bazarku opis, bo my wiemy o co kaman ale jak ktoś nie zna sprawy to nie zrozumie. [B][FONT=Comic Sans MS][SIZE=5]"teraz musi [COLOR=#ff0000]nauczyć się posikiwać [/COLOR]ze strachu przed gestami i podniesionym głosem człowieka"[/SIZE][/FONT][/B][/QUOTE] : ))))) no tak bo zaraz wyjdzie na to że jesteśmy grupą maltretującą zwierzaczki
-
Są pieniążki z bazarku cioteczki owcy :loveu:
-
[quote name='black_sheep']Ciekawe jak jasny gwint!!![/QUOTE] No to się cieszę :rolleyes:
-
Dziś kolejny zastrzyk. Czy jest poprawa ? Na pewno ból ustąpił. Lora potrafi bryknąć (: co znaczy że jednak zastrzyki działają. Agnieszka może mniej dostrzega poprawę bo psa ma na co dzień. Ja się codziennie z nią nie widuję więc mam lepsze widzenie zmian. Teraz się umawiamy na cyknięcie Lorci nowych fot, bo pewnie cioteczki ciekawe (: Niestety mało przybiera na wadze. Przybrała od ostatniego ważenia/ 2tyg wstecz/ 20dkg malutko, ale może jak lek na tarczyce zacznie lepiej działać to coś się jej bardziej przytyje.Żyjemy będziemy oglądać.
-
[FONT=tahoma][SIZE=5][COLOR=#ffa07a][B]Super [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT]:loveu:
-
Ok. Kurde muszę zaznaczyć na pierwszej że każdą wpłatę od razu oddaje agnieszce.
-
[quote name='black_sheep']Nie było mnie 3 dni a tu takie rzeczy;) Kurcze, faktycznie nie ciekawa sprawa:/ Zajrzałam i już mi ciśnienie skacze więc idę lulu. Kurde wstawanie o 5 wydaje się być luzik ale po kilku dniach jestem zombie:)[/QUOTE] Zupełnie tak jak ja. Wstaje rano, a już ok 13 chce mi się spać. Dopada mnie kryzys, nie mogę się skupić nawet kawa nie pomaga. Popijam turbodoładowywacze. Andrzej mnie ochrzania ze sobie tym świństwem coś rozwalę. ale jakoś funkcjonowac trzeba
-
Dobrze , dobrze tylko ucho. Kurde muszę to wszystko ogarnąć z nimi do kupy :)))) ale nie takiej co to się do niej mega muchy zlatują
-
Praca w toku ale czekam aż mi lapka uruchomią . Sypną się:/ Kurde wkurzylam się na na wątku agresywnej spanielki. Przez brak myślenia pies dostal się w słabe ręce a do tego doszło do obleśnych awantur, obrzucaniu sie obelgami :shake: a co już raczej jest tragikomiczne wręcz, to chcąc zwrocić na watku uwagę na schemat tej maszynerii zostałam posądzona o to że mam " pretensje " do wszystkich o to ze ratowali tą agresywną sukę. A w sumie to już mam. :-? Uważam ze jesteśmy tu po to zeby pomagać zwierzakom i zapobieć patologi ktora mam miejsce w tym srodowisku. Przy tym psie widać jak na dłoni schemat działania elementu który najwyraźniej zwiał z psychiatryka a ten co nie zwiał twierdzi ze nie wie w ogóle o co chodz i sobie coś domniema na głos. a raczej nie chce się przyznać do nieumiejętności zapobiegania takim sytuacją. Kurde przykre i mega wkurzające:2gunfire: