-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LadyS
-
Rozi - dzięki cierpliwosci i pracy DS już nie chce zniknąć! Mała w DS
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='MaDi']FB [url]http://www.facebook.com/pages/Fundacja-Lubelska-Straz-Ochrony-Zwierzat/160854910631562#!/pages/Fundacja-Lubelska-Straz-Ochrony-Zwierzat/160854910631562[/url][/QUOTE] Polubione :) -
I jak, uda się jutro, czy czekamy do czwartku?
-
[quote name='Dropsik77']Np ci którzy mają dwójkę, trójkę czy nawet więcej dzieci... Jesteście OKRUTNE!!! Dziewczyna została sama z 2 dzieci i psem. Nie wiem co się stało. Zamiast psa oddać do schronu , sprzedać na allegro za 300 zł do pseudo szuka rozwiązań , szuka pomocy ( co jest podawane jako dowód lenistwa????). Mace dzieci? Ich potrzeby zawsze były na drugim miejscu? Za potrzebami zwierząt? Jeśli tak, to im współczuję. Nie wyobrażam sobie tachania dwójki maluchów np. o 21 w nocy na podwórko, bo pies chce siku. Taka jestem zła kobieta. Wolałabym, żeby suka wysikała się do kuwety. Co za mnie za okrutnik! Gdyby istniał odpowiednik ojca Rydzyka od psów, to niektóre powinny stanąć w pierwszym szeregu jego moherów. HALO! Wy nie pomagacie w ten sposób zwierzętom. Wy plujecie jadem, zatruwacie ludziom umysły i dusze! Równacie z błotem kobuetę o której nic nie wiecie????[/QUOTE] Przeczytaj posty jeszcze raz. Znam osoby mające jedno bądź więcej dzieci w takim wieku, że nie da się ich zostawić samych, żeby wyjść z psem. A te osoby mimo to wychodzą z dorosłymi psami trzy razy dziennie. Ba, niektórzy nawet co 4 godziny. A jeśli dziecko jest chore - to szukają pomocy znajomych, sąsiadów. Wszystko się da.
-
[quote name='Tola']Nie wiem, pomyliłam Frodo z [B]Fabianem[/B]:cool3: Fabian po wizycie w gabinecie wypiękniał.[/QUOTE] Zdjęcia Froda też będą, były już po adopcji w tamtym roku ;)
-
[quote name='Tola']Bardzo się cieszę z domu Leosi:loveu: Mam tez kolejną dobrą wiadomość - dzisiaj ze schroniska zabraliśmy [B]Baja[/B] - w normalnej atmosferze, w obecności weta i administartora schroniska. Baj jest juz na miejscu w Brzyściu. Jak dam dzisiaj radę - wstawię zdjęcia... [B]A Frodo wygląda teraz rewelacyjnie.[/B][/QUOTE] A skąd wiesz?
-
[quote name='konwalia62']Ja osobiście zgadzam sie z Tobą w 100%; osobiście swoje życiowe marzenie o psie spełniłam, gdy dzieci są już nastoletnie. Ale w przypadku tamtej Pani to chyba jednak dobrze, że szuka rozwiązań - chocby niestandardowych - zamiast oddać psa do schroniska, prawda?[/QUOTE] To, ze szuka rozwiązań, wynika z lenistwa.
-
[quote name='konwalia62']Pewnie macie rację, bo 3-letnia psina ma już utrwalone przyzwyczajenia. Skoro NadziejaA miała prawie równocześnie dziecko i szczeniaka, to gdyby wtedy przyzwyczaiła sunię,że moze sie załatwiać albo w kuwecie albo na dworze, to byłoby to akceptowalne, mam rację?[/QUOTE] Dla mnie nie. Jak się bierze psa, to jest się za niego odpowiedzialnym - z psem wiążą się wyjścia na spacery, karmienie, wizyty u weta. Jak się nie ma czasu na wychodzenie z psem, to sie go nie bierze.
-
[quote name='konwalia62']Pewnie macie rację, bo 3-letnia psina ma już utrwalone przyzwyczajenia. Skoro NadziejaA miała prawie równocześnie dziecko i szczeniaka, to gdyby wtedy przyzwyczaiła sunię,że moze sie załatwiać albo w kuwecie albo na dworze, to byłoby to akceptowalne, mam rację?[/QUOTE] Dla mnie nie. Jak się bierze psa, to jest się za niego odpowiedzialnym - z psem wiążą się wyjścia na spacery, karmienie, wizyty u weta. Jak się nie ma czasu na wychodzenie z psem, to sie go nie bierze.
-
[quote name='FLY']Zdrowemu 3letniemu psu wystarczą 3 spacery dziennie-jeśli chodzi o fizjologię. Skoro tego nie możecie mu zapewnić to naprawdę kiepsko..:/ A co do pytania to hm ciężko mi sobie wyobrazić naukę sikania do kuwety w przypadku dorosłego psa. Pewnie trzebaby czekać aż się w końcu w domu załatwi, i konsekwentnie wzmacniać to zachowanie.. No właśnie, tylko to by oznaczało męczenie go brakiem spacerów może i nawet parę dni, no i wielki stres związany z załatwieniem się w domu przez psa nauczonego już czystości:/ Nawet jakby Ci się to udało, to pewnie ciężko byłoby nauczyć sunke że ma najpierw popiszczeć kilka minut przy drzwiach, dopiero potem jak jej powiesz że nie możesz wyjść-żeby szła i lała do kuwety..[/QUOTE] Poza tym, co napisała FLY - myślę też, że suka mogłaby zacząć ze stresu lać gdziekolwiek...
-
[quote name='Ewa&Duffel']Matko jaka biedna sunia, jej sutki to przeraźliwy widok :( Czy na to konto można wpłacić pieniążki dla niej ? [FONT=arial][B] FUNDACJA Lubelska Straż Ochrony Zwierząt [/B] [/FONT][FONT=arial][B] 24-204 Wojciechów, Romanówka 22[/B][/FONT][FONT=arial][B] KRS 0000343426[/B][/FONT][COLOR=#C0C0C0][FONT=arial][B]BOŚ BANK S.A. O/Lublin: 02 1540 1144 2114 6406 6770 0001[/B][/FONT][/COLOR][/QUOTE] Tak, to jest konto LSOZu :) Dziękuję w imieniu suni i MaDi :)
-
[quote name='konwalia62']Nie chciałam nikogo urazic, wiec jeśli ktoś to tak odebrał - przepraszam Ale zadam jeszcze raz kluczowe w tym watku pytanie: NadziejaA nie rezygnuje z wychodzenia z psem na spacery, nie trzyma go w domu. Chciałaby tylko czasami wyjsć w innym czasie niż to najbardziej odpowiada psu. Czy naprawdę uważacie, że z psem musi się wyjść zawsze i bez wyjątków, gdy on tego chce??? Czy nie można - tak jak NadziejaA - załatwić potrzeby inaczej i np. za godzinę pójść z psem na spacer?[/QUOTE] Słuchaj. Jeśli to jest 3letni pies, to ma swoje przyzwyczajenia. Więc albo niech mu zmieni przyzwyczajenia tak, aby jej pasowały, albo niech utrzyma dotychczasowe. Bo jak będzie mu zmieniać non stop, to pies w końću zostanie wywalony, bo będzie załatwiał się gdzie i kiedy popadnie. Więc tak, za każdym razem, jak pies chce wyjść, trzeba to zrobić.
-
[quote name='konwalia62']Wybaczcie mi ostre słowa, ale wielu z Was czyta wypowiedzi wcześniejsze BEZ ZROZUMIENIA! Powtarzam po raz kolejny - przecież NadziejaA nie rezygnuje z wychodzenia z psem na spacery, nie trzyma go w domu. Chciałaby tylko czasami wyjsć w innym czasie niż to najbardziej odpowiada psu. Zamiast krytykować ją, swoją energię skierujcie do walki z ludźmi dręczącymi swe psy trzymając je na krótkich łańcuchach, nie majacymi żadnego kontaktu ze swoimi stworzeniami![/QUOTE] Kilka spraw. Po pierwsze - my piszemy do Ciebie grzecznie, ja osobiście sobie takiego tonu z Twojej strony nie życzę. Podałam Ci przykład osoby w podobnej sytuacji, wychodzącej z psem za każdym razem, gdy jest taka potrzeba - da się. Jeśli się wzięło psa, to trzeba się z tym liczyć, układać sobie dzień pod niego. Po drugie - skoro się odezwała, to wypowiadać się może każdy - również krytykować. To forum nie służy wyłącznie do słodzenia sobie nawzajem. I po trzecie - skąd wiesz, że nie walczymy z ludźmi dręczącymi zwierzęta? Co o nas wiesz, że tak się wypowiadasz? Czy gdzieś któraś z nas napisała, że nie zajmuje się bezdomnymi psami? Bo ja na przykład zajmuje się tylko nimi, kosztem tego, że nie mam własnego czworonoga - aby móc prowadzic dom tymczasowy. Twoje ostatnie zdanie kojarzy mi się z betonem społecznym, który na widok wolontariuszy "psich" mówi - "dziećmi się zajmijcie" - a sam nie robi dla tych dzieci nic.
-
Zdublowany post...
-
[quote name='konwalia62']A ja jednak nie krytykuję NadzieiA!!! Kazdy może sie znaleźć w trudnej sytuacji i chce wymyślić rozwiązanie. Przecież Ona nie pisZe,że nie wychodzi z psem, tylko ze nie zawsze może, kiedy się psu chce. Ja osobiście niewiele jeszcze wiem o psach, bo mam szczeniora, ale juz od KILKUNASTU osób spotykanych na codziennych spacerach w parku słyszałam,że jesli nie mogą wyjść, to pies załatwia sie do brodzika. Czyli problem jaki opisuje NadziejaA nie jest nietypowy, tylko inni wstydzą sie może o nim mówic :( NadziejaA zdobyła sie na szczerosć, wiec dostaje od was po głowie![/QUOTE] Jeśli ktoś wie, że sobie nie poradzi z dziećmi i małym psem, to po co bierze psa? Mam przyjaciółkę posiadającą od 3 miesięcy 7 miesięcznego obecnie yorka. Ma ona też małą, dwuletnią córkę. Z yorkiem wychodzi od 3 miesięcy non stop najpierw co trzy godziny, teraz co 4. Pewnie jest to męczące, szczególnie w zimie, ale przecież wie, na co się zdecydowała.
-
Wedle prośby MaDi filmik: http://tinypic.com/r/25zniw2/7
-
[quote name='chi23']York nigdy nie był psem na kolana, ale szczurołapem i o tym należy pamiętać. Na pewno nie jest dobrym towarzyszem dla dziecka, bo dla dzieci są dobre większe i bardziej zrównoważone psy.[/QUOTE] Znam dom, gdzie jest 2letnie dziecko i york - lepiej ułożonego psa o takich gabarytach nie widziałam :evil_lol: Ale dużo zależy od właściciela psa.
-
[quote name='dorotan']Może na początek sprawdzić czy seikeit prawdę pisze. Gdybym mieszkała niedaleko tej hodowli to pojechałabym ze znajomymi żeby zobaczyć jakie warunki tam panują, a następnie opisałabym wszystko tu na dogo podpisując się imieniem i nazwiskiem. Tak samo zrobiliby moi znajomi. Może da radę wysłać tam kogoś mieszkającego bliżej, najlepiej kilka osób. Jeżeli okaże się, że seikeit pisze prawdę to może zrobić z tą hodowlą to samo co z panią Zuzanna. Arwilla są syfiaste hodowle w ZK, uwierz mi. Trochę już na tym świecie żyję i wiele widziałam. Nie wiadomo tylko czy seikeit pisze prawdę.[/QUOTE] Ja pytam w odniesieniu do problemu globalnego.
-
Raaja, w typie husky juz w domu stałym! Dziękujemy!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='sonia71']pewnie z tydzień ,...coś około ...temu dostałam maila od dziewczyny właśnie od takich psów ,wkleiłam go kilka razy na wątek zamojskich ,jak chcecie poszukajcie namiary może ona coś pomoże ,ja już skasowałam na swojej poczcie więc nie mam-pozdrawiam Raaję.[/QUOTE] Ja już powiadomiłam Sayrel i Husky Adopcje, sunie mają już tam wątki na forum wewnętrznym. Może akurat coś sie znajdzie... -
Raaja, w typie husky juz w domu stałym! Dziękujemy!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='sonia71']pewnie z tydzień ,...coś około ...temu dostałam maila od dziewczyny właśnie od takich psów ,wkleiłam go kilka razy na wątek zamojskich ,jak chcecie poszukajcie namiary może ona coś pomoże ,ja już skasowałam na swojej poczcie więc nie mam-pozdrawiam Raaję.[/QUOTE] Ja już powiadomiłam Sayrel i Husky Adopcje, sunie mają już tam wątki na forum wewnętrznym. Może akurat coś sie znajdzie... -
Wiesz,nie wiem, czy dobrze zrozumiałam evel, ale mam wrażenie, że oni ją po prostu wypuszczają z mieszkania i tyle. A ona sobie wraca.
-
Wiesz, skoro właściciele puszczają suczkę samą na dwór w nocy, to chyba nie dziwne, ze w końcu zniknie, nie? Coś ją potrąci, jakaś pijana grupka się nad nią poznęca, jakieś psy ją dopadną i pogryzą, ktoś ją zabierze do pseudo... Ludzie nie mają wyobraźni...
-
[quote name='dorotan']Ale nie zmieniaj tematu. Tamta to jest suka właśnie z pseudo hodowli, dlatego tak a nie inaczej wygląda, a tu rozmawiamy o hodowli rodowodowej, zarejestrowanej w Związku Kynologicznym i sprzedającej szczenięta z metrykami. Podobno. I jeszcze jedno. Jeżeli będziemy przymykać oczy na takie sprawy to nigdy nie wygramy walki z pseudo. Dla takiego Kolwalskiego metryka nie będzie miała żadnego znaczenia, jeżeli warunki panujące w pseudo hodowli i hodowli legalnej będą takie same, bądź bardzo podobne. Pojedzie do hodowli, zobaczy brud, smród i zaniedbane szczenięta, usłyszy wysoką cenę to zawinie się i wyjdzie. Pojedzie do pseudo i tam kupi takiego samego szczeniaka za połowę ceny albo jeszcze taniej, a metrykę oleje komisyjnie.[/QUOTE] To Twoim zdaniem co należy robić?
-
Podnoszę, bo to też problem, rasa ta sama. MaDi - napisałam już do modów w sprawie tego posta, który przeskoczył. Gdybym jakoś mogła pomóc, daj znać, jestem na miejscu do czwartku/piątku. Pewnie zobaczymy się we wtorek.