Jump to content
Dogomania

Kinya

Members
  • Posts

    1023
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kinya

  1. Ten pan poseł to wielki zwolennik schroniska w Olkuszu i obrońca rafała pałki (właściciela tego przybytku). Posel: Andrzej Ryszka Proponuję także jego uczynić adresatem apelu, w końcu to ludzie go wybierają, tutaj namiary: Platforma Obywatelska - region Małopolska: Andrzej Ryszka Poniżej treść informacji prasowej jaką jego biuro niedawno wysyłało do mediów: "[FONT=Times New Roman]Olkuskie schronisko dla zwierząt to ośrodek niezbędny dla funkcjonowania miasta. Jego obecny zasięg to nie tylko sam Olkusz ale także ościenne miasta i gminy. Bardzo dużym problemem stały się możliwości lokalowe schroniska, które nie może przyjmować wszystkich zwierząt potrzebujących wsparcia, szczególnie w zbliżającym się okresie zimy.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Aby doszło do planowanej rozbudowy schroniska niezbędna jest zmiana w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego Pazurek-Rabsztyn-Bogucin Mały-Podgrabie, która leży w kompetencjach Gminy Olkusz. Na początku lutego poseł Andrzej Ryszka działając na wniosek olkuskiego radnego Jerzego Pandel, skierował zapytanie do Burmistrza Miasta i Gminy Olkusz w sprawie dokończenia budowy drogi Rabsztyn-Bogucin Mały. Jak się później okazało brak decyzji o zmianie miejscowego planu zagospodarowania wstrzymuje nie tylko budowę drogi, ale także ogranicza powiększenie terenu schroniska na Sikorce. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Interwencja posła miała zwrócić uwagę władzom Olkusza, iż zmiany powinny być przeprowadzone w optymalnie najkrótszym czasie. Właściciel schroniska dla zwierząt posiada już plan oraz środki na rozbudowę schroniska, a sporna kwestia gruntów, pierwotnie przeznaczonych pod drogę Pazurek-Bogucin Mały, rozwiązała się sama – właściciele działek wyrazili zgodę na poprowadzenie przez ich własność wnioskowanego odcinka drogi."[/FONT] :angryy:
  2. [FONT=Verdana]Witajcie![/FONT] [FONT=Verdana]Ponieważ już został tu przywołany wątek, który założyłam jakiś czas temu na Miau (Miau.PL :: Zobacz temat - Mordownia w Olkuszu - proszę o wszelkie informacje=) pozwolę sobie na parę uwag, może to choć trochę wyjaśni powtarzające się w postach wątpliwości.[/FONT] [FONT=Verdana]Ponieważ pracuję w mediach siłą rzeczy mam sporo znajomych "w branży" i już dawno postanowiłam nagłośnić sprawę Olkusza (sama wyciągałam stamtąd koty). Założyłam w/w wątek i co? Zaledwie kilka osób napisało do mnie na priva przysyłając pomoc dokumentacyjną (przede wszystkim zdjęcia zwierzaków i opisy danych sytuacji). Zaledwie jedna(!) osoba postanowiła czynnie włączyć się w konkretną pomoc (odwiedzanie schroniska, robienie zdjęć, obserwacja tego miejsca, zbieranie informacji). Za to otrzymałam kilka razy więcej maili z pretensjami (tak! tak! dobrze czytacie), że po co mieszam, trzeba chylić czoła przed panem Pałką i jego interesem („kto widział schronisko gdzie jest dobrze”, „bo jak się zezłości to nie wpuści nikogo do środka i przez ciebie nie wyjmiemy stamtąd zwierząt”), a zwierzakom pomagać przez wyciąganie ich z tego piekła, bo to jedyna droga. No i koronne argumenty „co to da”, „sama świata nie zbawisz” itp. I TO WSZYSTKO PISAŁY OSOBY Z FORUM, czynnie działające na rzecz zwierząt. Wiadomo, łatwiej wziąć zwierzę ze śmietnika niż podjąć bardzo czasochłonne, długofalowe działania, użerać się z urzędnikami wiedząc, że ma się do czynienia z lokalną kliką, gdzie każdy siedzi u każdego w kieszeni, analizować akty prawne, prowadzić wielogodzinne rozmowy telefoniczne, zbierać kontakty do osób, które mogłyby w czymś pomóc lub przynajmniej poddać jakieś pomysły, spisywać godzinami informacje rozpisane na tysiące świstków, a to wszystko kosztem czasu dla domu, rodziny itd. itp. I jeszcze w jak największej konspiracji, żeby nie strzelić sobie w stopę, nie wygadać się do kogo nie trzeba, nie wiedząc kto naprawdę chce pomóc, a kto stoi po drugiej stronie. Takie trochę stąpanie po polu minowym, w dodatku na odległość (jestem z Krakowa). [/FONT] [FONT=Verdana]Więc nie dziwcie się, że media nie chciały nagłośnić tej sprawy – po prostu brakowało dowodów, oni nie będą nadstawiali tyłka za zwierzęta. Potrzebują bardzo dobrej dokumentacji tematu, a tej cały czas brakuje. Wejście na teren schroniska z ukrytą kamerą to tylko jeden z niewielu elementów, w zasadzie bardziej robiony dla widzów siedzących przed telewizorem niż jako dowód dla sądu.[/FONT] [FONT=Verdana]Pomijam już fakt, że krakowski TOZ całkowicie się poddał po umorzeniu ich doniesienia przez prokuraturę – wiele razy usiłowałam porozmawiać z kimś od nich, chciałam zobaczyć dokumentację, zostawiałam im swoje namiary – cisza:shake: Już im się nie chce zajmować Olkuszem? Mają inne problemy (na pewno też)? - nie wiem. [/FONT] [FONT=Verdana]Dlatego strasznie się cieszę, że ARKA podjęła temat i jest taaaki odzew:multi:. Boję się tylko żeby tego potencjału nie zmarnowano. Po prostu.[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT]
  3. Dobrze, dzięki Patia! :) Wiem, że kolejna lapanka jest zaplanowana w sylwestra, dzisiaj będę się widziała z Tweety to dam Ci znać co i jak. Ja w moim telefonie czasem też mam to samo z sms-ami:shake:
  4. Teraz mam 5 rezydentów i nieustannie przewijają się tymczasy - nawet dzisiaj zawożę do nowego domku kicię, która była u mnie od września :multi: Oprócz tego są u mnie 2 bardzo stare, schorowane kocury (jednego wzięłam ze śmietnika w Wieliczce), których nikt pewnie już nie będzie chciał więc będą u mnie do końca. Teraz z Tweety walczymy o los kotów w Kłaju, mam w miarę niedaleko, więc staram się pomóc w łapankach tutaj jest link: [URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=86218&highlight"]Miau.PL :: Zobacz temat - Koty z K�aja. Prosimy o pomoc!!!!![/URL]=
  5. Tak Patia, dzwoniłam do Ciebie kiedyś w sprawie ogłoszeń, ale wtedy kotki były za małe, potem chorowały, potem szczepienia i coraz bardziej się do nich przywiązywaliśmy:oops: No i w końcu zapadła decyzja, że zostają z mamą;) Lusia po sterylce nieco przytyła, ale ma się dobrze, zmieniła całkowicie futerko (pamiętasz jak łysiała?), ma teraz śnieżnobiałe, jest puchata i czyściutka. Od niedawna zaczyna przychodzić do łóżka, u niej wszystkie takie procesy bardzo powoli przebiegają, ciężko zdobyć jej zaufanie. Długo uchylała się od wyciągnietej do niej ręki, teraz straszny pieszczoch z niej:multi: I tylko ma nawracające problemy z drogami oddechowymi, ale to już jej zostanie - skaza po Olkuszu:-( Dzwoniłam "do Czesiów";) w święta, kocurek był wtedy na wyjeździe :) Ładna fotka, bardzo się cieszę, że dobrze się miewa.
  6. Oto dzieciaczki Lusi: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/43/d761af1572c9d75cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/43/52ecfb8d71cbc28emed.jpg[/IMG][/URL] I z mamusią: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/426/881f7a1ab52c5eccmed.jpg[/IMG][/URL]
  7. [quote name='dogomanka_'] straszne co się teraz z bullowatymi dzieje.:shake:[/quote] Chyba pomału kończy się kolejna moda:shake: Wcześniej był szał na rottweilery, wiele z nich kończyło w podobny sposób kiedy zaczęła się moda na bullowate. Co będzie następne?:angryy:
  8. Łysa Mama (teraz na pewno dostanie nowe imię) już w swoim cudownym, ciepłym i troskliwym domku w Gorlicach. Pan przybiegł z 4 piętra do samochodu, porwał klatkę i uroczyście wniósł do mieszkania [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_biggrin.gif[/IMG] Pani nie było, akurat siedziała w pracy, ale wydzwaniała do domu pytając czy kicia już dojechała. Będzie miała cudownych właścicieli, jestem pewna [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/love.gif[/IMG] Moja mama powiedziała, że w Gorlicach mieszkają bardzo dobrzy i życzliwi ludzie, więc tylko się cieszyć [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Kicia była potwornie zestresowana, całą drogę spędziła wbita w kąt klatki, z pyszczkiem wciśniętym w sam róg [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Wyjęta w domku czmychnęła za wersalkę i tam pewnie spędziła sporo czasu. Ale pan stwierdził, że to przecież normalne, pewnie wyjdzie w nocy, a póki co postawił jej miseczki koło tej wersalki. Wszystko było przygotowane: Royale, rozmrożone mięsko, pan pytał czy kuwetka nie za mała [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/1luvu.gif[/IMG] Dzwoniłam do Joli, przekazałam dobre wieści; Jola akurat była w drodze do Wawy z kolejnym kocim transportem, więc na pewno napisze co i jak. A na koniec dowiedziałam się, że kicia - już gorliczanka to matka kocinki, którą pod koniec listopada zawiozłam do DS w Nowym Sączu. Nie będą miały daleko od siebie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG]
  9. :laola: Czekamy na zdjęcia z nowego domku!
  10. [quote name='Jola_K']Kocia mama juz w drodze do nowego domu jedzie tam przez Krakow gdzie spedzi jedna noc kotka rano byla zestresowana, mialam problem z jej schwytaniem :( martwie sie, ale Panstwo wybrali wlasnie ja, chcieli kotka po przejsciach mam nadzieje, ze w obu przypadkach wszystko bedzie dobrze podrozuje razem z kotka Bella, ktora ma domek w Krakowie Bella czekala na niego az 1,5 roku[/quote] Nic się nie martw Jolu. Rozmawiałam już z Anią, Kicia prześpi u mnie i jutro z rana jedziemy do Gorlic, do domku. Będzie dobrze :cool2:
  11. Jejku, ale się cieszę :multi: Domek i jeszcze forumowy... Cudownie!
  12. [quote name='Isabel']Kto pokocha Bielinka???[/quote] Ja już pokochałam... Ech, ta moja słabość do białasów...
  13. [quote name='weszka']Mojej mamie jest obojętny wygląd - byle to była kociczka młoda, kuwetkowa i baaardzo przytulaśna. Dobrze by też było gdyby tolerowała psy ale jeśli nie to damy sobie radę i bez tego.[/quote] No to nic bardziej pasującego niż "moja" Julka nie znajdziecie ;) Młoda, kuwetkowa, a przytulaśna tak, że mogłaby z miłości człowieka udusić :lol:. serio! Do psów ma dystans, może jakiś kiedyś ją zaatakował na podwórku skąd ją wzięłam? Do innych kotów przyjacielska i zdziwiona kiedy ją atakują. I nie przestaje mruczeć, nigdy nie widziałam kota, który traktorzy bezustannie :loveu:
  14. Wczoraj Figa, którą wzięłam półtora roku temu od P. Małgosi, wyła wieczorem... Bez powodu (bo zdarza jej się kiedy słyszy sygnał karetki czy straży, ale akurat nic nie jechało). Będę na pogrzebie.
  15. Ściągnęłam z telefonu na kompa i wysłalam Ci na maila.
  16. [quote name='Jola_K']a wczoraj ta kicia pojechala do nowego domku do Nowego Sacza :multi: w znalezieniu domu bardzo pomogla Kinya, za co bardzo, bardzo dziekuje :Rose: Panstwo szukali tygrysi, wyslalam trzy kandydatki, wybrali moje "oczko w glowie" czyli te mniejsza kocinke z kropka na nosie.. ale ze wzgledu na to ze zaczely jej lzawic oczka i dlatego ze jest mniejsza i w ogole takie swoje [I]osobiste[/I] powody mialam :oops:, zasugerowalam by moze te wieksza wybrali.. nie bylo problemu z podmiana kotek Kicia zamieszkala w duzej willi, ma za przyjaciela malego kundelka podroz spedzila na ramieniu Kinyi z zainteresowaniem obserwujac mijane swiatla samochodow, ich kierunkowskazy itp :lol: w domu prawie od razu rozpoczela zwiedzanie, nie yla bardzo zestresowana zmiana otoczenia, nowym miejscem mysle ze wszystko bedzie dobrze :) jak zwykle z ta rodzina pozostane w kontakcie, beda wiec wiadomosci i fotki :)[quote name='Jola_K'] Jolu, nie ma za co dziękować, fajnie, że się udało :multi: Mój brat był dziś z wizytą w nowym domku Kici. Maleńka ma sie dobrze, jeszcze nie ma imienia, bo kilkuletni synek państwa ma je wybrać, a że jeszcze nie mówi za dobrze to wymyśla i za chwilę sam zapomina jakie jej nadał [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Więc na razie głównie mówi Lesiu, bo dla niego wszystkie koty to Lesie (dochodził do ich domu kotek o takim imieniu). Kicia od samego początku zwiedzała kąty, w nocy niestety płakała (pewnie za rodzeństwem [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] ), ale rano zrobiła się jeszcze bardziej ciekawska niż wczoraj. Oby tak dalej to będę spokojna. Niestety jestem upośledzona technicznie i nie potrafię wstawić zdjęcia Kici, które dostałam mms-em, przesłałam Joli to może wrzuci. Jolu, umowę Ci podeślę pocztą. W tych wspaniałych wczorajszych okolicznościach przyrody, całym zamieszaniu o mało co nie zostawiłam jej razem z Kicią. No i strasznie mi głupio, bo zapomniałam przywieźć Ci obiecane klatki po moich gryzoniach [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] - potknęłam się o nie przy wejściu po powrocie do domu...
  17. Łaaaa!! Prawdziwa metamorfoza! Ciekawe czy charakterek też mu się na lepsze zmienił :cool3: Piękny! Czyściutki, zadbany, wyczesany:multi: Wielki szacunek dla Rodziców Patii:Rose:
  18. Też przebrnęłam przez całośc i całkowicie popieram przedmówczynię. Od siebie mogę jeszcze dodać, że zawiadomienie o jakimkolwiek przestępstwie można złożyć w KTÓREJKOLWIEK prokuraturze, w przypadku kiedy sprawa nie dotyczy ich rejonu MUSZĄ ją odesłać do prokuratury właściwej dla miejsca popełnienia przestępstwa. Btw: czy ktoś się orientuje jak zakończyła się sprawa, od której rozpoczął się wątek? Minęły ponad dwa lata...
  19. Wincenty (bo tak ma na imię biedak z osiedla) jest przede wszystkim bardzo przeziębiony, oczka zamglone i strasznie cieknie mu z nosa :-( Brzuszek jakby mniejszy, cały czas obserwujemy, wg wetki nie wygląda to na zapalenie otrzewnej, ale obserwujemy. Zważywszy, że biadak nie ma prawie zębów obstawiam też opuchliznę z głodu :placz: Niby dostawał jedzenie od mieszkańców osiedla, ale kiełbaski, skóry od słoniny i innych takich nie był w stanie przecież pogryźć. Miękką karmą chciał się wczoraj udławić, a już drobno pocięty filet z kurczaka mniej mu podchodził. [IMG]http://img152.imageshack.us/my.php?image=031020084rt4.jpg[/IMG]
  20. Kotek jest u mnie w domu gospodarczym, bo naprawdę nie mam go gdzie dać. To i tak lepiej niż pod chmurką, z której od wczoraj leje jak z cebra. Jest podejrzenie FIP-a, więc rokowania bardzo ostrożne :shake: Jak znajdę chwilkę to wstawię fotki, na razie jadę z nim do lecznicy. Byłam rano z Mufką w Krak-Vecie, doktor Sylwia wyjęła kici szwy, bo bardzo ładnie się zagoiło, spryskała ranę na łapce i zaleciła maść witaminową. Doktor Orzeł będzie na dyżurze we wtorek rano w Hucie, podjadę z nią i zobaczymy co powie.
  21. Podczas ostatniego pobytu w lecznicy zaczepili mnie państwo, którzy słyszeli moją rozmowę z wetką o bezdomniakach. No i dowiedziałam się, że w Wieliczce jest wyrzucony z domu kot, który koczuje na osiedlu obok przy śmietniku [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Ponoć jest dokarmiany, ale ma chore oczka i nikt go nie chce wziąć [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Ja już żywcem nie mam go wziąć, a nie mogę tam zostawić! Bardzo proszę o DT, dziś będę w lecznicy z czarnulą to podejdę i go poszukam.
  22. Martwię się o Mufkę, a konkretnie o jej tylną (zdrową) łapkę. Na niej się opiera, bo tę od strony uszkodzenia podwija. No i dzisiaj zauważyłam, że łapka jest na kości wytarta aż do rany. Strasznie sie boję czy to nie odleżyna :-( Mufka zgodnie z zaleceniami wetów niewiele się rusza, w zasadzie codziennie wypuszczam ją na jakieś 10 minut w łazience podczas sprzątania transporterka. Bardzo się rwie do chodzenia, ale ograniczam jej to, pozwalam na tyle żeby mięśnie poruszała. Nie jest to duże, ale martwię się czy nie będzie powiększać:shake:
  23. [quote name='magdyska25']Bajeczka już w nowym domku:multi::multi::multi:. [SIZE=1][B]Ehh smutno bez tej małej łobuziary.....chyba ukojenia poszukam w następnym tymczasie;).[/B] [/SIZE][/quote] KONIECZNIE! ;)
  24. Jakieś wieści z nowego domku kocurka?
  25. Ok, tak zrobimy. Ona cały czas mało je, dzisiaj już trochę skubnęła. I nie wiem jak to się stało, ale dopiero wczoraj w Arwecie zauważyłam, że ona nie ma całego ogona :-o Wet stwierdził, że ostatni krąg jest złamany, więc to na pewno nie była interwencja chirurgiczna :shake: Ile ta biedaczka musiała wycierpieć:-(, a taka jest kochana i grzeczna.
×
×
  • Create New...