Jump to content
Dogomania

Linssi

Members
  • Posts

    5088
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Linssi

  1. [quote name='fridaoo']Linssi - czyli dopiero w poniedziałek mogłabyś psiaki zawieźć? i w takim razie jakie? bo ja juz się pogubiłam...:oops: Andzi córka nie pomoze w transporcie bo od piątku prawdopodobnie będzie w Nowym Sączu - nie wiem kiedy wraca....[/quote] Tak, najwczesniej w poniedzialek, bo musze odpoczac przynajmniej jeden dzien. Podroz w moim obecnym stanie bylaby czysta glupota i nieodpowiedzialnoscia, biorac pod uwage ze sypiam po 4-5 godzin. Nie wiem jak rozwiazac kwestie transportu. Szkoda, ze astka mimo wszystko nie pojechala, bo na dzien dzisiejszy nie byloby problemu, ktore psy nie pojada bo sie nie zmieszcza. Ja tez nie dam rady jezdzic w te i z powrotem, bo pracuje, mam sporo klopotow rodzinnych i do domu wracam o godz. 21, podczas gdy wychodze o 7 rano :oops: Chce zawiezc napewno Dine, bo ona jest w najgorszej sytuacji, w dodatku po sterylce, wiec nawet podroz pociagiem nie wchodzi w gre. Zaraz popatrze na transportowy, moze ktos bedzie jechal do katowic... Co do astki, to moze pani, ktora ja przywiozla do p.Ani zainteresowalaby sie jakas pomoca nam? poszukalaby jakiegos tymczasu czy cos...
  2. Niestety pojawil sie kolejny bezdomniak. Na moim osiedlu od kilku tygodni pojawia sie szorstkowlosa suczka (kiedys o niej wspominalam, kiedy opowiadalam jak jakas glupia baba ja przeganiala). Sunia zadomowila sie przy moim bloku. Sasiedzi ja dozywiaja, wiec zabiedzona nie jest. Sunieczka ogolnie bardzo wesola i przyjacielska o bardzo fajnym umaszczeniu. Bawi sie ze wszystkimi dziecmi, a dzis widzialam przez okno, ze z braku laku podrzucala sobie jakis kamyczek :loveu: Zajrzalam jej dzis w zeby i na moje niewprawne oko moze miec jakies 2 lata. jest tylko jeden OGROMNY problem. suczka wlanie ma cieczke i zaczynaja sie schodzic chetni panowie... nikt jej do domu nie wezmie :placz: Trzeba jak najszybciej myslec o sterylce, i to pewnie aborcyjnej. Tylko znowu kto ja przechowa po zabiegu? :placz::placz::placz: W poniedzialek raze z Ewelinka bedziemy ja focic i odrobaczac. ale co dalej? poki co mam tylko jedna fotke, zrobiona telefonem...
  3. Marlin, my nikogo nie skreślamy. Jesli nadal szukasz owczarka niemieckiego, to niestety ja nie pomoge, bo uwazam, ze onek po przejsciach nie jest dobrym pomyslem w sytuacji posiadania malych dzieci. Przemysl sobie sprawe, lub wstrzymaj sie z decyzja o adopcji psa do momentu, az bedziesz miala pewnosc, ze dzieci doroslego onka nie beda chcialy nosic na rekach, czy tez zabierac mu cokolwiek z pyska. Takie bidy, ktore musialy walczyc o przetrwanie, moga pomyslec sobie, ze znow ktos chce im cos odebrac i wtedy bedzie placz i rozczarowanie, bo pies ugryzl. Sama mowisz, ze zalezy ci na ich bezpieczenstwie, stad tez moja rada, ze bezpieczniej byloby dla was przygarnac jakiegos kundelka.
  4. Dostalysmy dzis wiadomosc o kolejnym wyrzuconym bernardynie. nie wiadomo czy benio jest dziewczynka czy chlopakiem. czekamy na dodatkowe informacje. zalamka... czy te wakacje nigdy sie nie koncza? skad nagle tyle bernardynow u nas??
  5. Jaaga, wolalabym jednak osobiscie zawiezc Dine do Ciebie....Ta pani od Luny, coz... jest dosc specyficzna ;)
  6. Erka, ale ja w tym tygodniu nie dam rady pojechac. Wzielam 2 dni urlopu zeby wywiazac sie z zobowiazan z drugiej pracy. Chodze spac o 3 nad ranem, wiec odpadam do niedzieli. Ewelinka tez nie da rady ze mna pojechac do soboty. Najwczesniej moge pojechac w poniedzialek. Choc nadal nie wiem jak upchniemy 2 duze suki, transporter i nas dwie...moje auto nie rozciaga sie niestety, a trzeba wziac tez pod uwage bezpieczenstwo podrozy (co jesli suki beda mialy jakies "ale" do siebie?)
  7. co z transportem astki od p.Ani na tymczas? slyszalam (lub czytalam) ze jest takowy zapewniony? ja mimo szczerych checi nie upchne 4 psow do mojego auta, w tym 2 duzych suk :shake:
  8. [quote name='beka']To ja wysyłałam zdjecia. Niestety pan nie jest tak zachwycony sunia jak my :([/quote] no to nie wie co traci. a jak Dina bedzie odzywiona i zadbana to jeszcze ludzie beda sie na nia gapic!! taka bedzie piekna!!
  9. Nie pochwalilas sie fachowym doradztwem :eviltong:
  10. Eh ta karma z Lidla... dobrze, ze maly przestal wymiotowac :multi: Erka pisalas, ze wyslalyscie zdjecia Diny jakiemus panu. napisz cos wiecej bo strasznie jestem ciekawa :cool3:
  11. Wiesz Erka, chodzi o to jak Baghera rozmawiala z Eliza. historie przelewow mozna sprawdzic bez problemu na swoim koncie. jesli znajomy wykonal przelew, to chyba nie jest klopot zeby przeslac Elizie potwierdzenie przelewu? nie wiem czy mozna mowic tu o krzywdzeniu kogokolwiek, bo Baghery nie ma na tym watku, co wiecej od jakiegos czasu sytuacja nie jest wyjasniona. jak by nie patrzec, cos tu jest nie halo
  12. ale my tu o nic nie walczymy. szukamy dla Diny mozliwie najlepszego domu i po prostu nie uznajemy pol-srodkow i koniec.
  13. Jagoda, nie mam zamiaru cie linczowac, bo bardzo nam, a przede wszystkim Bagherze pomoglas. I to nie ty, a ona powinna tutaj wejsc, przyjac na klate ochrzan, przeprosic i oddac Elizie pieniadze. edit: sprawdzalam dzisiaj... ostatnio aktywny 14.08
  14. [quote name='GoskaGoska']ona sie ostatnio logowala 2 sierpnia wiec pewnie juz na dogo nie wchodzi[/quote] 14 sierpnia... ale to jakby nie ma znaczenia, bo Eliza dzwonila do niej. jak mowila Ewelinka, wstyd i rozczarowanie :shake:
  15. [quote name='mag.da']Wpisałam jej Novika, jak proponowała Od-Nowa :) A jak mają na imię Bolechowickie? Szorstka to Rysia, a druga mała i mamuśka?[/quote] Mama nie ma imienia. Wszyscy wolaja na nia po prostu sunia ;)
  16. Baghera, co ma znaczyc ta sytuacja? To nie fair z twojej strony, biorac pod uwage, ze Stowarzyszenie nie mialo nic wspolnego z adopcja psa! Nie mozna takich rzeczy robic! Oddaj dziewczynom pieniadze, bo podejrzewam ze to juz kwestia czasu zebys znalazla sie na czarnych kwiatkach! :shake: Eliza, na jaka kwote faktura jest wystawiona?
  17. Marlin, nie chodzi o to, ze my straszne, okropne nie chcemy dac ci psa. Zalezy nam na odpowiedzialnym domu dla Diny, bo jak dotad takowego nie miala. Owszem, jestesmy przewrazliwione, bo zbyt duzo nieudanych adopcji jest w naszym regionie i zbyt duzo osob klamie nam w zywe oczy. Opinia zaufanej wolontariuszki jest dla nas bardzo wazna, tym bardziej, ze jest to osoba od dlugiego czasu dzialajaca na rzecz zwierzat. Nie twierdze, ze Dina mialaby zle u ciebie, ale nie mam pewnosci czy nie byloby za chwile zwrotu z pretensjami, ze ugryzla dziecko. Z takimi rzeczami mierzymy sie kazdego dnia! Kto wezmie odpowiedzialnosc na siebie, gdyby tak faktycznie stalo? Co do rozmnazania kotow, to nawet tego nie skomentuje. Brak slow i szacunku z twojej strony dla pracy osob, ktore bezdomnymi kotami sie zajmuja.:shake:
  18. Marlin, szczerze mowiac to myslalam ze to ty do nas przyjedziesz, bo my suni nie mamy na miejscu w kielcach tylko nadal u tamtego faceta...czyli na ulicy. wezmiemy ja do auta zawieziemy do ciebie, okaze sie ze sunia nie odpowiada twoim oczekiwaniom i co? mamy wrocic na ta wies i z powrotem ja wypuscic?
  19. Ewelinka pisala wczesniej, ze sunia jest bardzo lagodma, wsadzila jej reke do gardla zeby zaaplikowac tabletki na robaki, gmerala w jedzeniu i Dina nawet nie mruknela. Ale musisz byc swiadoma, choc pewnie nie musze ci tego pisac, ze trzeba sie liczyc z tym, ze nawet najbardziej lagodny i cierpliwy pies moze sie wkurzyc jesli dziecko bedzie przeginalo. a wtedy to nie bedzie wina psa. pisalas ze masz 7-miesiecznego pieska, wiec wnioskuje ze twoje dzieci sa obyte z obecnoscia psow. nam jest bardzo ciezko powiedziec jak sunia do dzieci, bo zadna z nas, ktore bylysmy wtedy u suni nie ma malutkiego dziecka, a poza tym sunia koczuje na ulicy... podejrzewam jednak, ze jesli bedziesz zwracac uwage tak samo na zachowanie psa wzgledem dzieci, jak i dzieci wzgledem psa, to nie powinno byc zadnych problemow. mozesz powiedziec skad jestes?
  20. Marlin78, czy jestes pewna swojej decyzji? wiesz, to nie chodzi o to, ze nie chcemy ci dac psa. ta sunia wiele przeszla... kazda zmiana otoczenia, ludzi, zapachow bedzie dla niej straszna. Dlatego nie wiem czy mozna tu mowic o "probowaniu" czegokolwiek. Co wiecej, pisalas na innym watku ze chcesz adoptowac onka. Bylas powaznie zainteresowana Sasza. moglabys to jakos wyjasnic? Oczywiscie mozemy sie spotkac, zobaczysz sobie Dine sama, ale musimy wiedziec, ze jestes zdecydowana, bo adopcja psa to nie jest kupno chleba w sklepie. to powazna decyzja. napisz cos o sobie. jakie warunki mozesz zapewnic Dinie...
  21. heeeej!! :multi:
  22. [URL]http://i730.photobucket.com/albums/ww310/ewelinka_m/IMG_4339.jpg[/URL] Przyczajony tygrys, ukryty smok :evil_lol: Musze sie pochwalic, gdyz dzielo to stworzylam wlasnymi rekami. Poza tym ty u mnie bylas, a inni nie :eviltong:
  23. Jaago, Erce z pewnoscia chodzilo o Ciebie ;) nie mamy dla suni innego tymczasu. Gdby nie to, ze mieszkam sama, w wynajmownym mieszkaniu w bloku i nie ma mnie calymi dniami, to bym najczetniej wziela sunie do siebie. Jestem totalnie w niej zakochana :loveu:
  24. kiedy bylysmy tam, podszedl do niej wielki pies sasiadow, ogromny wrecz... cos jak kaukaz ale chyba to nie byl kaukaz...w kazdym razie bardzo duzy. Dina grzecznie sie z nim przywitala, tamten sie rozejrzal i poszedl... nie bylo zadnej zadymy...ale moze to byla kwestia tego, ze to znajomy pies byl?
×
×
  • Create New...