Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. [quote name='MaDi']Jutro w TVP program Zdarzenia chyba o 18.30 powinni wspomnieć o naszym psiaku.[/QUOTE] MaDi dzwoniła - jednak o 18.05 na TVP3 ;)
  2. [quote name='Polari']Witam. :) Rozmyślam nad wzięciem psa nad morze. Będzie to Mysza - Labrador, 4 lata. Spokojna itp. Chcę być do tego przygotowana, więc zadaję wam pytania? ;) 1. Co muszę wziąść dla psa? 2. Słyszałam że pies nie może być wieziony w wolnej przestrzeni... Więc czy taka mata jest odpowiednia? [URL]http://www.petstar.pl/dla-psow-podroz-mata-samochodowa-activ-z-zamkiem-o_l_112_839.html[/URL] czy lepiej szelki? Bardzo mi zależy na szybkiej odpowiedzi... :)[/QUOTE] Weź to, co zwykle się bierze - miski, smycz i obroże/szelki na zmiane, jakiś kocyk dla samego psa, szczotkę do czesania, żeby wyczesywać piasek ;) Oczywiście kaganiec, woreczki na kupy, ale to standard. Jakieś zabawki pewnie, gryzaki. A nie bardzo wiem, o co chodzi z tą wolną przestrzenią? Czym chcesz jechać?
  3. Hihi, mi tam wyszedł jamnik :evil_lol:
  4. Do grupy dodana zostaje też Luna: [url]http://www.dogomania.pl/threads/198030[/url] I plakat dla niej: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/__PzL0RsYOIA/TdqqoZMNOHI/AAAAAAAAE4k/zsxtQzIMQXE/s512/Plakat_Luna2.jpg[/IMG] Oryginalny rozmiar posiadam, chętnie prześlę, żeby można było porozklejać.
  5. Dzięki uprzejmości mojego TŻta mamy obrazek profilowy do Facebooka: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/__PzL0RsYOIA/TdpCnylXzHI/AAAAAAAAE3Q/F89xlZeSGQo/dBS7N.jpg[/IMG] oraz logo: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/__PzL0RsYOIA/TdpCvP3MjXI/AAAAAAAAE3U/TtRVV6fmIbQ/jxm9q.jpg[/IMG]
  6. Tekst ogłoszeniowy: [CENTER]Luna to [B]roczna suczka wielkości labradora. [/B] Została znaleziona wraz z rodzeństwem [B]jako miot od dzikiej suki. [/B] Jej siostry i bracia znaleźli domy stałe, natomiast[B] Luna nadal przebywa w domu tymczasowym. [/B] Sunia jest[B] doskonałym stróżem posesji[/B], obecnie mieszka na podwórku i takiego domu poszukuje - domu, gdzie miałaby[B] teren do stróżowania, pełną miskę, ciepłą budę oraz kochającego człowieka. [/B] Sunia [B]nie jest agresywna[/B], jest [B]dość nieufna w stosunku do obcych, [/B] ale ogranicza się do szczekania. [B]Umie chodzić na smyczy[/B], choć w sytuacji stresowej potrafi na niej ciągnąć. Nie przywykła do miasta -[B] szuka domu w spokojnej okolicy. [/B] [B]Nie zostanie wydana na łańcuch[/B] ani do domu, gdzie nie będzie mieć porządnej, zabezpieczonej przed zimnem i upałami budy i kontaktu z opiekunem. Sunia potrzebuje czasu, aby zapoznać się z nowymi opiekunami i otoczeniem, jednak [B]łatwo jest ją przekupić smakołykami. [/B] Na swoim terenie jest [B]czujna, ogłasza szczekaniem, gdy coś się dzieje. [/B] Sunia szuka domu [B]bez innych psów, kotów oraz ptactwa domowego. [/B] [B]Nie nadaje się do domu z malutkimi dziećmi. [/B] Luna jest [B]zaszczepiona, odrobaczona i odpchlona, [/B] [B]przed adopcją zostanie wysterylizowana.[/B] [COLOR="#ff0000"][SIZE="3"]Kontakt w sprawie adopcji: 507266636 [email][email protected][/email][/SIZE][/COLOR][/CENTER]
  7. Potrzebujemy wsparcia w temacie sterylki - piranha jutro będzie wiedziała, ile by to wyniosło, ale juz teraz wiemy, że trzeba zbierać fundusze, dobrze by było mieć choć połowę kwoty zebranej z ogólnej zrzutki.
  8. [quote name='karmelcia']hej prowadze domowy pdt od 4 lat,mieszkam na wsi ale psiaki mieszkaja ze mna w domu ,w kolo same pola i lasy wiec dla takiego psiaka warunki switne ,mam spaniela na dt i 2 boksie....ktore nic tylko chca latac po lesie wiec...wiadomosci tel lub priv[/QUOTE] Tak kończy się bieganie psów po lesie: [IMG]http://lsoz.org/web_images/po_operacji_2.jpg[/IMG] Stąd: [url]http://lsoz.org/index.php?p=1_25_Osrodek-Rehabilitacji-Dzikich-Zwierzat[/url]
  9. [QUOTE]u nas ok, puki co poznajemy sie nawzajem. [url]http://www.youtube.com/watch?v=ZfnclfkeR7Y[/url] tu macie dowod na to ze Zjawucha zyje i ma sie dobrze, nakrecony zaraz po przyjsciu z małą do domu. Dzisiaj jestesmy po 3h spacerze (tak jestem nie normalna i poszlam z psem na spacer o 4 rano ). Po poludniu idziemy do weterynarza na generalny przeglad, ale przedewszystkim chce aby obejrzala rane po sterylce poniewaz mocno sie "slimaczy". Sunia jest kochana i bardzo spokojna, jest tez dosc bojazliwa i mamy z nia jeden problem : klatka schodowa... Zejscie jest jeszcze w miare proste bo jesli puszcze ja bez smyczy to schodzi tuz przy nodze (na smyczy jest to samo co w przypadku wejscia z tym ze wchodzic bez smyczy tez nie chce), natomiast wejscie.... jets nie realne... probowalam dzisiaj wszystkiego co mi wpadlo do glowy, od pasztetu po surowe miesko, polgodzinne siedzenie na schodach i nic... zacina sie na polpietrze, czasem wyzej (a mieszkamy na 2) i nie idzie, mozna mowic, prosic, rozkazywac, zachecac (na klatce nie ruszy nic do jedzenia) i delikatnie mowiac d...pa...... wczorajsze 2 spacery skonczyly sie wnoszeniem psa (a nie wolno mi dzwigac, ale juz nie mialam pomyslu co innego moge zrobic) dzisiejszy niestety tez... dalam za wygrana, nie chcialam jej szarpac, ciagnac, ani nic wiec znow ja zanioslam do domu (odstawiona przed drzwiami odzyskuje werwe i wchodzi do mieszkania bez problemu)... ktos mi cos podpowie?[/QUOTE] Cytowane z tematu Raissy na forum.shusky.pl
  10. [quote name='Livka']Jak to się dzieje, że taki fajny psiaczek nie ma jeszcze własnego domku ??? :shake: Czy Cinek ma aktualne ogłoszenia i allegro ?[/QUOTE] Allegro skończyło się wczoraj, muszę odnowić, ale Isadora ma aktualne, z tego co wiem. Ogłoszenia co kilka dni odnawiamy. Będę też rozwieszać plakaty - kto może, niech rozwiesi u siebie.
  11. Czy dotyk fizyczny jest wzmocnieniem negatywnym? Jak miałam u siebie na tymczasie sukę mix wyżła, powyżej 30 kg, wraz z całym dobrodziejstwem inwentarza, to miałam z nią kilka problemów, np. to, że była psem bardzo zaaferowanym otoczeniem - na tyle, że nagle głuchła. Nie był to problem, gdy była na smyczy i szliśmy na spacerze, bo można było ją zwyczajnie odciągnąć - natomiast w domu potrafiła uparcie szczekać z balkonu i nic na to nie działało, mogłam sobie stać, tupać, krzyczeć - co najwyżej robiłaby to jeszcze głośniej. Pomagała natomiast jedna rzecz "nie" połączone z klepnięciem w zad - podkreślam, klepnięciem, tak jak się klepie kolegę do tyłku :evil_lol: Następowało to oczywiscie, gdy pies nie reagował na to, co mówię. Wystarczyło zastosować to kilka razy, a pies za pierwszym razem zaczął reagować na "nie". Tylko że między mną a moimi tymczasami słowo "nie" jest generalną komendą - nie ma "zostaw", "cicho", "nie" itd., tylko po prostu "nie", co ma oznaczać "przerwij natychmiast tą czynność".
  12. [quote name='ewtos']Nic nie piszesz o odrobaczaniu. Do 8 tygodni powinien być (w/g prawidłowego odchowu szczeniąt) dwa razy odrobaczony. Jest to dla mnie pierwsza rzecz, która przychodzi mi na myśl jak mowa o szczeniakach i ich dużych brzuszkach.Tylko po odrobaczeniu działanie wszystkich szczepionek jest pełne.[/QUOTE] Ja jakoś z góry założyłam, że skoro szczeniak ma już drugie szczepienie, to na pewno był odrobaczany... Ale może się mylę?
  13. Wet to tutaj jeden z mniejszych problemów, bo można go zmienić, pozostaje reszta ;) Mam nadzieję, ze swoimi postami wzbudzę jeszcze chwilę zastanowienia, choć oczywiście nie chodzi mi o to, że dom jest zły dla Huntera - może jest dobry, ale trzeba to przemyśleć głębiej. Ja ze swojej strony bym tam Huntera ani obecnie żadnego innego psa (nawet suki, która szuka domu w ogrodem) nie oddała.
  14. Wet mówiący, że kastracja to niepotrzebny i ciężki zabieg u psa, który ma we krwi ucieczki, jak zechce - nie jest dla mnie dobrym wetem, nawet jak pracuje w najbardziej zajebistej klinice na świecie ;) Pies nakręcony to nie jest pies latajacy sam z siebie non stop - np. był u mnie na DT pudel, który sam w sobie był psem energicznym, ale nie nakręconym, a w towarzystwie innego psa okazał się być zupełnie nakręconym. Uciekanie też jest kwestią względną - Hunter lubi sobie popolować, może uciec, pies poleci z nim - we dwóch będzie im raźniej. Psy uczą się od siebie dobrego, ale jeszcze szybciej - złego ;) No i zapoznanie na wybiegu też jest nietrafione - to nie chodzi o to, ile psów jest na danym wybiegu, tylko - czy pies zna ten teren. Jeśli zna, to jest "na swoim". Więc zapoznanie - oba psy na równych prawach, czyli na smyczach, na jakiejś łączce, gdzie nie ma natłoku zapachów psich z hotelu. Oczywiście, to jest tylko moje zdanie. Ja bym te wszystkie argumenty brała pod uwage przy wydawaniu takiego psa jak Hunter, żeby móc spokojnie potem spać i nie dzwonić codziennie, czy z psem wszystko okej.
  15. W chwili obecnej moim zdaniem nie, niepokojąca jest biegunka, brak apetytu, zatwardzenie...
  16. Powiem szczerze, że jeśli masz się stresować, to lepiej pójdź - dla swojego spokoju i zdrowia szczeniaka :)
  17. Jeśli nie ma zmian w zachowaniu ani niepokojących objawów, np. biegunki czy zatwardzenia, to bym obstawiała, że albo ta bułka, albo coś na żołądku siadło psiakowi.
  18. A dostawał coś nowego do jedzenia? Puszcza bąki? Robi kupę częściej, niż zwykle?
  19. Czekajcie, czy Wy tutaj piszecie, że nie wolno krzyknąć na psa? Albo w jakikolwiek inny sposób stosować, jak to Litterka ujęła wcześniej, "wzmocnienia negatywnego"? Czyli co, jak mam tymczasa, szczeniaka i pracuję (a mam szczęście w nieszczęściu pracować w domu), a szczeniak nagle stwierdza, ze nie interesuje go piłeczka/kaczuszka/gryzaczek/etc i zaczyna gryźć kabel, to mam wstać i zabawiać go czymś innym? I nie pracować, bo nie wolno krzyknąć "nie", tylko trzeba psa pozytywnie odciągać? Boże, to za co ja bym się utrzymała? Biedne te moje znerwicowane tymczasy, bo komendę "nie" albo "zostaw" znają bardzo dobrze, nawet powiedziałabym, że jako pierwszą po "chodź", a jakoś łażą za mną jak duchy - pewnie ze strachu :roll:
  20. Trudno to określić na podstawie zdjęcia. Macałaś ten brzuszek? Postaw psa na łapkach i pomacaj brzuch od dołu, gdy pies stoi - czy brzuch jest twardy, napięty, a pies pojękuje czy piszczy przy dotykaniu?
  21. Napiszę tego posta bez żadnych uprzedzeń, ale dla dobra psa. Jesteście pewne, że dwa hiperaktywne psy nie będą się wzajemnie nakręcać? Że Hunter nie będzie uciekał z drugim psem? Bo skoro drugi pies dotąd uciekał, to wątpie, zeby nagle przestał. Że opieka weta, który uważa, że kastracja to poważny zabieg, będzie odpowiednia dla psa chorego do końca życia? Że pies, który dotąd uznawany był za psa nie nadającego się do mieszkania (pod względem tego, że ma niespożytą energię), da radę spędzić czas od samego rana do 17 zamknięty w domu, a do tego grzeczny? Że Panstwo poświęcą mu na tyle czasu, żeby mieć z nim stały kontakt i go nadzorować, bo Hunter to pies potrzebujący zajęcia, a nie swobody? Że właściciel, którego niewykastrowany pies ucieka z domu (no, ale wraca :roll: ) i zapładnia suki w okolicy będzie dobry dla Huntera? Że oba psy, w tym niekastrowany samiec i Hunter, wykazujący pewne zachowania dominacyjne, dogadają się na terenie tamtego psa? Że Hunter nie bedzie reagował, jak jest napisane w peirwszym poście, agresją w stosunku do samca niekastrowanego, który może chcieć go zdominować? Że nagle Hunter nie potrzebuje ludzi, którzy będą poświęcać mu czas indywidualnie i pracować z nim, tylko swobody w bieganiu z innymi psami? Jeśli tak, to to jest dobry dom dla Huntera. Ale jeśli przy choć jednym pytaniu się zastanawiacie, to może warto to jeszcze przemyśleć, poprosić panią, żeby przyjechała ze swoim samcem i zapoznać oba psy na neutralnym dla obu gruncie, zobaczyć na własne oczy, jakie ma relacje ze swoim psem na obcym terenie, a także posłuchać, jak będzie chciała pracować z psem...
  22. [quote name='Saeta']Nie wiem skąd wzięłaś te informacje, ale nie są one prawdziwe. Wydaje mi się, że mowa jest nie o tym czy pies "radzi sobie dobrze na dworze również zimą", bo ma wystarczająco gęstą sierść, tylko w jaki sposób taka izolacja od człowieka wpływa na jego dobre samopoczucie. Ani rodzaj sierści, ani niezależny charakter, ani predyspozycje rasy do pracy jako pies pasterski czy stróżujący nie mają tutaj nic do rzeczy. Nie wyobrażam sobie border collie mieszkającego w kojcu. To by dla tego psa była kompletna klęska. Tak samo haszczak czy malamut, szczególnie gdy jest jedynakiem. Bez stałego towarzystwa człowieka te psy świrują! xxx52, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Kiedyś słyszałam jak pani Dorota Sumińska, odpowiadając w radiu na pytanie słuchaczki, co zrobić, żeby pies nie niszczył ogródka, odpowiedziała: "Albo się chce mieć psa, albo wymuskane rabatki". Ja wybrałam psa. Dorota Sumińska - przynajmniej dla mnie - nie jest żadnym autorytetem, jeśli już ktoś się powołuje na jej słowa ;) Co do tego, o czym jest mowa - to według tematu wątku, mowa jest o tym, czy wyżeł jest w stanie mieszkać w ocieplonej budzie zimą, a wiec chodzi o jakość pokrywy włosowej w odniesieniu do miejsca mieszkania - i Sybel ma rację. Widziałam również malamuty i husky (choćby w schroniskach), które nie miały, jak to nazywasz, stałego towarzystwa człowieka - nie świrowały. Wolę, żeby np. malamut mieszkał w kojcu i codziennie człowiek poświęcał mu odpowiednią ilość czasu, niż żeby mieszkał w mieszkaniu i zajmowanie się nim ograniczało się do trzech spacerów, w tym jednego długiego, i karmienia.
  23. Hodowca powinien zauważyć krycie u suki, ale równie dobrze suka mogła być pokryta tak, ze tego nie widział - przypadki chodzą po ludziach. Jeśli to rzadka rasa, to tym bardziej hodowca nie sprzedałby zaciążonej suki. Natomiast co do rasowości szczeniąt - czy suczka nie wychodziła na spacery, że szczeniaki miałyby być rasowe? Równie dobrze mogła być pokryta na spacerze.
  24. [quote name='IVV']Olu mowilas ,ze ten vet chce poprowadzic jej leczenie i przez ten okres czasu Perelka bedzie u Ciebie ( w sumie to bylo powodem by sunia nie jechala do Tereski),a teraz piszesz ,ze czekamy tylko na wyniki (?)[/QUOTE] Suka z tego co mi wiadomo, jest leczona cały czas. Wyniki mają wskazać, w jakim kierunku ma iść leczenie. A Perełka jest u MaDi, bo do tego czasu w klinice nie mogła przebywać, nie ma tam miejsc.
  25. A tymczas u TERESY BORCZ nie jest aktualny?
×
×
  • Create New...