-
Posts
4489 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by lunarmermaid
-
Wyrzucona z auta Grasia doczekała się własnego domku :) w Wa-wie
lunarmermaid replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Pokazuj się Grasiu,jesteś sliczna!!! -
No a dzisiaj bardzo złe wieści.dzwonił do mnie domek w sprawie Viki.Bo sunia cały czas siedzi pod drzwiami(no przecież musi sie przyzwyczaić,dopiero [B]3[/B] dni minęły) i bardzo się leni ( no przecież uprzedzałam o tym) i czy można rozwiązać umowę adopcyjną. Ja dziś w nocy wyjeżdżam,wracam w niedzielę.Więc psa nie mogę odebrać.Mówiłam,że trzeba przynajmniej tydzień,zeby Vika sie przyzwyczaiła.No ale można mówić....Pani zadzwoniła do fundacji,do której należy Vika i trzeba ją odebrać.Pani naopowiadała,że ma małe mieszkanie(przeciez nie zmieniła go w ciągu tych 3 dni(,że wyjeżdża i nie ma się kto psem zająć ,itp. Fundacja nie może jej zabrać,bo nie mają miejsca.Vika siedzi więc do poniedziałku u Pani. Czy ktoś mógłby ją odebrać w poniedziałek z Gliwic i przywieźć do mnie? Ja będę padnięta po podróży - jadę ponad 500 km,z małym dzieckiem ,więc ok.9 godzin. Nie wiem,czy w poniedziałek będę miała tyle siły,żeby po Vikunię jechać...zresztą ja to nic,ale znowu muszę moją córeczkę ciągnąć ze sobą.:-( POMOCY!!!
-
Oby się znalazł!!! Piesku biegnij do domku...
-
Wszystkie Buldożki z Pseudohodowli mają Domy !!!
lunarmermaid replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Czy wszystkie 5 suni jest jeszcze do adopcji? Mijej córce bardzo podoba się Biedronka.Jest taka śliczniutka.Tylko jak reaguje na inne suki(duże)? I na małe dzieci i koty? -
Dla mnie bedziesz zawsze choc Ty już biegasz za TM
lunarmermaid replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też przegrałam walke o własnego psa.Tylko,że on był chory - miał problemy neurologiczne,właśnie agresja była jednym z objawów.Agresja nagła,niespodziwana,bez żadnych wcześniejszych oznak.A po ataku - parę godzin snu,psa nie można było dobudzić.Próbowaliśmy z mężem wszystkiego,pies był wykastrowany.Piękny,młody doberman.Od poczatku szkolony jak należy - nigdy nie było z nim problemów.Słuchał nawet dzieci.Ale w momencie,gdy zaatakował moją 13- letnią wtedy córkę,która mogła z nim robić wszystko - to przesądziło sprawę.Tylko,że u mnie zbiegły się dwie sprawy - dojrzewanie psa (miał 1,5 roku),cieczka suczki z domu obok i nastoletni syn,też w okresie dojrzewania.Pies wyczuwał w nim rywala - zasłaniałam syna swoim ciałem - mnie nie tknął,nie bałam się go.Ale męża zaatakował,zupełnie bez powodu i nie reagował na nic,atakował dalej,chociaż normalnie słuchał męża.Wtedy był nie do opanowania.Nawet po tym zdarzeniu szukaliśmy pomocy,niestety weterynarz rozwiał nasze nadzieje.Do tej pory o nim myślę i dalej kocham dobermany,to tylko mój był chory,inne nie.Chociaż to też kwestia wychowania psa... -
Srebrny ,pieseczku biegnij do domku!!!
-
Vika już w nowym domku! Mam tylko nadzieję,że nie zadzwonią po paru dniach,że sunia nie może się przystosować.Pani sensowna,odganiała dzieci od psa,żeby mógł sobie obwąchać i uspokoić się.Wie,że mogą być na początku trudności,bo pies zmienił miejsce zamieszkania,ludzi ,itp. Myślę,że to będzie dom na zawsze. W razie czego kazałam dzwonić do mnie albo do fundacji,do Amikat. Cieszymy się,że Vika ma swój domek,długo na niego czekała!!!:multi:
-
MIELEC – 73 psy, ON-ki i mix ON-ki, w schronisku czekają na domy
lunarmermaid replied to terra's topic in Już w nowym domu
A u ONeczków cichutko....Czyżby nikt nie chciał pięknych psiaków?