Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. [quote name='yamayka']Wyciszanie - tak to się nazywało...? ;)[/QUOTE] A to u nas była zupełnie oddzielna historia - pierwszą rzeczą, która nauczyliśmy Jaxa (no, poza tym, że szczanie co jakiś czas w domu wcale nie jest fajne) było to, że dom służy do spania. Ew. do zabawy Z NAMI i do pracy, również Z NAMI. Dziś Jax calutki dzień (prócz samego ranka) przespał, w przerwach ćwicząc i zostając samemu.
  2. [quote name='Unbelievable']a jak przekazać swoją "energię" szczeniakowi który na nogach najchętniej byłby 24h/dobę, podczas gdy drugi pies któremu przekazuje się tą samą "energię", jest tak samo energiczny, chętny do współpracy i nadpobudliwy jak szczeniak, a jednak potrafi przespać większość dnia? :)[/QUOTE] U mnie na szczeniaki na DT wystarczała moja negatywna energia zgromadzona podczas ich darcia, wsparta soczystą "k*rwą" :diabloti: I nie było to broń borze szumiący wykrzyczane - było wypowiedziane przez zacisnięte zęby :lol: Na Jaxa też to doskonale działa :lol: - podobnie na obcy psy :evil_lol:
  3. Wpłaty zaktualizowane, dziękuję bardzo w imieniu Cinka :)
  4. Oczywiście, ja się z Tobą zgadzam. Dlatego podkreślam - to, że mi się bardziej podoba amstaff cięty nie sprawia, że hipotetycznie cięłabym go, mając hodowlę/głosowałabym za możliwością kopiowania/jestem przeciw zakazowi. Po prostu z poziomu mojej estetyki uważam, że nie cięty wygląda jak sierota :diabloti: Inna sprawa, że gdyby asty nigdy nie były cięte, to pewnie bym tak nie uważała, bo obecnie mam porównanie ;)
  5. [quote name='yamayka']Czyli to "cisza" czy też "klatka" działa po prostu jak powinno działać jakiekolwiek słowo przerywające zachowanie ("nie", "dość" itp)? Nie był tego uczony jakoś specjalnie?[/QUOTE] Nie właśnie ;) W momencie, gdy nie jest za bardzo nakręcony, to wystarczy "cisza" i jest cisza ;) A gdy się nakręci, bo np. psa widzi, to jest dodatkowo "klatka/do siebie". W sensie, że "cisza" występuje zawsze najpierw ;) Nie był tego uczony, bo nie było potrzeby - na palcach mogę policzyć sytuację, gdy szczekał, nie licząc towarzystwa kota ;) Przez pierwsze dwa tygodnie w ogóle nie wiedzieliśmy, że potrafi :lol:
  6. [quote name='engelina_88']No trochę nie trafione porównanie, skoro cięcie uszu i ogonów ogranicza się tylko do estetyki, a aborcja decyduje o dalszym życiu człowieka. A nawet dwóch człowieków.[/QUOTE] No poniekąd trafne - bo ani to, że uważam, że niektóre rasy kopiowane wyglądają lepiej, ani to, że popieram aborcję nie sprawia, że kopiuję te uszy czy kogoś do tego zmuszam/namawiam, czy namawiam i zmuszam kogoś do aborcji. Poza tym, w chwili aborcji to jest zarodek, płód - nie dziecko. Gdyby wówczas się urodziło, nie byłoby zdolne do przetrwania - ale to już temat na inną dyskusję, rozumiem, ze poglądy są inne i swoich nikomu nie narzucam. Po prostu nie rozumiem, jak można wyrażać do kogoś nienawiść z powodu poglądów, a tym bardziej tak - jak sama wspomniałaś - nieistotnych w obliczu innych spraw, jak estetyka ;)
  7. Zapraszam do Hekate na forum husky: [URL]http://forum.shusky.pl/viewtopic.php?t=4124[/URL] Sunia idzie na płatny DT bądź hotel, więc bardzo prosimy o deklaracje dla niej - wspomóżmy Husky Adopcje w jej utrzymaniu. My jako GA dajemy 50 zł/msc dla suni. Verba za to trafi do BDT.
  8. Hihi, no ba - jako 16letnie dziewczę postanowiłam zrobić taki przekręt, żeby teraz mówić, że niby nie mogę być wege, po prawie 10 latach :lol: To takie długo planowane kłamstwo :diabloti:
  9. Nie najważniejszy, ale dla mnie np. asty bez kopiowanych uszu wyglądają tragicznie :roll: W końcu każdy ma prawo do własnych upodobań estetycznych, a to, że ktoś lubi asty czy dobki z kopiowanymi uszami nie sprawi, że będzie je kopiować :roll: To tak, jakby oburzać się, że ktoś jest zwolennikiem aborcji w państwie, w którym zezwoleń na ten zabieg praktycznie się nie uzyskuje.
  10. Jeśli pies ogarnia, to jak najbardziej. My często swojego uczymy dwóch rzeczy na dwóch płaszczyznach naraz.
  11. Nawet lepiej byłoby może uświadomić tacie, żeby nie pozwalał mu leżeć ciągle przy sobie itd - u nas to przerodziło się w problem z zostawaniem, bo pies się zbyt związał z nami i wyprawiał cyrki, gdy nas nie było.
  12. Nie, oczywiście - chodziło o suplementowanie m.in. żelaza. Pozwól, że nie będę wyłuszczać dokładnie problemów zdrowotnych na forum publicznym. Odezwałam się tylko dlatego, że nienawidze fanatyków, którzy twierdzą: zawsze, każdy, wszyscy i nikt ;)
  13. Zawsze wiedziałam, że mój pies jest inny - nie mógl na początku za nic załapać proszenia, no wkurzał się niezmiernie, bo nie wiedział, o co chodzi, mimo że nakierowany robił dobrze. Co się okazało? Trzeba stać, żeby piesek zrobił "proś", bo jak siedze, to chyba jestem za nisko :lol: [video=youtube;p5X7FUxKQzQ]http://www.youtube.com/watch?v=p5X7FUxKQzQ[/video]
  14. Tylko skoro od nich wyszło w środe, to nie jest wina sklepu, tylko kuriera ;)
  15. A to się całkowicie zgadzam, nadmiar emocji jest tak samo szkodliwy, jak niedobór ;)
  16. No w przypadku zooplusa to się przeliczyłaś, bo to firma niemiecka i wszystko idzie z Niemiec praktycznie - klatka kennelowa u nich zamówiona szła tydzień równo, bo z Niemiec właśnie.
  17. [quote name='Karilka']Mnie nie szokują takie DT - bo normalnie, mało kto potrafi wychować WŁASNEGO psa a co dopiero takiego po przejściach.[/QUOTE] Dlatego też uważam, że w takim przypadku sami ci, którzy dają psa problemowego czy szczeniaka na takie DT, są winni często temu, że nie może on znaleźć domu ;)
  18. Owszem, na pewno. Prowadziła mnie jako maleńkie dziecko na diecie, bo mam alergię pokarmową na dość dużą liczbę produktów, prowadziła moją matkę po operacji, również na diecie. Do wegetarianizmu i innych odmian nie ma zastrzeżeń, jeśli są odpowiednio prowadzone - mówię o dietetyczce. Próbowała na wiele sposobów zmieniać dietę, suplementy - niestety, nic nie pomogło. To, czy lekarz jest wege, czy nie, nie ma żadnego znaczenia, jeśli ma naukowe podstawy i wiedzę - a ona właśnie takie posiada. Otóż to, tak samo mój, podobnie mój ojciec - w ogóle wg moich obserwacji, dieta w małym stopniu ma się do "zdrowotności", chyba że ktoś ma rzeczywiście bardzo niezdrową dla SIEBIE (tzn. za tłustą, za dużo przypraw, za mało konkretnych składników) dietę. Tak samo chorują i nie chorują znajomi wege, jak i ci nie-wege ;)
  19. No na szczęście lekarzy zawsze dobieram dobrze, więc tutaj obaw nie ma :lol:
  20. Nie każdy może - ja np. u siebie (jak i potem się okazało, znalazłam również inne osoby z tym problemem) mam duże kłopoty zdrowotne, nie jedząc mięsa w ogóle- wiem, bo próbowałam, nie dało się suplementować ani sztucznie, ani produktami pochodzenia roślinnego. I nie mówię tego ja, sobie a muzom, tylko to, co powiedział dietetyk i lekarz. Ale co, w takim razie - po co komu zdrowie, pokażmy, że kochamy zwierzęta i ich nie jemy, a reszta ma niższą moralność :roll: Niestety, ale tak brzmi część wypowiedzi - "mam wyższą moralność, kocham zwierzęta, nie jestem egoistką, bo jestem wege". Wydaje mi się, że o moralności, braku egoizmu czy kochaniu zwierząt świadczy nieco więcej, niż tylko dieta :roll: Jednocześnie od razu powiem, że nie popieram wchodzenia ludziom do talerza. Miałam TŻta wege, który kazał sobie gotować tylko wege, co dla mnie było niezdrowe, wkurzające i chamskie, gdy udawal, że mu niedobrze na widok kiełbasy (pomijam hipokryzję), obecnie mam TŻta bardzo "mięsożernego", czy, jak kto woli, "padlinożernego", bo i takie słowa od wege słyszałam :roll: i to też jest męczące - na szczęście, nie każe sobie gotować i rozumie, że ja nie mam potrzeby jedzenia mięsa codziennie. Co do wspominanych CYWILIZACJI mieszkających na północy - rozumiem, że oni są zacofani, bo mięso stanowi podstawę ich jadłospisu i raczej się to nie zmieni?
  21. [quote name='ladySwallow']Zapraszam do młodziutkiej spanielki Coffee, szukamy DS: [url]http://www.dogomania.pl/threads/222351[/url] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-cFEtI4GojBI/Ty08dJi49lI/AAAAAAAACe0/xyf0h98ujv0/s512/P2040037.JPG[/IMG][/QUOTE] Coffee znalazła dom :)
  22. [quote name='Dogo07']Dam ją na fb.[/QUOTE] Okej, dzięki - u nas jest na profilu GA jedynie.
  23. No, co z nią rozmawiam, to "już" je wrzuca :evil_lol: Ja jej powtarzam - jak się ma miękkie serce,to trzeba mieć twardą dupę...
  24. [quote name='yunona']Kaska za luty poszła :)[/QUOTE] Dzięki, dam znać jak dojdzie :) Może by fura wstawiła obiecane foty? :diabloti:
  25. Coffee już w domu stałym od kilku minut ;) Verba i Hekate jadą do dwóch fundacji po zdjęciu szwów po sterylkach.
×
×
  • Create New...