-
Posts
160 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by niechorzynka
-
złapać skur..... i zrobić to samo....oko za oko....
-
Ma 2 miesiące i czas do weekendu.Żmigród.Ma dom,oby na zawsze:)
niechorzynka replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
i jak z suńką?? coś wiadomo?? -
bo np....ktoś nie może mieć kota albo ich po prostu nie lubi.... nie możecie skreślać kogoś bo pracuje....większość ludzi którzy mają psy pracuje, i jakoś psy są zupełnie normalne...nie mówię o jakiś skrajnych przypadkach
-
przypomniało mi to moment odejścia mojej suni....była ciężko chora, nie było już dla niej ratunku, to była jedyna pomoc jakiej mogłam jej udzielić-pozwolić odejść.... pamiętam jak lekarz wbił igłę, wtuliła się we mnie, popatrzyła w oczy tak jak by mówiła "nie płacz, tam mi będzie dobrze"
-
Ma 2 miesiące i czas do weekendu.Żmigród.Ma dom,oby na zawsze:)
niechorzynka replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
spadła maleńka... -
Ma 2 miesiące i czas do weekendu.Żmigród.Ma dom,oby na zawsze:)
niechorzynka replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
podnoszę suńkę -
Mądre, bardzo mądre słowa... ja ostatnio usłyszałam że "żeby dobrze wychować psa, potrzeba trochę cierpliwości i duuuużo miłości"... i ja wierzę że to wystarczy...mi wystarczyło dla mojej psinki...14 lat miłości :)
-
[quote name='an1a']Nie należy dziecka puszczać samopas do jedzącego psa, nie obarczaj psa taką odpowiedzialnością i zaufaniem. Dziecko się pilnuje jak nie rozumie, a później tłumaczy jak już potrafi zrozumieć.[/quote] Dokładnie to miałam na myśli :):):)
-
[quote name='Agata_B']A jak są w domu małe dzieci? One nie rozumieją, że jak pies je to sie nie przeszkadza. Dog_master - dokladnie.[/quote] Nie wiem czy nie rozumieją...mój chrześniak miał niewiele ponad rok jak jeszcze Pusia z nami była. Jak tylko próbował podejść do niej jak jadła mówiło mu się "nie wolno bo Piesek je" i zabierało się go od Pusi....Nie wyobrażam sobie żeby nie pilnować dziecka jak w domu jest pies- nawet najspokojniejszy a już na pewno jak pies je.
-
[quote name='an1a']Na podstawie mojego psa - warczącego przy misce i kości. Przede wszystkim je na komendę, czyli grzecznie czeka aż nasypię jedzenie i powiem "jedz", dorzucanie smakołyków podczas jedzenia - najpierw z uprzedzeniem słownym, że chcę mu coś dać, czyli np. "Nero masz", on się odwracał w moją stronę i widział rękę z jedzeniem. Kojarzy teraz ręka=coś dobrego. Robienia czegoś celowo przy psie jak je nie popieram. Mogę ewentualnie powiedzieć "Nero przesuń się" jak chcę otworzyć szafkę. Wydaję komendę i dotykam grzbietu, żeby wiedział w którą stronę ma się odsunąć. Zawsze jest pochwała "dobry pies". [B]niechorzynka [/B]czasem sytuacja wymaga np. sięgnięcia po coś obok psiej miski przy jedzeniu. Pies może wtedy zacząć warczeć i nie powinno się tego zignorować. Głaskania i grzebania przy psie nie popieram i uważam za niepotrzebne. Ja swojego psa karcę za warczenie, ale to jest MÓJ pies i wiem, że mogę i to pomaga.[/quote] Moja Punia (*) warczała jak chciało się zrobić coś przy misce jak ona jadła... tak jak mówisz, jak trzeba było po coś sięgnąć przy misce, to jej się nie podobało, tak było od szczeniaka i nie próbowaliśmy jej tego oduczyć bo rozumieliśmy że to jej miska i ma prawo jej bronić. Po prostu przestawiliśmy miskę w takie miejsce gdzie nie trzeba było nigdy po nic sięgnoć, chyba że coś przypadkiem tam spadło to podnosiło się jak Pusia przestała jeść.....trochę zrozumienia dla pieska i po kłopocie
-
przepraszam za pytanie, ale czy którakolwiek z was lubi jak ktoś ją głaszcze przy jedzeniu, zabiera talerz bądź w nim grzebie?? Co ma na celu zabieranie psu miski i zabranianie mu walczenia o nią....jak już mamy psa traktować jak domownika to na całej lini...jak się domyślam wam nikt nie zabiera jedzenia z buzi bądź talerza z przed nosa....
-
no to chyba nie namieszali aż tak bardzo bo 8 tyg. to 2 miesiące :)
-
Atos- Kapsel nareszcie znalazł dom! Spędzi święta w domu! :)
niechorzynka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
ponownie podnoszę -
Atos- Kapsel nareszcie znalazł dom! Spędzi święta w domu! :)
niechorzynka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
podnoszę piesia -
Atos- Kapsel nareszcie znalazł dom! Spędzi święta w domu! :)
niechorzynka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
przepraszam za nic nie wnoszące wtrącenie ale czy on nie jest dość blisko spokrewniony z rasą "Niemiecki terrier myśliwski"?? Wydaje mi się że ma sporo cech tej rasy, może to by coś dało w szukaniu domku... -
MARS...chyba czas odpuścić...to jak "walka z wiatrakami"...bo co wywoływać kolejne niepotrzebne dyskusje nie mające żadnego konkretnego celu ani sensu...
-
akurat też tak uważam. ale skoro mysliwy bezmyślnie oddał niecelny strzał i widział że zwierze cierpi, powinien oddać strzał kończący życie stworzenia a czekać aż samo w męczarniach umrze...o tym mówię
-
co do tej sytuacji....to mogę powiedzieć tylko jedno...jak dla mnie jednak ten myśliwy nie powinien strzelić...był w miejscy publicznym, istniało za duże ryzyko postrzelenia człowieka (gapiów), i przypuszczam że to było poniekąd przyczyną braku precyzyjnego strzały co za tym idzie niepotrzebnego cierpienia zwierzęcia-które nie stwarzało realnego zagrożenia, więc nie było oddania strzału. Poza tym jeżeli oddał już niecelny strzał, powinien zwierzę "dobić"(pewnie oderwę za to stwierdzenie) a nie patrzeć na jego agonię...takie jest moje zdanie. A teraz czekam na lincz.
-
MARS..gratuluję cierpliwości...ja się poddałam...co nie znaczy że zdanie zmieniła, ale takie słowne przepychanki są bezsensu...nie trafia żaden argument, a ja się nie da go obalić to się go wyśmiewa...
-
czytam temat od początku i nie zauważyłam żeby ktoś upierał się że bez myśliwych coś się zawali...były głosy co myśliwy znaczy w łańcuchu, ale nie że bez nich by się coś stało...prócz gorszej gospodarki wg mnie...ale ja się z dyskusji wyłączam bo uważam ją za głupią, bezsensowną, nie lubię jak ktoś nie potrafiąc uszanować czyjegoś zdania w sposób niemiły wpiera swoje zdanie, będąc przy tym głuchym na jakiekolwiek argumenty...szanuję wasze zdanie, i wasze poglądy i proszę o to samo względem mojej osoby
-
szczerze...może 1 na 100 kłusowników zabija przez głód....oni dopiero mają z tego kasę...nie rozliczają się z kołami, nie mają ograniczeń co do wieku i rozmiaru... sorry ale ten kto wierzy że kłusownik zabija z głodu jak dla mnie jest naiwny...
-
przecież napisałam że oni walczą z tymi złymi, że zdarzają się ci źli...ja cały czas nie twierdzę że wszyscy są cudowni...ale znowu wy twierdzicie że wszyscy są źli...
-
z przymusu na pewno nie, z pasji...poniekąd tak...ale kierują nimi także inne pobudki o których mówić nie będę bo za raz i tak usłyszę że nic nie wiem, że rzucam sloganami....nie będę nikogo przekonywać do swoich poglądów, tak jak mnie nikt nie przekona do swoich...
-
dziękuję za wyjaśnienie debilowi co znaczy chroniony...taka subtelna różnica "okres ochronny" a "gatunek chroniony"... [FONT=Arial,Helvetica,Geneva,Sans-serif,sans-serif][SIZE=-1] "Żeby zostać myśliwym, trzeba wystosować podanie do zarządu jednego z takich kół o przyjęcie na staż, który trwa jeden rok i w czasie którego prowadzony jest dziennik stażysty informujqcy 0 postępach i zaangażowaniu kandydata w prace koła. Po odbyciu stażu czeka nas kurs łowiecki i trwa on sześć osmiogodzinnych sesji, a następnie egzamin lowiecki skladajqcy się z części pisemnej (test 100 pytań) i części ustnej (zestaw 3 pytań do wylosowania). Jeżeli wszystko wypada pomyślnie, stajemy się pełnoprawnymi członkami i otrzymujemy legitymację Polskiego Zwiqzku Łowieckiego, ale polować jeszcze niestety nie możemy. Następnym krokiem są badania lekarskie i testy psychotechniczne, kolejnym - podanie do Wojewodzkiej Komendy Policji 0 zezwolenie na zakup broni myśliwskiej. Policja przeprowadza wtedy wywiad środowiskowy, sprawdza niekaralność i jeśli kandydat spełnia wszystkie wymogi, otrzymuje pozwolenie na zakup broni, ważne 30 dni. Następnie dokonuje się rejestracji, która upoważnia nas do otrzymania Legitymacji Posiadacza Broni[/FONT]. (...)[FONT=Arial,Helvetica,Geneva,Sans-serif,sans-serif][SIZE=-1] Istotną rzeczą jest jeszcze to, że dopiero po trzech latach stażu w PZŁ i pomyślnym złożeniu kolejnego egzaminu łowieckiego, uzyskujemy uprawnienia selekcjonera, pozwalające na odstrzał samców zwierzyny płowej, czyli: jelenia-byka, sarnę-kozła, daniela-byka, łosia-byka." ([/FONT][FONT=Arial,Helvetica,Geneva,Sans-serif,sans-serif][SIZE=-1]Przedruk z majowego, 2003 wydania ”ZN")[/FONT]